Skocz do zawartości


Zdjęcie

Mąż – alkoholik – jak zmusić do leczenia


30 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Prawo

Admin Prawo

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 671687 postów

Napisano 04 czerwiec 2011 - 00:01



Komentarz do artykułu: Mąż – alkoholik – jak zmusić do leczenia

#2 Guest_anna

Guest_anna
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2011 - 00:01

maż alkoholik

#3 Guest_iwon

Guest_iwon
  • Goście

Napisano 21 lipiec 2011 - 00:10

tylko tyle?????????

#4 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 21 lipiec 2011 - 00:11

mam ten sanm problem napisz cos wiecej

#5 Guest_Zona alkoholika

Guest_Zona alkoholika
  • Goście

Napisano 30 maj 2012 - 14:45

To co się tu czyta.....miodzio! Tylko kto jest w stanie zmusić alkoholika do leczenia zamkniętego??? Żaden Sąd, żadna instytucja.......jeśli mąż powie nie-nie ma odwołania!
Mój mąż jest uznany za alkoholika przez biegłego! Sąd nakazał leczenie odwykowe dochodzące i co??? Nic!!! Nikt i nic nie może zrobić!! Żona alkoholika może tylko cichutko popłakać w kąciku!!! Alkoholik ma prawo żona i rodzina nie!!!! Nie chce mi się nawet pisać o tym-bo i po co???? Nic tego nie zmieni i nie wypisujcie głupot! Kurator który przyjeżdża na wizyty /raz w miesiącu/ nawet widząc męża pijanego mówi że tego nie jest w stanie stwierdzić bo nie ma alkomatu! Kpina nic więcej!! Nic dodać nic ująć!!!!!

#6 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 30 maj 2012 - 23:09

To co się tu czyta.....miodzio! Tylko kto jest w stanie zmusić alkoholika do leczenia zamkniętego??? Żaden Sąd, żadna instytucja.......jeśli mąż powie nie-nie ma odwołania!
Mój mąż jest uznany za alkoholika przez biegłego! Sąd nakazał leczenie odwykowe dochodzące i co??? Nic!!! Nikt i nic nie może zrobić!! Żona alkoholika może tylko cichutko popłakać w kąciku!!! Alkoholik ma prawo żona i rodzina nie!!!! Nie chce mi się nawet pisać o tym-bo i po co???? Nic tego nie zmieni i nie wypisujcie głupot! Kurator który przyjeżdża na wizyty /raz w miesiącu/ nawet widząc męża pijanego mówi że tego nie jest w stanie stwierdzić bo nie ma alkomatu! Kpina nic więcej!! Nic dodać nic ująć!!!!!


Trzeba się było nie znęcać nad nim psychicznie i fizycznie.

#7 Guest_zonkil1

Guest_zonkil1
  • Goście

Napisano 31 maj 2012 - 13:10

nie wiem o co chodzi dla - zniecierpliwiony


napisze tak. mąż jest uzależniony a wszyscy wkoło są współuzależnieni. Niestety ci wszyscy też potrzebują leczenia i pomocy specjalistów.
potrzebna jest wam wszystkim terapia a dla męża terapia wstrząsowa. musi spaść na same dno i albo się odbije albo upadnie. wiem na pewno że nie ma życia, szczęśliwego życia, z takim człowiekiem.

wokoło nas jest pełno ośrodków w których uzyskasz pomoc. pomoc dla siebie. zapomnij na razie o nim. ma 18 lat więc niech robi co chce.
bardzo pomocne są grupy wsparcia. warto z nich skorzystać, sama się wygadasz a jeżeli nie lubisz mówić to przynajmniej posłuchasz i dowiesz się jak inne kobiety, mężczyźni walczą z takim problemem.

polecam tez ksiazki - "koniec współuzaleznienia" "samarytanka"

#8 Guest_zonkil1

Guest_zonkil1
  • Goście

Napisano 31 maj 2012 - 14:33

kolejna ksiazka " buty mojego meza"

#9 Guest_matka

Guest_matka
  • Goście

Napisano 03 styczeń 2013 - 05:28

to jest bzdura i to kompletna. Moj syna pomimo nakazu dobrowlnego leczenia nie chce sie poddac. Wszelkie argumentacje, prozby, tlumaczenia nie pomagaja. ma swoje Ja i dalej chleje. Traci wszystko: rodzine, dzieci prace i to nie pomaga. Chce sie zapic sie na smierc ale tylko na, satarych rodzicow wykancza. U nas w Polsce istnieje dokladny przepis: musi wyrazic zgode a On nigdu zgody nie wyarzi , a przymus to jest pogwalcenie praw czlowieka i kolo sie zamyka. Dochodzi do tego ze mowi wszedzie i wobec ze nas wszystkich wuykonczy., Nie pracuje, wyciaga pieniadze itp. Jestesmy zmeczeni, pomocy znikad. I kolo sie zamyka bo nikt nawet ze znajmoch ktorzy sie odsuneli nie beda wtraca sie w cudze sprawy....co robi. przepisy a ich jest duzo , nie sprawdzaja poniewaz przewaznie sprawa rusza na forum urzedniczym poruszana jest po pol roku a pol roku to jest b.pozno....jak z tego wybrac bo zadne argumentacje nie pomagaja.A On ma dopiero 32 lata i dwoje dzieci..

#10 Guest_matka

Guest_matka
  • Goście

Napisano 03 styczeń 2013 - 05:36

masz racje...uzalezniony nigdy nie powie ze to on jest chory.wszyscy dookola tak, nawet matka ale tylko nie on. a ze u nas jest takie prawo ze nie wolno nikogo do nieczego zmusic wiec taki uzaleniony robi z nami co chce.bo nikt mu nic nie zrobi pomimo nakazu, pryzmusu a nawet prosby o dobrowolne leczenie.....zmienic prawo, uznac chorbe zalkoholowa z a jeden z najpowazniejszych chorob i pryzjmowac do szpitali w czasie upojenia alkoholowego na leczenie, bo chora jest sytuacja, ze alkoholik musi by b. trzezwy przy przyjeciu do szpitala, bo inaczej nie pryzjma. Po co sa lekarze,instytucje psychoterapeuci bo przeciez alkoholik zawsze bedzie pod promilami, a jak jest trzezwy to nie pojdzie.Chore prawo

#11 Guest_-praw-ja_jagienka

Guest_-praw-ja_jagienka
  • Goście

Napisano 03 styczeń 2013 - 13:55

Nie słyszałam, żeby ktokolwiek pod przymusem wyleczył się z choroby alkoholowej. To musi być świadoma decyzja alkoholika, to on musi chcieć leczyć się, to on musi przyznać się do faktu bycia alkoholikiem. Nie wystarczy niestety, że rodzina bardzo chce.

#12 Guest_córka

Guest_córka
  • Goście

Napisano 19 luty 2013 - 20:08

moj ojciec zaczal pic od 9 lat. teraz jest coraz gorzej. robi awantury, mama nie wytrzymuje psychicznie, my z reszta tez. nie chce sie podac leczeniu i nic nie da sie z nim zrobic. czasami mam ochote poswiecic wlasne zycie by on w koncu zrozumial ile krzywdy nam robi.

#13 Guest_-praw-ja_jagienka

Guest_-praw-ja_jagienka
  • Goście

Napisano 19 luty 2013 - 21:04

...czasami mam ochote poswiecic wlasne zycie by on w koncu zrozumial ile krzywdy nam robi...

Swoje życie zostaw w spokoju ponieważ nie masz żadnej pewności, że po jego utracie ojciec nie zacznie jeszcze bardziej pić... z żalu po utracie córki.

#14 Guest_Anna

Guest_Anna
  • Goście

Napisano 24 marzec 2013 - 23:43

Nie mam już siły żyć, to takie trudne z alkoholikiem. Mój mąż pije już około 20 lat. Nic nie chce ze sobą zrobić. Mój syn poważnie sie rozchorował gdzie przyczyną może być stres.Mążjednak nic sobie z tego nie robi. Obiecuje, że już nie będzie a na drugi dzień robi swoje. Ubliża, poniża nas i ciągle jest podpity albo upity. Co zrobić?

#15 Guest_Angela

Guest_Angela
  • Goście

Napisano 24 sierpień 2013 - 00:01

moj ojciec od zawsze ubliza wszystkim czlonkom rodziny poniza dziennie pijąc ...odkad pamietam slysze k... szm.. itd jak mozna go oddac na przymusowe leczenie??

#16 Guest_kinga

Guest_kinga
  • Goście

Napisano 16 wrzesień 2013 - 11:38

jak możesz mu pomuc?załatw mu leczenie w oddziale zamknietym przez sąd nic innego zrobic nie mozesz .Musisz miec duzo siły i cierpliwosci.Muj maż pil 3 lata obecnie jest po leczeniu zamknietym na ktore sam sie w koncu zgodzil narazie nie pije 5 miesiecy to nie znaczy ,że nie zacznie ale zawsze jakaś szansa jest.Ciezko jest życ z takim czlowiekiem nawet bardzo ciezko ale jak sie kocha zrobi sie wszystko.Ja terz nie mialam juz sil poddawalam sie ,a z drogiej strony chcialam mu pomuc bo nie moglam patrzec jak krzywdzi sam siebie i innych.Alkoholizm to wstretna choroba nie uleczalna wiec zawsze jest ryzyko trzeba byc dobrej myśli.KTO NIE SZUKA SPOSOBOW,SZUKA POWODOW.Aty zapisz sie na grupe wsparcia dla wspoluzaleznionych to bardzo pomaga .

#17 Guest_osaczona

Guest_osaczona
  • Goście

Napisano 16 wrzesień 2013 - 15:36

To co się tu czyta.....miodzio! Tylko kto jest w stanie zmusić alkoholika do leczenia zamkniętego??? Żaden Sąd, żadna instytucja.......jeśli mąż powie nie-nie ma odwołania!
Mój mąż jest uznany za alkoholika przez biegłego! Sąd nakazał leczenie odwykowe dochodzące i co??? Nic!!! Nikt i nic nie może zrobić!! Żona alkoholika może tylko cichutko popłakać w kąciku!!! Alkoholik ma prawo żona i rodzina nie!!!! Nie chce mi się nawet pisać o tym-bo i po co???? Nic tego nie zmieni i nie wypisujcie głupot! Kurator który przyjeżdża na wizyty /raz w miesiącu/ nawet widząc męża pijanego mówi że tego nie jest w stanie stwierdzić bo nie ma alkomatu! Kpina nic więcej!! Nic dodać nic ująć!!!!!


Trzeba się było nie znęcać nad nim psychicznie i fizycznie.

"kastrować trzeba... Trzeba kastrować sprawców i i ich męskich potomków tak aby działania , które podjęli okazały się daremne... dlaczego panie kastrować? Nie pytaj, czyń com Ci nakazał..."

koniec cytatu.

#18 Guest_kaja

Guest_kaja
  • Goście

Napisano 12 październik 2014 - 16:14

To wszystko bzdury...! Szara rzeczywistość jest zupełnie inna, brutalna i jak alkoholik, który od lat niszczy rodzinę od wewnątrz sam się nie zgodzi, nic mu zrobić nie można. Cholerne prawo chroni alkoholika, nie żonę i dzieci, które wyrastają na zakompleksionych ludzi, niepotrafiących normalnie funkcjonować i często wpadają w nałogi, czy nie lepiej byłoby takiego snoba zmusić do leczenia, żeby ochronić kilka osób przed skutkami jego pijaństwa? Politycy obudźcie się, nie zajmujcie się tylko walką o stołki, dzisiaj jest wam dobrze, co będzie za chwilę nikt nie wie, nie wiecie co was jeszcze może spotkać, dlatego postawcie się w naszej sytuacji i coś z tym zróbcie!!!

#19 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 12 kwiecień 2015 - 19:01

wszyscy umia radzic terapie tylko co do czego nikt z alkoholikiem nie morze zrobic on ma prawo zuza

#20 Guest_vv

Guest_vv
  • Goście

Napisano 28 listopad 2015 - 21:58

zanim ktoś z góry wezmie się za bandytę a on dowie się, że co się na niego szykuje - wymorduje rodzinę....dzięki za taką pomoc



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych