Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czym jest "Niebieska Karta"


174 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Prawo

Admin Prawo

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 671847 postów

Napisano 08 styczeń 2011 - 14:01



Komentarz do artykułu: Czym jest "Niebieska Karta"

#2 Guest_Robert

Guest_Robert
  • Goście

Napisano 08 styczeń 2011 - 14:01

Zastanawiającym jest fakt, iż w państwie gdzie powołanych jest wiele "dziwnych" instytucji np. jak PCPR, dzielnicowy musi mieszać się w sprawy, które tak naprawdę nie interesują policji. Ponadto to omnibus bo wszędzie musi zaistnieć. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Wielu małożonków najpier wszczyna kłótnie z prozaicznych powodów i podczas zakałdania niebieskich kart dosłownie zmyśla różne powody jak np. znęcanie się psychiczne i fizyczne - co jest czynem rozciągniętym w czasie i trudno ocenić w pierwszy etapie prowadzonej interwencji czy istotnie takie zachowanie sprawcy wyuczerpuje znamiona artykułu 207 Kk. A jeszcze trudniej jak interwencja przeprowadzana jest po raz pierwszy i zawiera w nk wszelkie możliwe oświadczenia przez poszkodowaną czy poszkodowanego. Jeszcze ciekawsze są, prawie z pogranicza fantazji uzasadnienia lub opisy znęcania. Nie uważam za stosowne wysyłania dzielnicowego w do rotrząsania nk. Takie sprawy powinny być zgłaszane bezpośrednio na policję do wydziałów kryminalnych celem wszęcia odpwiedniego postepowania, a nie dzielnicowy będzie wydłużał stan działania i w jakim celu, do czego. Tu mamy przykład biurokracji i wydłużania czasu trwania postępowania, bo tak naprawdę nic się nie zmieni po jego wizycie.W takich sprawch jak zawiadomienia z 207 oraz pochodnych jest umażane z powodu braku znamion przestępstwa. Nowelizacja ustawy o przemocy w rodzinie nic nie wnosi poza pewnymi zapisami, bo prokuratorzy "boją" się ja stosować. Poandto prokuraturzy z nie ukrywaną niechęcią prowadzą sprawy z 207. W takich sprawach muszą mieć "czyste wyjście" na sprawcę. Trzeba im "100 tyś świadków" bo w innym przypadku prokurator nic sam z siebie nie zrobi bo nikt nie potwierdzi faktu znęcania no chyba, że 4 ściany domu, które najwięcej wiedzą. Żaden z sąsiadów nic na protokól nie powie , a napewno nie dzielnicowemu. Ale jak przyjedzie telewizja , kazdy swoje 5 groszy wrzuci aby zaistniec medialnie. Więc napier PCPR, a policja niech robi to do czego jest ustawą powołana bo jak na razie wszędzie jej pełno, a tak naprawdę w tych dziedzinach gdzie nie powinno. Chętnie podyskutuje na temat nk bo według zarządzeń policji wystarczy przekląć i powinni robić nk to zakrawa na paranoję. Może warto przekonsultować ten problem i określić odpowiednie symptomy dzięki którym możliwe będzie skuteczne działanie. Jak na razie to jest "chore", że ofiara przemocy - myślę tu o faktycznej - a nie tylko wymyślonej, mieszka z nim po zakończeniu procedur czy zatrzymaniu do wytrzeźwienia pod jednym dachem i koło się zamyka. Niejednokrotnie ofiara przemocy pije ze sprawcą alkohol i to jest w 97 % powodów NK to chęci pozbycia się męża, bo ludzie posłuchają w telewizji wyrwanych z kontekstu wywodów domorosłych prawników czy nie dokońca zorientowanych rzeczników policji i innych fundacji i myślą że wiedzą wszystko. Wszystkie te procedury sa zawiłe i jak widac nikt nie mysli nad ich uproszczeniem

#3 Guest_Robert

Guest_Robert
  • Goście

Napisano 08 styczeń 2011 - 14:05

I jeszcze jedno ;
Gminne Komisje Rozwiązywania Problemów Alkoholowych powinno się rozwiązać. Ci ludzie tam pracujacy biorą pieniądze za nic. Ta komisa nie ma narzędzi prawnych aby skutecznie działać w tym kierunku w którym jest powołana. Czemu? Brak uregulowań prawnych dajacych im większy zakres uprawnień

#4 Guest_Janek

Guest_Janek
  • Goście

Napisano 02 marzec 2011 - 21:41

Czytam to wszystko - powiem krótko, żałosne. Żona całe życie mnie poniża, w czasie mojej nieobecności w domu, nie byłem na baletach, wyszedłem bo miałem dość jej obelg, wezwała Policję i ot tak sobie założono Niebieską Kartę - parę minut bez wyjaśniania czegokolwiek stałem się sprawcą przemocy w rodzinie, zarejestrowAnym zwyrodnialcem. Nie winię za to mej co przysięgała i w USC i w Kościele, lecz naszych ustawodawców. Wystarczy pomówienie po sprzeczce małżeńskiej by zrobić z kogoś szmatę. Fajne prawo. Tak trzymać. OPOZYCYJNE PARTIE MAJĄ POLE DO POPISU.

#5 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 21 marzec 2011 - 10:33

JANEK piszesz bzdury kiedy wreszcie pukniesz się w ten pusty łeb, ktoś w krótkim czasie pokaże Ci jak należy szanować własną żonę,bardzo jej współczuje.

#6 Guest_Janek

Guest_Janek
  • Goście

Napisano 22 marzec 2011 - 18:18

fAJNIE PISZESZ, JĘZYK ELEGANCKI, PEŁNA KULTURA, NIE STRASZ - JA NIE Z BOJAŹLIWYCH, JA TOBIE RÓWNIEŻ WSPÓŁCZUJĘ - MYŚLĘ, ŻE TOBIE NALEŻY SIĘ RÓWNIEŻ JAKIŚ PAPIER, MOŻE BYĆ ŻÓLTY, BYWAJ, BEZ ODPOWIEDZI

#7 Guest_m

Guest_m
  • Goście

Napisano 10 listopad 2011 - 14:01

Nie uwierzyłabym w to, co pisze Janek, gdybym sama nie była świadkiem takiej sytuacji. Znajoma po 10 latach szczęśliwego małżeństwa znalazła "prawdziwą miłość”. [ja wiem, że niektórzy powiedzą, że tak naprawdę nie wiem, co działo się w tym domu, ale znam oboje od wielu lat i to ona grała tam pierwsze skrzypce. On był dodatkiem, zapatrzonym w nią przyjacielem.] Siniaka na przedramieniu, jaki powsta podczas sprzeczki małżeńskiej, wykorzystała, jako dowód w sprawie….. No i się posypało… Założyła „Niebieską kartę”, odebrała dzieci. Chłopak na granicy załamania psychicznego.
Naprawdę przykre, jak łatwo przekreślić można czyjeś życie…

#8 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 13 grudzień 2011 - 18:08

i to jest prawda co pisze janek jedna sprzeczka i wchodza ci z butami w zycie po to tylko zeby sie wykazac ze cos robia a tam gdzie naprawde potrzeba to ich nie ma

#9 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 20 grudzień 2011 - 20:43

mam zalozona niebieska karte bo ktos sie pomylil.bedzie zaniechane postepowanie ale czy ta karta zniknie z papierow czy jest na cale zycie?

#10 Guest_-praw-eksżonkoś

Guest_-praw-eksżonkoś
  • Goście

Napisano 22 grudzień 2011 - 14:08

Kartę masz na całe życie. Te przepisy są tak absurdalne, że gdyby nawet twoja eks poszła na kolanach przepraszać, błagać policjantów o jej zlikwidowanie, to oni nie będą mogli tego zrobić. Za 100 lat będzie dla jakiegoś historyka dowodem na to, że byłeś damskim bokserem:)

#11 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 28 grudzień 2011 - 00:29

Prawda jest taka, że w sumie nikomu nie zależy na pomocy a człowieka traktują jako zło konieczne. Zaś sama karta służy tylko po to by nasze kochane sądy miały co robić na zasadzie organizowania pracesów o pozbawienie władzy rodzicielskiej nad dziećmi. Jest to chore i głupie. Pani sędzina z radością w oczach wlepia ci kuratora a ten z buciorami wpieprza się w twoje życie bez żadnego pardonu wychodząc z założenia, że mu wszystko wolno.

#12 Guest_ziuta

Guest_ziuta
  • Goście

Napisano 29 grudzień 2011 - 18:50

Niestety przykre to, ale kobiety są nieobliczalne. Same narozrabiają a potem niszczą swoich mężów. Niestety nasze prawo daje przewagę kobietom na starcie w kłamstwie, bo ona jest pokrzwdzona i jej wierzą, a mężczyzna na pozycji spalonej. Paranoja.

#13 Guest_ewa

Guest_ewa
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2012 - 15:25

Nie mogę zrozumieć o czym pisze "gość".Chyba sam sobie powinien walnąć w "makówkę"

#14 Guest_ellemire

Guest_ellemire
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2012 - 13:05

Niestety nie zawsze nasze prawo działa tak jak trzeba. Gdy eks zostawił mnie i nasza corkę ciagle mnie zastraszał i mi groził było to nawet odnotowane na policji( nawet słyszeli taką rozmowę bo akurat zadzwonił ja odebrałam i dałam na głosnomówiący - policja była w szoku jak mnie traktował) jednak poza miejscem mojego zamieszkania wiec tam stwierdzili że mam się zgłosić do swojego oddziału . tam mnie skierowali do dzielnicowego od którego odpowiedx dostałam krótką że niby sama daję sie gnębić bo odbieram od niego telefony i smsy i karty nie założył - zwyczajnie mnie olał. Niestety gdybym tego nie robiła on oskarzył by mnie o utrudnianie kontaktów z dzieckiem. I tak mam do tej pory juz kilka lat i policja mnie olewa a on czuje się bezkarny.

#15 Guest_NATALIA Z BYDGOSZCZY

Guest_NATALIA Z BYDGOSZCZY
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2012 - 20:15

DLA WSZYSTKICH KOBIET I DZIECI BEDACYCH OFIARAMI PRZEMOCY W RODZINIE NIECH NAPISZA DO UJAWNIJ.PL
JA NAPISALAM I SZYBKO SIE ODEZWALI.

#16 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2012 - 02:47

"""" » Czym jest "Niebieska Karta"""""


Koleiną bzdurą ,która nie ma mocy prawnej. Równie dobrze każdy mógłby sobie założyć zeszyt przeciwko każdemu. To wcześniej wymyślił Hitler i Stalin.

#17 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2012 - 10:15

W moim przypadku niebieska karta (a w zasadzie groźba nią) okazała się zbawienna.
Swojego czasu mąż miał problemy, z którymi nie mógł się uporać i odbijał sobie to na mnie. Zaczął pić i stosować, najpierw przemoc psychiczną, potem i fizyczną. Niby to niewinne potrącenia ramieniem, jednak tak silne, że lądowałam na ścianie czy meblach (mąż jest potężnym mężczyzną). Nie mówiąc już o wyzwiskach i groźbach typu, że "jak nie ja to moi "koledzy" cię załatwią". Ze względu na dzieci siedziałam cicho, nie chciałam też schodzić do jego poziomu. Jednak pewnego dnia przesadził-zaczął bić bez opamiętania, nie patrząc ani na dzieci, ani na krew, jak się lała. Wezwałam w końcu po raz pierwszy policję i zabrali go na izbę wytrzeźwień.
Następnego dnia przyszedł dzielnicowy sporządzić notatkę i poinformował mnie o nk. Powiedział że możemy ją założyć jeżeli tego chcę i że on będzie monitorował zachowanie męża zaglądając do nas systematycznie.
Groźba nk spowodowała swoiste "otrzeźwienie" mojego męża-otrząsnął się i zmienił. Od tamtego czasu minęły już 2 lata i wszelkie spory czy problemy rozwiązujemy poprzez rozmowę. Suma, sumarum nie założyłam tej karty, jednak świadomość, że coś takiego istnieje dodała mi więcej odwagi, a mężowi hmmmm...rozwagi. Więc jestem dowodem na to, że taka karta ma swoją zasadność.

#18 Guest_Aga

Guest_Aga
  • Goście

Napisano 26 luty 2012 - 17:46

W dniu 13.09.2011r pojawiło się rozporządzenie w spr. procedury NK oraz wzorów formularzy NK, które zmieniło poprzednie i dało możliwość zakładania NK nie tylko funkcjonariuszom Policji. Zerknij na aktualne!

#19 Guest_Preska

Guest_Preska
  • Goście

Napisano 16 marzec 2012 - 10:49

Przez półtora roku zamieszkiwałam we własnym domu z konkubentem i jego 12-sto letnim synem.Chłopiec ten absolutnie nie miał do mnie szacunku,używał wyzwisk,ignorował,spalił całe moje oszczędności,zostawiając bez grosza,doprowadził do nerwicy serca,co okazało się po podjęciu leczenia u kardiologa.Aktualnie dziecko to nie zamieszkuje już z nami,teoretycznie moje życie wróciło do normy,ale trauma jaką przeszłam pozostała.Czy mogę w jakikolwiek sposób domagać się od małoletniego "zadość uczynienia"krzywd które mi wyrządził ?

#20 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 17 marzec 2012 - 21:37

moj partner jest alkoholikiem. gdy jest trzezwy jest dobrym czulym facetem jak jest pijany zamienia sie w potwora.1.5 roku temu w czasie 3tygodniowego ciagu bil mnie ile popadlo-wzielam urlop w pracy bo to bylo lato rece sine pysk spuchniety nos rozbity a w oku wylew. dusil mnie bil ponizal a raz wystawil mnie za okno i grozil ze mnie wyrzuci mieszkalismy na 2 pietrze. chlopak wazy skromne 120 kg i jest bylym sportowcem alkohol dodatkowo potegowal jego szalenstwo ja waze 55kg. jakie mialam szanse bronic sie?! raz udaloi mi sie dopasc drzwi i ucieklam wezwalam policje bo balam sie wejsc do domu po czysta odziez-musialam uciekac dopuki on pil. policja przyjechala partner moj mocno spokornial. policjant proponowal mi nk i chcieli mnie zawiesc do szpitala zrobic obdukcje no coz bylo widac jakie baty dostalam.oczywiscie to moja wina ze mnie bil... karty nie zalozylam obdukcji nie zrobilam. on wytrzezwial przepraszal i obiecywal. wrocilasm do niego. nie pil ponad rok-a teraz pije juz tydzien.i wczoraj znow dostalam zadzwonilam po policje cos tam zaczal tlumaczyc ze on tylko glosno powiedzial a ja juz mialam oko podbite. i wyszla jego natura jak chcieli go zabrac zaczal sie z nimi bic wiec go gazem potraktowali skuli i na boso z domu wyprowadzili. glupia bylam myslac ze sie zmieni.
nikt nie ma prawa nas bic i musimy jakos bronic sie



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych