Skocz do zawartości


Zdjęcie

Rekordowa liczba rozwodów w Polsce


28 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Prawo

Admin Prawo

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 672458 postów

Napisano 08 kwiecień 2010 - 17:47



Komentarz do artykułu: Rekordowa liczba rozwodów w Polsce

#2 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 18 wrzesień 2010 - 00:17

Wpierw trzeba sie zastanowic dlaczego mlodzi ludzie przed 24 rokiem zycia sie pobieaja?
Jest kilka niosków;
1. ciąza i presja rodzicow - co ludzie powiedza
2. mlodziencza milosc , bardzo czesto nawet z podstawowki - to raczej przyzwyczajenie i rutyna
3. pieniadze- laska mysli ze zlapala bogatego bo ma taka fure ale zapomniala spytac czy jest jego czy tatusia.

Przyczyna rozwodow:
1. kasa- niezaradosc obydwojga lub jednej strony.Ale sa takie przypadki ze zonka siedzi w domu i piluje pazurki a malzonek pracuje i niewyrabia na je wydatki
2. tesciowie lub rodzice - zawsze jedna strona jest bardziej wplywowa i nazuca swoja wole
3. Moim zdaniem NAJWAZNIEJSZA - ALIMENTY . Teraz zony rozwodza sie po to aby miec alimenty na dziecko. I beda je miec .


ZOBACZYCIE JAK ZLIKWIDUJA ALIMENTY LUB OBNIZA WIEK DO KTOREGO NALEZY JE PLACIC -18 LAT- TO LICZBA ROZWODOW ZMALEJE BO MAMUSKI ZABARDZO NIEZAROBIA

#3 Guest_Remi

Guest_Remi
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2011 - 13:36

Hehe aleś to sobie gosciu wymyslił..Dla alimentów!! Sprawdz najpierw jakie sa srednio alimenty na dziecko a potem spróbuj utrzymać je za te pieniadze..Dla przykładu moja siostra na 2 dzieci dostaje 400zł -a tatusiek i tak uważa ze to sporo - Po prostu jest na to przyzwolenie społeczne. PO co meczyć sie z jednym partnerem przez całe zycie, kiedy po miłosci nie ma juz śladu,skoro mozna mieć kolejnych i kolejnych... :)

#4 Guest_kit

Guest_kit
  • Goście

Napisano 22 luty 2011 - 14:04

Alimenty są za niskie! Tatuś płaci parę groszy i fruwa sobie! Na weekend zabiera dziecko i udaje dobrego tatusia! A jakby płacił minimum 3 tysiące na dziecko, to by się zastanowił czy mu się opłaci!

#5 Guest_Mark

Guest_Mark
  • Goście

Napisano 01 kwiecień 2011 - 04:27

Z tatusia chciałabyś mieć bankomat i bujać się za jego pieniądze.kobieto zastanów się co piszesz myślisz że każdy dobrze zarabia skoro pensja nie raz jest tak niska że nawet 400 zł to zadużo

#6 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 02:18

Jaką wagę ma przysięga, gdy małżeństwo jest nieudane? Mam życie poświęcić dla przysięgi i żyć z osobą, z którą żyć już nie chcę; z osobą, która mnie upokarza; chce coraz więcej? Wydaje mi się, że rozstanie jest jedynym rozwiązaniem. Związku, w którym jestem nie chcę już utrzymywać. Życie jest za krótkie, aby na siłę ratować coś, co straciło swój sens.

#7 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 08:12

Prawdą jest ,że instytucja alimentów jest jednym z powodów \ istotnych
i częstych \ rozpadu instytucji małżeństwa a co tym idzie i rodziny. Jeżeli w końcu ta zaraza jaką jest instytucja alimentów w końcu zostanie wypleniona to i małżeństwa i rodziny zaczną istnieć. Każda żonka milion razy się zastanowi nad swoim postępowaniem i nad rozwodem . Jeśli przy okazji nie będzie alimentów i pełnego przekonania ,że dziecko pozostanie przy niej. Alimenty to jak nagroda \ premia \ za rozpad rodziny.

#8 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 15:55

Głównym powodem rozwodów jest pie.....lenie się na boku.Raz wybrałeś czy wybrałaś to ponoś konsekwencje bo nikt do ołtarza nikogo nie ciągnie.I gwarantuję wam że gdyby zdradzająca strona miała dowalone alimenty z 70% wypłaty to by się trzy razy zastanowili czy to zrobić.I ściągalność z majątków przepisanych na kochanki kochanków rodzinę.Liczba rozwodów spadła by.diametralnie.

#9 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 17:18

Głównym powodem rozwodów jest pie.....lenie się na boku.Raz wybrałeś czy wybrałaś to ponoś konsekwencje bo nikt do ołtarza nikogo nie ciągnie.I gwarantuję wam że gdyby zdradzająca strona miała dowalone alimenty z 70% wypłaty to by się trzy razy zastanowili czy to zrobić.I ściągalność z majątków przepisanych na kochanki kochanków rodzinę.Liczba rozwodów spadła by.diametralnie.



Liczba rozwodów spadła by diametralnie. Gdyby nie istniała instytucja alimentów. Z powodu tej instytucji ......i ostatnio wymyślonych parytetów a wcześniej jeszcze baby w wojsku \bez żadnych obowiązków ... a z przywilejami.....tak jakby kula wybierała.... albo przeciwnik się zastanawiał ,czy jego przeciwnik jest w stanie się obronić i czy jest w stanie obronić tych ,których ma i bronić powinien \ to babom już się we łbach przewraca . Ale oczywiście bez żadnej odpowiedzialności.

#10 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 18:08

Głównym powodem rozwodów jest pie.....lenie się na boku.Raz wybrałeś czy wybrałaś to ponoś konsekwencje bo nikt do ołtarza nikogo nie ciągnie.I gwarantuję wam że gdyby zdradzająca strona miała dowalone alimenty z 70% wypłaty to by się trzy razy zastanowili czy to zrobić.I ściągalność z majątków przepisanych na kochanki kochanków rodzinę.Liczba rozwodów spadła by.diametralnie.



Liczba rozwodów spadła by diametralnie. Gdyby nie istniała instytucja alimentów. Z powodu tej instytucji ......i ostatnio wymyślonych parytetów a wcześniej jeszcze baby w wojsku \bez żadnych obowiązków ... a z przywilejami.....tak jakby kula wybierała.... albo przeciwnik się zastanawiał ,czy jego przeciwnik jest w stanie się obronić i czy jest w stanie obronić tych ,których ma i bronić powinien \ to babom już się we łbach przewraca . Ale oczywiście bez żadnej odpowiedzialności.

jezeli jest sie szczesliwym w zwiazku to sie nie rozwodzi. uwazasz ze alimenty to powod calego zla na swiecie i oczywiscie rozwodow tatalne bzdury. jak kobieta dostaje na siebie alimenty oznacza to ze rozwod byl z winy meza. a alimenty na dziecko to to samo co placenie na dziecko w pelnej rodzinie wtedy tatus nie liczy ile na dziecko trzeba wydac tylko wydaje. dziwi mnie jak ta sytuacja zmienia sie po rozstaniu i ojciec nagle dziecka nie ma czasu odwiedzac i juz nie ma sam z czego sie utrzymac a co dopiero polowe kosztow dziecka!

#11 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 18:24

Głównym powodem rozwodów jest pie.....lenie się na boku.Raz wybrałeś czy wybrałaś to ponoś konsekwencje bo nikt do ołtarza nikogo nie ciągnie.I gwarantuję wam że gdyby zdradzająca strona miała dowalone alimenty z 70% wypłaty to by się trzy razy zastanowili czy to zrobić.I ściągalność z majątków przepisanych na kochanki kochanków rodzinę.Liczba rozwodów spadła by.diametralnie.



Liczba rozwodów spadła by diametralnie. Gdyby nie istniała instytucja alimentów. Z powodu tej instytucji ......i ostatnio wymyślonych parytetów a wcześniej jeszcze baby w wojsku \bez żadnych obowiązków ... a z przywilejami.....tak jakby kula wybierała.... albo przeciwnik się zastanawiał ,czy jego przeciwnik jest w stanie się obronić i czy jest w stanie obronić tych ,których ma i bronić powinien \ to babom już się we łbach przewraca . Ale oczywiście bez żadnej odpowiedzialności.

jezeli jest sie szczesliwym w zwiazku to sie nie rozwodzi. uwazasz ze alimenty to powod calego zla na swiecie i oczywiscie rozwodow tatalne bzdury. jak kobieta dostaje na siebie alimenty oznacza to ze rozwod byl z winy meza. a alimenty na dziecko to to samo co placenie na dziecko w pelnej rodzinie wtedy tatus nie liczy ile na dziecko trzeba wydac tylko wydaje. dziwi mnie jak ta sytuacja zmienia sie po rozstaniu i ojciec nagle dziecka nie ma czasu odwiedzac i juz nie ma sam z czego sie utrzymac a co dopiero polowe kosztow dziecka!


Wiele zrozumiałaś ...i pogadaj sobie.

#12 Guest_-praw-dukeaecc

Guest_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 20:44


Liczba rozwodów spadła by diametralnie. Gdyby nie istniała instytucja alimentów.


Dobre:))) Zawsze myślałem że rozwody są z powodów zdrady, niezgodności charakterów itp ale nie podejrzewałem że kobieta z premedytacją się rozwiedzie aby dostawać na dzieciaka te nędzne kilka stówek które i tak alimenciarz przestanie płacić gdy dziecko będzie przed maturą a jej zostanie utrzymywać go do końca studiów:)
Pozdrawiam
duke

#13 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 20:54



Liczba rozwodów spadła by diametralnie. Gdyby nie istniała instytucja alimentów.


Dobre:))) Zawsze myślałem że rozwody są z powodów zdrady, niezgodności charakterów itp ale nie podejrzewałem że kobieta z premedytacją się rozwiedzie aby dostawać na dzieciaka te nędzne kilka stówek które i tak alimenciarz przestanie płacić gdy dziecko będzie przed maturą a jej zostanie utrzymywać go do końca studiów:)
Pozdrawiam
duke


Ona zauważa to ....ale dopiero po rozwodzie.
To i tak dziwne....,że w ogóle zauważa.

Ale jak już zauważy.....to już jest cyrk.

#14 Guest_-praw-dukeaecc

Guest_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 21:30


Ona zauważa to ....ale dopiero po rozwodzie.
To i tak dziwne....,że w ogóle zauważa.

Ale jak już zauważy.....to już jest cyrk.


Nie do końca prawda. Moja była małżonka pierwsze co zauważyła to możliwość dochodzenia alimentów. Dopiero potem były cudeńka w sądzie:)
Pozdrawiam
duke

#15 Guest_ps_user

Guest_ps_user
  • Goście

Napisano 04 maj 2012 - 15:23

Martwi mnie podejście ojców, matek do sprawy alimentów. Tata jeśli ma zasądzone alimenty wylicza czy to dużo czy to mało, mama chce jak najwięcej bo może nie ma pracy, może się od niej wymiguje bo w zasięgu tylko ciężka praca fizyczna. Większość mam spodziewa się alimentów które pokryją czynsz w miejscu zamieszkania dziecka czy dzieci, wszystkie koszty ich utrzymania, wyżywienia. Tylko że z logicznego punktu widzenia rodzic który ma zasądzone alimenty powinien być obciążony połową kosztów utrzymania, druga połowa powinna być zobowiązana do tego samego. Powinna być w stanie udowodnić łożenie na dzieci takiej samej kwoty.

#16 Guest_-praw-dukeaecc

Guest_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 04 maj 2012 - 16:21

Tylko że z logicznego punktu widzenia rodzic który ma zasądzone alimenty powinien być obciążony połową kosztów utrzymania, druga połowa powinna być zobowiązana do tego samego. Powinna być w stanie udowodnić łożenie na dzieci takiej samej kwoty.


Logika podpowiada również, że w czasie kąpieli, gotowania, prania i prasowania, a także podczas wyjść do fryzjera tudzież kosmetyczki lub kina to ojciec powinien zajmować się dziećmi. Dlatego KRiO zajęło się i tą formą opieki nad dziećmi formułując ją w obowiązującym prawie pod art. 135 par 2 który brzmi

"Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego."

#17 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 04 maj 2012 - 19:47

Tylko że z logicznego punktu widzenia rodzic który ma zasądzone alimenty powinien być obciążony połową kosztów utrzymania, druga połowa powinna być zobowiązana do tego samego. Powinna być w stanie udowodnić łożenie na dzieci takiej samej kwoty.


Logika podpowiada również, że w czasie kąpieli, gotowania, prania i prasowania, a także podczas wyjść do fryzjera tudzież kosmetyczki lub kina to ojciec powinien zajmować się dziećmi. Dlatego KRiO zajęło się i tą formą opieki nad dziećmi formułując ją w obowiązującym prawie pod art. 135 par 2 który brzmi

"Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego."

I jest to koleiny debilny i absurdalny przepis w Kodeksie Rodzinnym.
No bo jak to . Raz ,że nie podlega to żadnej kontroli ....tak jak kontroli polegają alimenty. To jeszcze płacący alimenty ma się zająć dzieckiem . Do czego zresztą prawem jet zmuszany.Bo mamusia idzie do fryzjera ...albo dokonuje prasowania ...przy okazji swoich kiecek. A przy tym KRiO , w ogóle nie zauważa ,że bycie z dzieckiem na co dzień to radość ...a której to radości drugi rodzic jest pozbawiony.
Dziecko powinien utrzymywać ten rodzić ,który jest z nim na co dzień.

#18 Guest_mfilipinka

Guest_mfilipinka
  • Goście

Napisano 04 maj 2012 - 20:10

Tylko że z logicznego punktu widzenia rodzic który ma zasądzone alimenty powinien być obciążony połową kosztów utrzymania, druga połowa powinna być zobowiązana do tego samego. Powinna być w stanie udowodnić łożenie na dzieci takiej samej kwoty.


Logika podpowiada również, że w czasie kąpieli, gotowania, prania i prasowania, a także podczas wyjść do fryzjera tudzież kosmetyczki lub kina to ojciec powinien zajmować się dziećmi. Dlatego KRiO zajęło się i tą formą opieki nad dziećmi formułując ją w obowiązującym prawie pod art. 135 par 2 który brzmi

"Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego."

I jest to koleiny debilny i absurdalny przepis w Kodeksie Rodzinnym.
No bo jak to . Raz ,że nie podlega to żadnej kontroli ....tak jak kontroli polegają alimenty. To jeszcze płacący alimenty ma się zająć dzieckiem . Do czego zresztą prawem jet zmuszany.Bo mamusia idzie do fryzjera ...albo dokonuje prasowania ...przy okazji swoich kiecek. A przy tym KRiO , w ogóle nie zauważa ,że bycie z dzieckiem na co dzień to radość ...a której to radości drugi rodzic jest pozbawiony.
Dziecko powinien utrzymywać ten rodzić ,który jest z nim na co dzień.

alimenty przyznaja dzielone na pol wiec dlaczego opieka nie ma byc na pol!?
przeciez sam walczyles zeby ojcowie widywali dzieci i zeby ich nie odcinac

#19 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 04 maj 2012 - 20:50

Tylko że z logicznego punktu widzenia rodzic który ma zasądzone alimenty powinien być obciążony połową kosztów utrzymania, druga połowa powinna być zobowiązana do tego samego. Powinna być w stanie udowodnić łożenie na dzieci takiej samej kwoty.


Logika podpowiada również, że w czasie kąpieli, gotowania, prania i prasowania, a także podczas wyjść do fryzjera tudzież kosmetyczki lub kina to ojciec powinien zajmować się dziećmi. Dlatego KRiO zajęło się i tą formą opieki nad dziećmi formułując ją w obowiązującym prawie pod art. 135 par 2 który brzmi

"Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego."

I jest to koleiny debilny i absurdalny przepis w Kodeksie Rodzinnym.
No bo jak to . Raz ,że nie podlega to żadnej kontroli ....tak jak kontroli polegają alimenty. To jeszcze płacący alimenty ma się zająć dzieckiem . Do czego zresztą prawem jet zmuszany.Bo mamusia idzie do fryzjera ...albo dokonuje prasowania ...przy okazji swoich kiecek. A przy tym KRiO , w ogóle nie zauważa ,że bycie z dzieckiem na co dzień to radość ...a której to radości drugi rodzic jest pozbawiony.
Dziecko powinien utrzymywać ten rodzić ,który jest z nim na co dzień.

alimenty przyznaja dzielone na pol wiec dlaczego opieka nie ma byc na pol!?
przeciez sam walczyles zeby ojcowie widywali dzieci i zeby ich nie odcinac


Sama sobie odpowiedz.Może sama zrozumiesz. Może sama sobie wytłumaczysz. A zacznij od zastanowienia się nad swoim pytaniem.
Mnie się Tobie tłumaczyć nie chce.

#20 Guest_-praw-dukeaecc

Guest_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 04 maj 2012 - 20:59

A przy tym KRiO , w ogóle nie zauważa ,że bycie z dzieckiem na co dzień to radość ...a której to radości drugi rodzic jest pozbawiony.
Dziecko powinien utrzymywać ten rodzić ,który jest z nim na co dzień.


Radość kur.....????? Ja Ci pokażę radość jak się czasami wysr....ać nie możesz bo dzieciak gorączkuje. Jaka to radość przebieranie pieluch w których zasadzony jest ciężki kaliber??? Jaka to radość gdy na 7-mą do pracy a noc nie śpisz bo akurat ząbkowanie. Jaka to radość jak do sklepu pojechać nie możesz bo dzieciak akurat miał ochotę sraczki dostać???
Nie opowiadaj o tej radości z opieki nad dzieckiem bo wychodzi na jaw jak bardzo mało wiesz o ich wychowaniu. Nie zazdrość kobietom posiadania tej radości bo nijak się ma cotygodniowe dwugodzinne pogawędzenie z dzieciakiem w hamburgerowni do codziennego jego wychowania. Zapewniam w imieniu kobiet że to nie radość....
Pozdrawiam
duke



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych