Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kiedy wygasa obowiązek alimentacyjny


231 odpowiedzi w tym temacie

#41 Guest_janes

Guest_janes
  • Goście

Napisano 21 czerwiec 2009 - 10:57

moja żona zawsze wszystko robiła żeby nie pracować.przepracowała tylko minimum do uzyskania emerytury.w związku z tym jej emerytura jest dość niska.ale od czego są polskie Sądy? wystąpiła więc do sądu o wyrównanie dochodów.Sąd nie zwracając uwagi na żadne moje argumenty że utrzymuje cały dom.że ponoszę koszty wyżywienia swoje i żony,zasądził mi alimenty.żona gra namiętnie w totolotka wysyła wielkie sumy wróżce w zamian za pewniaki które z powodują że zostanie osobą majętną,resztę przeznacza na ciuchy.ja wiąże koniec z końcem i kombinuje jak dożyć do następnej wypłaty emerytury.

#42 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2009 - 15:55

A ja uważam,że trzeba być odpowiedzialnym w życiu tzn.jeśli wydaje dziecko to trzeba jemu zapewnić odpowiednie warunki do godnego życia oraz do jego edukacji.Dziecko nie prosiło się o przyjście na ten świat.Tak najlepiej byłoby,aby uwolnić ocja od wszelakich odpowiedzialności a obarczać tym matkę ,której i tak jest ciężko.Nie dość ,że samotnie wychowuje dzieci ,musi troszczyć się o nich w każdej sytuacji, w chorobie i zdrowiu.Ojciec nie dokłada żadnych starań w ich wychowaniu.Poza śmiesznymi alimentami jeszcze stara się jak najszybciej uwolnić od zobowiązania.Nie wyobrażam sobie 18 letniego dziecka ,kształcącego się dziennie muszącego zarabiać na swoje utrzymanie.Może ma nocami pracować co?? a kiedy ma mieć czas na naukę i odpoczynek???A ojciec najlepiej niech sobie odpoczywa i cieszy się z niedoli swego dziecka:P:P.Gdzie tu logika.W krajach zachodnich państwo dba o dobro dzieci zasądzając godne alimenty.U nas sądy w większej części stronują za ojcami a nie pokrzywdzonymi dziećmi.Zasądzane alimenty nie są adekwatne do potrzeb dziecka.

#43 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2009 - 21:17

Jak czytam niektóre z tych wypowiedzi to mnie skręca ze złości, opisuję się kobiety jako te hetery, które tylko alimenty wyciągają od biednych tatusiów a oni tacy pokrzywdzeni przez los muszą ciężką pracować i odmawiać sobie przyjemności. Sama jestem w podobnej sytuacji, tylko że ja na syna otrzymuję 150 zł(sto pięćdziesiąt)Syn teraz ma prawie 18 lat a te alimenty dostaje od 1995- od czasu rozwodu (rozwód z winy byłego męża i ograniczone prawa rodzicielski) tak dosłownie potraktował ograniczenie, że mimo iż mieszkamy w tym samym mieście dziecka nie odwiedził ani razu. Zastanawiacie się dlaczego nie złożyłam wniosku o podwyższenie alimentów to proste nie chciałam tego człowieka widzieć na oczy. Ja wyszłam za mąż za kretyna w dosłownym tego słowa znaczeniu- ożenił się z kobietą która miała panieńskie dziecko o parę miesięcy starsze od naszego syna i oczywiście mój były mąż uznał to dziecko za swoje i w ten sposób jego pierworodny syn stał się drugim dzieckiem. Czy ktoś ma ochotę skomentować - bardzo proszę.

#44 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2009 - 22:00

Do gosc, owszem za granica dziecko dostaje, alimenty ale tylko do 18 roku zycja, a matka musi takie same pieniadze jak ojciec dac co miesiac, oprucz tego sad ja rozliczy z tych pieniedzy,czy faktycznie byly przeznaczone na dziecko. Jezeli nie automatycznie albo sa zmiejszone albo co miesiac polowa alimentow dziecka wplacana jest na dziecka konto i kiedy ma18 lat moze je wyplacic i studjowac za te pieniazki.

#45 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2009 - 22:16

Osoba, która twierdzi,ze nasze sądy wyrokują na korzyść ojców chybakompletnie nie zna polskiej rzeczywistości.Jest wręcz przeciwnie-sądyzawsze wydaja wyroki korzystne dla dzieci -a raczej dla ich mamuś-bo toone zwykle walczą o podwyżki.Wiem coś o tym, bo mój mąż od lat płacina obecnie 25 letniego studenta(zaocznego),którego mamusia reprezentuje wsądzie ,aby wywalczyć coraz wyższe alimenty.Synuś nie myśli iść dojakiejkolwiek nawet dorywczej pracy, obecnie dostaje 700 złalimentów.Mało?Oczywiście sąd nie sprawdza na co idą te pieniądze ikto tak naprawdę je wydaje.Tak to u nas wygląda-więc chyba z Zachodemnie ma co porównywać, bo u nas dzieci alimentowane mają o niebolepiej!!!

#46 Guest_Skrzywdzona

Guest_Skrzywdzona
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2009 - 01:11

U nas dzieci mają o niebo lepiej?? co Ty możesz wiedzieć.Może co niektóre dzieci mają w miarę dobrze.Ty piszesz ze strony ojca płacącego alimenty.Ja jestem tą osobą poszkodowaną.Były mąż porzucił mnie zaraz po porodzie z dwójką dzieci.Odszedł do innej kobiety z którą bardzo szybko stworzył kolejną rodzinę.Jeszcze nie zdążył otrzymac rozwodu a urodziło się tam dziecko.Rozwód został orzeczony z jego winy.Początkowo odwiedzał dzieci lecz po 8 m-cach całkowicie zaprzestał i jego rola jako ojca ograniczyła się tylko i wyłącznie do płacenia alimentów(śmiesznych zresztą)Cały trud wychowania spadł na moje barki.Dzieci często chorowały ,brakowało mi już sił.Nie wspomnę o nerwicy starszej córki,która nabawiła się po jego odejściu.Zmuszona byłam wysłać je do sanatorium na ich podleczenie.Ojciec nigdy nie interesował się dziećmi poza alimentami nie dołożył ani grosza.Nie interesowały jego ani urodziny ,ani przyjęcia,18 nastki,nie wspomnę o tym ,że mimo zaproszenia nie przyszedł na chrzciny dziecka.Dziś córki studiują dziennie a ja zostałam zwolniona z pracy z przyczyn ekonomicznych.Nie mogę znaleźć zatrudnienia.Mam prawo złożyć pozew o alimenty na siebie ,ale tego jeszcze nie uczyniłam.Alimenty na dzieci w wysokości 700 zł nie są adekwatne do ich utrzymania.Ciekawe ,który z tatusiów utrzymałby się za 350 zł jakie mają przyznane moje dzieci?? (przy czym jedna z nich płaci za dojazdy na uczelnię 150 zł miesięcznie)I teraz zadam pytanie?? Jak mamy litować się nad takim człowiekiem??skoro on nie miał litości dla nas.Taki ojciec tylko biologiczny,(bo dla moich córek nim nie jest)- na stare lata przypomni sobie dzieci i będzie domagac się alimentów na siebie??Czy to jest fair???że potem sądy zasądzają takim?? którzy całe życie mają dzieci w przysłowiowym "tyłku"To jest nie człowiek a cham i najgorszy gnojek.Dzieci nie prosiły się o przyjście na świat.A kobiety bedące w związkach z alimenciarzami bedą ich zawsze bronić(no cóż trzeba wybulić ze wspólnych pieniędzy,ale wiążąc się z takim człowiekiem musi wiedzieć ,że na ich barkach spoczywa zobowiazanie).Niech też się dowiedzą,że porzucone rodziny zostały skrzywdzone ,ile musimy znosić nerwów i upokorzeń ze strony byłych tatusiów.Nie życzę wam Panie przechodzić tego samego co ja przeszłam w swoim życiu.Już nie potrafie nikomu zaufać.Nabawiłam się nerwicy.Zarówno moja jak i dzieci psychika została wypaczona.

#47 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2009 - 10:18

Każdy patrzy ze swojego punktu widzenia.Ty masz taki, ja inny.Przez wielelat była mojego męża skutecznie utrudniała mu jakikolwiek kontakt zdziećmi i nastawiała wrogo, doprowadzając do tego,że widywał je tylkona sali sądowej na kolejnych rozprawach o podwyżki.Nie mógł więc impomagać w inny sposób, nie wiedział nawet o tym,że jego syn założyłwłasną rodzinę.Kontakty z dziećmi była sprowadziła do pozwówsadowych, bo zawsze było za mało.Każdą sprawę wygrywała, bo udawałaskrzywdzoną bidulę ,a na boku żyła z zamożnym konkubentem.Oczywiściebez ślubu, bo kasę by straciła. Do dziś żadne z jego dzieci(dorosłych już teraz) nie próbowało jakiegokolwiek kontaktu-takkochająca i dbająca o ich prawidłowy rozwój psychiczny mamusianamieszała im w głowach.Uważa Pani ,że 700 zł to za mało dlamogącego pracować, mającego już dobry wyuczony zawód pana studentazaocznego?Niektórzy( np emeryci) za taka kwotę muszą żyć całymiesiąc.I uwazasz,ze takie postępowanie jest ok??Moim zdaniem nie, mamtylko nadzieje ,że życie i ją gorzko kiedyś doświadczy.

#48 Guest_elusia

Guest_elusia
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2009 - 14:04

Czytam to wszystko o alimętach i szok .Ja sama wychowywałam czworo dzieci przez 16 lat ,powiedziałam dość praca po 20 godzin na dzień .Podiełam decyzię ,rozwó i alimęty ,ugoda po 200 zł na dziecko pomoc do szkoły ,koszty dzielimy po połowie.Od siedmiu lat mamy ugodę nie robię podwyżki na alimęnty,ani problemów mojemu byłemu , niech żyje szczęśliwie .Jeden nas syn żonaty ,drugi studjuje ,pracuje i stara się nie żerować na rodzicach ,córkki uczą się i też nie żeróją na nas , pomagamy im jak możemy bo się starają.Ale mam szczęście zakochałam się w człowieku i został moim mężem ,który ma dorosłych synów co udają że studiują nie mają ochoty na kontakty z ojcem tylko kasa . Tak najlepiej ,po co kątrola taty, mama lubi drinki papieroski i dobrą zabawę , kasa !kasa!zero kontroli .Sądy stają za dzieckiem czy ma dwadzieścia lat czy trzydzieści lat ,liczą się pozory . Niechcę obrażać pożądnej młodzieży bo moje dzieci były w sądzie o podwyżkę alimętów mego obecnego męża ,ale nie moglły nic powiedzieć sprawa ich niedotyczy,są w szoku zachowanim dzieci mojego męza. Proszę mi pomuc !!Jak długo musimy płacić na leniwe dorosłe dzieci .elusia

#49 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2009 - 15:41

No właśnie -zadaję sobie to samo pytanie od paru lat.Trzeba by wielezmienić w naszym prawie a przede wszystkim podejściu sędziów, awłaściwie pań sędzin,które z zasady przyjmują za dobra monetęwszystkie bajki opowiadane przez rzekomo pokrzywdzone mamusie i ichdzieci.A one śmieją się w nos swoim byłym mężom-których rolesprowadziły do bankomatu.I żyją sobie wygodnie-często w związkachnieformalnych, a alimenty wydaja na co? Nikt tego nie wie i niesprawdza...Są oczywiście wyjątki-ale jak wiadomo one tylko potwierdzająregułę.

#50 Guest_JA:)

Guest_JA:)
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2009 - 18:06

DO SISI...Ciekawa jestem czy jak ty byś miał(a) skończone 18 lat i dalej byś się uczył(a) czy nie chciał(a) byś żeby dalej ci je płacono. Alimenty należą się każdej uczącej osobie do 26 roku życia!!! I czy ci się to podoba czy nie.

#51 Guest_Ja

Guest_Ja
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2009 - 19:31

Do elusi?? ciekawe jak można wychowywać czwórkę dzieci pracując po 20 godzin dziennie.Lepiej nie bajeruj, bo to absurd.To kiedy spałaś???w pracy??Jeśli się pracuje choćby po 14 godz dziennie nie jesteś w stanie zaopiekować się dziećmi.Jak też uważam ,że i kobietom należy się prawo do szczęścia nie tylko byłym tatusiom.Dzielenie kosztów po połowie??? a kto dzieci wychowuje?? kto ponosi cały trud???Zwykle tatusiowie ograniczają się do płacenia alimentów i na tym ich rola sie kończy.Rzadko jest inaczej.

Następną sprawą jest to ,że nawet jeśli kobiety żyją w nieformalnych związkach to jest ich sprawą nie konkubent jest ojcem dziecka i nie ma on najmniejszego obowiązku na nie płacić od tego jest ojciec.Skoro chciał mieć dzieci to jego rolą jest zapewnić im godne życie.A na godziwe życie składają się nie tylko utrzymanie dziecka,wyżywienie,ubranie,mieszkanie a nawet jakieś przyjemności.I nie wykręcajcie się Panowie od zobowiązań.Bo robicie wszystko,aby Sąd jak najmnmiejszą kwotę wam sasądził.Dlaczego tak piszę?? Przychodzi tatuś do sądu na sprawę alimentacyjną z adwokatem(na niego go stać ,bo musi w ciągu 3 dni uiścić opłatę) a wykłuca się o 20 zł to śmieszne i zarazem żałosne.Mało tego mówi,że zmuszony był wziąść kredyt w wysokości 7.000 zł na rzeczy dla dzieci z drugiego związku.Nie wspomniał,iż jedno z nich już pracuje.No tak te drugie dzieci muszą chodzić ubrane jak laleczki a pierworodne niech zdychają ,bo 250 czy 350zł na studiujące dziecko to nazbyt wygórowana kwota. Załośni są mężczyźni jak Boga kocham.Tacy to nie mają serca ani sumienia. A i jeszcze jedna sprawa niech nikt nie pisze o skutecznym zabranianiu w odwiedzinach dzieci,bo jeśli tak jest to można wystapić do sądu o utrudnianiu kontaktów jeśli wogóle kogoś faktycznie obchodzą kontakty z dziećmi.A pisanie ,że nie wiedziałem ,że syn sie ożenił?? to gdzie Ty żyjesz na jakim świecie?Widać nie chcialo się zainteresować dzieckiem.I mniej pretensję tylko do siebie,bo nie wierzę ,że zależało Ci na dziecku.

#52 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2009 - 00:28

Mało wiesz w takim razie.Do sądu możesz sobie występować do woli ,amamusi za niedopełnianie widzeń z dziećmi sąd nic nie zrobi-pisze toakurat nie jako ojciec a druga zona , bo dość się napatrzyłam jak mójmąż latami bezskutecznie próbował mieć kontakt z dziećmi.Ile razyjeździł do nich a mamunia nie otwierała drzwi a sad ukarał ja grzywna-no zgadnij ile ? 50 zł a ona nadal miała w nosie i separowała dzieci odojca .Więc nie opowiadaj bzdur,że ojciec mógł tylko nie chciał.Wkońcu dał za wygrana bo ile tak można.Ciekawe,ze inną miarką mierzyszkobiety,a inną facetów.To one maja prawo żyć na kocia łapę inieważne że kochaś zarabia kupę forsy?Ale jak ojciec ułoży sobieżycie z inną-tyle ,że się z tym nie kryje- -to ona jest brana przezsąd pod uwagę w kosztach, a to przecież tez nie są jej dzieci. Jak siężyje w związku to koszty dzieli się po połowie -bez znaczenia jest tufakt,czy ta konkubentem osoba jest kobieta czy mężczyzna.Trudno, jestrównouprawnienie.Szkoda,że mimo tego tak czy siak dyskryminuje sięojców w sądach i sprowadza do roli bankomatów, bez żadnych praw dodzieci poza prawem do płacenia w nieskończoność!!!

#53 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2009 - 14:57

Piszę o tatusiach oczywiście są wyjątki,ale mimo to większość ma swoje dzieci w "nosie"Zwykle jest tak? jak się ożeni ponownie to najważniejszymi dziećmi są jego nie pierworodne a te własnie drugie.A sąd przy zasądzaniu alimentów nie tylko bierze pod uwagę zarobki żony, ale zapomniałas dodać,że również bierze pod uwagę dzieci z drugiego związku.Usłyszałam te słowa z ust pani sędziny -,"w świetle prawa wszystkie dzieci są równe" tylko szkoda, że zapomina się o równości wszystkich dzieci.Tatuś taki nie pamięta o istnieniu pierworodnych.Jakoś tej równości nie widać.Bo Twoje dzieci wychowywane są w pełnej rodzinie a pierworodne są poszkodowane.Żaden konkubent nie zastąpi dziecku ojca,choć zdarzają się przypadki ,że nie ten ojciec co spłodzi a ten co wychowa.A teraz weź też pod uwagę ilu żonom z drugiego związku odpowiada, że jej mąż nie kontaktuje się z dziećmi.Przynajmniej nie musi dawać im dodatkowej kasy.Też bywa,że dziecko przychodzi do ojca a jego żona utrudnia kontakt w taki sposób,że skutecznie je wypłoszy.Otóż zrobi w domku taką awanturę ,aby zniechęcic dziecko do odwiedzin.Tak było z mojej koleżanki córką i co?? udało się takiej.Bo dziewczyna już więcej się u ojca nie pokazała.Jak widzisz każdy mierzy własna miarką.Każdy ma swoje racje.Ale jedno jest pewne nie chciałabyś samotnie wychowywać dzieci,wówczas zajęłabyś inne stanowisko ,wypowiadałabyć się także przeciwko tatusiom.A dzieci niczemu nie są winne i należy im się godziwe życie do ich usamodzielnienia się.A z tą dyskryminacją to przesadzasz czytaj powyższe komentarze jak krzywdzi się dzieci.Pamiętaj jedną rzecz nie krzywdzi się ludzi, bo krzywda zawsze do Ciebie wróci prędzej czy później.

#54 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2009 - 16:40

Zapomniałam o najważniejszej sprawie.Ile kochających tatusiów świadomie ukrywa wysokość dochodów ,czy też ile z ojców celowo nie podejmuje pracy na" umowę" pracując na czarno ,aby tylko komornik był bezskuteczny w swoim działaniu???Dobrze,że został przywrócony bank alimentacyjny,w przeciwnym razie dzieci były skazane na niedolę i ubóstwo.No a potem taki tatuś nie ma wypracowanych lat do emerytury i na stare lata przypomina sobie dzieci żądając od nich alimenty.Co nie jest tak??? może żle piszę??/a za 300 zł to napewno nie wyżyje a dziecku ma teraz ta kwota być wystarczająca.Ba uważacie drodzy tatusiowie kwotę za zbyt wygórowaną?? Śmieszne

#55 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2009 - 16:51

Mam więc nadzieje,że krzywda wróci do byłej mojego męża-bo tyle ilezła ta kobieta wyrządziła nam i swoim dzieciom przy okazji to szkodasłów.Ja nie uogólniam-dziele się swoimi gorzkimi niestetydoświadczeniami.Oboje tzn ja i mój mąż jesteśmy w drugim związkumałżeńskim, oboje mamy dzieci z poprzedniego małżeństw wierz mi natatusia mojego syna tez miałabym wiele złego do opowiedzenia.Nigdy niezabraniałam mu kontaktów, ale te wyglądały tak,ze tatuś pro formaprzyjeżdżał do syna, a właściwie do marketu po zakupy dla swojejrodziny.Synowi na odczepne kupił cukierki i wracał.obecnie syn jestdorosły, a gdy skończył studia tatuś sam sobie ustalił,że jużwięcej nie płaci alimentów i zerwał wszelkie kontakty.Nie interesuje gowcale, czy syn pracuje, czy daje sobie radę, w niczym nie zaproponował mużadnej pomocy-cały zadowolony ,że ma go z głowy.Ma tylko szczęście,że syn niczego od niego nie chce i nie podał go też do komornika ozaległe alimenty.Tak wiec sprawę znam z dwóch stron i wierz mi sądy niesą sprawiedliwe,ja tez uważam,ze dzieci są równe, ale nie możnapłacić w nieskończoność, tylko dlatego,że komuś wygodnie jestsiedzieć w domu i brać kasę od ojca zamiast poszukać sobie pracy.Zdrowy25 letni facet z zawodem (na pewno pracuje na czarno), a w sądzie mamusiapłacze za niego,że taki biedny- tylko jak mu to udowodnisz?Do 40 latbędzie doił tatusia?Mnie się to po prostu w głowie nie mieści-bo japoszukałam sobie pracę jeszcze będąc na studiach-dziennych,żebyodciążyć Rodziców a obecnie dorosłe dzieci zachowują się jakrozkapryszone przedszkolaki-wszystko im się należy, zwłaszcza kasa.Aczytałaś opowieść ojca emeryta, który musi płacić alimenty nasynusia, który siedzi w areszcie, bo mu się znudziło studiowanie izostał bandytą? Na takie "dzieci" tez ojcowie powinni płacić ???A itakie ewenementyjak widzisz bywają.

#56 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 27 czerwiec 2009 - 16:48

uwarzam ze można zyc obok siebie bez przeszkadzania sobie

#57 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 28 czerwiec 2009 - 21:25

to chyba nieprecyzyjne iż obowiązek między małżonkami wygasa z chwilą rozwiązania związku.Kodeks rodzinny stanowi iż ...strona wyłącznie winna ma obowiązek łożenia na zaspokajanie potrzeb byłego małżonka , jeśli rozwód w widoczny sposób wpływa na pogorszenie sytuacji materialnej , choć nie musi zapewniać takiego standardu życia jaki ma sam .A przy braku orzeczenia o winie i przy winie obojga taki obowiązek jest wzajemny choć uzależniony od ubóstwa.( Ciekawi mnie jaka jest definicja ubóstwa w sądownictwie, bo chyba są jakieś jasne kryteria?!)

#58 Guest_ania

Guest_ania
  • Goście

Napisano 28 czerwiec 2009 - 21:32

Jak czytam zjadliwe wypowiedzi kobiet pod adresem byłych żon swoich partnerów, to rodzi się we mnie przekonanie iż one będąc na miejscu- tych byłych ...były by jeszcze bardziej interesowne ..jakoś żadna nie pochwalił się ile "wyciąga" od swojego exa . Macie mentalność Kalego.. żenada

#59 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 28 czerwiec 2009 - 23:58

No to chyba niedokładnie czytasz.Pisałam właśnie ,że od swojego ex nicnie wyciągam i wcześniej tez nie wyciągałam, płacił dla syna a niemnie, podwyżki były symboliczne i sporadyczne.Jakbyś przeszła takiepiekiełko, jakie zgotowała nam taka właśnie "była"-inaczej byś drogaAniu mówiła.Ale łatwo jest oceniać innych nie znając dogłębniecałej historii.A może po prostu jesteś taką "byłą" i dlatego tak cieto wkurza??

#60 Guest_agnus

Guest_agnus
  • Goście

Napisano 02 lipiec 2009 - 23:04

witam
prosze o rade
ojciec mojego dziecka nie placi alimentow. kiedy zamkneli fundusz alimentacyjny platnosci przejal komornik. Niestey placil nie za dlugo. teraz znow zmienono przepisy, nie wiem gdzie mam sie udac, kto teraz zajmuje sie windykacja alimentow. nie jetaem niestey na biezaco z przepisami,a na nowo otwarty fundusz alimentacyjny sie nie kwalifikuje. co robic? wiem ze pracuje ale nie wiem gdzie? prosze o pomoc. dziekuje



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych