Skocz do zawartości


wypadek samochodowy na terenie niemiec


8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-robert 30

Guest_-praw-robert 30
  • Goście

Napisano 01 marzec 2007 - 22:55

rok temu pojechalem z rodziną na wakacje do polski samochud na nr angielskich miałem ubezpieczenie na sam oraz na zycie wszystko wzorowo do czasu gdy wynająłem firme w polsce by zajęła się tą sprawa otóż niemiecki ubezpieczyciel wypiera sie swego klijeta i nie można znaleść strony policja która sporządziła notatkę troche poprawiła nr no i niestety ubezpieczyciel tłumaczy sie że nie może rozczytać nr rejestracyjnego sprawcy i tak wkoło macieju więc szukam prawnika na terenie anglii który może coś poradzic na ten temat

#2 Guest_-praw-hexa

Guest_-praw-hexa
  • Goście

Napisano 01 marzec 2007 - 23:15

Przeczytaj co napisałeś ja nic nie kumam - jakiś mętlik.Może uporzadkujmy.1. skąd jesteś - Polska czy Anglia2. miejsce wypadku - ok widzę w temacie Niemcy3. data wypadku4. kto jest sprawcę - nazwa zakłądu ubezpieczeń5. kiedy zgłosiłeś szkodę6. rodzaj roszczeń do Zu7. po co prawnik z Angliito na razie tyle pytań.pzdr.

#3 Guest_-praw-robert 30

Guest_-praw-robert 30
  • Goście

Napisano 03 marzec 2007 - 16:32

czeodpna pierwsze pytanie jestem i mieszkam w anglii od 2latodp 2 wypadek miał miejsce w niemczech na autostradzie a1 niedaleko hammodp 3 data wypadku to 10.09.2006odp 4 sprawcą wypadku jest obywatelka niemiecodp 4 całą sprawą zajmuje się firma odszkodowawcza w polsce w łodzi firma ta znalazła odpowiednika firmy ubezpieczeniowej w polsce i nazywa się AVUS POLSKA z warszawyproblem jest w raporcie policyjnym sporządzonym przez policjantów na miejscu wypadku otóż jest problem w odczycie nr rej pojazdu sprawczyni wypadku ( ja ten nr mogę odczytać ale personel w avus nie no i jest problem )odp 5 w tym wypadku uczestniczyło jezcze 2 osoby moja żona i 4 letni syn do nich wezwana karetka pogotowia zrobili odpowiednie badania i pojechaliśmy dalej .po dojechaniu na miejsce żona poszla do lekarza neurologa na pierwszą wizytę ponieważ ciągle bolą ją plecy zresztą do dziś są te objawy ale ciągle jest pod opieką lekarską tj,chodzi na fizykoterapię. z synem jest wszystko w porządku.co chodzi o roszczenia to właśnie po to potrzebny jest mi prawnik

#4 Guest_-praw-hexa

Guest_-praw-hexa
  • Goście

Napisano 03 marzec 2007 - 21:14

NO TO PO KOLEIW Twojej sprawie ma zastosowanie prawo niemieckie - ze wzgledu na miejsce wypadku.Tą sprawę możesz spokojnie poprowadzić w Angli u reprezentanta ds. roszczeń zakładu ubezpieczeń sprawcy. Aby ustalic dane reprezentanta możesz się zwrócić do niemieckiego biura ubezpieczeń komunikacyjnych na terenie niemiec - namiar jest na stronie www.pbuk.plWłaśnie Avus Polska jest takim reprezentantem tyle, że w Polsce. Nazwę zakładu ubezpieczeń mozna ustalic na podstawie numerów rejestracyjnych u odpowiednika naszego UFG na terenie niemiec - może też w niemieckim biurze ubezpieczeń komunikacyjnych.Jednak jak już zacząłeś całą procedurę w Polsce, to może poczekaj. Wiem, że z Avusem sąproblemy. Są strasznie nieterminowi. Może trzeba sie na nich poskarżyć do PBUK lub KNF i rzecznika ubezpieczonych. Aby przyśpieszyć , może warto się zwrócić do niemieckiej policji o pismne podanie numerów rejestracycjnych - to potrwa tydzień może dwa. Ewentualnie może się uda przez telefon z nimi to załatwić.

#5 Guest_-praw-robert 30

Guest_-praw-robert 30
  • Goście

Napisano 03 marzec 2007 - 22:30

witam ponownie dziękuję za odpowiedz i naprowadzenie na ślad podejmuję działania jak tylko będę coś wiedział to natychmiast podzielę się informacją

#6 Guest_-praw-przemoprzem

Guest_-praw-przemoprzem
  • Goście

Napisano 12 marzec 2007 - 22:11

Lepiej znajdz inną firmę niż Avus, lub jeśli liczysz na szybka pomoc z ich strony to pisz wszytko po niemiecku. Avus jedynie naklei znaczek i wyśle to do niemiec. Ja miałem wypadek polskim autem w anglii i też załatwiałem roszczenie przez firme Avus. Pani która się zajmuje sprawą jest jak ekspedientka z GS-u czyli nieuprzejma. Moje dokumenty jak sie okazało leżały miesiąc w anglii i czekały na tłumaczenie z polskiego na angileski. To po jakiego są te firmy jak tylko przeadresują korespondencje i tyle. Ale oczywiście pani z Avusa napisała mi w mailu ze wszytko zostało przetłumaczone na angilski!! Jakoś mam ksero dokumentów jakie były w anglii i wszystko jest po polsku. Generalnie współpraca z ta firmą to kupa nerwów, a jak sie ktoś tam dodzwoni to i tak już ma szczęście. I to nie jedyna zła opinia o tej firmie. Powodzenia!

#7 Guest_artur

Guest_artur
  • Goście

Napisano 09 luty 2011 - 19:14

Chciałbym umieścić przestrogę dla wszystkich, którzy załatwiają sprawy odszkodowań za pośrednictwem firmy AVUS z biurem we Wrocławiu. Wypadek miałem w sierpniu 2010 roku do lutego 2011 czekam za odszkodowaniem. Obsługa nieuprzejma, cały czas owija w bawełnę żadnych konkretnych decyzji. Najlepiej od razu pójść do adwokata, żeby prowadził wszystko w naszym imieniu, bo można stracić czas i nerwy.

#8 Guest_Jozef

Guest_Jozef
  • Goście

Napisano 21 październik 2016 - 18:34

Ja również  ostrzegam przed firmą AVUS. O niczym nie informują. Na jakąkolwiek informację trzeba czekać tygodniami. Przysyłają rzeczoznawcę, a potem wyliczenie odszkodowania jest o połowę niższe. Na odszkodowanie czekam ponad 90 dni. Najlepiej zaraz po kolizji wynająć adwokata.  WYSTRZEGAJCIE SIĘ FIRMY AVUS Z WROCŁAWIA!!!!!



#9 Guest_Befa trans

Guest_Befa trans
  • Goście

Napisano 13 październik 2017 - 04:18

AVUS WROCŁAW OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM
Likwidowałem zagraniczna szkodę za pośrednictwem Avus jako korespondenta masakra dziwie się ze takie firmy jescze funkcjonują bo mam wrażenie ze oni tam żyją w przekonaniu ze PRL nadal trwa. Pani likwidator kryjąca się pod inicjałami JS to szczyt bezczelności i cwaniactwa telefonów nie odbiera na maile nie odpowiada podczas drugiej rozmowy daje do zrozumienia ze maja trzy miesiące na likwidacje szkody bo to akurat reguluje ustawa. Pare razy przyłapaliśmy panią likwidatorke na kłamstwie np. Na temat przelewu który szedł 5 dni (przelew krajowy)Cała ta firma to żenada.Moja rada jest jedna nie zaranawiac się tylko od razu adwokat i wszystko na mailach z kopiami do przełożonych bo z rozmów telefonicznych się wypierają.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Najnowsze tematy