Skocz do zawartości


reklamacja w pralni chemicznej


46 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Iza_P

Guest_Iza_P
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2009 - 11:15

Witam,Oddałam żakiet do pralni chemicznej 5aSec. Przy odbiorze okazało się, że podczas prania poodrywano guziki i zawieszkę-łańcuszek. Regulamin pralni stanowi, ze pralnia nie odpowiada za tego typu uszkodzenia. Co gorsze jednak, żakiet wrócił do mnie z zaciekiem na całek lewej klapie i na kołnierzu. Zwróciłam żakiet, uprano go ponownie. Po drugim praniu zaciek uwidocznił się jeszcze bardziej. Pralnia twierdzi, że to nie ich wina, więc złożyłam pisemną reklamację dn. 3.01 i przy okazji dowiedziałam się, że reklamacje dot. usług mogą być rozpatrywane powyżej 30 dni.Mam zatem pytanie:1)czy to prawda, ze reklamacja będzie rozpatrywana dłużej?2)Jakie są moje szanse na odzyskanie chociaż części wartości żakietu? PS. Gdyby okazało się, ze mogę ubiegać się o jakiekolwiek odszkodowanie, to proszę o podanie podstawy prawnej.Dziękuję,Iza

#2 Guest_MW

Guest_MW
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2009 - 17:12

Jeśli z regulaminem świadczenia usług nie mogła sie Pani z łatwością zapoznać przy zawarciu umowy o usługe prania np. nie był wywieszony w widocznym miejscu w pralni, to zastrzezone w nim ograniczenia odpow. za wadliwe wykonanie usługi są niewiążące (art. 384 par. 1 i 2 k.c.)
Co więcej zastrzeżenia regulaminy, które istotnie ograniczają odpowiedzialność usługodawcy wobec konsumenta sa niewiążące (art. 385 z indeksem 3 pkt. 3) w zw. z art. 385 z indeksem 1 par. 1 zd. 1 k.c.)
Co do guzików i łańcuszków, to problem polega na tym, że mozna mówić o pewnym zwyczaju, co do wyłączenia odpowiedzialności pralni za takie elementy ubrania, który może mieć wpływ na zakres odpowiedzialności (art. 354 par. 1 k.c.).
W związku z powyższym może Pani wystąpić o odszkodowanie na podstawie art. 471 k.c. i n. Ale sprawa będzie trudna pod względem dowodowym. Na razie proponowałbym złożenie reklamacji na pismie wskazując na argumenty wskazane powyżej. W żądaniu podać doprowadzenie do stanu zgodnego z nalezytym wykonaniem umowy lub zapłatę odszkodowania za obniżenie wartości ubrania.
[k.c. - kodeks cywilny]

#3 Guest_Jola

Guest_Jola
  • Goście

Napisano 02 marzec 2009 - 17:45

witam serdecznie oddałam kupiony 15.12.08 sweter, który jak dotąd nie był czyszczony, a że rzecz nie była tania zdecydowałam się powierzyć go w ręce profesjonalistów czyli pralni 5aSec. Po odbiorze, z przerażeniem stwierdziłam że sweter jest sfilcowany, zbiegnięty, o 2-3 rozmiary za mały. Z resztą gdy go oddawałam nikt nie uprzedził mnie o możliwości wystąpienia powyższych uszkodzeń, przed przyjęciem pralnia nie uprzedziła mnie o możliwości nieusunięcia plam (plam nie było, zależało mi na odświeżeniu), ponadto usługa nie była przjęta na moją odpowiedzialność. Złożyłam więc reklamację, na którą otrzymałam poniższej treści pismo:
"Szanowna Pani, uprzejmie informuję, że nie znalazłam podstwa do uznania zasadności Pani reklamacji. Usługa została wykonana prawidłowo, zgodnie z zaleceniem producenta odzieży. Podczas usługi wystąpiły naturalne dla tego typu wyrobu zmiany związane z pierwszą konserwacją. W związku z powyższym reklamacja nie została uznana."
Powiedziano mi że swetra nie mogę zabrać z pralni, ponieważ to będzie oznaczało moją zgodę na odrzucenie reklamacji, ale ja się nie zgadzam. Pani powiedziała że decyzję podjął rzeczoznawca wspólnie z kierowniczką, a ja teraz powinnam udać się do sklepu i tam rzecz reklamować, i jak mam to zrobić skoro ekspedientka nawet nie może zobaczyć zniszczonej odzieży? Nadmieniam, że dowód zakupu, posiadam, i co dalej wtej sytuacji??? Mojej winy w tym nie ma absolutnie żadnej, ja chcę tylko swój piękny sweter
pozdrawiam serdecznie w nadziei na odpowiedź
Jola

#4 Guest_MW

Guest_MW
  • Goście

Napisano 02 marzec 2009 - 19:02

Nie widzę podstawy do twierdzenia, że przez odbiór swetra z pralni uznaje Pani, że usługa została wykonana prawidłowo. Proszę zatem wziąć z pralni opinię, zgodnie z którą sweter został uprany zgodnie z zaleceniami producenta.
Należy złożyć u sprzedawcy reklamację, żądając zamiany swetra na nowy wobec faktu, że jego naprawa jest niemożliwa (art. 8 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej). Do reklamacji należy dołączyć opinię z pralni.
Proszę wziąć potwierdzenie złożenia reklamacji, bo jeśli sprzedawca w ciągu 14 dni na nią nie odp., to przyjmuje się, że reklamację uznał (art. 8 ust. 3 ustawy)

#5 Guest_buziorafa

Guest_buziorafa
  • Goście

Napisano 10 marzec 2009 - 21:47

Witam,

Mam problem z pralnią chemiczną. Oddałam kurtkę częsciowo wykonaną ze skóry, zamszu i wełny. Na metce był przepis prania chemicznego. Odbiór kurtki i same kłopoty.. kurtka nie jest uprana, ale gorsze jest to że zamsz jest porysowany tak jakby ktoś wyjął rysik z cyrkla i porysował cały tył i częsciowo przód kurtki - w 2 miejscach jest prawie aż przecięte. Moje zdziwienie sięgnęło zenitu gdy właściciel stwierdził że może oddać kurtkę do ekspertyzy ale na mój koszt - 110 zł. Ja oddałam niezniszczoną kurtkę do pralni a dostaje zniszczoną i mam jeszcze zapłacić za ekspertyze. Poza tym właściciel mówi mi że oni nie ponoszą odpowiedzialności za pranie takich kurtek ze skóry i zamszu. Przecież zaniosłam do właściwego zakładu kurtkę a nie do szewca żeby mi ją wyprał. Napisałam reklamację 20.03.2009. Dzisiaj dzwonię czy coś juz ustalono a właściciel mi odpowiada że ma jeszcze czas żeby mi odpowiedzieć bo dopiero wysłał kurtke do espertyzy. Ja zaproponowałam żeby Pani zwróciła mi koszty jakie poniose u kaletnika ale nawet o tym nie chce słyszec. Stwierdziła że woli iść z tym do sądu. Proszę o pomoc bo zupełnie nie wiem co mam zrobić. Pozdrawiam Edyta

#6 Guest_mariusz

Guest_mariusz
  • Goście

Napisano 26 luty 2010 - 23:36

taka smutna uwaga. każdy właściciel pralni oddając rzecz do rzeczoznawcy na 90 procent otrzyma opinię korzystną dla siebie. niestety rzeczoznawcy piszą temu kto płaci, przykre ale prawdziwe. jestem właścicielem pralni i wiem coś o tym więc radzę oddać rzecz do "swojego" rzeczoznawcy. to jest 20 zł koszt opinii

#7 Guest_sikorat

Guest_sikorat
  • Goście

Napisano 24 maj 2010 - 22:24

Dzień dobry.
Czy ktoś z Państwa ma może kontakt do jakiegoś rzeczoznawcy odzieżowego z Warszawy?
Nie mogę znaleźć w internecie.

#8 Guest_basia90

Guest_basia90
  • Goście

Napisano 21 październik 2010 - 15:47

Witam, Również mam problem z pralnią chemiczną 5.... Oddałam do pralni marynarkę przeznaczoną do tego typu czyszczenia zgodnie z informacją na metce. Po ok. dwóch tygodniach od dnia odbioru z pralni zauważyłam, że na obu rękawach zrobiły się dziury a materiał po prostu targa się w rękach. Marynarka była prawie nowa, używana sporadycznie ale też jeden raz czyszczona chemicznie bez żadnych skutków ubocznych. Za czyszczenie zapłaciłam więcej niż zwykle bo miała być również potraktowana specjalnym środkiem powodującym, że mniej się gniecie i nie „łapie” brudu. Jestem pewna że uszkodzenie materiału jest spowodowane czyszczeniem chemicznym. Nie jest to uszkodzenie mechaniczne, bo jest uszkodzona struktura materiału.
Niestety nie mam paragonu z pralni jedynie na podszewce wszyta jest ich kartka z numerem. Nie zgłosiłam też tego przy odbiorze czy mam szanse na jakieś odszkodowanie i czy warto składać reklamacje. Marynarka była dosyć droga z dobrej firmy.
Proszę o porady
Pozdrawiam
Basia

#9 Guest_lukasolsz@yahoo.com

Guest_lukasolsz@yahoo.com
  • Goście

Napisano 21 listopad 2011 - 19:48

Cześć,
We wrześniu oddałem do pralni skórzaną kurtkę - pilotkę Aviator. Była trochę przybrudzona przy mankietach. Kurtka, za kilka tysięcy pln, została przez 5a sec całkowice zniszczona. Na ciemnobrązowej, nubukowej jednolitej skórze, powstały CZARNE plamy,zacieki. Kurtka jest do wyrzucenia. Wygląda jakbym wyciągnął ją ze śmietnika. Pralnia uznaje reklamację za bezzasadną.

To nie pierwszy raz kiedy pralnia 5... wykonuje dla mnie usługę fatalnie.
W przypadku nieusunięcia plam z garnituru pół biedy - inna pralnie sobie z tym poradziła.
Ale całkowite zniszczenie skórzanej kurtki za kilka tysięcy pln to już przesada. To była bardzo droga i a ponadto moja ulubiona kurtka.

Została całkowicie zniszczona, uzasadnienie nieprzyjęcia mojej reklamacji:
"Widoczne na odzieży w różnych elementach zaciemnienia, cieniowania i przebarwienia to nie są plamy lecz naturalne wady skóry, były one zawsze na skórze a po czyszczeniu stały sie bardziej widoczne. (...) Nie jest to wada lecz dowód autentyczności wyrobu. (...)
W zw. z powyższym reklamację uznaję za bezzasadną.

podpisano:
M... K...

Ostrzegam przed firmą 5 ... i jej nierzetelnością.
Sprawę kieruję do Urzędu Ochrony Konsumentów i do prawnika.
Będę domagał się odszkodowania, bo nie chodzi o zwrot kosztu usługi, którego defacto również nikt mi nie zaproponował.

#10 Guest_nika

Guest_nika
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2011 - 19:56

Również dołączam się do zdania poprzednika- pralnie chemiczne 5... są nierzetelne. Właśnie odebrałam kurtkę z uszkodzonymi guzikami- historia jak kilka postów wcześniej. Niby nic ale w takim stanie kurtka nie nadaje się do użytkowania, a guziki nie były takie zwykłe tylko ozdobne, w kolorze ciemnego brązu- po praniu mają białe obwódki. Pani tłumaczy, że takie rzeczy się zdarzają, kurtka została włożona do automatu, bęben się obracał, mogły się poobijać i w rezultacie są jakie są.. Tylko pytanie dlaczego nie zostałam poinformowana przed praniem o możliwości takiego uszkodzenia?? Mogłabym sobie je wypruć, a później przyszyć i wszyscy byliby zadowoleni. A tak to oni rzekomo nie uznają reklamacji na takie rzeczy bo to nie uszkodzenie. Ale przecież pranie chemiczne jest po to żeby ochronić rzecz również przed takimi uszkodzeniami- gdyby tak nie było to bym sobie ją wrzuciła do pralki i też miałabym to samo. Kiedyś, gdy nie było sieciówek, jak się oddawało rzecz do pralni, to osoba ją obsługująca uprzedzała o możliwości różnych uszkodzeń, czasami kazała odcinać guziki, żeby wykluczyć tego typu uszkodzenia.. Mimo wszystko złożyłam reklamację, choć pewnie ją odrzucą..

Ponadto samo usuwanie plam w tych pralniach też pozostawia wiele do życzenia- rozumiem, że może zdarzyć się tak, że plama może nie zejść, ale ja miałam taką sytuację- oddałam sukienkę poplamioną w kilku miejscach, z jedną największą plamą na środku. Otrzymałam sukienkę z usuniętą plamą na środku, ale nie sprawdziłam pozostałych miejsc. po pewnym czasie, gdy chciałam ją założyć okazało się, że niektóre plamy zostały.. pomyślałam- nie do usunięcia, ale postanowiłam jeszcze raz spróbować.. Po wykonaniu kolejnej usługi i kolejnych kosztach sukienka była jak nowa.. Dlaczego w takim razie nie zostało to należycie wykonane za pierwszym razem?? Żeby wyłudzić kasę?? To nie jest profesjonalizm!

Odradzam korzystanie z usług tych pralni, zwykła sieciówka, która masowo świadczy usługi, a jakość wykonania ma dokładnie gdzieś- nie mówiąc o tym, że wielokrotnie zdarza im się zniszczyć ubranie o czym świadczą powyższe wpisy!

#11 Guest_em_72

Guest_em_72
  • Goście

Napisano 06 styczeń 2012 - 15:40

Witam
Kochani, mam podobny problem
Nie uznano w pralni mojej reklamacji
Ile mam czasu na odwołanie od decyzji?
Czy odbiór niszczonych w pralni firan jest równoznaczny z akceptacją decyzji o nie uznaniu reklamacji?
Proszę o informacje - pozdrawiam

#12 Guest_poznaniak

Guest_poznaniak
  • Goście

Napisano 14 maj 2012 - 21:54

Ostrzegam przed firmą EBS dawniejsza nazwa 5 a SEC w Poznaniu i jej nierzetelnością.
Oddałam skórzaną kurtkę do czyszczenia w C.H. Malta.
Gdy zgłosiłam się po odbiór okazało się że kurtka zmieniła swoją strukturę i kolor. Z brązowego na ciemno-siny brąz. Skóra była bardzo zbita a przed oddaniem do czyszczenia miła delikatne włoski. Była bardzo miękka w dotyku. Wartość kurtki to !@)PLN. Za usługę musiałam zapłacić z góry 159,99PLN. Panie w prali powiedziały że mogą powtórnie wysłać kurtkę do Warszawy bo tam dokonywane jest czyszczenie. Po kolejnych prawie 3 tyg okazało się że kurtka wróciła w takim stanie jak została wysłana do poprawki. Zażądałam spisania pisma reklamacyjnego. Panie się bardzo opierały. Ponieważ byłam bardzo stanowcza wreszcie wyjęły bloczek i zaczęły wypisywać pole po polu. Niestety nie miły pojęcia jak wypełnić taki druk. Po kolejnych 3 tyg. otrzymałam tel. że kurtka wróciła z opinią i mogę sobie ją zabrać. Otrzymałam informacje iż opinia jest negatywna i nie otrzymam zwrotu pieniędzy za nierzetelnie wykonaną usługę i zniszczona odzież.
Sprawę kieruję do Urzędu Ochrony Konsumentów i do prawnika.
Będę domagał się odszkodowania, oraz zwrotu wszystkich kosztów.

#13 Guest_KACZ.2012

Guest_KACZ.2012
  • Goście

Napisano 12 wrzesień 2012 - 22:57

Nawiązując do wątku, mam problem z pralnią chemiczną 5 a Sec. Oddałam płaszcz do czyszczenia, przy odbiorze okazało się, że płaszcz ma wiele odbrawień. W zwiąkzu z tym spisałam druk reklamacyjny. Nie posiadając paragonu na zakup, oszacowałam wartość płaszcza na 350PLN. Po jakimś czasie otrzymałam telefon, że mogą mi zaproponowac 100PLN na usługi pralnicze i zwrot płaszcza. Nie zgodziłam się na te warunki, ponieważ nie było to dla mnie wystarczające zadośćuczynienie, płaszcz był zniszczony a z tej pralni nie zamierzam już korzystać. Zatem po jakimś czasie przyszła odpoiwedż, że reklamacja jest uznana i przyznane mi będzie odszkodowanie w wysokości 30% wartości płaszcza i zwrot za usługę pralniczą. Poszłam zatem do pralni po odbiór odszkodowania i płaszcza, po czym dowiedziałam się, że mogę otrzymać albo zniszczony płaszcz, albo odszkodowanie w wysokości 135PLN, ale płaszcza mi nie zwrócą. Jakim prawem?! czy pralnia ma prawo zatrzymać płaszcz? w żadanym z dokumnetów nie było mowy o zatrzymaniu płaszcza. Zatem nie przyjełam reklamacji i chciałabym się odwołać, ale do kogo obecnie?

#14 Guest_ObslugaReklamacji.pl

Guest_ObslugaReklamacji.pl
  • Goście

Napisano 13 wrzesień 2012 - 11:13

W tej sytuacji może Pani oddać płaszcz do zbadania przez rzeczoznawcę, który określi, czy płaszcz nadaje się jeszcze do uratowania. Jeżeli z powodu wykonania nierzetelnej usługi pralniczej płaszcz będzie do wyrzucenia, to ma Pani prawo domagać się zwrotu większej kwoty - również rzeczoznawca może oszacować wartość płaszcza na dzień dzisiejszy.
Z opinią rzeczoznawcy proponuję odwołać się od decyzji pralni. Gdyby to nie pomogło, to proszę skierować sprawę do sądu polubownego - koszt sprawy i powoływanego przez niego biegłego nie jest wysoki, a w razie Pani wygranej sąd zapewne zarządzi zwrot kosztów procesowych oraz kosztów rzeczoznawcy od pralni.

Czytałem wyrok sądu w podobnej sprawie - pralnia wyprała chemicznie płaszcz skórzany, który na metce posiadał ostrzeżenie, że nie może być czyszczony chemicznie. Pralnia przegrała i musiała zwrócić koszty usługi pralniczej, za płaszcz i za rzeczoznawców.
Być może w Pani sytuacji będzie podobnie. Powodzenia.

#15 Guest_Niepandom

Guest_Niepandom
  • Goście

Napisano 14 październik 2012 - 11:45

Złożyłem miesiąc temu reklamację na wykonaną usługę. Reklamacja dotyczyła zniszczenia marynarki. Według mnie i osób, które oglądały marynarkę /w tym pracowników VISTULI!!!!/ zniszczenia polegają na naciągnięciu tkaniny na ramionach i z tyłu marynarki - powstały wybrzuszenia na ramionach. Ponadto dół marynarki stracił fason nadany przez producenta. Dodatkowo na skutek nieudolnego prasowania powstały na dole marynarki zagięcia podszewki. Opisane zmiany w wyglądzie marynarki powodują, że cały garnitur stanowiący komplet stracił swój pierwotny wygląd i fason. Marynarka wygląda na znoszoną i zniszczoną mimo, że została zakupiona zaledwie 22 lipca 2012r. i użytkowana była tylko jeden dzień.
Dostałem odpowiedz z pralni, że kupiłem złą marynarkę nie w moim rozmiarze. Ponadto stwierdzili, że wszystko wymierzyli i marynarka jest w porządku.
W każdym razie poduszki na ramionach pełne są wybrzuszeń, które wynikają prawdopodobnie ze złego zaprasowania. Nowa marynarka z garnituru za 1 000 zł wygląda jak po roku chodzenia. Lepiej chodzić w brudnych ciuchach!

#16 Guest_magda

Guest_magda
  • Goście

Napisano 24 październik 2012 - 18:20

Witam

Oddałam Do pralni suknie ślubną Miała sporo wyszywanych koralików więc Pani, która przyjmowała ode mnie suknie dała mi do podpisania pisemko ze oddaję na własną odpowiedzialność (tak jakby jakiś koralik odpadł) Przy odbiorze okazało się że koraliki są wszystkie tylko RÓŻOWE Pani twierdzi że pierwszy raz jej się taka sytucja zdaża Czy mogę ubiegać się o odszkodowanie za zniszczoną suknię? Zamierzałam ją spzedać Teraz nikt nie odkupi różowo - białej sukni ślubnej Może uda się uzyskać pokrycie kosztów naprwy tj wymiany koralików?

#17 Guest_zet

Guest_zet
  • Goście

Napisano 29 październik 2012 - 11:59

Ja oddałem do 5aSec płaszcz skórzany do czyszczenia. Przy oddawaniu zapytałem, czy zeszyją mi tez rozpruty rękaw. Miła pani powiedziała, że tak i wpisała tą uwagę w zgłoszenie. Zapytałem, ile za wszystko i zapłaciłem. Przy odbiorze okazało się, ze rękaw jest dalej rozpruty, a na moja uwagę, że w zgłoszeniu stoi, jak byk "zeszyć podpinkę w rękawie" panienka odpowiada, że nie nabiła tej usługi na kasę, że płaci się za nią extra i w związku z tym nie zeszyli rękawa. Zdecydowanie nie polecam tej firmy.

#18 Guest_ObslugaReklamacji.pl

Guest_ObslugaReklamacji.pl
  • Goście

Napisano 29 październik 2012 - 14:17

Witam

Oddałam Do pralni suknie ślubną Miała sporo wyszywanych koralików więc Pani, która przyjmowała ode mnie suknie dała mi do podpisania pisemko ze oddaję na własną odpowiedzialność (tak jakby jakiś koralik odpadł) Przy odbiorze okazało się że koraliki są wszystkie tylko RÓŻOWE Pani twierdzi że pierwszy raz jej się taka sytucja zdaża Czy mogę ubiegać się o odszkodowanie za zniszczoną suknię? Zamierzałam ją spzedać Teraz nikt nie odkupi różowo - białej sukni ślubnej Może uda się uzyskać pokrycie kosztów naprwy tj wymiany koralików?

Witam,
Odszkodowania można się domagać, jeżeli pranie odbyło się niezgodnie z zaleceniami producenta danej sukni - informacje, co do sposobu prania/czyszczenia powinny być doszyte do sukni. Jeżeli zatem pralnia wybrała zły sposób czyszczenia, to odpowiada za przebarwienia koralików i tu ją nie uchroni przed odpowiedzialnością podpisane pisemko.
Może Pani poprosić o opinię rzeczoznawcę odzieży, który jednoznacznie stwierdzi powód uszkodzenia. Gdyby wina leżała po stronie pralni, to koszt usługi rzeczoznawcy również będzie musiała ponieść.

#19 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 29 listopad 2012 - 10:59

Witam Wszystkich którzy czują się oszukani przez pralnie 5aSec. Jestem jedną z tych osób i postanowiłam nie odpuścić. Historia moja jest taka jak większości tu piszących. Zniszczeniu uległ pokrowiec na materac. Ponieważ to było pierwsze pranie, oddałam pokrowiec w ręce profesjonalisty, który okazał się oszustem. Odpowiedzialnością za wypalone dziury na całej powierzchni pokrowca obarczono producenta, który miał jakoby źle opisać metki. Przygotowałam wezwanie do zapłaty w odpowiedzi na które pralnia powtórzyła argumenty z odpowiedzi na reklamację. W rozmowie telefonicznej uzyskałam stanowisko producenta który potwierdził mi nieoficjalnie, że uszkodzenia są sprawką pralni. Na piśmie producent potwierdził , że uszkodzenia nie mogą być skutkiem źle opisanej metki. W tym momencie miałam do wyboru zwrócić się do Miejskiego Rzecznika Konsumentów z prośbą o interwencję ( wniosek dostępny jest na stronie http://konsument.um.warszawa.pl/)- co do tej opcji byłam bardzo sceptyczna bo Rzecznik nie dysponuję środkami, które mogłyby wymusić na pralni wypłatę odszkodowania. Druga droga to Polubowny Sąd Konsumencki- ta opcja możliwa tylko za zgodą przeciwnika- pralni. No i ostateczność to sąd powszechny czego w żaden sposób się nie obawiałam, ponieważ byłam pewna swoich racji. Długie oczekiwania na połączenie z rzecznikiem konsumentów mnie nie zniechęciły, miła Pani poradziła, żeby spróbowała opcji pierwszej. Za jej radą przygotowałam wniosek oraz całą dokumentację, było to dość czasochłonne. Rzecznik zainterweniował po ok. 1 miesiącu co uważam, za niezły czasem. Interwencja okazała się skuteczna. Pralnia na swój koszt powołała rzeczoznawcę który stwierdził, że za zniszczenie odpowiedzialna jest pralnia. Ale oczywiście to nie koniec, oszustw. Na etapie określenia wysokości odszkodowania wkroczyła Kancelaria Radcy Prawnego. Z przyczyn bliżej nie określonych odmówiła mi wypłaty deklarowanej kwoty ponieważ w jej ocenie podana przez dystrybutora pokrowca w odpowiedzi na moje zapytanie mailowe cena jest nie wystarczająca dla ustalenia ceny zakupu pokrowca ( niestety rachunek zawiera cenę całego materaca w którą wliczony jest koszt pokrowca). Kancelaria uznała, że konieczne jest w związku z tym powołanie rzeczoznawcy. Co też uczynili. Co robi następnie rzeczoznawca, wycenia pokrowiec w oparciu o ceny podobnych pokrowców oferowane przez firmy konkurencyjne. Tylko, że ja nie używałam pokrowca firm konkurencyjnych tylko pokrowca konkretnego producenta który istniej i ma w swoje ofercie sprzedaży rzeczony pokrowiec. I co dalej … już wiem, że sprawa skończy się w sądzie, nie odpuszczę.
Zachęcam wszystkich do walki o swoje prawa. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania pomogę wszystkim zainteresowanym.
Listę rzeczoznawców znajdziecie na stronie Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Warszawie w zakładce Lista rzeczoznawców _usługi pralnicze, koszt opinii to ok. 40 zł
Kasia

#20 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2012 - 14:26

Ja też chciałaby swoje trzy grosze wtrącić tyle, że moje doświadczenia są związane nie z firma 5asec ale PHU ALMA w Stęszewie.
Moja mama chciała mi zrobić przyjemność i oddała moją kurtkę z kożucha do pralni. W punkcie Pani pytała czy oddaje na własną odpowiedzialność, mama zadzwoniła do mnie czy się zgadzam a ja się zgodziłam. Wcześniej oddawałam dwukrotnie ten sam kożuszek do pralni 5asec w Konstancinie Jeziorna i niczego nie zniszczyli - co najwyżej nie doczyścili. To nie jest problem. No więc mama zostawiła kożuszek na własną odpowiedzialność i po kilku dniach poszła go odebrać. Okazało się, że został on uplamiony (na jaśniutkim srebrnym kożuszku pojawiły się czarne zacieki na samym przodzie)i w związku z tym Pani cofnęła go do ponownego czyszczenia. Nawet go mamie nie pokazała bo jej było wstyd. Cofała go tak dwukrotnie aż okazało się, że plam nie da się usunąć. Kazano mojej mamie zapłacić za usługę "prania". Teraz, kiedy sama zobaczyłam ten kożuszek to mało mnie szlak nie trafił. Jedyny sposób, żeby go uzdatnić do użytku to przefarbowanie, które kosztuje co najmniej 200 zł. Do firmy ALMA nie można się dodzwonić, strony internetowej też nie posiadają, na maile nie odpowiadają. Nie chcę, od nich odszkodowania za zniszczenie kożucha, chcę natomiast obciążyć ich kosztami renowacji. Mam szansę ?



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych