Skocz do zawartości


przebite numery VIN


1 odpowiedź w tym temacie

#1 Guest_-praw-an80

Guest_-praw-an80
  • Goście

Napisano 04 listopad 2009 - 23:12

Witam,
widzę że podobne pytanie zostało juz zadane (nawet z podobnym tytułem) jednak jest jedna różnica.

W 2008r. mąz sprowadził z Anglii samochód, powypadkowy. Ze względów finansowych zakupił również część po powypadkowym samochodzie tej samej marki w Polsce w mieście P.- w celu naprawy.
Częścią, która została w samochodach zamieniona był tył z numerami VIN z polskiego auta.
W marcu 2009r. nasz samochód został zatrzymany na wniosek prokuratury z miasta P.(część z numerem VIN została zakupiona w innym mieście); wstępnie podejrzewano, że samochód z którego część zakupiliśmy- z numerem VIN- pochodzi z kradzierzy.
Po dochodzeniu prokuratury w miescie P. okazało się, że samochód, z którego pochodzi część, nie został skradziony i sprawa została umorzona a mąż automatycznie stał się włascicielem auta, z którego zakupiona była część.
Natomiast pojawiła się tym razem nowa sprawa wobec mojego męża z art.306 k.k. oraz 272 k.k. (samochód został przystosowany do ruchu prawostronnego i zarejestrowany po naprawie)

Moje pytania wobec tego:
1. jakiego daleszego ciągu mozna się spodziewać- czy jeżeli mąż nie był nigdy karany, można liczyć na łagodniejszą karę? (grzywna?).
2. Czy jesli mąż (jesli istnieje taka możliwość?) podda się dobrowolnie karze, to czy w razie surowej kary istnieje mozliwość odwołania?
3. ponieważ w międzyczasie miasto P. skierowało sprawę dot. podejrzenia mężą z art. 306 k.k. do mojego miasta K. do rozpatrzenia, zas moje miasto K. odesłało dokumenty sprawy spowrotem do P. - jaka jest dalsza procedura? Dlaczego miasto własciwe dla miejsca zamieszkania męża nie może dalej poprowadzić sprawy?
4. czy jeśli oba samochody- nasz i samochód z którego wymieniono częśc nie są kradzione, jaka jest szansa na jego odzyskanie? Sprawa trwa już prawie 8 m-cy...
5. Ile w Polsce potrafią takie sprawy sie ciągnąć (miesiącach, latach...?)

z góry dziekuję za odpowiedź

#2 Guest_-praw-pasjonat

Guest_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 05 listopad 2009 - 21:40

CYTAT(An80 @ 4.11.2009, 22:12) Moje pytania wobec tego:
1. jakiego daleszego ciągu mozna się spodziewać- czy jeżeli mąż nie był nigdy karany, można liczyć na łagodniejszą karę? (grzywna?).
2. Czy jesli mąż (jesli istnieje taka możliwość?) podda się dobrowolnie karze, to czy w razie surowej kary istnieje mozliwość odwołania?
3. ponieważ w międzyczasie miasto P. skierowało sprawę dot. podejrzenia mężą z art. 306 k.k. do mojego miasta K. do rozpatrzenia, zas moje miasto K. odesłało dokumenty sprawy spowrotem do P. - jaka jest dalsza procedura? Dlaczego miasto własciwe dla miejsca zamieszkania męża nie może dalej poprowadzić sprawy?
4. czy jeśli oba samochody- nasz i samochód z którego wymieniono częśc nie są kradzione, jaka jest szansa na jego odzyskanie? Sprawa trwa już prawie 8 m-cy...
5. Ile w Polsce potrafią takie sprawy sie ciągnąć (miesiącach, latach...?)

z góry dziekuję za odpowiedź


1) Będzie wezwany na przesłuchanie;

2) Tak- ale to wcześniej podpisuje oświadczenie i wie jaka została zaproponowana kara na którą wyraża zgodę- ale z tym poddaniem się karze proszę spokojnie- należy walczyć o umorzenie postępowania wykazując nieumyślność działania. Takowe przestępstwo można popełnić jedynie umyślnie z zamiarem kierunkowym, bezpośrednim. Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić (zamiar bezpośredni) albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (zamiar ewentualny). Prokuratura musi wykazać tutaj formy stadialne, sprawcze popełniania przestępstwa (usiłowanie, dokonanie w formie sprawstwa, współsprawstwa- jako wspólnie lub w poruzumieniu, sprawstwa kierownicznego, polecającego lub też wykazać formy zjawiskowe, niesprawcze (podżeganie lub pomocnictwo) co w takich okolicznościach sprawy będzie nie lada wyzwaniem. Należy wykazywać, że okoliczności zakupu nie wskazywały, że rzecz jest w części pochodzi z nielegalnego źródła (cena, miejsce zakupu). Trudno wskazać w stronie przedmiotowej elementy pozytywne, które by kompletowały znamniona tychże przestępstw (zachowanie sprawcy, rodzaj czynu, okoliczności czynu, warunki popełnienia czynu)- jedynie można wykazać okoliczności wyłączające bezprawność czynu). Wobec tego trudno wskazać stronę podmiotową (motywację i winę kupującego). Wypadkowa strony przedmiotwej i podmiotowej wskazuje, że można w najgorszym wypadku zastosować instytucję znikomej szkodliwości społeczej czyny- jeśli zostanie wogóle ustalnone, że czyn zabroniony został popełniony ze strony kupującego.

Obserwując judykaty Sądu Najwyższego, doktrynę oraz piśmiennictwo zaciekawiła mnie interpretacja części ogólnej aktualnego Kodeksu karnego, a w tym w szczególności wręcz trywialne zagadnienia prawne jak formy zjawiskowe, niesprawcze popełniania czynu zabronionego jak również przy tym konstrukcja „krzyżowania” się zarówno form zjawiskowych, niesprawczych (podżeganie, pomocnictwo) z postaciami sprawczymi, stadialnymi popełniania przestępstwa (przygotowanie, usiłowanie jak i dokonanie w formie sprawstwa, współsprawstwa, sprawstwa kierowniczego, sprawstwa polecającego). Na wstępie należy wyjaśnić powstającą czasami sporną kwestię (ale jedynie w przypadku wadliwego rozumienie przepisów prawnych) co do karalności zjawiskowej formy popełnienia przestępstwa (podżegania, pomocnictwa) w postaci usiłowania zarówno udolnego jak i nieudolnego. Zwrot zawarty w art. 13 § 1 k.k. ,,Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego" odnosi się również do czynów zabronionych zawartych w części ogólnej k.k., a wiec również do podżegania i pomocnictwa (zob. W. Wolter: Nauka o przestępstwie, Warszawa1973, s. 304; P. Kardas: Teoretyczne (...), op. cit. s. 863). Nie ma według mojego poglądu prawnego jakichkolwiek wątpliwości, że podżeganie, nakłanianie, które to pozostaje w fazie usiłowania nieudolnego czy też udolnego do popełnienia przestępstwa, zarówno tego w części ogólnej i szczególnej Kodeksu Karnego jak i jakiejkolwiek ustawie zawierającej przepisy karne podlega kryminalizacji- tak w publikacjach (por. A. Wąsek: Współsprawstwo w polskim prawie karnym, Warszawa 1997, s. 84 - 85 i tegoż autora: Kodeks karny. Komentarz. Tom I, Gdańsk 2000, s. 288 - 290; L. Gardocki: Prawo karne, Warszawa 2003, s. 95; A. Liszewska: Współdziałanie przestępne w polskim prawie karnym, analiza dogmatyczna, Łódź 2004, s. 153 - 164 oraz tejże autorki: Podżeganie i pomocnictwo a usiłowanie, PiP 2000, z. 6, s. 51 - 62; P. Kardas: Teoretyczne podstawy odpowiedzialności karnej za przestępne współdziałanie, Kraków 2001, s. 848 i n., P. Kardas w: G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I, Kraków 2004, s. 361 i n.; P. Kuziak: Usiłowanie…, s. 153 - 190; M. Bielski: Zasady wymiaru kary za podżeganie i pomocnictwo, CzPKiNP, 2006, z. 2, s. 25 - 41; J. Giezek w: J. Giezek, N. Kłączyńska, G. Łabuda: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, LEX, 2007; Ł. Pohl: Formy stadialne w odniesieniu do podżegania i pomocnictwa według kodeksu karnego z 1997 r., PREiS 2001, z. 1 - 2, s. 67 i n.), a także w judykaturze (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 2002 r. IV KKN 109/2000, OS Pr. i Pr. 2003, nr 3, poz. 2; uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2003 r., I KZP 11/03; wyrok z dnia 3 kwietnia 2006 r., V KK 316/05). Gdy nakłanianie do popełnienia przestępstwa następuje już po podjęciu przez podżeganego decyzji o jego dokonaniu to wówczas takie zachowanie psychicznej pomocy do dokonania czynu zabronionego wyczerpuje znamiona pomocnictwa do przestępstwa- art. 18 § 3 k.k. (zob. P. Kardas w: A. Zoll red.: Kodeks Karny. Część ogólna. Komentarz, Kraków 2004, s. 361; wyrok SN z dnia 10 maja 1982 r., Rw 317/82, OSNKW 1982, z. 10-11, poz. 72). Z praktycznego punktu widzenia nie ma większego znaczenia dla wyczerpania znamion przestępstwa przez podżegacza czy podżeganie było dokonane czy też pozostało w fazie usiłowania zarówno udolnego jak i nieudolnego (por. P. Kuziak: Usiłowanie podżegania w kontekście uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2003 r., I KZP 11/03, CzPKiNP 2005, z. 1, s. 181 - 183). Cechą charakterystyczną usiłowania nieudolnego jest brak niebezpieczeństwa dla dobra prawnego (por. A. Spotowski, Karalność w razie braku zagrożenia dobra prawnego, PiP z 1988 r., z. 7, W. Wolter, Czynnik psychiczny w istocie przestępstwa, Kraków 1924, s. 73; a także: Nauka o przestępstwie, Warszawa, 1973, s. 279; K. Mioduski, Usiłowanie, NP z 1957, z. 4, s. 50; K. Daszkiewicz, Glosa do wyroku z 14 czerwca 1973 r., I KR 91/73, PiP z 1974, z. 4, s. 174; A. Wąsek, Z problematyki usiłowania nieudolnego, PiP z 1985, z. 7-8, s. 81, A. Marek, Istota nieudolnego usiłowania przestępstwa, RPE- iS 1968, nr 1, s.100, wyrok Sądu Najwyższego z dnia14 lutego 1974 r., III KR 324/73, OSNKW 1974/6, poz.111). Zawarty w art. 13 § 1 k.k. zwrot ,,bezpośrednio zmierza" do dokonania czynu zabronionego oznacza tego sprawcę, który rozpoczął ostatnią fazę zachowania doprowadzającego do realizacji znamion przestępstwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 1997 r., III KRN 132/96, Pr.iPr. 1997, nr 9, s.7; wyrok Sądu Najwyższego z dn. 29 września 1999 r. III KKN 704/98, OSProkiPr 2000, nr 2, poz. 2; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2005 r., IV KK 309/04, OSNKW 2005, z. 9, poz. 79 oraz E. Kunze: Przygotowanie, a usiłowanie (próba rozgraniczenia pojęć), WPP 1990 r., nr 3, K. Buchała: Prawo karne materialne, Warszawa1989, s. 360; A. Wąsek: Kodeks Karny, Komentarz, Gdańsk 1999, t. I, s. 194). Również jest rzeczą wręcz oczywistą i trywialną, że w przypadku skazania za usiłowanie podżegania do dokonania określonego czynu zabronionego, w podstawie prawnej (pomocnictwa) wymiaru kary należy wskazać zarówno przepis art. 14 § 1 lub 2 k.k. - w zależności od ustalenia czy doszło do usiłowania udolnego czy usiłowania nieudolnego jak i ewentualnie art. 22 § 2 k.k. jeśli czynu zabronionego do którego nakłaniał podżegacz (pomagał pomocnik) nie usiłowano dokonać czy też odpowiednio art. 22 § 1 k.k. jeśli czynu zabronionego do którego nakłaniał podżegacz (pomagał pomocnik) usiłowano dokonać zarówno nieudolnie jak i udolnie. Treść art. 22 k.k. wyraźnie wskazuje, że zachowanie sprawcy, podżeganego ma wpływ na ukształtowanie kary dla podżegacza i pomocnika, a nie de facto na samą jego odpowiedzialność (por. P. Kardas w: G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I, Warszawa 2007, s. 378 - 381, M. Bielski: Zasady wymiaru kary za podżeganie i pomocnictwo, CzPKiNP, 2006, z. 2, s. 27 i n.). Natomiast co do przedawnienia karalność danego czynu przestępnego to jeżeli przed dniem wejścia w życie nowych przepisów Kodeksu karnego przedawnienie na podstawie dotychczasowych przepisów nie nastąpiło, kwestię przedawnienia karalności ocenia się według nowych przepisów- tak w judykatach S.N. (Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 sierpnia 1999 r.(I KZP25/99), OSNKW 1999/9-10/53, Biul. SN 1999/9/19, Prok. i Pr.-wkł. 1999/10/1, Postanowienie S.N. z dnia 9 maja 2003 r., sygn. akt. III KK 99/2002, Postanowienie S.N. z dnia 5 maja 2005 r., sygn. akt. V KK 63/2005, , Wyrok SN z dn. 8 lutego 2006r. III KK 265/05). Wobec przedmiotowych rozważań można wyróżnić następujące konstrukcję „krzyżowania” się form zjawiskowych, niesprawczych z postaciami stadialnymi, sprawczymi popełniania przestępstwa.

1) usiłowanie nieudolne podżegania (pomocnictwa);
2) usiłowanie udolne podżegania (pomocnictwa);
3) dokonane podżeganie (pomocnictwo) gdzie czynu zabronionego nie usiłowano dokonać;
4) dokonane podżeganie (pomocnictwo) gdzie czynu zabronionego usiłowano nieudolnie dokonać;
5) dokonane podżeganie (pomocnictwo) gdzie czynu zabronionego usiłowano udolnie dokonać;
6) dokonane podżeganie (pomocnictwo) gdzie czynu zabronionego dokonano.

Zaczynając dogłębną analizę od pojęcia usiłowania nieudolnego podżegania (pomocnictwa) do dokonania przestępstwa stosując przy wymiarze kary oczywiście fakultatywnie (o czym świadczy wola ustawodawcy który użył słowa „może”) mamy podstawę prawną orzekania kary jeśli chodzi o zbrodnię (w zw. z art. 22 § 2 k.k. i art. 60 § 1 i § 6 pkt 1 k.k.). Wobec tego in concreto sąd może zastosować z uwagi, że tak przewiduje ustawa karna nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Sąd ma de facto bardzo szerokie pole manewru przy wymierzaniu kary począwszy od odstąpienia od jej wymierzenia, nadzwyczajnym złagodzeniu aż po dożywotnią karę pozbawienia wolności w przypadku zbrodni zabójstwa. Ta sama zasada zachodzi przy usiłowaniu udolnym podżegania (pomocnictwa) do popełnienia przestępstwa gdyż czynu nie usiłowano dokonać, gdyż było to wręcz niemożliwe skoro czyn podżegacza pozostawał jedynie w formie usiłowania udolnego wobec tego nie zdołał wyzwolić w podżeganym, nakłanianym zjawiska psychicznego w postaci decyzji czy też zamiaru popełnienia przestępstwa. Taki sam wpływ na podstawę prawną i wymiar kary ma dokonane podżeganie (pomocnictwo) do popełnienia przestępstwa gdzie czynu zabronionego nie usiłowano dokonać. Natomiast już w sytuacji gdy mamy dokonane podżeganie (pomocnictwo) do popełnienia przestępstwa gdzie czynu zabronionego usiłowano nieudolnie dokonać, mamy podstawę prawną orzekania kary jeśli chodzi o zbrodnię (w zw. z art. 22 § 1 k.k., art. 14 § 2 i art. 60 § 1 i § 6 pkt 1 k.k.). W myśl art. 22 § 1 k.k. jeżeli czynu zabronionego tylko usiłowano dokonać, podmiot określony w art. 18 § 2 i 3 (podżegacz i pomocnik) odpowiada jak za usiłowanie. Wobec tego w przypadku usiłowania nieudolnego popełnienia przestępstwa do którego podżegacz nakłaniał (pomocnik pomagał) można zastosować wobec podżegacza i pomocnika nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. W przypadku dokonanego podżegania (pomocnictwa) gdzie czynu zabronionego do którego podżegacz nakłaniał (pomocnik pomagał) usiłowano udolnie dokonać mamy podstawę prawną orzekania kary (w zw. z art. 22 § 1 k.k. i art. 14 § 1 k.k.). Wobec tego w przypadku usiłowania udolnego popełniania przestępstwa ustawa nic nie mówi o możliwości zastosowania nadzwyczajnego złagodzenie kary, czy odstąpienia od jej wymierzenia przy wymierzeniu kary dla podżegacza- tak samo w przypadku dokonanego przestępstwa przez podżeganego, nakłanianego sprawcę (jedynie art. 19 § 2 k.k. daje możliwość zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary ale tylko dla pomocnika zarówno przy udolnym usiłowaniu przestępstwa do którego podżegacz nakłaniał (pomocnik pomagał) jak i w przypadku dokonanego przestępstwa). Oczywiście takie nadzwyczajne złagodzenie przy wymiarze kary dla podżegacza można wówczas zastosować ale jedynie już na innych przesłankach określonych w art. 60 k.k.. Nie wypływa jakakolwiek wątpliwość co do wymiaru kary zarówno dla podżegacza i pomocnika w przypadku gdy usiłowano udolnie popełnić przestępstwo gdyż zgodnie z art. 14 § 1 k.k. sąd wymierza karę za usiłowanie w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa- czyli może zarówno w przypadku usiłowania udolnego jak i dokonanego przestępstwa na podstawie art. 19 § 1 k.k. przy wymiarze kary dla pomocnika dokonać jej nadzwyczajnego złagodzenia. Reasumując wręcz trywialne zagadnienia części ogólne Kodeksu karnego to jeśli chodzi o podżegacza i pomocnika analiza sposobu wymierzenia mu kary w zależności od stadium zaawansowania czynu przestępnego sprawcy (przygotowanie, usiłowanie nieudolne, usiłowanie udolne, dokonanie) jest w pełni zasadna i stopniowana. Jeśli sprawca nie powziął decyzji lub zamiaru dokonania przestępstwa z uwagi, że podżegacz nie wyzwolił u niego takiego zjawiska psychicznego (usiłowanie nieudolne jak i usiłowanie udolne) to przy wymiarze kary dla owego podżegacza (pomocnika) można karę nadzwyczajnie złagodzić czy też odstąpić od jej wymierzenia- art. 22 § 2 k.k. (o tym stawowi bezpośrednio ustawa karna). Podobnie ma się sytuacja gdy podżegany powziął decyzję lub zamiar dokonania czynu zabronionego (podżeganie dokonane), którego jednak nie usiłował dokonać- art. 22 § 2 k.k. lub usiłował nieudolnie dokonać- w podstawie prawnej wyroku należy podać art. 22 § 1 k.k. w zw. z art. 14 § 2 k.k. (przy wymiarze kary dla podżegacza i pomocnika można dokonać nadzwyczajnego złagodzenia kary czy odstąpić od jej wymierzenia). Natomiast jeśli podżegany sprawca usiłował udolnie dokonać przestępstwa do którego został nakłoniony czy też przestępstwa dokonał ustawy karne, które należy obligatoryjnie wykazać w postawie wyroku nic nie mówią o możliwości zastosowania przy wymiarze kary dla podżegacza nadzwyczajnego złagodzenie kary czy też odstąpieniu od jej wymierzenia (oczywiście można nadzwyczajnie złagodzić karę przy wymiarze kary dla podżegacza ale już na innych przesłankach określonych w art. 60 k.k., a nie na podstawie, że tak przewiduje ustawa o czym mowa w art. 60 § 1 in principo k.k.). Analogia występuje przy orzekaniu kary dla pomocnika z tym, że w sytuacji gdy przestępstwo usiłowano udolnie dokonać lub też przestępstwo popełniono to na podstawie art. 19 § 2 k.k. można zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Art. 22 § 1 k.k. wprost mówi, że jeżeli czynu zabronionego tylko usiłowano dokonać, podmiot określony w art. 18 § 2 i 3 (podżegacz i pomocnik) odpowiada jak za usiłowanie, a w myśl art. 14 § 1 k.k. sąd wymierza karę za usiłowanie w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa.

Natomiast co do części ogólnej Kodeksu karnego w przedmiocie błędów co do prawa- błąd co do znamienia, błąd co do kontratypu, błąd co do bezprawności czynu zabronionego zagadnienia również są wręcz trywialne. A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Kraków 2004, s. 546–547., tu cytuję „Błąd co do prawnej oceny czynu może wystąpić zarówno w postaci nieświadomości bezprawności czynu, jak i w postaci urojenia bezprawności”, Ibidem, s. 548 tu cytuję ”Ten drugi przypadek pozostaje poza obszarem regulacji kodeksu karnego, gdyż o bycie przestępstwa rozstrzyga ustawodawca, a nie subiektywne odczucie danego człowieka. Nieświadomość bezprawności czynu oznacza odmienną ocenę określonego zachowania – działania lub zaniechania – sprawcy, od tej dokonanej przez ustawodawcę. Jednak nie zawsze ta nieświadomość wyłącza odpowiedzialność karną. Warunkiem tego wyłączenia jest, aby była to nieświadomość usprawiedliwiona. Kryteria usprawiedliwienia popełnionego błędu według jednych autorów mają charakter obiektywno-subiektywny (zdolność rozpoznania tzw. wzorcowego obywatela), inni wskazują na konieczność istnienia elementów podmiotowo-przedmiotowych”. A. Marek (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2005, s. 177 tu cytuję „Wydaje się, że ze względu na indywidualny charakter odpowiedzialności karnej powinny rozstrzygać te drugie kryteria. Zawsze należy oceniać daną sprawę przez pryzmat zdolności ponoszenia odpowiedzialności karnej konkretnej osoby. Nie oznacza to oczywiście przyzwolenia na dowolne usprawiedliwianie nieświadomości sprawcy, dlatego nie sposób całkowicie zrezygnować z kryteriów obiektywno-subiektywnych. W razie wątpliwości można porównać sprawcę z wzorcowym obywatelem, który nie musi być prawnikiem, ale powinien znać podstawowe normy prawne”. W. Świda, Prawo karne, Warszawa 1989, s. 182–183 tu cytuję „Niemożność uniknięcia błędu prawnego może zachodzić w zupełnie wyjątkowych wypadkach, gdy na przykład sprawca znajdował się w zamknięciu i nie miał fizycznej możności zapoznania się z nowymi przepisami karnymi lub gdy uzyskał błędną informację od władz kompetentnych”. J. Wojciechowski (red.), Kodeks karny. Komentarz. Orzecznictwo, Warszawa 1997, s. 83 tu cytuję ” Za tym, czy nieświadomość była usprawiedliwiona, przemawia naruszenie przepisu należącego do wyspecjalizowanej gałęzi prawa, niski poziom wiedzy prawniczej sprawcy, czy taka okoliczność, że sprawca będący cudzoziemcem nie ma rozeznania w polskim systemie prawnym”. L. Gardocki, Prawo karne, Warszawa 1994, s. 129 tu cytuję „Przy ustalaniu, czy sprawca miał możliwość uniknięcia błędu, należy też wziąć pod uwagę jego poziom umysłowy i stopień zrozumiałości przepisu”. A. Zoll (red.), Kodeks…, op. cit., s. 547 tu cytuję „Rozwiązanie kodeksu karnego zakłada tak zwaną teorię winy, przyjmującą, że świadomość bezprawności czynu nie jest warunkiem koniecznym przypisania zamiaru dokonania czynu zabronionego, lecz należy do kompleksu winy. Warunkiem przypisania winy jest rozpoznawalność bezprawności czynu. Świadomość bezprawności czynu nie oznacza świadomości karalności czynu, lecz jedynie świadomość, że czyn jest sprzeczny z jakąś normą prawną składającą się na porządek prawny”. Ponadto S.N. w wyroku z dnia 13 marca 1974 r., I KR 362/73, OSPIKA 1974, nr 4, poz. 79 przytoczył tu cytuję „Ustalenie, czy sprawca mógł błędu uniknąć, oparte być musi nie tylko na całokształcie okoliczności danego zdarzenia, ale również na dogłębnej analizie osobowości sprawcy, jego możliwości rzeczywistej oceny sytuacji i przewidywania”. S.N. w wyroku z dnia 3 lutego 1997 r., II KKN 124/96, OSNKW 1997, nr 5–6, poz. 46 dobitnie przytoczył tu cytuję „Nie można się powoływać na niezawinioną nieznajomość prawa, jeżeli z ustalonych faktów wynika, że sprawca nie starał się w sposób należyty zapoznać się z obowiązującym uregulowaniem, choć miał możność to uczynić”.


3) Właściwe jest miasto gdzie popełniono przestępstwo;

4) Spore;

5) Przygotowawcze parę do kilku miesięcy;


CYTATArt. 306.
Kto usuwa, podrabia lub przerabia znaki identyfikacyjne, datę produkcji lub datę
przydatności towaru lub urządzenia,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

CYTATArt. 272.
Kto wyłudza poświadczenie nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza
publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

CYTATUCHWAŁA Z DNIA 26 WRZEŚNIA 2002 R.
I KZP 25/02

Podmiotem przestępstwa określonego w art. 306 k.k. może być każdy,
kto usuwa, podrabia lub przerabia znak identyfikacyjny, datę produkcji
lub datę przydatności towaru lub urządzenia.

Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki (sprawozdawca).
Sędziowie SN: P. Kalinowski, M. Sokołowski.
Zastępca Prokuratora Generalnego: Ryszard Stefański.
Sąd Najwyższy w sprawie Kamila O., po rozpoznaniu, przekazanego
na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w Ł., postanowieniem
z dnia 16 maja 2002r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej
wykładni ustawy:
„Czy podmiotem przestępstwa stypizowanego w art. 306 k.k. może
być każda osoba realizująca czynności wykonawcze wymienione w
tej normie – niezależnie od tego, czy bierze ona udział w obrocie gospodarczym,
czy też nie, czy jedynie może nią być taka osoba, która
ma przymiot profesjonalnego uczestnika tego obrotu, a więc jest
podmiotem gospodarczym lub osobą zatrudnioną przez ten podmiot”?
u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi j a k w y ż e j.
2
UZASADNIENIE
Przedstawione zagadnienie prawne powstało w następującej sytuacji
procesowej:
Kamil O. został skazany przez Sąd Rejonowy w Ł. wyrokiem z dnia
24 października 2001 r. za popełnienie przestępstwa zakwalifikowanego z
art. 18 § 1 w zw. z art. 306 k.k., które miało polegać na tym, że pomógł w
przerobieniu numerów identyfikacyjnych nadwozia w samochodzie w ten
sposób, że przekazał nieustalonym osobom wycięty i otrzymany od innej
osoby fragment przegrody z oryginalnym numerem VIN z samochodu tej
samej marki, celem zamontowania w skradzionym samochodzie. Orzeczenie
to zaskarżył apelacją obrońca oskarżonego i, zarzucając błąd w ustaleniach
faktycznych przyjętych za jego podstawę, wniósł o zmianę wyroku i
uniewinnienie Kamila O. m.in. od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego
w art. 306 k.k.
Sąd Okręgowy w Ł., rozpoznając apelację, uznał, że wyłoniło się zagadnienie
prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy, gdyż istnieje
konieczność ustalenia zakresu podmiotowego obowiązywania przestępstwa
określonego w art. 306 k.k., z uwagi na różnicę poglądów w tej kwestii.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią art. 441 k.p.k., sąd odwoławczy może przekazać
Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne, które wymaga
zasadniczej wykładni ustawy, a przy tym wyłoniło się przy rozpoznawaniu
środka odwoławczego. Przedstawione przez Sąd Okręgowy zagadnienie
prawne spełnia te wymogi. Ustalenie przez Sąd Najwyższy podmiotu
przestępstwa określonego w art. 306 k.k. uzasadnione jest występowaniem
rozbieżnych na ten temat poglądów. W doktrynie prezentowany jest bo3
wiem zarówno pogląd, że jest to przestępstwo powszechne (m. in. O. Górniok:
Prawo karne gospodarcze. Komentarz, Toruń 1997, s. 88; T.
Oczkowski: Przestępstwa na szkodę wierzycieli, Mon. Prawn. 1999, z. 11,
s. 21; R. Zakrzewski: Ochrona obrotu gospodarczego w nowym kodeksie
karnym, PUG 1997, z. 11, s. 9; M. Siwek: Glosa do postanowienia Sądu
Najwyższego z dnia 7 września 2000 r., I KZP 25/00, Pal. 2001, z. 5-6, s.
235; A. Zoll (red.): Kodeks karny. Część szczególna, Kraków 1999, s. 485),
jak i pogląd odmienny, że sprawcą tego przestępstwa może być jedynie
uczestnik obrotu gospodarczego (L. Gardocki: Prawo karne, Warszawa
2002, s. 318; J. Skorupka: Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20
listopada 2000 r., I KZP 31/00, OSP 2001, z. 10, s. 490; tenże: Pojęcie
dłużnika w typach przestępstw na szkodę wierzycieli, PS 1999, z. 6, s. 32-
57, natomiast pośrednio, odnosząc się do podmiotu innych przestępstw
zamieszczonych w tym samym rozdziale kodeksu karnego, J. Majewski:
Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2000 r., I KZP
31/00, OSP 2001, z. 5, s. 250 – 251).
Ustalając znamiona przestępstwa określonego w art. 306 k.k., polegającego
na usuwaniu, podrabianiu lub przerabianiu znaków identyfikacyjnych,
daty produkcji lub daty przydatności towaru lub urządzenia, ustawodawca,
dla wskazania jego podmiotu, posłużył się jedynie zaimkiem osobowym
„kto”, bez dodatkowych elementów, w inny sposób indywidualizujących
jego osobę. Taki sposób oznaczenia sprawcy wskazuje, że może być
nim każdy. Dla dokonania takiej wykładni tego przepisu wystarczające jest
więc posłużenie się tylko wykładnią językową. Z uwagi na to, że ma ona
pierwszeństwo przed innymi sposobami wyjaśniania treści przepisów
prawnych, nie zachodzi potrzeba ustalenia podmiotu przestępstwa określonego
w art. 306 k.k. za pomocą dalszych reguł wykładni, tj. systemowej,
celowościowej, historycznej bądź porównawczej. Przyjąć bowiem należy
założenie, że prawodawca jest racjonalnym użytkownikiem języka, w któ4
rym formułuje przepisy prawne. Jeśli więc „przy odwołaniu się do reguł danego
języka przepisy uzyskują jednoznaczny sens normatywny, to na tym
proces wykładni się kończy” (zob. Z. Ziembiński: O stanowieniu i obowiązywaniu
prawa. Zagadnienia podstawowe, Warszawa 1995, s. 81 ). Dlatego
też, wywodzenie szczególnych cech podmiotu przestępstwa z jego
umiejscowienia w kodeksie karnym (w określonym jego rozdziale), oznacza
niczym nieuzasadnione przyznanie pierwszeństwa pozajęzykowym metodom
wykładni. Wobec tego, nie można podzielić poglądu o indywidualnym
charakterze przestępstwa określonego w art. 306 k.k., co miałoby wynikać
z rodzajowego przedmiotu ochrony przestępstw zamieszczonych w rozdziale
XXXVI kodeksu karnego (tak: J. Majewski: Glosa do uchwały Sądu
Najwyższego z dnia 20 listopada 2000 r., I KZP 31/00, OSP 2001, z. 5, s.
251). Tak samo, jeżeli chodzi o stanowisko Sądu Najwyższego, wyrażone
w uzasadnieniu postanowienia z dnia 7 września 2000 r., I KZP 25/00
(Wok. 2000, z. 11, s. 23), w którym Sąd ten, na marginesie rozpoznawanego
zagadnienia prawnego, podzielił pogląd wypowiedziany w piśmiennictwie,
że domniemanym znamieniem tego przestępstwa jest charakter jego
przedmiotu wykonawczego, tj. towaru, urządzenia, który musi być przeznaczony
do sprzedaży lub do przekazania konsumentom w innej formie.
Wbrew tym poglądom, stwierdzić należy, że przyjęcie powszechnego
charakteru przestępstwa określonego w art. 306 k.k., nie przekreśla uznania
obrotu gospodarczego za przedmiot jego ochrony. Chroniąc wiarygodność
oznaczeń, o których mowa w tym przepisie, ustawodawca zapewnia
w tym zakresie bezpieczeństwo nie tylko obrotu gospodarczego, rozumianego
jako wymiana dóbr i usług, oraz powstające na tym tle stosunki między
podmiotami, z których co najmniej jeden prowadzi zawodowo działalność
gospodarczą (K. Kruczalak: Prawo handlowe. Zarys wykładu, Warszawa
1994, s. 17). Celem tego przepisu jest również bezpieczeństwo obrotu
tymi przedmiotami między podmiotami nieprofesjonalnymi oraz bez5
pieczeństwo korzystania z nich. Umieszczenie art. 306 k.k. w rozdziale
XXXVI pt. „Przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu” uzasadnione
jest natomiast tym, że najczęściej sprawcami tego przestępstwa będą osoby
zbywające towary lub urządzenia jako podmioty gospodarcze albo zatrudnione
przez nie osoby (tak trafnie: O. Górniok w: O. Górniok, S. Hoc, S.
Przyjemski: Kodeks karny. Komentarz, t. III, Gdańsk 1999, s. 436). Rozważając
tę problematykę, uwzględnić także należy, że ustawodawca w kodeksie
karnym grupuje przepisy według wspólnego, a niekiedy tylko zbliżonego
przedmiotu ochrony. Zdarza się nawet, że tytuł rozdziału nie określa
wspólnego dobra chronionego przez zgrupowane w nim przepisy (np.
przestępstwo zniewagi, którego przedmiotem ochrony jest godność, znajduje
się w rozdziale XXVII pt. „Przestępstwa przeciwko czci i nietykalności
cielesnej”). Poprawny z punktu widzenia logiki podział przestępstw na rozdziały,
tzn. taki, w którym możliwa byłaby całkowita rozłączność poszczególnych
grup przestępstw, jest niemożliwy. „Powodem tego jest, że jedno i
to samo przestępstwo może atakować nie jedno dobro prawne”. (W. Wolter:
Nauka o przestępstwie, Warszawa 1973, s. 45). Tak jest również w
wypadku przestępstwa określonego w art. 299 § 1 k.k., zamieszczonego
także w rozdziale XXXVI kodeksu karnego, który tylko pośrednio chroni
uczciwość obrotu gospodarczego przez zapobieżenie znalezieniu się w
nim rzeczy pochodzących z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego.
Co najmniej równie uzasadnione byłoby zamieszczenie tego
przepisu w rozdziale XXXVII pt. „Przestępstwa przeciwko obrotowi pieniędzmi
i papierami wartościowymi”, a nawet w rozdziale XXXV pt. „Przestępstwa
przeciwko mieniu”. Przedmiotem bowiem ochrony tego przepisu
jest nie tylko uczciwość obrotu gospodarczego oraz obrotu pieniędzmi i
papierami wartościowymi, ale także mienie.
Uznanie przestępstwa określonego w art. 306 k.k. za przestępstwo
powszechne nie oznacza więc, że jego umieszczenie w rozdziale XXXVI
6
kodeksu uznać należy za błędne. Obrót gospodarczy stanowi bowiem jeden
z przedmiotów ochrony tego przepisu. Poza tym, chroniąc bezpieczeństwo
korzystania z towarów i urządzeń, przepis ten zapewnia pośrednio
także bezpieczeństwo obrotu nimi, gdyż stanowią one zawsze jego potencjalny
przedmiot. Obrót gospodarczy stanowi zatem nie tylko jeden z
bezpośrednich przedmiotów ochrony tego przestępstwa, ale również dobro,
które chronione jest niejako na przedpolu, przez kryminalizację wcześniejszych
zachowań, istotnych z punktu widzenia uczciwego obrotu gospodarczego.
Właśnie analiza wszystkich znamion przestępstwa określonego
w art. 306 k.k. prowadzi do ustalenia, że zarówno znamiona
podmiotu przestępstwa, który określony został zaimkiem osobowym „kto”,
jak i znamiona strony przedmiotowej tego czynu zabronionego, nie
dostarczają argumentów przemawiających za tym, że dobrem chronionym
przez art. 306 k.k. jest jedynie obrót gospodarczy. W szczególności sposób
określenia tych przedmiotów, których oznaczenia powinny być rzetelne,
jako „towary lub urządzenia”, nie determinuje wniosku, że muszą być one w
chwili czynu przeznaczone do obrotu, a tym bardziej obrotu wyłącznie
gospodarczego. Wystarczające byłoby wówczas użycie określenia „towar”.
Podmiotem zatem przestępstwa określonego w art. 306 k.k. może być
każdy, kto usuwa, podrabia lub przerabia znak identyfikacyjny, datę
produkcji lub datę przydatności towaru lub urządzenia, i to nie tylko wtedy,
gdy są, mają albo mogą być one przedmiotem obrotu, ale także
przedmiotem korzystania (używania).
Warto też zwrócić uwagę, choć jedynie na marginesie, że tylko taka
interpretacja tego przepisu odpowiada zamierzeniom ustawodawcy, wyrażonym
w Uzasadnieniu rządowego projektu kodeksu karnego: „Celem tego
przepisu jest także ochrona interesów konsumenta; może przepis ten
ograniczyć także zjawisko kradzieży samochodów związane nie tylko z
przestępczością zorganizowaną.” (Nowe kodeksy karne z 1997 r. z uza7
sadnieniami, Warszawa 1997, s. 211). Brak zróżnicowania charakteru konsumenta,
a także wskazana w Uzasadnieniu prewencyjna funkcja tego
przepisu wobec „zjawiska kradzieży samochodów”, wskazuje, że dobrem
chronionym w art. 306 k.k. jest, w intencji projektodawców, nie tylko rzetelność
określonych w nim oznaczeń w obrocie prawnym (gospodarczym lub
cywilnym) przedmiotów, których one dotyczą, ale również bezpieczeństwo
korzystania z nich.
Przeciwstawiając się natomiast argumentom zwolenników indywidualnego
charakteru przestępstwa określonego w art. 306 k.k., odwołującym
się do zasady subsydiarności prawa karnego, podkreślić należy, że taka
wykładnia pozostaje w sprzeczności z tą zasadą. Nie można uzasadniać
pełniejszej, bo realizowanej również przez prawo karne, ochrony interesów
jedynie podmiotów będących profesjonalnymi uczestnikami obrotu, powoływaniem
się na zasadę, że „(...) kryminalizacja nie powinna mieć miejsca,
jeżeli wystarczą środki przewidziane w innych dziedzinach prawa (...).” (tak:
J. Skorupka: Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada
2000 r., I KZP 31/00, OSP 2001, z. 10, s. 490). Z punktu widzenia zasad
sprawiedliwości i humanitaryzmu, równie ważnych na gruncie systemu
prawa karnego (por. M. Cieślak: Polskie prawo karne, Warszawa 1994, s.
122 – 131), jeśli środki przewidziane w innych dziedzinach prawa okazują
się być niewystarczające dla ochrony podmiotów profesjonalnie funkcjonujących
w obrocie gospodarczym, to tym bardziej środki te nie mogą być
wystarczające dla ochrony podmiotów nieprofesjonalnych, które są z reguły
ze względów natury faktycznej słabszą stroną obrotu cywilnoprawnego.
Mając powyższe rozważania na uwadze, Sąd Najwyższy uchwalił jak
na wstępie.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych