Skocz do zawartości


Niezapłacone paliwo


4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-arek_sol

Guest_-praw-arek_sol
  • Goście

Napisano 17 marzec 2010 - 23:50

Witam, byłbym bardzo wdzięczny za podpowiedź w poniższym.

W grudniu tankowałem gaz oraz paliwo na jednej ze stacji paliw znanej sieci. Również robiłem drobne zakupy (red bull itp.). Mam dużą butlę na gaz, w którą wchodzi 50l gazu na kwotę w zależności od ceny gazu od 100zł do 110zł, lecz nigdy nie wiem ile gazu zostało w butli przy tankowaniu, więc nie mogę wykalkulować ile zapłacę. Co jakiś czas (co 3-5 tankowań) dolewam po kilka litrów paliwa (nie jeżdżę na paliwie, więc tyle co trzeba na rozruch i pierwsze kilometry do rozgrzania silnika). Więc, jak wspomniałem w drugim tygodniu grudnia byłem klientem stacji, zrobiłem zakupy i wyszedłem (nie pamiętam zdarzenia, lecz pewnie tam byłem, gdyż często korzystam z tej stacji, nie pamiętam tylko tego konkretnego dnia). W lutym dostałem wezwanie na policję, gdyż stacja zgłosiła kradzież i ma mnie na zdjęciu. Okazało się, że zatankowałem gaz (pewnie za około 100 zł) oraz zrobiłem zakupy (redbull, czekolada czy coś takiego) natomiast kasjer nie nabił mi paliwa za kwotę 29 zł. Za całość zapłaciłem jak zawsze tą samą kartą bankową (kwota około 130 zł). Nie wyłapałem, że nie było mi doliczone paliwo i wyszedłem (nawet nie wiem czy wtedy lałem paliwo, ale pewnie tak, bo nie widzę powodu by stacja chciała mnie naciągnąć na 29zł zgłaszając na policję nieprawdę). Zwykle wygląda to tak, że jak naleję paliwo (co 3-5 raz tankowania) to nie czekam aż obsługa wleje gaz (szczególnie w zimie bo zimno) tylko wchodzę do sklepu. Gdy jestem pod kasą to mówię gaz i paliwo i Pan zwykł mówić, że trzeba jeszcze czekać bo gaz się leje (duża butla).. wtedy puszczam klientów za mną do kasy i idę po drobne zakupy… jak gaz się naleje to pan mnie woła.. mówi ile, ja płacę kartą i wychodzę (nigdy nie sprawdzam, gdyby mi nabiliby kwotę 250 zł to też nigdy bym nie wychwycił, że mnie oszukali). Tym razem jednak pan mi nie nabił paliwa za te 29 zł tylko za sam gaz oraz zakupy w sumie około 130zł. Stacja to zgłosiła. Jak mówiłem, nie pamiętam dokładnie zdarzenia, więc jest cień szans, że może faktycznie nie wspomniałem o paliwie (co nigdy się nie zdarzyło).. mi się wydaje, że wspomniałem lecz pan nie nabił.

Tak czy siak, byłem dziś na policji i sprawa została skierowana do sądu, gdyż się nie przyznałem do kradzieży (dobrowolne poddanie się karze). Nawet jeśli nie zapłaciłem i wyszedłem to nieświadomie, ale po to oni tam mają obsługę, kamery i usta by zapytać, aby tego dopilnować a jeśli sobie nie radzą to niech zrobią tak jak było kiedyś, że cieć leje paliwo (będzie po kłopocie), lecz oni wprowadzają oszczędności a później nieświadomego klienta (za drobną kwotę) podają na policję (co za tym idzie do sądu gdyż jest to ścigane z urzędu) i nazywają złodziejem.

Oczywiście jak tylko się dowiedziałem, że mam nieuregulowany rachunek to pojechałem na stację i zapłaciłem należną sumę (mam potwierdzenie).

Jestem zdania, że pracownik stacji nie nabił mi na rachunek paliwa oraz bojąc się manka w kasie zgłosił, że klient ukradł.

Do sądu iść muszę, gdyż policja skierowała sprawę. Dodam, że pracuję w znanej dużej firmie, dużo zarabiam oraz, że mam dużo własnego majątku, więc 29 zł by mnie nie kusiło (co może sąd weźmie pod uwagę). Dodatkowo, swego czasu znalazłem sporą kwotę pieniędzy (wystarczającą na luksusowy samochód) i całość odniosłem na policję nie biorąc nawet znaleźnego (mogę z tamtego komisariatu załatwić potwierdzenie tego jeśli może to pomóc poświadczyć, że jestem raczej osobą wiarygodną).

Dwa pytania:

1. Co mi grozi w sądzie za tą „kradzież”
2. Czy jest sens pozywać stację paliw za zganianie winy i oskarżanie mnie o kradzież - całość była spowodowana ich niedopilnowaniem i niekompetencją pracownika który zapomniał (czego nie dowiodę, że on zapomniał – oni będą mówić że ja nie zgłosiłem że lałem paliwo). Czyli zaskarżyłbym za spowodowanie strat moralnych, stratę czasu, pieniędzy na paliwo (jeździłem z tym do siedziby głównej tej sieci, również jeździłem na tą stację by ekstra zapłacić za paliwo rzekomo skradzione, oraz jeździłem na policję – wydałem drobną kwotę na te dojazdy, ale skoro oni mnie oskarżyli o 29 zł to czemu ja miałbym odpuścić – czy mam szanse tutaj coś wygrać?? Dziękuję.

A.S.

#2 Guest_-praw-dominos

Guest_-praw-dominos
  • Goście

Napisano 23 marzec 2010 - 22:52

1.

Nie bardzo rozumiem te wywody, bo skoro poddał się Pan dobrowolnie karze, to powinien Pan znać wymiar proponowanej kary, niemniej:

Art. 119.
§ 1. Kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość
nie przekracza 250 złotych,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Usiłowanie, podżeganie i pomocnictwo są karalne.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 dopuścił się go na szkodę osoby najbliższej,
ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.
§ 4. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1, można orzec obowiązek
zapłaty równowartości ukradzionego lub przywłaszczonego mienia, jeżeli
szkoda nie została naprawiona.

Art. 24.
§ 1. Grzywnę wymierza się w wysokości od 20 do 5 000 złotych, chyba że ustawa
stanowi inaczej.
§ 2. Jeżeli za wykroczenie popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej
wymierzono karę aresztu, orzeka się obok tej kary również grzywnę, chyba
że orzeczenie grzywny nie byłoby celowe.
§ 3. Wymierzając grzywnę, bierze się pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki
osobiste i rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe.


2. Pana niekonsekwencja jest strasznie przerażająca. Nie przemyślał pewnie Pan co robi. Skoro przyznał się Pan do winy na policji, to jak sąd wyda wyrok i on się uprawomocni, to nikt Panu nie uwierzy, że stacja zganiała na Pana winę, bo wyrok będzie mówił co innego.

#3 Guest_adrianeklas

Guest_adrianeklas
  • Goście

Napisano 29 lipiec 2011 - 14:57

I jak zakończyła się sprawa nieuregulowania rachunku za paliwo bardzo roszę o odpowiedz. Poprzednik błyskotliwie wkleił artykuły z kodeksu wykroczeń wow.
Sam miałem identyczną sytuację i czekam na rozprawę sądową jak się rozstrzygnie to poinformuję na forum pozdrawiam.

#4 Guest_Krzysztof

Guest_Krzysztof
  • Goście

Napisano 03 czerwiec 2020 - 14:40

Też miałem bardzo podobną sytuację - zapłaciłem 120zł. za gaz a kasjerka nie nabiła mi 50zł. za paliwo, nie dostrzegłem jej pomyłki. Po telefonie z policji uregulowałem brakujące 50zł.
Na policji nie przyznałem się do kradzieży i nie przyjąłem mandatu 100zł.
Dziś dostałem wyrok skazujący z karą 300zł + kilkadziesiąt zł. kosztów sądowych. Uzasadnienie w najmniejszym stopniu nie uwzględnia moich zeznań, zupełnie jakby nie brano ich pod uwagę.
Planuję odwołać się od wyroku.



#5 Kancelaria Rzeszów

Kancelaria Rzeszów

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 25 postów

Napisano 09 czerwiec 2020 - 13:05

W odwołaniu warto powołać się na to, że nie uwzględniono wszystkich Twoich zeznań, a więc sąd bazował na ograniczonym (wybiórczym) materiale dowodowym. Poza tym ta brakująca kwota 50 zł, która i tak została później przez Ciebie zapłacona, ewidentnie wskazuje na znikomą wręcz szkodliwość społeczną czynu. Warto to też podkreślić w odwołaniu. Idealny przykład - sędziowie niby przypadkiem zabierali pieniądze i inne rzeczy ze sklepów i nic im się nie działo, to dlaczego jak ktoś się pomylił, a Ty oddałeś i tak brakujące pieniądze, to masz za to jeszcze dodatkowo odpowiadać?


Kancelaria Prawna TMH
ul. Dominikańska 1A
35-077 Rzeszów
Tel: (17) 307 07 66
 



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych