Skocz do zawartości


Wyzwiska , Obrazanie , Zastraszanie


218 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-taggam

Guest_-praw-taggam
  • Goście

Napisano 29 marzec 2008 - 22:21

W przypadku wyzwisk i obrażania mamy do czynienia z przestępstwem z art. 216 kk, a w przypadku groźby pobicia z art 190 kk. Z tym, że pierwsze jest ścigane z oskarżenia
prywatnego, a drugie z publicznego- czyli zajmuje się nim prokurator. Należy powiadomić prokuraturę lub policję o przestępstwie z art. 190 kk. Natomiast co do czynu zniewżenia można skierować prywatny akt oskarżenia do sądu. W jednym i drugim przypadku wystarczą dowody w postaci świadków. Można powiadomić o przestępstwie gróźb i zanaczyć, że podczas tych gróźb kierowane były wyzwiska itp. W przypadku odmowy lub umorzenia postepowania można w termieni 14 dni podtrzymać oskarżenie jako prywatne z art. 216 kk, i równolegle odwołać się na odmowę lub umorznie postepowania w przedmiocie kierowania gróźb karalnych- wszytko zgodnie z pouczeniem. Warunkiem penalizacji jest to, aby groźba wzbudziła w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona.


CYTATArt. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

CYTATArt. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli sprawca działa w sposób określony w § 1 w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

CYTATArt. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

#2 Guest_-praw-taggam

Guest_-praw-taggam
  • Goście

Napisano 29 marzec 2008 - 22:21

Jak wyglada sprawa z wyzwiskami i obrazaniem , proba zastraszania pobiciem .

Czy potrzebne sa mocne dowody ? Wystarcza tylko swiadkowie ?
Gdzie nalezy zglosic taka sprawa ?

#3 Guest_patrycja

Guest_patrycja
  • Goście

Napisano 19 wrzesień 2011 - 15:24

a co jeśli w aptece obraziła mnie ekspedientka (zwróciłam jej uwagę, znam swoje prawa jako klienta i pacjenta), wyśmiała moje podejście do zdrowia dziecka, oczekiwała, że ją poproszę o wydanie leku (lek na duszność dla astmatyka, córka ma astmę, na recepcie był błąd) przy zgromadzonych ludziach,powiedziałam w końcu "proszę", doprowadziła mnie do łez, bo zależało mi na jak najszybszym podaniu leku dziecku. W końcu lek wydała, powiedziałam jej przy wyjściu że zachowała się jak gestapowiec i wyszłam. Za pół godziny zadzwoniła do mnie do domu wyzywając mnie od najgorszych, stwierdzając,że jestem wstrętną kłamczuchą (to najlżejsze określenie jakie padło, dotyczyło tego,że odpowiedziałam, że nie mogę iść do przychodni bo nie wiem czy pani doktor przyjmuje, moze jej nie ma a mi zależy na czasie i że nie jest moją winą, że na recepcie był błąd, ona zadzwonila do przychodni i pani doktor była a ja jej klamalam w zywe oczy - jak to okreslila). Co mam z tym zrobić? Nie chciałam do tego wracać po wyjściu z tej apteki, moim zmartwieniem jest córka, ale wciąż nie mogę przeżyć, że zadzwonila do mnie do domu i po prostu wyzywała mnie i stwierdziła, że zapamietala sobie nazwisko i ja mam o tym pamietac. Napewno nie wroce tam, ale sam fakt tych gróźb wywołuje we mnie mdłości, że taka osoba pracuje w aptece!!

#4 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 20 wrzesień 2011 - 20:45

"Zapamięta nazwisko i ja mam o tym pamiętać" nie jest groźbą karalną. Pozostaje więc jedynie dochodzić w drodze prywatnego aktu oskarżenia swoich praw z tytułu zniesławienia/znieważenia. Problemem może być jedynie kwestia udowodnienia tego, że takie wyzwiska padły - chyba, że nagrała Pani przebieg tej rozmowy.

Zdecydowanie prościej byłoby w tym wypadku złożyć skargę do izby aptekarskiej.

#5 Guest_jaksieniebac

Guest_jaksieniebac
  • Goście

Napisano 19 luty 2012 - 19:01

Witam serdezcnie! Bardzo proszę o pomoc!
Czy zastraszaniem i nękaniem nazwiemy ciągłe (od około 2 lat) straszenie mnie policją i sądem. Dodam, że takowe przychodzą od mojego byłego męża, który zasłania się policją i sądem w każdym momencie, gdy np. nasza córka zachoruje lub nie zachowuję się zgodnie z jego życzeniem. Bardzo rzadko się zdarza by nie mógł jej zabrać a jak już t jesteśmy najczęściej tuż po wizycie u lekarza ze stertą leków...on po otrzymanej wiadomości, że dziecko jest chore nie pytając w ogóle o to jak się ona czuje po prostu zaraz pisze, że przyjedzie z policją i osiągnie w sadzie co zechce. Do tego za każdym razem w takiej sytuacji "karze mnie" niepłaceniem alimentów do czasu aż zabierze córkę do siebie. Mam nowego partnera i pod jego adresem często w smsach znajduję wyzwiska "fagas" oraz nieprawdziwe słowa " ten, który pobił staruszkę" "kryminalista". Ostatnio napisał również, że "zrobi z nami porządek" sprawa ciągnie się już około 2 lat. Od wtedy pojawiały się smsy, że skończę jak moja matka, zło mam wyssane z mlekiem matki, ojciec mnie kiedyś bił "ha ha", mój brat (rzekomo) przyszedł kiedyś go pobić. Straszy, że ma coś na mnie i rozpowszechni to w miejscowości w której mieszkam a do tego poda do gazet info, które zaciekawią prasę. Było też tak, że nie przyjeżdżał do corki na widzenia w domu bo podobno mu grożono (co sąd w końcu ustalił podczas jego zeznań, że jest nieprawdą) a gdy się decydował na odwiedziny "nakazywał" by nikogo z mojej rodziny nie było. W małżeństwie byłam przez niego poniżana i zastraszana a teraz po prostu na samą myśl o nim i o tym co teraz mnie czeka, co znowu zrobi, co napisze paraliżuje mnie strach!!!!! Jak wzywa (zawsze bezpodstawnie!)policje to ze strachu przed nimi zaczynam się jąkać lub nie mogę wydobyć słowa z siebie. Ostatnio przyjechał i wszedł z ukrytym dyktafonem po czym zaraz wyszedł i wezwał policję i przedstawił im nagranie. Dziecko było chore ale dla niego to nie było istotne tylko jak znaleźć na mnie znowu haka i pokazać kto rządzi! ostatnio przyszedł do nas do domu z dyktafonem i nagrywał nas z ukrycia co przedstawił policji. Pisze, że cieszy go widok mojego upadku.

#6 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 19 luty 2012 - 22:14

Proszę nie powtarzać tych samych pytań w różnych częściach forum.

#7 Guest_załamana_mama

Guest_załamana_mama
  • Goście

Napisano 03 lipiec 2012 - 09:30

Dzień dobry.
Mój problem jest dość skomplikowany, ale postaram się go pokrótce wyjaśnić, mam nadzieję, że doradzą mi Państwo.
Otóż sąsiadka wyzywa moje dzieci, krzyczy na nie, straszy policją (dzieci mają 8 i 14 lat, gdzie starszy syn jest autystykiem.Ostatnio byli u nas znajomi, a że było ciepło siedzieliśmy na ogrodzie, dzieci znajomych wraz z moimi grały w domu w grę, ale co jakiś czas wychodziły pobawić się na ogrodzie. W ogromnym drzewie, które graniczy z naszą działką mrówki zrobiły sobie mrowisko i dzieci z dużym zainteresowaniem przyglądały się mrówkom, niestety na nasze podwórko, niedaleko nieszczęsnego drzewa wychodzi okno sąsiadki i właśnie to przez nie doszło do scysji. Dzieci przyleciały przerażone, że pani na nich krzyczy i brzydko do nich mówi. Odpowiedziałam im, że nie mają się czego bać, a jak pani przeszkadza rozmowa to niech zamknie sobie okno jak jej to przeszkadza. I wtedy to już było kolorowo....zaczęł wręcz wrzeszczeć i wyzywać przy okazji też mnie i straszyć policją. Nie odezwałam się ani słowem, ale moja mama (a jest starszą osobą)nie wytrzymała i powiedziała jej, że jak jej nie wstyd tak się awanturować!!! I jej też się oberwło wyzwiskami i straszeniem policją. Już kiedyś policję wezwała za to, że dzieci oglądały trochę głośniej telewizor niż normalnie, ponieważ przy otwartym oknie nic nie było słychać ze względu na wiecznie szczekającego ich psa. Ten pies nawet lata za własnym ogonem i wiecznie na niego szczeka i warczy!!
Nie wiem co robić, żal mi dzieci, bo boją się wychodzić na swoje własne podwórko. Syn chcąc przejść koło jej okna, wyczekuje moment kiedy może to zrobić!!! Zastanawiałam się czy nie złożyć odpowiedniego pisma do dzielnicowego, ale wątpię aby to coś zmieniło. Dzieci znajomych przestały przychodzić do moich dzieci, bo też się boją. Taka sytuacja nie była jednorazowa.
Proszę o poradę i z góry dziękuję.

#8 Guest_gocha__p@interia.pl

Guest_gocha__p@interia.pl
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2013 - 10:37

czy w przypadku spraw grożby, zastraszania oraz słow używanych powszechnie za obraźliwe jedynym i wystarczjacym dowodem moga by sms ?

#9 Guest_ochroniarz

Guest_ochroniarz
  • Goście

Napisano 17 luty 2013 - 00:33

CYTAT. Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

CYTATArt. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli sprawca działa w sposób określony w § 1 w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

CYTATArt. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nie_obecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego _Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

§ 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego. [/quote]

Witam jestem ochroniarzem na stacji paliw spotykam się często z pijana młodzieżą i tak zwanymi blokersami z osiedli gdy zauważyli że nie reaguje na ich obrażanie mnie i zaczepki zaczeli obrażać kasjerki. I tu jest moje pytanie czy mogę takiego delikwenta który obraża kasjerki wyprowadzić z stacji powołując się na któryś z tych artykułów lub jakies zachowanie bywatelskie nie posiadam licencji więc nie mogę użyć bezpośrednio siły i oni o tym wiedzą że dopóki nie podniosą ręki na mnie klienta lub kasjerkę jo nie mogę za wiele ;\

#10 Guest_krokusek

Guest_krokusek
  • Goście

Napisano 01 czerwiec 2013 - 20:58

Witam !
Mam taką sprawę, chciałabym się dowiedziec co możne grozic osobie która niby straszy "prawem" he a sama w swojej wiadomości którą mi przysłał obraziła mnie i mojego chłopaka. Napisał między innymi że ja nie mam żadnej wartości a mój chłopak to hmm jakiś śmiec człowiek ze słabym wykształceniem
proszę o pomoc.

#11 Guest_tosieciagnie

Guest_tosieciagnie
  • Goście

Napisano 19 czerwiec 2013 - 00:32

Witam
chcialbym prosic o porade poniewaz mam problem, co moge zrobic z gosciem, ktory gdy tylko mnie widzi zaraz mi ubliza, jawnie, publicznie i dosyc glosno, czasem tak ze ludzie sie na mnie ogladaja, ma jakis problem do mnie i regularnie mnie obraza od najgorszych...najczesciej jednak jestem sam wiec nie ma mowy o swiadkach, chcialbym jakos go zniechecic do tego, co moge zrobic? zalozyc mu sprawe o zniewazenie? czy konieczni sa swiadkowie? dodam ze to powtarza sie od ok 1roku, prosze o pomoc

#12 Guest_-praw-maksik

Guest_-praw-maksik
  • Goście

Napisano 19 czerwiec 2013 - 23:38

Niestety sam musisz zdobyć dowody potwierdzające opisane przez Ciebie sytuacje…

Poza tym piszesz ,że ów sprawca obraża Cię przy innych ludziach publicznie ,a następnie stwierdzasz , że nie masz na te okoliczności świadków…
Widzisz człowieka – włącz w telefonie dyktafon ,poproś osobę , która kierowane pod Twoim adresem wyzwiska słyszy ,tak aby podała Ci swoje dane celem ewentualnego zaświadczenia w sądzie…
Przestępstwa – zniesławienia , pomówienia są ścigane na drodze prywatno skargowej ,a więc kierujesz do Sądu akt oskarżenia ,gdzie wskazujesz – kto ,kiedy i jak dopuścił się w/w przestępstwa na Twoją szkodę ,uiszczając przy tym 300zł , bo takie sprawy są opłacane przez ich założycieli
( zawsze możesz być zwolniony od kosztów sądowych jeżeli Cię na nie stać ,a jeżeli je już poniesiesz, to w ramach skazania sprawcy – koszty poniesione w toku postępowania zostaną Ci zwrócone )

#13 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 30 czerwiec 2013 - 02:17

Dziekuje za rade. Pisze ze publicznie, ale wiadomo jaka jest znieczulica, chyba malo kto bedzie chcial zeznawzc przeciwko komus w trosce o wlasne bezpieczenstwo, a dyktafon?? musialbym mu chyba pod nos podstawic zeby sie cos nagralo...i jeszcze ta oplata... nie dosc ze to JA jestem ponizany to jeszcze JA musze za to placic...to jest chyba jakas kpina...zalosne, polskie prawo...

#14 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 30 czerwiec 2013 - 16:00

Przeczytaj ostatnie zdanie ze zrozumieniem. Wcale nie musisz uiszczać opłaty, możesz być z niej zwolniony.A tak inaczej mówiąc, na forum prawnym nie dostaniesz rady, co zrobić z upierdliwym gościem wbrew prawu, bo chyba o taką radę Ci chodziło?

#15 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 13 sierpień 2013 - 11:29

Witam,
Moja sytuacja jest troszke inna. Jestem zastraszany przez policjanta z okolicznej komendy do tego oczywscie dokladaja się inni jego podwladni. Wszystko zaczęło się od sytuacji gdzie bylem u wlasnej dziewczyny i po cos tam przyjechal ten komendant (nie do mnie tylko do ojca dziewczyny) zobaczyl mnie tam i zaczal rzucac wyzwiskami zaczal zakladac rekawiczki i przymierzac sie do tego jak by mnie chcial bic wariowal jak czlowiek opetany do tego odgrazal sie ze zniszczy mnie i cala rodzine wyzywal od cpunow i narkomanow. taka sytuacja przytrafila sie jeszcze 2 razy raz gdy mnie zatrzymali i podczas mojej kolizji samochodem. Ja wiem ze to ich zadani jest pilnowac "pozadku", lecz w moim przypadku staje sie to tak denerwujace ze nie da sie normalnie zyc. na kazdym kroku kontrole sprawdzanie nie wyjde z domu normalnie. A wszystko zaczelo sie od momentu gdy nie przyjalem nieslusznie wydanego mi mandatu... Co mam zrobic? poradzalem sie prawnikow oni doradzali aby napisac pismo do jakiegos wojewodzkiego centrum kontroli policji czy cos takiego ale ja nie wiem czy nie lepiej jakas sprawe w sadzie zalozyc, mam swiadkow na wszystkie wyzej opisane sytuacje niegdy w tych momentach nie bylem sam...

#16 Guest_Zenek

Guest_Zenek
  • Goście

Napisano 14 grudzień 2013 - 22:35

Bardzo proszę o informację jakie instrumenty prawne mogę użyć wobec osoby dorosłej która zaczepiła i znieważyła słownie używając wulgarnych epitetów 10 letnie dziecko. Czy art. 216 Kodeksu Karnego pkt.1 może być podstawa oskarżenia wobec takiej osoby w tym przypadku?
Jak postąpić w takiej sytuacji? Mam obawy, że taki incydent może się jeszcze powtórzyć? Czy zgłoszenie tego zdarzenia na Policji mam jakąś wartość?
Informacje proszę kierować na maila: junon@o2.pl
Serdecznie pozdrawiam,

#17 Guest_Aloeo

Guest_Aloeo
  • Goście

Napisano 15 styczeń 2014 - 13:26

Witam serdecznie! Czy mogę oskarżyć o zastraszanie operatora
( siec mobilną) lub nadawcę (w tym przypadku firmę ezoteryczną), która wysłała mi smsa o treści "Pewna osoba pilnie szuka kontaktu z Tobą, bo coś się wydarzy w dniach 18-19.01. Ktoś Ci szykuje niemilą niespodzinkę/ Dowiedz sie kto i sms KTO na numer ..."
Mnie osobiście to bardzo uraziło i nie spałam kilka nocy, ciągle ten sms chodził mi po głowie i w końcu dostałam migreny(może dlatego, że z natury jestem człowiekiem bardzo emocjonalnym i takie rzeczy wytrącają mnie z normalnego funkcjonowania.
Nie chciałabym aby komuś to uszło na sucho.
Bardzo proszę o paradę, czy jest jakiś sposób na takiego sprawcę (może artykuły)? I jak samemu można dokonać skargi w sadzie?

#18 Guest_kasia busiek

Guest_kasia busiek
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2014 - 22:00

czy mozna złosic na policie nastrasenie?

#19 Guest_kasia busiek

Guest_kasia busiek
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2014 - 22:03

czy mozna złosić na policje nastraszenie?

#20 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2014 - 22:06

Można



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych