Skocz do zawartości


pozew o ustalenie ojcostwa, alimenty, pozbawienie praw


6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-psssssssss

Guest_-praw-psssssssss
  • Goście

Napisano 01 sierpień 2009 - 23:35

no coz....widze, ze niezbyt zrozumiale napisalam, albo......

jest napisane ze chce zlozyc wnniosek u ostalenie ojcostwa, a pozniej (chyba ze jest mozliwosc odrazu) pozbawic go praw i ograniczyc mu kontakty z dzieckiem maksymalnie jak tylko sie da, tyko po to, zeby ten czlowiek po wyjsciu nie zaczął zgrywac mi cudownego tatusia-bo nim nie jest i nigdy nie bedzie. jedyne co moze zrobic to zrujnowac moje i dziecka zycie.
no nic, dziekuje za odpowiedzi, niestety niczego sensownego sie nie dowiedzialam.
pozdrawiam

#2 Guest_-praw-gorbi

Guest_-praw-gorbi
  • Goście

Napisano 02 sierpień 2009 - 12:17

jak nie trudno sie domyslec, zarejestrowalam dziecko w usc bez ojca i co za tym idzie, ojciec nie jest w pisany w akt urodzenia=ojciec nie znany....
no i teraz tak....generalnie myslalam zeby zostawic tak jak jest-czyli zeby moje dziecko nie mialo ojca w akcie, ... a jak mi zalozy sprawe o ustalenie ojcostwa, o widzenia? przegrana jestem jak nic...wiec stwierdzilam ze moze lepiej bylo by zalatwic te sprawy [poki siedzi w ZK, zeby pozniej klopotow nie bylo.
i teraz moje pytanie-jakie ja mam szanse na wygrana? chodzi mi przede wszystkim o pozbawienie praw oraz zakaz kontaktowania sie itp-alimenty mnie nie interesuja tak bardzo-radze sobie bez ich laski juz 1,5 roku i dam sobie rade-ja chce zeby ten czlowiek wiedzial, ze nie moze sie zblizac do mojego dziecka.
mam szanse na wygrana? ale takie realne szanse chce wiedziec...no i w ogole co Panstwo radzicie w mojej sytuacji.

z gory dziekuje za udzielenie odp[/quote]


FENOMEN!!! Chce pani pozbawić praw rodzicielskich ojca którego oficjalnie dziecko nie ma.
:mysle Napisze Pani w pozwie "ojciec nieznany" ? Nie ma Pani żadnej możliwości działania. To biologiczny ojciec dziecka może w każdej chwili wystąpić o uznanie dziecka. Wtedy sąd ustali ilość i sposób kontaktów ojca z dzieckiem, wysokość alimetów na dziecko i ewentualnie ograniczy prawa rodzicielskie. Jedyna rada: szybko znaleźć sobie męża i po ślubie niech to on przysposobi Pani dziecko, wtedy sprawa o uznanie ojcostwa uda się Pani zablokować. Ale z alimentów od faktycznego ojca NICI!

#3 Guest_-praw-drariusz

Guest_-praw-drariusz
  • Goście

Napisano 02 sierpień 2009 - 01:54

Pani pssssssss:

Robiliśmy z kumplem traktor. Silnik od malucha, skrzynia od żuka, koła od sieczkarni....
Zrobiliśmy traktor.
Kumpel złamał nogę, I nie mógł wcisnąć sprzęgła.
Pognałem kuternogę i sam jeździłem na traktorze....

... noga mu się zrosła.


I teraz chce jeździć na MOIM traktorze!

Jak Pani myśli Pani psssss - zakazać mu kontaktu z MOIM traktorem?

#4 Guest_-praw-psssssssss

Guest_-praw-psssssssss
  • Goście

Napisano 02 sierpień 2009 - 00:21

(dukeaecc)również osoby pozbawione praw rodzicielskich mają prawo do kontaktów ze swoimi dziećmi.
Pozdrawiam
duke

wiem-i o ile sie nie myle wspomnialam o tym tez-o zakazie kontaktowania sie. czytalam gdzies o tym, ze mozna i taki wniosek zlozyc czy jakos tak, no w kazdym razie chodzilo o zakazie kontaktowania sie.

#5 Guest_-praw-dukeaecc

Guest_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 02 sierpień 2009 - 00:18

Żeby nie pisać bez celu - również osoby pozbawione praw rodzicielskich mają prawo do kontaktów ze swoimi dziećmi.
Pozdrawiam
duke

#6 Guest_-praw-psssssssss

Guest_-praw-psssssssss
  • Goście

Napisano 01 sierpień 2009 - 23:35

Witam
mam taki dosc skomplikowany przypadek.
zaczne moze od poczatku.
kiedy bylam w 3 miesiacu ciazy, "wzorowy" przyszly tatus trafil do aresztu, w ktorym spedzil rok a w efekcie dostal 8 lat ktore odsiaduje w ZK oczywiscie.
jak nie trudno sie domyslec, za kradzież bułki nie poszedl siedziec, nie poszedl takze siedziec za jakies marne pobicie. dokladnie nie pamietam jakie mial artykuly-ale bardzo ciekawe-ze tak to ujme.
jak nie trudno sie domyslec, zarejestrowalam dziecko w usc bez ojca i co za tym idzie, ojciec nie jest w pisany w akt urodzenia=ojciec nie znany.
jego rodzina obiecala mi cuda nad cudami, wielka pomoc itd.....taaa skonczylo sie na jednorazowej "pomocy" w formie 400zl kiedy to na pol sadu zaczelam sie "domagac" swego-a raczej tego co mi tak obiecywali-glupia bylam, to wiem.
"tatusiek" owszem "interesuje" sie dzieckiem, wysyla kartki okoliczmnosciowe, dzwoni itd, ale ni jak ma ochote od 2 lat cokolwiek wiecej zrobic-nawet przeprowadzic "rozmowe" ze swoimi rodzicami.
zaznacze jeszcze jedno, ze "tatusiek" ma syna 6 letniego z inna kobieta, na ktore do tej pory co miesiac wplacane sa alimenty przez jego rodzicow.
aahhha wazne chyba tez jest, ze on ma na siebie przepisana cala gospodarke itp (nie malo tego jest) i wciaz wszystko prosperuje-pracuje jego ojciec.
no i teraz tak....generalnie myslalam zeby zostawic tak jak jest-czyli zeby moje dziecko nie mialo ojca w akcie, dla swietego spokoju-po co dziecko ma sie wstydzic, a tymbardziej.....nie daj Boze kiedys jeszcze by ten czlowiek chcial alimenty na siebie od niego-o nie! no ale wiadomo...sa ludzie i....on nalezy do tych drugich.
raz jak byjl jeszcze w areszcie zawiozlam mu umowe alimentacyjna, obiecal podpisac-nie trudno sie domyslec ze nie podpisal.
teraz znow siedze i mysle, ze kurcze.....za 2 lata bedzie mogl sie starac o wyjdzie i jak wyjdzie..................a jak mi taki czlowiek stanie pod brama, bedzie chcial dziecko-jeju to co ja mam robic?
a jak mi zalozy sprawe o ustalenie ojcostwa, o widzenia? przegrana jestem jak nic...wiec stwierdzilam ze moze lepiej bylo by zalatwic te sprawy [poki siedzi w ZK, zeby pozniej klopotow nie bylo.
i teraz moje pytanie-jakie ja mam szanse na wygrana? chodzi mi przede wszystkim o pozbawienie praw oraz zakaz kontaktowania sie itp-alimenty mnie nie interesuja tak bardzo-radze sobie bez ich laski juz 1,5 roku i dam sobie rade-ja chce zeby ten czlowiek wiedzial, ze nie moze sie zblizac do mojego dziecka.
mam szanse na wygrana? ale takie realne szanse chce wiedziec...no i w ogole co Panstwo radzicie w mojej sytuacji.

z gory dziekuje za udzielenie odp

#7 elka2002

elka2002

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 560 postów

Napisano 13 czerwiec 2018 - 18:16

A nie sądzicie, że w takiej sytuacji lepiej najpierw zrobić prywatne badania DNA ? Co jak się okaże, że facet, którego wskażemy nie jest ojcem dziecka? Takie informacje w małych miejscowościach szybko się rozchodzą. Szkoda, żeby dotarły do dziecka. Lepiej zrobić prywatnie takie badania, zwłaszcza że jak wynika z informacji tutaj dostępnych https://zdrowegeny.p...adanie-ojcostwa nie są one jakoś bardzo skomplikowane.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych