Skocz do zawartości


Wycofanie postepowania spadkowego z Sadu


7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_emigracja

Guest_emigracja
  • Goście

Napisano 24 marzec 2009 - 18:59

WitamW czerwcu 2008 zmarla moja babcia...W grudniu 2008 zlozylam wniosek o postepowanie spadkowe z ustawy jako jedyny ustawowy spadkobierca po mojej babci - termin rozprawy zostal ustalony na luty 2009W styczniu 2009 dotarly do mnie pogloski , ze podobno istnieje testament, wiec zachecona radami prawnikow napisalam do Sadu prosbe o wezwanie pni XZ do zlozenia wyjasnien w sprawie rzekomego testamentu- w wyniku mojego pisma sprawa sadowa zostala odwolana...Jest koncowka marca 2009- Sad nie wykonal zadnego ruchu, czyli nie wyslal pisma do pani XZ , aby ta zlozyla stosowne wyjasnienia (lub po prostu testament jesli taki ma...)nie wyznaczyl kolejnej rozprawy...po prostu nic...Jednoczesnie nie wplynal zaden wniosek o dziedziczenie z testamentu od nikogo...Mam wiec pytanie :- czy Sad moze tak po prostu w nieskonczonosc odwlekac wyslanie pisma do pani XZ , czy moze sa jakies ramy terminowe, ze Sad powinien cos zrobic w tej sprawie ? Od wyslanie mojej prosby o wezwanie pani XZ do zlozenia wyjasnien uplynelo juz 10 tygodni..i nic sie nie dzieje...- pytanie 2 : Czy moge pojsc do Notariusza, zlozyc wniosek o dziedziczenie z ustawy i po prostu przyjac , ze testamentu NIE MA...( ja nie mam ZADNYCH dowodow na istnienie testamentu...nikt nic do mnie nie napisal...jakas obca osoba zadzwonila do mnie twierdzac ze ma testament...i to wszystko...)- jesli pojde do Notariusz..to co mam powiedziec w Sadzie...?- pytanie 3 : Czy moge poprosic Sad zeby juz sie to sprawa nie zajmowal ? Skoro sa tacy zapracowani...to moze nie powinni sie tym juz zajmowac ? Ja zwyczajnie odziedzicze mieszkanie na podstawie ustawy i to wszystko...?Prosze o jakas porade..oprocz tego ze mam czekac..a jesli mam czekac...to jak dlugo ? Od smierci babci uplynelo 9 miesiecy...a postepowanie spadkowe nie zostalo przeprowadzone...

#2 Guest_E.Jabłokow

Guest_E.Jabłokow
  • Goście

Napisano 26 marzec 2009 - 22:39

Cofnięcie wniosku w postepowaniu nieprocesowym (a takim jest postepowanie o stwierdzenie nabycia spadku)po rozpoczeciu posiedzenia lub po złożeniu przez któregokolwiek z uczestników oświadczenia na pismie, zalezy od zgody tych uczestników.
Zatem jeśli sprawa została odwołana, czyli inaczej mówiąc zdjęta z wokandy i posiedzenia pierwszego nie było to może Pani cofnąć wniosek.
A najlepiej pójść do sądu i przejrzeć akta sprawy. ma Pani do tego prawo. Zobaczy Pani czy sąd wezwał tą panią do złożenia testamentu, czy przesyłka została przez nią odebrana. Natomiast jesli są nie wykonał, to może Pani cofnąć albo napisać prośbę o przyspieszenie wykonania wezwania Pani XZ ddo wydania testamentu.
Odradzam jednakże niewyjasnienie tej sprawy do końca, bo teraz już Pani wie, że tastement być może istnieje. W najgorszym razie, jesli to nie Pani będzie spadkobierczynią z tego testamentu, to może dojśc do wzruszenia postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku a nawet do odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia, bo sąd zawsze pyta, takie zapewnienei się składa, że spadkodawca nie pozostawił testamentu.

#3 Guest_emigracja

Guest_emigracja
  • Goście

Napisano 01 kwiecień 2009 - 17:08

Dziekuje za odpowiedz...
PO pani poradzie zadzwonilam do Sadu...i wreszcie usdalo mi sie porozmawiac z osoba kompetentna...i co sie okazalo...
Wspomniana przeze mnie pani XZ rzeczywiscie dysponuje testamentem. Testament zostal sporzadzony w Kancelarii Notarialnej w 2002 roku. Pani XZ zlozyla w sierpniu 2008 roku wniosek o nabycie spadku po mojej babci na podstawie testamentu. Nie dolaczyla wowczas testamentu do akts sprawy...podala jedynie sygnature akt oraz nazwisko notariusza , ktory ten akt sporzadzil..Nastepnie we wrzesniu (po pierwszej rozmowie telefonicznej ze mna, gdy uslyszala, ze bede upominala sie o ZACHOWEK ...)wycofala swoje pismo z Sadu, odzyskala 50 zlotych oplat sadowych...i MILCZY...
W wyniku mojego pisma ze stycznia- Sad polaczyl te sprawy w jedna...Znalazl slad podania Pani XZ, sprawdzil akt sprawy, wyslal pismo do notariusza z prosba o wypis z tegoz aktu notarialnego..i teraz ja czekam na ciag dalszy...
Mam wiec pytanie;
Zgodnie z Kodeksem Cywilnym osoba, ktora dysponuje testamentem ma obowiazek zlozyc go w Sadzie i przeprowadzic postepowanie spadkowe...
Pani XZ wyraznie miala zamiar to zrobic (jej sierpniowy wniosek do Sadu...), ale gdy uslyszala magiczne slowo Zachowek czyli w JEJ przypadku jest to kwota 100 tysiecy zlotych do zaplacenia (pani XZ odziedziczy mieszkanie warte 200 tysiecy zlotych..) - nabrala wody w usta, nie robi absolutnie NIC , ABY SPRAWE DOPROWADZIC DO KONCA...
Czy ja moge jakos te pania UKARAC za jej wyrazna opieszalosc w tej sprawie...Nadmienie, ze pani XZ mieszka w mieszkaniu , ktore jest przedmiotem spadku, wyremontowala go, oplaca rachunki...czuje sie jak u siebie...(i prawdopodobnie rzeczywiscie jest "u siebie") - a mie pozbawia mozliwosci do upomnienia sie o zachowek...
Oczywiscie moja sprawa zakonczy sie za 2-3 miesiace...Sad przeczyta ten testament i jakos te sprawe zakonczy...Ale czy ja moge troche "napsuc krwi" tej paniXZ ? Bo najwyrazniej ta pani "w kule sobie bije"- byc moze innym osobom tez przyjdzie do glowy wywinac wydziedziczonym spadkobiercom taki sam numer...? Nie ujawniac testamentu, aby nie zaplacic zachowku...?

#4 Guest_E.Jabłokow

Guest_E.Jabłokow
  • Goście

Napisano 04 kwiecień 2009 - 23:36

Odpowiem Pani, ale może jutro wieczorem (niedziela) albo pojutrze, będę o tym pamietać

#5 Guest_E.Jabłokow

Guest_E.Jabłokow
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2009 - 22:27

Nie. Odradzam. W sumie można się skarżyć na nią z powodu utrudniania postepowania sądowego, ale nie warto. Nie sądzę, by to się zakończyło dla tej osoby jakoś nieprzyjemnie. Sprawa się zaraz zakończy i po jej uprawomocnieniu wystapi Pani o zachowek.

#6 Guest_kaska

Guest_kaska
  • Goście

Napisano 30 marzec 2010 - 22:54

i nie zapominaj, że roszczenie o zachowek przedawnia się z upływem 3 lat od ogłoszenia testamentu.

#7 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2010 - 20:16

Cofnięcie wniosku w postępowaniu nieprocesowym (a takim jest postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku)po rozpoczęciu posiedzenia lub po złożeniu przez któregokolwiek z uczestników oświadczenia na piśmie, zależy od zgody tych uczestników.
Zatem jeśli sprawa została odwołana, czyli inaczej mówiąc zdjęta z wokandy i posiedzenia pierwszego nie było to może Pani cofnąć wniosek.
A najlepiej pójść do sądu i przejrzeć akta sprawy. ma Pani do tego prawo. Zobaczy Pani czy sąd wezwał tą panią do złożenia testamentu, czy przesyłka została przez nią odebrana. Natomiast jeśli są nie wykonał, to może Pani cofnąć albo napisać prośbę o przyspieszenie wykonania wezwania Pani XZ ddo wydania testamentu.
Odradzam jednakże nie wyjaśnienie tej sprawy do końca, bo teraz już Pani wie, że testament być może istnieje. W najgorszym razie, jeśli to nie Pani będzie spadkobierczynią z tego testamentu, to może dojść do wzruszenia postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku a nawet do odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia, bo sąd zawsze pyta, takie zapewnienie się składa, że spadkodawca nie pozostawił testamentu.



#8 Guest_Ewa

Guest_Ewa
  • Goście

Napisano 14 wrzesień 2017 - 12:38

Dzien dobry.9 miesiecy temu zlozylam w sadzie wniosek o dzial spadku po rodzicach -pomiedzy mnie i mojego brata ( spadkobiercy ustawowi)Po pol roku jakigokolwiek odzewu ze strony sadu napisalam prosbe o przyspieszenie rozpoznania sprawy.W miedzyczasie uzyskalam z sekretariatu Sadu nr sprawy i nazwisko sedzi.W odpowiedzi na moja prosbe dostalam wezwanie o uzupelnienie 4 brakow formalnych.Oczywiscie 2 z nich byly wyssane z palca -potrzebna dane tzn propozycja podzialu spadku i szacunkowa wartosc nieruchomosci jest zawarta we wniosku.Uzupelnilam 2 pozostale braki .Minely kolejne 4 miesiace i sad milczy!Odpowiedzia na moje telefony o to czy wszystkie braki sa dobrze uzupelnione i czy czekamy na termin 1 rozorawy czy tez dostane zwrot dokumentow i wniosku ciagle slysze ze dokumenty sa u sedzi!!!Minelo juz 9 miesiecy!!!Znajome w innym sadzie mialy 1 rozprawe po 3 miesizcach.Pani sekretarka powiedziala ze moge napisac skarge.Bez sensu pisac skarge na kogos do niego samego.Ale powiedzialam ze napisze prosbe do ministra sprawiedliwosci o pomoc w uzyskaniu jakiejkolwiek informaci.Jestem zalamana stosunkiem sadu i opieszaloscia.Brak kompetencji tez widac w wezwaniu uzupelnienia brakow ktore nie istnieja!Zalosne!Najchetniej wycofalabym wniosek i zlozyla do innego sadu.Mam taka mozliwosc.Ale czy znow pol roku bede czekala na zwrot dokumentow i drugie pol po zlozeniu ich w innym sadzie???Prosze o rade i informacje.Co robic?P.s Sedzina ktorej przydzielono sprawe jest bohatrrka afery sadowej opisanej w internecie-



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych