Skocz do zawartości


Kiedy można oddać osobę starszą do domu opieki?


45 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-gosia73

Guest_-praw-gosia73
  • Goście

Napisano 28 lipiec 2009 - 12:32

Moja babcia,gdy postarzała się /nie była sprawna fizycznie/ ,oślepła do końca swoich dni była u swojej córki,która wykonywała przy niej wszystkie czynności jakie są potrzebne do życia człowiekowi.
Trwało to dość długo,bo aż 10 lat,ale nikomu z rodziny nie przyszło do głowy,aby ją oddać do Domu Opieki Społecznej.

Starszym ludziom należy się nasza bliskość w najtrudniejszych dla nich chwilach,ale to kwestia sumienia.
Jak ks.Twardowski napisał - spieszmy się kochać, ludzie tak szybko odchodzą.

Są panie co to za opłatę robią i lubią robić przy starszych ludziach.
Osoba posiada środki na finansowanie opieki nad nią w domu - nie jest na łasce i niełasce rodziny.

Znam wiele takich przypadków i chyba tak ma być w życiu na starość.
ALE to jest moja opinia,każdy ma prawo do swojej.

#2 Guest_-praw-gosia73

Guest_-praw-gosia73
  • Goście

Napisano 28 lipiec 2009 - 12:32

Moja krewna jest osobą starszą, wymagającą całodobowej opieki. Jest w pełni władz umysłowych, ale ma poważne problemy z poruszaniem się i prawie nie widzi. Komisja lekarska stwierdziła, że kuzynka nie nadaje się do samodzielnego życia i wymaga całodobowej opieki. Ciotka potrzebuje pomocy w najprostszych czynnościach takich jak ubieranie się, mycie, pójście do toalety. Ma rentę inwalidzką I grupy. Jest osobą niezamężną i bezdzietną, ma jednak rodzeństwo. Przez pewiem czas mieszkała ona u swojej siostry. Siostra chorej nie dawała sobie rady z opieką nad nią i postanowiła, że najlepszym wyjściem jest oddanie schorowanej osoby do domu opieki. Chora jednak nie wyrażała na to zgody. Zgodziła się dopiero po kilku miesiącach po wizycie u psychologa i psychiatry. Brat chorej powiedział, że gdyby się nie zgodziła, to nie można by było nic zrobić, ponieważ nie można ubezwłasnowolnić chorej (nie ma żadnych objawów choroby umysłowej). Moje pytanie jest następujące: Czy w przypadku, gdy osoba starsza jest w pełni sprawna umysłowo, ale wymaga całodobowej opieki z powodu niepełnosprawności fizycznej uniemożliwiającej samodzielne życie (np. osoba obłożnie chora lub ledwo chodząca, ale potrzebująca pomocy w podstawowych czynnościach życiowych), to rodzina może ją umieścić w domu opieki bez jej zgody?

#3 Guest_-praw-ggrzegorz

Guest_-praw-ggrzegorz
  • Goście

Napisano 30 lipiec 2009 - 11:43

Przepraszam panią pozostawię to bez komentarza.
Każdy człowiek ma PRAWO do swoich wartości,które mu przekazano w rodzinie.

#4 Guest_-praw-gosia73

Guest_-praw-gosia73
  • Goście

Napisano 30 lipiec 2009 - 10:54

Ja mam inne doświadczenia dotyczące opieki nad ludźmi starszymi. Niestety jest to bardzo smutne, ale takie jest życie. Trzeba brać pod uwagę nie tylko dobro chorego, ale także prawo jego opiekuna do życia osobistego. Znam kilka osób opiekujących się swoimi rodzicami lub innymi krewnymi. Ze względu na swoje obowiązki nie miały one czasu na założenie rodziny, a w jednym przypadku ucierpiała na tym praca zawodowa. Schemat w tych przypadkach był zawsze ten sam. Było kilkoro rodzeństwa, z których jedno zostało z rodzicami. Pozostali założyli rodziny i wyprowadzili się. Osoba, która mieszkała z rodzicami sprawowała nad nimi opiekę do ich śmierci. Była tak zajęta opieką nad rodzicami i siostrzeńcami, że nie miała czasu na założenie swojej rodziny. Gdy rodzice zmarli, osoba ta sama nie była już młoda i było już za późno na urodzenie dziecka. Oczywiście rodzice nie pozostawili testamentu i po ich śmierci pozostałe dzieci zgłosiły się po spadek. Po jakimś czasie osoba ta zachorowała i wymagała opieki, ale rodzeństwo nie miało dla niej czasu. Woleli zajmować się wnukami, niż chorą krewną. Chora trafiła więc do domu opieki. W tym kontekście mam pytanie do Grzegorza. Czy mamy prawo wymagać takiego poświęcenia? Poza tym teraz ludzie mają mniej dzieci i na założenie rodziny decyduję się coraz później. Zdarza się więc, że obowiązek opieki nad rodzicem spadnie na osobę po 30, która nie ma jeszcze rodziny. Czy ma ona rezygnować z osobistego szczęścia? A co z pracą zawodową? Nie zawsze uda się pogodzić opiekę nad chorym z obowiązkami zawodowymi. Znam przypadek kogoś, kto zrezygnował z pracy, aby opiekować się chorą matką i teraz od lat jest bezrobotny. Matka zmarła i nie ma on środków do życia.

Ponawiam pytanie do prawnika. Kiedy rodzina może oddać bliską schorowaną osobę do domu opieki? Oczywiście mam na myśli przypadki, gdy chory potrzebuje całodobowej opieki przy najprostszych czynnościach.

#5 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 09 luty 2011 - 20:41

Grzegorzu a chciałbyś np widzieć swoja matkę kradnącą, zebrzącą czy grzebiacą w smieciach pomimo, że nie musi tego robić, ma wszystko pod dostatkiem. Są choroby, z którymi najlepszy opiekun przegrywa. Łatwo osadzać innych, nie mając pojęcia CO PRZEZYWAJĄ opiekunowie i ich rodziny. Nie zyczę Ci spotkania z taka chorobą w rodzinie, nie bedziesz miał żadnych szans, aby pomóc osobie najbliższej. Po drodze zniszczysz siebie i swoją rodzinę

#6 Guest_-praw-ja_jagienka

Guest_-praw-ja_jagienka
  • Goście

Napisano 09 luty 2011 - 21:27

Panie Grzegorzu - łatwo oceniać innych, kiedy to nie Pan zajmował się babcią. Pewnie, ze można wynająć opiekunki, ale wiem z doświadczenia, że wtedy środków wystarczy na tydzień opieki. Pewnie nie ma Pan pojęcia ile to kosztuje. Niestety, Pana punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia i proszę nie oceniać, bo to nie forum psychologiczne, a forum prawne.Długo by pisać na temat Pana "mądrej" wypowiedzi, ale jednak powstrzymam się od dalszego komentarza.
A do gosi73
Niestety, żeby umieścić w domu opieki ciotkę, musi ona wyrazić na to zgodę na piśmie, jeśli jest w pełni władz umysłowych. Ja proponowałabym przeprowadzić rozmowę z ciocią i zapytać ją, jak widzi swoją dalszą egzystencję.Niestety my będąc jeszcze w miarę młodymi ludźmi nie potrafimy wyobrazić sobie starości. Jestem za tym, żeby wcześniej pomyśleć o tym, co nas może spotkać w przyszłości i ewentualnie już za młodu podjąć jakieś decyzje związane ze swoja starością, żeby tego problemu nie przerzucać na rodzinę lub dalszych krewnych. To nie oni powinni podejmować decyzję o umieszczeniu w domu opieki, a wyłącznie ta starsza i schorowana osoba powinna zadecydować, kto ma jej zapewnić opiekę. Wiem, że trudno podjąć decyzję o przeprowadzce do domu opieki, mało kto chce tam pójść, ale trudno też wymagać od rodziny, żeby zajęła się starszą osobą, bo to olbrzymie poświęcenie i nie zawsze realne do wykonania.

#7 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 20 marzec 2011 - 09:14

mam 29 lat opiekuję się 83 letnia babcia i mam dość kto nie opiekował się starsza osoba ten nie wie jaki to ciężki chleb , stres związany z opieka jest ogromny nie mam życia osobistego z mężem po pracy biegniemy do domu bo trzeba nakarmić i przebrać babcię , rano to samo , najgorsze są noce nie przespaliśmy całej od ponad dwóch tygodni , musimy wstawać do babci po kilka razy , a rano trzeba wstać do pracy po prostu koszmar a dodam że jesteśmy na etapie myślenia o dziecku i na myśleniu się chyba skończy bo przy tym stresie to o ciąży mogę zapomnieć ,

niech nikt nie osadza osób które oddają starsze czy schorowane osoby do ośrodków opieki bo to nie jest tak że chcę tylko jest to konieczne by móc żyć by móc cieszyć się życiem bo za 10 lat młodości mi nikt nie zwróci .

#8 Guest_-praw-hieronim

Guest_-praw-hieronim
  • Goście

Napisano 20 marzec 2011 - 22:04

Moja krewna jest osobą starszą, wymagającą całodobowej opieki. Jest w pełni władz umysłowych, ale ma poważne problemy z poruszaniem się i prawie nie widzi. Komisja lekarska stwierdziła, że kuzynka nie nadaje się do samodzielnego życia i wymaga całodobowej opieki. Ciotka potrzebuje pomocy w najprostszych czynnościach takich jak ubieranie się, mycie, pójście do toalety. Ma rentę inwalidzką I grupy. Jest osobą niezamężną i bezdzietną, ma jednak rodzeństwo. Przez pewiem czas mieszkała ona u swojej siostry. Siostra chorej nie dawała sobie rady z opieką nad nią i postanowiła, że najlepszym wyjściem jest oddanie schorowanej osoby do domu opieki. Chora jednak nie wyrażała na to zgody. Zgodziła się dopiero po kilku miesiącach po wizycie u psychologa i psychiatry. Brat chorej powiedział, że gdyby się nie zgodziła, to nie można by było nic zrobić, ponieważ nie można ubezwłasnowolnić chorej (nie ma żadnych objawów choroby umysłowej). Moje pytanie jest następujące: Czy w przypadku, gdy osoba starsza jest w pełni sprawna umysłowo, ale wymaga całodobowej opieki z powodu niepełnosprawności fizycznej uniemożliwiającej samodzielne życie (np. osoba obłożnie chora lub ledwo chodząca, ale potrzebująca pomocy w podstawowych czynnościach życiowych), to rodzina może ją umieścić w domu opieki bez jej zgody?


Odpowiedź: brat ma rację. Dopóki osoba ma zdolność do czynności cywilno prawnych nikt bez jej zgody nie może jej umieścić w DPS-ie.Jeśli osoba ta wyraziła zgodę to okey.Idzie do DPS-u. Za DPS płaci ona do 70% swoich dochodów a resztę pokrywa rodzina.Jeśli rodzina jest niewypłacalna- w myśl ustawy o pomocy społecznej- to różnicę lub całość pokrywa Gmina.

#9 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 14 lipiec 2011 - 03:12

ja nie roumiem , jesli osoba nie jest samodzielna w zadnym stopniu , nie ma opieki a jest zdrowa na umysle to jaka decyzje moze podjac , ze nie idzie do Dos-u tylko znajdzie sobie ofiare , której nakaze sie soba opiekowac , np córke ///???

#10 Guest_Agata198711

Guest_Agata198711
  • Goście

Napisano 14 lipiec 2011 - 13:53

Co to za tekst "ofiarę"? Brzmi on bardzo nieładnie...
Opieka nad osobami starszymi jest niewątpliwie ciężka, tylko jestem ciekawa kto z nas młodych zastanowił się nad tym iż to właśnie oni gdy my byliśmy mali poświęcali nam swój czas, nieprzesypiali nocy, bawili się z nami, zrezygnowali z życia prywatnego, a zawodowe ograniczyli do minimum? chyba niewielu to wie...

#11 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 13 wrzesień 2011 - 19:32

Ja mieszkam pod dachem z babka po 80ce ktora jest uciazliwa, falszywa, wiecznie psuje nerwy i mam juz serdecznie dosc a i tak nie ma jak oddac do domu opieki majac wtedy swiety spokoj mogac normalnie zyc, opiekowanie sie starsza osoba to meka dla opiekujacych sie takze i dla starszych osob i jedni i drudzy na tym tylko traca.

#12 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 29 listopad 2011 - 01:52

i żeby świat kręcił się dalej my mamy rodzic dzieci i nie przesypiać nocy a nie opiekować sie rodzicami bo ludzkość zginie

#13 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 05 grudzień 2011 - 13:03

Ja nie rozumiem niektórych ludzi. Nie mają oni pojęcia jaka to ciężka praca. Mam chłopaka, który opiekuje się leżącą, niewidomą matką i krew mnie zalewa kiedy widzę jak jego dwójka rodzeństwa ma to w nosie. Inni tylko dyktują kto co ma zrobić, ludzi potrafią tylko rozkazywać. A ten facet jest silny, ma 30 lat, a już choruje na kręgosłup od dźwigania matki. Jak myślicie(pytanie do osób, które negują oddanie osoby bliskiej do domu opieki) jeśli zdrowy silny mężczyzna czasami już nie daje rady to jak ma sobie poradzić kobieta np córka która zostaje sama z takim problemem?? Czy macie w ogóle pojęcie jak to jest kiedy trzeba zrobić wszystko-podać leki, posiłki, insulinę, umyć osobę która waży 90 kg, być na każde zawołanie? Zdajecie sobie z tego sprawę? I zgadzam się z jedną z wypowiedzi- jest się ofiarą a rodzeństwo, które do tej pory ręki nie przykłada do pomocy tylko czyha na podział majątku. I tak jest w wielu rodzinach!

#14 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2012 - 13:51

całowicie się zgadzam ,mamy to samo ,tylko jeszcze 3letnią córeczke.kto tego nie przeżywa niech nie osądza.

#15 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2012 - 17:43

Najpierw trzeba się zastanowić ,czy samemu nie powinno się przebywać w jakimś zakładzie.

#16 Guest_kasandra1

Guest_kasandra1
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 00:50

Masz rację, niektórzy powinni się głęboko nad tym zastanowić...
Pozdrawiam

#17 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 15 luty 2012 - 14:01

Tak,samo życie.My też mamy pod opieką staruszkę 89 letną.Teściowa wspomnę ,że jak mąż był mały to oddawała go gdzie się tylko dało: sanatoria,dzienne domy dziecka,zakłady dla dzieci,a teraz sama chce być w domu i pod opieką syna.Dzieciaka jak był mały oddała na rok do sanatorium i nawet w tym czasie go nie odwiedziła,dla mnie jako matki to poprostu niezrozumiałe,a teraz opiekuj się nią i poświęcaj.Syn puścił w niepamięć złe wspomnienia a mnie jakoś trudniej,może mógł mi tego nie mówić.

#18 Guest_piotr

Guest_piotr
  • Goście

Napisano 15 marzec 2013 - 13:42

ludzie pytanie w tym watka jest takie kiedy mozna oddac osobe do domu starcow ???? krew mnie zalewa jak czytam tu takie bzdury czy sami chcielibysmy tam trafic nie wiadomo nikt by nie chcial ale na to trzeba pracowac cale zycie wtedy napewno tam nie trafimy ! a dla tych ktorzy pisza te bzdury zapraszam na moje miejsce sprawa w sadzie ciagle najazdy policji oczywiscie bezpodstawne i mszczenie sie nad rodzina a wiec powtarzam pytnie skoro jestem wlascicielem czy moge oddac starsza osobe i czy jest potrzebna zgoda tej osoby pozdrawiam

#19 Guest_-praw-ja_jagienka

Guest_-praw-ja_jagienka
  • Goście

Napisano 15 marzec 2013 - 19:58

...powtarzam pytnie skoro jestem wlascicielem czy moge oddac starsza osobe i czy jest potrzebna zgoda tej osoby pozdrawiam...

Właścicielem czego Pan jest? Osobę starszą można oddać do domu opieki wyłącznie za jej zgodą, albo gdy jest ubezwłasnowolniona.

#20 Guest_Student z Warszawy

Guest_Student z Warszawy
  • Goście

Napisano 10 sierpień 2013 - 10:39

Szukałem tutaj informacji o tym jakie podstawy prawne są i jak się odnoszą do umieszczania osób starszych w domach opiekii, gdyż moja babcia która się opiekuje przejawia coraz głębszą deteriorację intelektualną.

Niestety znalazłem tutaj prostackie emocje jak na jakimś Onecie i niski poziom dyskusji przez podszewke którego wyzieraja osobiste poglądy (gimbazy?).

Dziękuję za informacje
szukam dalej



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych