Skocz do zawartości


błędy sędziego - gdzie złożyć skargę na sędziego?


17 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Ewa Sz.

Guest_Ewa Sz.
  • Goście

Napisano 06 sierpień 2010 - 01:30

Dzień dobry.
Mam następującą sprawę. Mój mąż złożył wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, podpisałam się także pod nim jako wzmocnienie jego prośby. Gdy przyszło postanowienie sądu mój mąż od 2 tyg przebywał w szpitalu. Szpital opuścił dzień przed upłynięciem terminu możliwości złożenia zazalenia co wiaze sie z niemoznościa uczynienia tego. Bylam w sadzie by uzyskac wydluzenie tego terminu o 7 dni od daty wyjscia ze szpitala ale uzyskalam odpowiedz odmowna gdyz pobyt w szpitalu z niczego nie zwalnia. Moj maz jest chory na gruzlice w zwiazku z czym cala rodzina musiala sie przebadac co wiaze sie z czestym jezdzeniem po lekarzach i ambulatoriach. Mamy male dziecko. Z tych powodow nie moglam napisac zazalenia za niego a dostarczyc jemu postanowienia sadu nie moglam gdyz lezal w innym miescie co utrudnialo odwiedzanie go i wiazalo sie z ryzyniek zarazenia sie od niego lub innych pacjentow w zwiazku z czym nawet nie odwiedzalam go w celu unikniecia ryzyka. Mimo wszystko los tak chcial ze mamy jeszcze tydzien na zlozenie zazalenia poniewaz dzis przyszly kolejne dwa listy z sadu zawierajace te samo postanowienie. Chcialabym zlozyc skarge na sedziego gdyz uwazam ze jest osoba niedoksztalcona i popelnia w swej pracy wiele bledów na ktore w sadzie nie ma miejsca. A oto te bledy:
1. odrzucenie mojej prosby o przedluzenie terminu (o czym jzu pisalam wczesnie - nie rozumiem dlaczego zwolnienie lekarskie moze sluzyc za atut jesli chodzi o przesuniecie rozprawy a nie ma tej samej mocy przy pisaniu zazalen)
2. we wniosku wykazalismy ewidentnie iz nie mamy obecnie i w najblizszej przyszlosci nie bedziemy miec srodkow na pokrycie kosztow sodowych a uzasadnienie sedziny dla ktorego odrzucila wniosek bylo nastepujace: [...] "... obowiazkiem strony jest nalezyte przygotowanie sie do procesu. Strony powinny przewidywac realizacje swoich praw przed sadem i uwzgledniac takze koniecznosc posiadania srodkow na koszty procesu sadowego, strona powinna nalezycie zaplanowac wydatki z odpowiednim wyprzedzeniem. pozwany mial mozliwosc odlozyc i zaoszczedzic srodki pieniezna konieczne na pokrycie kosztow sadowych, przede wszystkim z uwagi na to iz posiada staly miesieczny dochod."
Jest to gdybanie co do przeszlosci a wiec czasu ktorego zmienic sie juz nie da. Nie wnosi to nic do sprawy poniewaz nie zmienia faktu iz nie oszczedzilismy wczesniej zadnych pieniedzy nie posiadamy zadnych oszczednosci i nie mamy za co zaplacic tych kosztow. Sad powinien opierac swoje wnioskowanie na faktach a nie na gdybaniu tym bardziej gdybaniu co do przeszlosci. Rownie dobrze ja moglabym gdybac co by bylo gdybym urodzila sie chlopcem a nie dziewcynka albo co by bylo gdybym miala pieniadze. Poza tym nikt Poza tym co do planowania wydatkow nikt racjonalny kto planujac dziecko i wychodzac za maz nie planuje iz poda meza o alimenty i wydatki w postaci kosztow sadowych. A jak wiadomo ciezko zaoszczedzic po narodzinach dziecka tym bardziej gdy jeden rodzic sie uczy a drugi pracuje.
3.sedzina nie potrafi czytac ze zrozumieniem co jest razacym brakiem kompetencji zwlaszcza przy tym zawodzie. We wniosku podalismy zarobek meza z ostatnich 6 miesiecy na zasadzie od min do max podkreslajac iz kwota max wynika z nadgodzin ktore w ciagu minionego roku mialy miejsce tylko w ciagu jednego miesiaca i ze kwota podstawowa jest kwota minimalna. W postanowieniu sedzina odwoluje sie stale do kwoty max. Moze nie jest to ewidentnym brakiem czytania ze zrozumieniem dla kogos kto nei czytal tych pism osobiscie ale drugi przyklad bedzie nim na pewno. Jak juz napisalam podpsialam sie pod wnioskiem meza dodatkowo aby wzmocnic jego prosbe. W pozniejszym czasie sad przyslal specjalny formularz w ktorym po raz kolejny musielismy opisac nasza sytuacje materialne mimo iz zrobilismy to juz we wniosku a pozniej zazadal mojego pelnomocnictwa. Nie wiem po co bylo im moje pelnomocnictwo skoro to byl wniosek mojego meza i sam sie pod nim podpisal a ja nie reprezentowalam go. Dla swietego spokoju by szybciej poszlo dalismy im te pelnomocnictwo. Ale niepotrzebnie zmusili mnie do wmieszania sie w to.
3. Od samego poczatku pisma z sadu przychodza wylacznie na moj adres zameldowania a nie na meza i na moje imie i nazwisko (mamy inny meldunek)a to przeciez nie sa moje koszta sadowe. (Wniosek zlozylismy w lutym a pelnomocnictwo w czerwcu.)Do meza nic nie przychodzi. To ja otrzymalam wezwanie by uzupelnic braki we wniosku tzn po raz drugi napisac oswiadczenie o naszym stanie majatkowym ale tym razem na specjalnym formularzu. To do mnie napisali wezwanie o zlozenie pelnomocnictwa. I to ja otrzymalam postanowienie sadu tak jakby to byly moje koszta sadowe i moj wniosek.
4. Postanowienie sadu przyszlo wylacznie na moj adres w postaci 3 listow poleconych ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru. 1 list byl adresowany na mnie, drugi na mojego meza (ale bylo zaznaczone ze ma byc doreczony do rak pelnomocnika czyli mnie), a trzeci do naszej 2 letniej corki. Jak sad moze wysylac pismo do 2-letniego dziecka?w dodatku za zwrotnym potwierdzeniem odbioru?przeciez takie dziecko nei potrafi ani czytac ani pisac a w dodatku to nie byl wniosek dziecka wiec nie jej sprawa - po co temu dziecku te postanowienie?
5. Poza tym z postanowienia sadu dowiedzielismy sie juz o fakcie dokonanym bez naszej wiedzy i zgody - mianowicie o tym iz sad pobral juz polowe naleznosci za te koszta z urzedu skarbowego tj naszego rozliczenia rocznego. I moje pytanie brzmi jakim prawem sad mogl pobrac nasze pieniadze bez naszej wiedzy i zgody jeszcze przed zakonczeniem sprawy tzn przed zapadnieciem postanowienia doreczeniem go rozpatrzeniem ewentualnego zazalenia itd?przeciez jest to przywlaszczenie mienia. Jest to bezprawne tym bardziej z uwagi na fakt iz uzasadnienie dla ktorego sad wydal decyzje negatywna co do naszego wniosku jest bezpodstawne i wrecz smieszne przysluguje mi jeszcze mozliwosc wniesienia zazalenia co wiaze sie z mozliwoscia umozenia tych kosztow sadowych. Co bedzie gdy sad wyzszej instancji umozy mezowi te koszta?przeciez nikt nam juz tych pieniedzy nie zwroci poniewaz byloby to przyznaniem sie do bledu a przeciez "sad jest nieomylny". Mam przez to rozumiec ze nie ma sensu bym skladala jeszcze zazalenie skoro decyzja juz zapadla bo nikt jej nie zmieni bo reka reke myje tak?Reakcja lancuchowa - skoro sad nizszej instancji wydal juz decyzje negatywna i ja przedwczesnie wyegzekwowal to juz jej zmienic nie wypada?
Oczywiscie zazalenie napiszemy, ale poza tym chcialbym zlozyc skarge na sedziego z wyzej wymienionych powodow. Gdzie mam taka skarge zlozyc? Z gory dziekuje za odp Pozdrawiam

#2 Guest_ETYK 1956

Guest_ETYK 1956
  • Goście

Napisano 07 sierpień 2010 - 06:47

Droga Pani. Skargę na sędziego może pani złożyć do Pana Boga i będzie tak samo skuteczna jak złożona gdziekolwiek. Oczywiście mogła Pani złożyć skargę, a nawet zażalenie na każde postanowienie sądu I instancji, do sądu okręgowego; jako II instancji. Jednak za pośrednictwem sądu, który wydał skarżone postanowienie; pod warunkiem zachowania terminu. Z pani wypowiedzi wynika,
że ustawowy termin zaskarżenia minął. Wystąpienie o przywrócenie terminu to
dla Pani sprawa trudna i raczej niewykonalna bez pomocy adwokata; no i kosztowna. Zapewne postanowienie sądu zdążyło już się uprawomocnić.
Bez wątpienia jednak dokonała Pani właściwej oceny poczytalności tego sądu.
Umiejętność czytania ze zrozumieniem niestety, nie jest domeną funkcyjnych,
tzw. sądów rodzinnych. I ta pochwała musi Pani wystarczyć. Życzę wytrwałości
i zdrowia.

#3 Guest_ETYK 1956

Guest_ETYK 1956
  • Goście

Napisano 07 sierpień 2010 - 07:09

Przepraszam, nieuważnie zapoznałem się z Pani pismem. Proszę pilnie napisać
zażalenie do sądu okręgowego; za pośrednictwem sądu rejonowego; z wnioskiem
o ponowne rozpatrzenie. Należy wskazać sytuację materialną (udokumentować), zdrowotną (dokument) i rodzinną. Skargę na postępowanie sędzi może Pani
wystosować do prezesa sądu rejonowego a nawet do Departamentu Sądów Powszechnych Ministerstwa Sprawiedliwości; ale proszę mi wierzyć to nic nie da. Sędzia jest niezawisły w postępowaniu i nie podlega żadnej kontroli;
takie mamy prawo (niestety), może hasać do woli. Poza tym "kruk, krukowi..."

#4 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 03 lipiec 2012 - 22:39

Witam, co mam zrobić aby złożyć skargę na sędzinę. Była zona mojego faceta złożyła wniosek w sądzie o ustalenie wizyt z dzieckiem. dziecko porzuciła gdy miał 2 lata, w sądzie posługiwała się fałszywym adresem w Niemczech, tam też poszukiwana jest za okradzenie własnej siostry, dlatego wróciła do Polski jak i również nie spłaca tam kredytu, w Polsce wzięła fikcyjny ślub i mieszkała już w Polsce gdy dalej posługiwała się adresem Niemieckim, co również można bylo sprawdzić na policji. Niestety sędzina nie sprawdziła zadnych tych danych i przyznała matce widzenia na 1 miesiąc wakacji, tydzień ferii i co drugi tydzień weekend. Jak mam puścić dziecko w tak patologiczne warunki, gdy matka w pezeciągu roku zmieniła 10 partnerów, obecnie mieszka z matką która leczy się psychiatrycznie, ojcem i bratem, którzy mają renty alkoholowe i sama nie grzeszy wzorem do naśladowania, oprócz tego buntuje dziecko działając na jego psychikę na co też mam dowody. Jak działa nasza sprawiedliwość, skoro w sądzie można podawać fałszywe dane na czym opiera się cała sprawa i nikt tego nie sprawdza? Nic dziwnego że dzieje się tyle nieszczęść, bo wychodzi na to że aby dojść swoich praw to trzeba kłamać albo stąd uciec.

#5 Guest_-praw-ciiekawy

Guest_-praw-ciiekawy
  • Goście

Napisano 04 lipiec 2012 - 00:50

a ja zapytam z ciekawości czy to samo się tyczy Prokuratorów, że nie podlegają żadnej kontroli jak Sędziowie ?

#6 Guest_-praw-ciiekawy

Guest_-praw-ciiekawy
  • Goście

Napisano 04 lipiec 2012 - 00:51

a ja zapytam z ciekawości czy to samo się tyczy Prokuratorów, że nie podlegają żadnej kontroli jak Sędziowie ?

#7 Guest_Przemek

Guest_Przemek
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2012 - 16:06

Są podobnie świętymi krowami tzw. demokracji w którą jak widzę nawet politycy nie wierzą ciągle to podkreślając w czasie różnych debat.

#8 Guest_andrzej

Guest_andrzej
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2012 - 20:41

ma pan calkowita racje,pisalem do min.sprawiedliwosci,ale on nic oprocz lamania prawa nie morze (po co wiec min sprawiedliwosci i cale ministerstwo),pisze o lamaniu prawa poniewarz na pismo odpowiedziala mnie sedzina na ktora skladalem skarge.ta pani jest w lepszej sytuacji jak ja-bo jestem niewierzacy,wiec jedna instancja mnie odpada. moja sprawa zostala zalozona w2009r.do dnia dzisiejszego nie zakonczona,sedzina udzielajac odpowiedzi twierdzi ze wyrok zapadl i nikt sie nie odwilywal?ciekawe bo wyroku ani rozpraw nie bylo.dla pani sedzi prokurator,ale jak pisza forumowicze i plebs nikt z tego towarzystwa krzywdy koledze nie zrobi.mozna sprawe po wyczerpaniu wszystkich mozliwosci w polsce,przeniesc na forum miedzynarodowe,ale oni sa cwani,jak mozna sie odwolac od wyroku ,ktorego nie bylo.wszyscy martwia sie lamaniem prawa przez ludy wschodnie,a oni mowia polaczki martwcie sie o swij lud,dlaczego nie przestrzegacie prawa i demokracji,jak dlugo prawnicy beda OSMIESZAC nasz KRAJ NASZA POLSKE?

#9 Guest_dono

Guest_dono
  • Goście

Napisano 29 listopad 2013 - 21:03

Bez przesady, że im wszystko wolno!
Dowody w oparciu o [przepisy prawa muszą zostać uwzględnione, a w trudnej sytuacji proszę złożyć do sądu wniosek o zmianę sędziego.
Jak można być sędzią i być stronniczym!
Obowiązuje ich żelazna zasad bezstronność (czyli nie może dawać odczucia, że jest za którąś ze stron)!
Bo jak przestępca może być sędzią!
Nigdy nie było sprawiedliwości i nie będzie, tylko trzeba walczyć i im udowadniać ich błędy i oszustwa!

#10 mariusz1976

mariusz1976

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 19 październik 2016 - 13:13

Co zrobić kiedy sędzia wydaje 2e różne[sprzeczne] decyzje w tej samej sprawie? .Oto przykład z życia wzięty.Zostałem oskarżony o prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości.Obligatoryjnie sąd na wniosek prokuratora zatrzymał mi prawo jazdy argumentując że jest wysokie prawdopodobieństwo iż dopuściłem się zarzucanego mi czynu [ do takiego wniosku sąd doszedł po przeczytaniu zgromadzonego materiału dowodowego]. Na pierwszej z trzech rozpraw jedyny świadek oskarżenia zmienił swoje zeznania [świadkiem tym jest kobieta 72 lata] stwierdzając z całą stanowczością że zeznania odczytane przez sąd nie są jej autorstwa a  podpisała je bez przeczytania protokołu przesłuchania . Następnie złożyła nowe wyjaśnienia które kolidowały z poprzednimi i nie pokrywały się z aktem oskarżenia oraz ustaleniami policji.Po przesłuchaniu wszystkich świadków na ostatniej rozprawie tj. 12 października 2016 roku sąd postanowił rozpatrzyć mój wniosek o zwrot prawa jazdy [wniosek ten złożyłem miesiąc wcześniej argumentując go tym że główny i zarazem jedyny świadek oskarżenia składa niespójne zeznania które są sprzeczne z dotychczasowymi ustaleniami przez co jest niewiarygodny] .Przypomnę że sąd na początku poparł wniosek prokuratury o zatrzymaniu mi prawa jazdy w oparciu o zeznania tegoż świadka [tych składanych na policji]. Teraz mając do oglądu cały materiał dowodowy sąd  postanowił rozpatrzyć mój wniosek o zwrot prawa jazdy i WYDAŁ DECYZJĘ O JEGO ZWROCIE [było to 12 października br.] . Na odczytanie wyroku 18 października jechałem z przekonaniem że będzie to tylko formalność gdyż sąd 6 dni wcześniej uznał moją argumentację iż jestem niewinny a zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza aktu oskarżenia i należy mi zwrócić prawo jazdy wydając w tym zakresie odpowiednie postanowienie. Jakież było moje zdziwienie kiedy na odczytaniu wyroku usłyszałem że jestem winny i zostaje mi zabrane prawo jazdy na 3y lata.Konia z rzędem kto wskaże logikę w wydanych orzeczeniach sądu-wydanie decyzji o zwrocie prawa jazdy aby po tygodniu je zabrać??? [dodam że wniosek o zwrot prawa jazdy został rozpatrzony po odczytaniu tzw.mowy końcowej i niebyły już przeprowadzone żadne czynności procesowe]. Mam tylko nadzieję że podczas apelacji zostanie uchylony ten wyrok ale bez adwokata teraz się nie obejdzie [w tym procesie broniłem się sam naiwnie wychodząc z założenia że,prawda obroni się sama] .Proszę o poradę jakie kroki mam teraz podjąć



#11 Guest_jarecki

Guest_jarecki
  • Goście

Napisano 22 styczeń 2018 - 17:33

sady w polsce dzialaja jak prywatne firmy. masz znajomosci rodzine znajomych w firmie luz a jak nie to robia co chca.ja dzisiaj przekonałem sie jak sad nie uwzgledni zwolnienia od lekarza sadowego i firma robi swoje. a w innym przypadku ..... jedna osoba przeciwko 11 i 1 wygrywa bo jak inaczej.a o domniemaniu niewinnosci to juz tyko w szkołach adwokackich gadaja.teraz jest domniemanie winny. o gdy pan sedzie co zrobi po kielichu to jest inaczej..... taka polska.

#12 Guest_jarecki

Guest_jarecki
  • Goście

Napisano 22 styczeń 2018 - 17:33

sady w polsce dzialaja jak prywatne firmy. masz znajomosci rodzine znajomych w firmie luz a jak nie to robia co chca.ja dzisiaj przekonałem sie jak sad nie uwzgledni zwolnienia od lekarza sadowego i firma robi swoje. a w innym przypadku ..... jedna osoba przeciwko 11 i 1 wygrywa bo jak inaczej.a o domniemaniu niewinnosci to juz tyko w szkołach adwokackich gadaja.teraz jest domniemanie winny. o gdy pan sedzie co zrobi po kielichu to jest inaczej..... taka polska.

#13 Guest_Łukasz

Guest_Łukasz
  • Goście

Napisano 20 lipiec 2018 - 08:37

Witam. Czy jesli w postanowieniu sad wskazal dziedziczenie po 1/6 a w uzasadnieniu sad napisal iz podczas oglaszania wyroku omylkowo nie wskazal iz dziedziczenie nastepuje z dobrodziejstwem inwentarza to musze zlozyc apelacje czy jak to rozwiazac???

#14 Guest_Łukasz

Guest_Łukasz
  • Goście

Napisano 20 lipiec 2018 - 08:38

Prosze o szybka odpowiedz. Dziekuje

#15 Guest_alan

Guest_alan
  • Goście

Napisano 28 wrzesień 2019 - 11:24

A gdzie złożyć zażalenie na to że zarówno Sąd I instancji a także Sąd Apelacyjny z moich zarobków brutto stwierdził że są one netto i na podstawie takiej swojej "metamorfozy" podniósł mi zabezpieczenie alimentacyjne z 700 za aż na 1500 zł? Mam zaświadczenie z UD gdzie jest jasno i bezdyskusyjne wykazany błąd obu tych Sądów w ich wyliczeniach z mojego PIT-u.

#16 Guest_alan

Guest_alan
  • Goście

Napisano 28 wrzesień 2019 - 11:26

A gdzie złożyć zażalenie na to że zarówno Sąd I instancji a także Sąd Apelacyjny z moich zarobków brutto stwierdził że są one netto i na podstawie takiej swojej "metamorfozy" podniósł mi zabezpieczenie alimentacyjne z 700 zł aż na 1500 zł? Mam zaświadczenie z Urzędu Skarbowego gdzie jest jasno i bezdyskusyjne wykazany błąd obu tych Sądów w ich wyliczeniach z mojego PIT-u.

#17 anastazjaka67

anastazjaka67

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 11 październik 2019 - 13:08

ach te polskie prawo, wszedzie pod gorke hehe



#18 Guest_Artur

Guest_Artur
  • Goście

Napisano 30 październik 2019 - 07:39

A gdzie złożyć zażalenie na to że zarówno Sąd I instancji a także Sąd Apelacyjny z moich zarobków brutto stwierdził że są one netto i na podstawie takiej swojej "metamorfozy" podniósł mi zabezpieczenie alimentacyjne z 700 zł aż na 1500 zł? Mam zaświadczenie z Urzędu Skarbowego gdzie jest jasno i bezdyskusyjne wykazany błąd obu tych Sądów w ich wyliczeniach z mojego PIT-u.

Alan, złożyłeś już zażalenie? Możesz podać więcej informacji jak i gdzie się składa takie zażalenie? Mam tak samo. Dwie instancje stwierdziły że moje zarobki brutto to netto.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych