Skocz do zawartości


Klient chce zwrocic samochod i odzyskac kase


35 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-damzurek

Guest_-praw-damzurek
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2009 - 15:47

Witam,
Wiem, ze bylo wiele podobnych tematow, przeczytalem je ale jeszcze wolalbym sie upewnic.
Wczoraj sprzedalem swoj samochod klientowi ktory zgosil sie do mnie 2 dni temu i 2 razy ogladal samochod.
Podalem mu wszystkie wady jakie sa mi znane, z ceny zeszlismy kupe kasy bo az 1400 zl.
Wazdym badz razie, dzisiaj dzwoni do mnie gosciu i mowi ze chce oddac samochod i odzyskac kase lub chce zebym poniosl koszty naprawy poniewaz rano znalazl pod nim kaluze oleju.
W umowie kupna sprzedazy zapisana jest klauzura
" Kupujacy oswiadcza, ze stan techniczny wymienionego pojady jest mu znany"
Szczerze powiem ze nie mialem nigdy problemow z wyciekajacym olejem i nie bylem w stanie mu o takiej wadzie powiedziec.
prosze o informacje czy kupujacy moze zarzadac ode mnie zwrotu gotowki i oddac samochod lub domagac sie naprawy?

Bede wdzieczny za odpowiedz

P.S przepraszam ze nie uzywam polskich znakow ale takich nie posiadam na tym komputerze.

#2 Guest_-praw-prawnie.pl

Guest_-praw-prawnie.pl
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2009 - 16:18

CYTAT(damzurek @ 4.12.2009, 14:47) Witam,
Wiem, ze bylo wiele podobnych tematow, przeczytalem je ale jeszcze wolalbym sie upewnic.
Wczoraj sprzedalem swoj samochod klientowi ktory zgosil sie do mnie 2 dni temu i 2 razy ogladal samochod.
Podalem mu wszystkie wady jakie sa mi znane, z ceny zeszlismy kupe kasy bo az 1400 zl.
Wazdym badz razie, dzisiaj dzwoni do mnie gosciu i mowi ze chce oddac samochod i odzyskac kase lub chce zebym poniosl koszty naprawy poniewaz rano znalazl pod nim kaluze oleju.
W umowie kupna sprzedazy zapisana jest klauzura
" Kupujacy oswiadcza, ze stan techniczny wymienionego pojady jest mu znany"
Szczerze powiem ze nie mialem nigdy problemow z wyciekajacym olejem i nie bylem w stanie mu o takiej wadzie powiedziec.
prosze o informacje czy kupujacy moze zarzadac ode mnie zwrotu gotowki i oddac samochod lub domagac sie naprawy?

Bede wdzieczny za odpowiedz

P.S przepraszam ze nie uzywam polskich znakow ale takich nie posiadam na tym komputerze.

Umowę sprzedaży zawieraną pomiędzy dwoma podmiotami prywatnymi reguluje Kodeks cywilny. Zgodnie z jego postanowieniami sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego w sytuacji gdy rzecz sprzedana ma wady zmniejszające jej wartość, użyteczność bądź nie spełnia warunków technicznych określonych w umowie. W sytuacji gdy sprzedany samochód posiada wadę, nabywca co do zasady ma prawo wystąpić do sprzedawcy z roszeniem wynikającym z tytułu tzw. rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej. W wypadku takim zanim zażąda zwrotu pieniędzy powinien dać Panu szansę usunięcia usterek na Pana koszt i ryzyko. Z treści art. 560 wynika, że „ Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
§ 2. Jeżeli kupujący odstępuje od umowy z powodu wady rzeczy sprzedanej, strony powinny sobie nawzajem zwrócić otrzymane świadczenia według przepisów o odstąpieniu od umowy wzajemnej.
§ 3Jeżeli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad.
§ 4.Jeżeli sprzedawca dokonał wymiany, powinien pokryć także związane z tym koszty, jakie poniósł kupujący „.

Wobec powyższego powinien Pan jak najszybciej skontaktować się z nabywcą i zaproponować mu, że naprawi Pan samochód o ile rzeczywiście auto posiada wadę. Jeżeli koszty naprawy będą zbliżone do ceny za jaką kupujący nabył auto ,może Pan odmówić dokonania naprawy na swój koszt. Wówczas jednak kupujący ma prawo skorzystać z uprawnienia do odstąpienia od umowy. W wypadku takim będzie Pan zobowiązany zwrócić kupującemu równowartość kwoty za jaką nabył od Pana auto. Nabywca zaś będzie miał obowiązek zwrócić Panu samochód. Jeżeli nie zechce się Pan zastosować do żądania nabywcy, będzie On uprawniony do skierowania sprawy na drogę sądową co z kolei przyczyni się do powstania dodatkowych kosztów po Pana stronie związanych z postępowaniem sądowym.

Pana odpowiedzialność z tytułu rękojmi zostanie wyłączona tylko w wypadku gdy:

1) kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy, lub

2) wada nie wynika z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej.

#3 Guest_-praw-damzurek

Guest_-praw-damzurek
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2009 - 17:44

Zapomniałem dodać.
Klient kupił ode mnie samochód jako firma a nie osoba prywatna.
Mam jeszcze pytanie. W takim razie proszę mi powiedzieć czy klient może sobie sam naprawić usterkę a następnie przedstawić mi rachunki czy też ja sam moge zabrac samochod do swojego zaufanego warsztatu i to naprawic?

#4 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2009 - 20:37

Art. 560. § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.

§ 2. Jeżeli kupujący odstępuje od umowy z powodu wady rzeczy sprzedanej, strony powinny sobie nawzajem zwrócić otrzymane świadczenia według przepisów o odstąpieniu od umowy wzajemnej.

§ 3. Jeżeli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad.

§ 4. Jeżeli sprzedawca dokonał wymiany, powinien pokryć także związane z tym koszty, jakie poniósł kupujący.

Kupujący nie musi się więc godzić na naprawę dokonaną przez Pana. Może domagać się obniżenia ceny (a więc np. o koszt naprawy w wybranym przez siebie serwisie).

#5 Guest_-praw-damzurek

Guest_-praw-damzurek
  • Goście

Napisano 05 grudzień 2009 - 16:25

Witam ponownie,
temat sie niestety rozwija.
Tak jak podejrzewalem klient zadzwonil dzisiaj do mnie z krzykiem ze chce oddac samochod.
Spytalem grzecznie czy byl na warsztacie i czy sprawdzil skad olej cieknie.
w odpowiedzi uslyszalem " ze ma to w d*pie i chce oddac samochod "
Kiedy powiedzialem ze nie moge sie zgodzic na taka decyzje klient zagrozil mi policja i sprawa w sadzie. Ja wiem i mam swiadkow ze olej nie ciekl przed sprzedaza, klient ogladal 2 razy samochod a jesli rzeczywiscie taka usterka miala miejsce mogl to zauwazyc czego nie zrobil.
Odpowiedzialem wiec grzecznie ze w takim razie niech wniesie sprawe poniewaz ja nic na sumieniu nie mam a auto nie jest nowe bo ma 15 lat i w kazdym momencie moglo cos ulec zuzyciu.
Niestety Pan chyba sie wystraszyl i uslyszalem niemile slowa oraz to kogo ten Pan zna w moim miescie i kogo powinienem sie bac.
Mowiac krotko, ja mam czyste sumienie bo nie zauwazylem nigdy cieknacego oleju. Czy da sie udowodnic to czy ciekl czy nie - nie wiem. Nawet jesli ja o tym nie wiedzialem a olej mogl gdzies ulatywac uwazam ze klient mogl to zaobserwowac poniewaz 2 razy ogladal samochod.
Boje sie jednak czy ta sprawa moze przybrac zlego dla mnie toru oraz obawiam sie tych osob po grozbach jakie uslszalem.
Gdybym pieniazki jeszcze mial - oddalbym i byloby po sprawie. Jednak pieniedzy nie mam i jest to dla mnie problem.
Prosze o pomoc

#6 Guest_-praw-damzurek

Guest_-praw-damzurek
  • Goście

Napisano 05 grudzień 2009 - 16:42

Zastanawia mnie i martwi jeszcze jedna sprawa.
§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
Moze ktos mi wytlumaczyc jak mam rozumiec zdanie zaznaczone? Zastanawia mnie to poniewaz patrzac na to ze zdrowym rozsadkiem moza przyjac, ze kupuje dzisiaj samochod ktory jest sprawny. Jade do domu i uszkadzam po drodze przypadkowo miske olejowa. Nastepnego dnia moge posadzic mojego sprzedawce i domagac sie zwrotu pieniedzy. - przeciez to nie ma sensu. Jak w takim momencie udowodnie ze to byla wada przed zakupem czy po zakupie?
Biorac pod uwage ze niestety mam nieprzyjemnosc rozmawiania z niemilymi osobami moge takie rzeczy podejrzewac w moim przypadku.

I jeszcze jedna sprawa ktora mnie nurtuje.
Klient powiedzial mi ze moze oddac samochod w ciagu 7 dni bez podawania przyczyn. - jest taki zapis ?
Poza tym kolejna sprawa to czy klient moze domagac sie zwrotu pojazdu jesli ja zaproponowalbym w pierwszej kolejnosci pojscie na ugode i pokrycie kosztow naprawy?

No i ostatnie pytanie. W takim razie prosze mi powiedziec, zapis w umowie mowiacy ze Kupujacy oswiadcza ze stan techniczny pojazdu jest mu znany nie jest wystarczajacy zebysmy nie musieli sie borykac z takimi problemami?
Czytalem ze klient moze oddac samochod jesli posiada on "ukryte wady" - w takim razie czym sa te ukryte wady?
Jesli ktos moze mi rozwinac to pojecie bede wdzieczny poniewaz dla mnie ukryta wada bylaby w przypadku kiedy wsadzilbym szmatke zeby zatamowac wyciek itp - moze jednak sie myle?

#7 Guest_-praw-damzurek

Guest_-praw-damzurek
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2009 - 10:50

Jesli ktos moze mi pomoc bede wdzieczny.

#8 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2009 - 12:25

Wadliwość rzeczy występuje wówczas jeśli nie ma ona cech o jakich zapewniał sprzedawca lub jest nieprzydatna do celu w jakim została kupiona/sprzedana.

Odpowiada Pan jedynie za wady istniejące w rzeczy w chwili jej sprzedaży. Rękojmia nie równa się gwarancja i nie odpowiada Pan za przypadkowe popsucie się rzeczy już po dniu jej sprzedaży.
Odnosząc się do Pana przypadku raz, że mechaniczne uszkodzenie miski byłoby widoczne, a dwa, że z uszkodzoną miską nie da się raczej dojechać z miejsca zakupu do miejsca zamieszkania.

Klient nie może oddać samochodu w terminie 7 dni bez podawania przyczyny. Takie prawo nie istnieje.

Jest Pan związany stanowiskiem klienta. Może Pan uniknąć odstąpienia od umowy tylko wówczas jeśli zaoferuje Pan niezwłoczne usunięcie usterki.

Za podstępne zatajenie wady (wadę ukrytą) jest uważane takie umyślne działanie sprzedawcy, które ma na celu utrudnienie wykrycia wady przez kupującego.

CYTATZ podstępnym, a zatem nagannym działaniem sprzedawcy zostało zrównane (co do skutków - uwaga 3) udzielenie kupującemu zapewnienia o niewadliwości rzeczy, przy którym sprzedawca może działać zarówno w złej wierze (tzn. zapewniać kłamliwie, znając wadliwość), jak i w dobrej wierze. Jak z tego wynika, przepis ma na celu przede wszystkim ochronę kupującego, a nie tylko sankcjonowanie zachowań sprzedawcy.
Zestawienie omawianego przepisu (zapewnienie, że „wady nie istnieją”') z art. 556 (zapewnienie o istnieniu określonych właściwości rzeczy) prowadzi do wniosku o nieidentyczności tych dwu rodzajów zapewnień. Jednakże stosowane w praktyce rozmaite sformalizowane sposoby potwierdzania dobrej jakości rzeczy (np. znak jakości, atest, certyfikat, karta gwarancyjna, co do której zob. orz. SN z 27 stycznia 2004 r., II CK 378/2002, LexPolonica) odpowiadają pojęciu każdego z tych zapewnień (J. Skąpski w: System prawa cywilnego, t. III, cz. 2. Prawo zobowiązań, Część szczegółowa, Ossolineum 1976, s. 136, C. Żuławska: Zabezpieczenie jakości świadczenia, SC 1978, t. XXIX, s. 32, M. Nesterowicz w: Kodeks cywilny z komentarzem, Warszawa 1989, s. 564, W. Katner: Umowy w obrocie towarowym, w: Prawo umów w obrocie gospodarczym, (red. S. Włodyka), Kraków 1993, s. 183).
Nie wydaje się jednak możliwe podzielenie wyrażonego w literaturze poglądu (S. Buczkowski w: Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 1972, s. 1297), zgodnie z którym w razie podstępnego zatajenia wady rękojmia nabiera charakteru odpowiedzialności deliktowej sui generis. Wymagałoby to przyjęcia ogólnej reguły postępowania wiążącej każdego w ogóle sprzedawcę, zgodnie z którą musiałby on nie tylko powstrzymywać się od zapewnień o niewadliwości sprzedawanej rzeczy, ale i informować każdego kupującego o wszystkich jej wadach (nie można by dopuścić zarzutu, że np. sam tych wad nie znał). Można przyjąć taką regułę deontologiczną, ale nie można jej - moim zdaniem - sankcjonować odpowiedzialnością deliktową.
3. Właściwa treść normatywna omawianego przepisu sprowadza się do tego, że wyłącza on konsekwencje nieterminowego dokonania aktów staranności, przewidzianego w art. 563 § 1 i § 2, a w istocie - niedokonania tych aktów przez kupującego. Uzyskuje on pełną ochronę zarówno w razie, gdy jest ofiarą podstępu, jak i w razie, gdy zawierzył zapewnieniu sprzedawcy w kwestii jakości rzeczy.
Fragment autorstwa Czesławy Żuławskiej - komentarz do kodeksu cywilnego

#9 Guest_-praw-damzurek

Guest_-praw-damzurek
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2009 - 16:59

Dziękuję za odpowiedź.
Powiem tak, natychmiast po telefonie iż klient zauważył cieknący olej próbowałem się do niego dodzwonić - co zakończyło się niepowodzeniem, następnie napisałem sms o treści " Nie chcę, żeby Pan myślał iż wada ta była mi znana i nie powiedziałem o niej. Nie miałem nigdy problemów z olejem dlatego nie mogłem Pana o tym poinformować. Jednak miałem to auto rok czasu i jeśli będzie taka potrzeba służę pomocą. Ufam, że się dogadamy"
Klient jednak następnego dnia dzwoniąc nie dopuścił mnie do głosu i nie byłem w stanie zaproponować mu naprawy bądź pokrycia kosztów.
Uważają Państwo, że powinienem listownie poinformować klienta w tej sytuacji, że proponuje pokrycie kosztów naprawy wycieku oleju?
Chciałbym to załatwić ugodowo lecz klient jest zbyt agresywny i dzwoniąc słyszę tylko groźby.

#10 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2009 - 20:20

Skoro jak rozumiem na razie tylko dzowni i informuje, że chce odstąpić od umowy to panikować nie ma potrzeby - pisanie listów przed czasem nie jest potrzebne.

#11 Guest_-praw-damzurek

Guest_-praw-damzurek
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2009 - 10:18

Dokładnie. Na razie dzwoni, informuje, grozi.

#12 Guest_-praw-pitekt

Guest_-praw-pitekt
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2010 - 12:24

CYTAT(prawnie.pl @ 4.12.2009, 15:18) Umowę sprzedaży zawieraną pomiędzy dwoma podmiotami prywatnymi reguluje Kodeks cywilny. Zgodnie z jego postanowieniami sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego w sytuacji gdy rzecz sprzedana ma wady zmniejszające jej wartość, użyteczność bądź nie spełnia warunków technicznych określonych w umowie. W sytuacji gdy sprzedany samochód posiada wadę, nabywca co do zasady ma prawo wystąpić do sprzedawcy z roszeniem wynikającym z tytułu tzw. rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej. W wypadku takim zanim zażąda zwrotu pieniędzy powinien dać Panu szansę usunięcia usterek na Pana koszt i ryzyko. Z treści art. 560 wynika, że „ Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
§ 2. Jeżeli kupujący odstępuje od umowy z powodu wady rzeczy sprzedanej, strony powinny sobie nawzajem zwrócić otrzymane świadczenia według przepisów o odstąpieniu od umowy wzajemnej.
§ 3Jeżeli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad.
§ 4.Jeżeli sprzedawca dokonał wymiany, powinien pokryć także związane z tym koszty, jakie poniósł kupujący „.

Wobec powyższego powinien Pan jak najszybciej skontaktować się z nabywcą i zaproponować mu, że naprawi Pan samochód o ile rzeczywiście auto posiada wadę. Jeżeli koszty naprawy będą zbliżone do ceny za jaką kupujący nabył auto ,może Pan odmówić dokonania naprawy na swój koszt. Wówczas jednak kupujący ma prawo skorzystać z uprawnienia do odstąpienia od umowy. W wypadku takim będzie Pan zobowiązany zwrócić kupującemu równowartość kwoty za jaką nabył od Pana auto. Nabywca zaś będzie miał obowiązek zwrócić Panu samochód. Jeżeli nie zechce się Pan zastosować do żądania nabywcy, będzie On uprawniony do skierowania sprawy na drogę sądową co z kolei przyczyni się do powstania dodatkowych kosztów po Pana stronie związanych z postępowaniem sądowym.

Pana odpowiedzialność z tytułu rękojmi zostanie wyłączona tylko w wypadku gdy:

1) kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy, lub

2) wada nie wynika z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej.



witam mam pytanie. jestem osoba prywatna 06.12.2009r sprzedałem samochod kolejnej osobie nabywca przyjechał do mnie na miejsce po obejzeniu samochodu pojechalismy na przeglad na stacje diagnostyczna diagnosta nie maił zadnych zastrzezen przeglad przebiegl pozytywnie kupujacy zapytal mnie czy auto chodzi na benzynie poniezaz był zalozony gaz. odpowiedziałem ze chyba tak ale nie bylo benzyny w baku i nie moglismy sprawdzic kupujacy powiedział ze sprawdzi jak bedzie wracał nim do domu. kolejne pytanie to czy ogrzewanie jest sprawne odpowiedzailem mu zeby sobie sprawdzil poniewaz ja tego nie wiem dlugo nie posiadalem tego samocodu. nabywca tego nie zrobil po dobiciu targu kazdy rozjechał sie w swoja strone. po upływie połtoramiesiaca zadzwonił do mnie ze zada polowy pieniedzy jakie włozyl w naprawe tego samocodu naprawil ogrzewanie i jak sie okazalo samochod nie chodzil na benzynie dlaczego nie zgłosił do mnie odrazu tylko teraz? zwłaszcza ze przerejestrował samochód na siebie powiedzaiłem ze widział co brał i ze w umowie pisze kupujacy zapoznaje sie z stanem tchnicznym samochodu nabywca powiedzail ze skieruje sprawe do sondu czy ma szanse wygrac???? prosze o odpwiedz z gory dziekuje

#13 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2010 - 20:32

Ma prawo skierować sprawę dą sądu. Czy wygra - wróżką nie jestem. Na pewno nie może się Pan zasłaniać tym, że Pan nie wiedział w jakim stanie sprzedaje ten pojazd. Kupującego zaś obciąża fakt, że nie poinformował o usterkach przed dokonaniem naprawy. Nie dał więc szans, aby zweryfikować czy usterka faktycznie istniała.

#14 Guest_-praw-pitekt

Guest_-praw-pitekt
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2010 - 20:42

CYTAT(Admin-Łukasz @ 18.01.2010, 19:32) Ma prawo skierować sprawę dą sądu. Czy wygra - wróżką nie jestem. Na pewno nie może się Pan zasłaniać tym, że Pan nie wiedział w jakim stanie sprzedaje ten pojazd. Kupującego zaś obciąża fakt, że nie poinformował o usterkach przed dokonaniem naprawy. Nie dał więc szans, aby zweryfikować czy usterka faktycznie istniała.
Tym bardziej ze auto było cały czas użytkowane i ja nie jestem odpowiedzialny za powstałe usterki które on wymysla mówiłem mu żeby sprawdził te wszystkie urządzenia ale on tego nie zrobił skoro auto przerejestrował na siebie a nie żądał zwrotu pieniedzy tzn ze sie zgodził z tym stanem.Co w takiej sytuacji mam zrobic?

#15 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2010 - 21:09

Odpowiedzieć, że nie uznaje Pan jego roszczenia i cierpliwie czekać na dalsze losy tej sprawy.

#16 Guest_-praw-kieszinho10

Guest_-praw-kieszinho10
  • Goście

Napisano 29 maj 2010 - 23:36

Witam, mam problem. Sprzedalem samochod i po 6 dniach klijent zadzwonil do mnie, rzada zwrotu pieniedzy i chce zrwocic mi samochod> Stwierdzil on bowiem ze auto bylo wczesniej uszkodzone. Nie jestem pierwszym wlascicielem i niewiem czy auto bylo uszkodzone. Ja uzytkowalem ten samochod przez pare miesiecy i nie zauwazylem rzadnych wad. Zreszta podczas ogladania przed zakupem klijenci zabrali wlasnego "znawce", ktory nie znalazl rzadnej wady. Boje sie nawet ze to klijenci mogli spowodowac jakis wypadek, go naprawili a nastepnie chca go mi zwrocic. Jak mam sie zachować gdy zadzwoni znowu ? Jak moge sie obronic?

#17 Guest_wojtek 82

Guest_wojtek 82
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2014 - 01:46

Witam sprzedałem auto 3 dni temu powiedziałem o aucie co wiedziałem mianowicie że był po wypadku i jest malowany bok auta .W trasie do domu nabywcy zapaliła się kontrolka silnika uszkodził się jakiś zawór turbiny .Klient dzwoni zaproponowałem zwrot kosztów naprawy . PO 2 dniach dzwoni ze ta usterka nie jest duża ale nie powiedziałem że malowane były jeszcze dwa elementy i chce oddać auto straszy sądem i że ma prawo oddać auto do 7 dni

#18 Guest_Puma

Guest_Puma
  • Goście

Napisano 29 styczeń 2014 - 13:17

Olej tego gościa to takie gadanie i tyle.

#19 Guest_Kacper

Guest_Kacper
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2014 - 15:52

Witam czy po 4 miesiącach można oddać samochód ponieważ trzeba naprawić rozrząd? 



#20 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 04 luty 2015 - 16:47

Witam samochód sprzedalem samochod 17 dni temu, dzis otrzymalem telefon od kupujacego ze dolozyl jakas sume do instalacji elektrycznej bo cos nagle sie mu stalo, nie bylo problemu nigdy z tym i przy zakupie samochod mial sprawny ,co w tej sytuacji zrobic? kupujacy twierdzi ze do 30 dni ma jakies tam prawa, skad ja mam wiedziec czy sam nie popsuł czegos przez co musial włożyc jakas sume w usprawnienie pojazdu? jak w/w samochod kupil 17 dni temu.prosze o odpowiedz





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych