Skocz do zawartości


Uciążliwy sasiad-głośna muzyka w dzień


41 odpowiedzi w tym temacie

#41 Guest_Ceos

Guest_Ceos
  • Goście

Napisano 16 marzec 2017 - 19:56

Matka to nie jest żadna wdowa, bo jej amant tez lubi przyjść. To typowa rodzinka z dzielnicy gdzie co 2 rodzinka z 500+ żyje, bo po co robić, jak dawają? I nie, nie mam nic do 500+



#42 Guest_Jacek

Guest_Jacek
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2019 - 19:52

Mam wielki problem i nie wiem gdzie mam szukać pomocy....
Mieszkam w "bloku" jest to mieszkanie lokatorskie, mieszkam tu 22 lata i nigdy nie było z żadnym z sąsiadów problemów, od 2 czy 3 miesięcy wprowadzili się nowy młody sąsiad wraz z zona i dzieckiem. Dzień w dzień po kilka godzin słucha sobie głośno muzyki.. Interwencja moich rodziców i sąsiada na dole nic nie daje i twierdzi powiedzieć "byśmy sobie zmienili mieszkanie jak nam przeszkadza" "taki sprzęt nic nie poradzę" (cenzuralna wersja tego pana). Rodzice interweniowali również do prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej, ten zaś nie pofatygował się osobiście porozmawiać z tym uciążliwym panem tylko zwrócił się do matki tego pana.
Rodzice rozmawiali również z mama tegoż sąsiada, ale w oczy powiedziała ze to juz ostatni raz a poza oczy zmieszała nas z błotem...Trwa to juz 2 albo 3 miesiąc, rodzice wracają z pracy i wychodzą do znajomych, bo nie da się w domu spokojnie odpocząć, oglądać TV nie mówiąc juz o krótkiej relaksującej drzemce po ciężkiej pracy.
Z reguły muzyka gra od godziny 15 po kilka godzin, ale przed 22 lub kilka minut po (kilka 2-5) jest grobowa cisza.
Wczoraj zaś o 18 było tak głośno, iż ja sam młody człowiek nie mogłem wytrzymać i po tylu dniach męczarni postanowiłem wezwać patrol policji. Ci zaś oczywiście przyjechali wysłuchali obu wersji i powiedzieli ze niestety, ale oni nic więcej zrobić nie mogą...
Pytałem juz znajomego policjanta, stwierdził, iż jeśli moja policja ( małe miasto) nie może nic zdziałać przy następnym wezwaniu Stróży prawa musze poprosić o tel. do Wojewódzkiej Komedy Policji i ich poprosić o interwencje, z czego oni podobno "nie bawią się" w kotka i myszkę i od razu podobno działają.
Proszę powiedzieć, co mamy robić, jesteśmy tylko ludźmi i wszystko można zrozumieć, ale ile czasu ma to trwać? Czy trzeba czekać aż komuś puszczą nerwy? Rodzice przez czas zakłócania nam spokoju stali się kłębkiem nerwów. Ile czasu moja mama płacze, bo jest bezsilna nic nie może zrobić...
Dodam jeszcze ze sąsiad ma miesięczne dziecko i dziwi mnie, że muzyka u niego w mieszkaniu gra tak głośno, że u nas nie da się wytrzymać...
Proszę o rady i pomoc.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych