Skocz do zawartości


Uciążliwy sasiad-głośna muzyka w dzień


42 odpowiedzi w tym temacie

#21 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 27 grudzień 2013 - 18:43

Witam jak wiekszosc z nas mam problemy z sąsiadem mieszkającym nade mną slucha głosno muzyki w dzen nie można normalnie funkcionowac oddalem sprawe do sądu i wygralem lecz odstąpilem od wymierzenia kary mój bład,sedzia kazał mu sluchac muzyki przez sluchawki. miałem spokoiu przez 4 miesiące i sytuacia zaczela sie powtarzac gdy oddalem sprawe ponownie do sądu i po przesluchaniu go przez policję zaczol mnie wyzywic na klatce i cwaniakowac z kolegami.Kupilem mieszkanie za cierzko zarobione pieniadze i nie pozwole żeby mi ktos norzucał swoją wole. BORDZO PROSZE O POMOC

#22 Guest_barbara54

Guest_barbara54
  • Goście

Napisano 28 grudzień 2013 - 08:46

za płotem sąsiad wbrew miejscowemu planowi zagospodarowania przestrzennego zaorał ziemię wywiózł humus,utwardził tłuczniem i zrobił bazę transportowo-sprzętową wraz z regularnym warsztatem naprawczym dla swoich sprzętów .cały zdień hałas i smród ze spalin a pod oknami ok 5 m stoją samochody ze śmieciami z ulicy,fruwa z nich kurz a wydział nadzoru budowlanego pisze pisma mieszkańcom, że nie są naruszone nasze dobra i nie jesteśmy stroną w sprawie .Może znajdzie się ktoś dobry i doradzi nam co mamy zrobić z tym problemem- prosimy.

#23 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 06 luty 2014 - 20:35

U mnie jest tak ze ten frajer co tą muzyka daje to jest tylko dlatego bo to kochanek mojej sasiadki i mieszka tutaj juz z 2 lata z czyms ....Ja nie wiem z kąd ta ku..wa sprowadziła tego dresa ...... w kazdym razie sprawa wygląda tak : godzina 12 rano moze przed 13 juz napi...lanie muzyką i ten śmieć moze tak do 22 lub dłużej ........Ja sie wkur....wiam , rodzice tez . OK sam kiedys słuchałem czesto muzyki głosno i darlem ryja do niej bo kocham moją muzyke a emocje lubie wyrzucac z siebie i te moc xD ale nie robilem tego codziennie i nie po tyle godzin co ten koles ........... pare razy mielismy spięcia przez okno i jak zwykle leciały wyzwiska i z mojej strony i strony jego ....niestety ale z takim przećpanym debilem sie nie da normalnie porozmawiac , z reszta ja nawet juz bym nie chciał bo po dobroci sie nie da . Nie raz mowil ze jak mnie spotka na miescie to mnie : cytuje : Wyrucha , zaj..bie itp . heh gej jakis :) a juz 3 razy mnie frajer widział na miescie i nic nie zrobil .Kozak w gębie a tak nie podszedł ani nic a raz mnie zapraszał na dwór bysmy sie rozprawili . Cwaniaczek je@bany a kto wie czy kosy by mi nie sprzedał czy cos . Czy w taki sposób załatwia sie takie sprawy ? czy to jest mądre? no powiedzcie sami ?


Koles cały dzien moze puszczac te muzyke i czasami zrobi przerwe 30 minutową i potem jazzda na nowo ........ ILE MOZNA SIE PYTAM !!! Ja sie wkur@w...iam to zapuszczam mu moją muze i jeszcze dorwałem programik co z cichej mp3 zrobi bardzooooooo głosną :) Jesli ktos by chciał to program nazywa sie Pazera_Free_Audio_Extractor :) Dobra sprawa :) . Ile razy bylo tak ze gosc po 22 cały czas puszczał muzyke to juz nawet nie zlicze i ile razy latalem na sam dól i dzwonilem domofonem by łaskawie to wyłaczył ....... czesto wyłączal ale czasami robil po złosci i tego nie wyłączał .Moglem tak z 10 razy latac i dzwonic tym domofonem . Kiedys moja matka go tak zjechała przez okno bo bylo juz grubo 22:30 to nawet ryja nie wystawil do okna ale przez 4 dni byla cisza ........Mi matka ciagle wypomina ze ja tez święty nie bylem to jej zawsze mowie ale ku@r.wa matko !!! Ja nie słuchałem do 22 i nie przez 12 godzin !!!! Moja starsza czasami nie rozumie pewnych spraw ale gdy sie wk@ur.wi to wszystko lata . . Jestem juz tak psychicznie wykonczony i mam dosc !!!!! Bardzo czesto jest tak ze do 22 nie chce wracac do domu bo wiem co bedzie !!! chce tego uniknąc , ale gdy czasami wracam i słysze te napier@dalanie ...dla niego moze byc to cicho dla mnie jest głosno zwłaszcza gdy mam okno zamkniete a bas daje swoje to lece na dól i dzwonie domofonem i jesli nie ma efektu to otwieram okno i napier..lam hu..jowi w parapet i mowie : Scisz te jeb..ną muzyke czy cos w tym stylu ....to sa emocje .Człowiek juz nie wyrabia .......Czytając te wszystkie komentarze i pisząc to uspokajam sie i ciesze sie ze nie jestem tutaj jedyny ........ nie wiem jak to bedzie dalej .....Wiem ze tak po prostu dłużej nie moze byc ! Ja tez nie mam zamiaru za kazdym razem słuchac muzyki bo nie mam ochoty na jej słuchanie tylko po to aby tego debila nie słuchac . Czasami zycze zle temu frajerowi aby zdechł albo zacpał sie na smierc .ćpac wiem ze ćpa bo czuje ten smród czasami . Sasiedzi na zabraniu kiedys mowili cos o nim ale sprawa ucichała ........tylko moja rodzina najbardziej sie tym przejmuje a ja to juz wogole ma przejebke bo za ściana ten frajer ma własnie te wieże . Moje kolumny sa ustawione od roku w strone scian wiec jak ja daje muzyką to efekt tez jest . Kiedys mnie juz szlak trafil i o 6:30 rano jak właczylem swoja muze to do 10:30 na maxa non stop leciało !!! Nawet nie wiecie ile mi to sprawiło radości i w sercu poczulem taki kamien z serca :))))))))) cięzko opisac słowami ale uczucie bylo cudowne :) a za pare godzin słyszalem jak frajer cos gadal o tym xD . To było poto frajerze abys wiedział ze sam tu nie mieszkasz i w kazdej chwili ktos moze ci tez zrobic na złosc . Nazbierało sie juz tego troszke i jesli bede miał chate wolna to zrobie znowu taki numer . To wszystko jest chore ale co zrobic ? Matka mowi bądz mądrzejszy i nie puszczaj muzyki ......jak mam nie puszczac ? co mam dac temu gosciowi wygrac i słuchac non stoper jego ? Pewna granica sie w koncu skonczy . Ostatnio zadzwonilem na policje bo bylo po 22 .Przyjechali 5 minut pozniej ale gosc nie otwierał ani nic , powiedzieli ze jesli jeszcze raz wydarzy sie taka sytuacja to bedzie sprawa w sądzie , Mowilem tym gosciom ze juz nie daje rady jakie to uciazliwe itp , oni to rozumieja wiec teraz czekam az drugi raz frajer bedzie po 22 naparzał . Wtedy kolejny telefon i moze sie zj** uspokoi na dłuzej ale jeszcze bede gadac z matka aby tez cos zadzialala i poszła do administratora ktory obok mieszka .Życze wam duzo sił i wytrwałosci .

#24 Guest_Lokator

Guest_Lokator
  • Goście

Napisano 24 listopad 2014 - 18:46

Wołać policję na debili zapłacą mandat , a jak to nie pomoże to sprawa do sądu i kolegium 5000 zł. . Ja wezwałem policję do notorycznie zakłócającego sąsiada spokój (głośna muzyka) i po godzinie 18.00 dostał mandat 400 zł. .



#25 Sobi

Sobi

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 893 postów
  • LokalizacjaWwa

Napisano 24 listopad 2014 - 21:48

Straż miejska, policja, notatki służbowe i nałożone mandaty w dłuższej perspektywie załatwią sprawę. Czytałam gdzieś na forum, że jakaś Pani z miernikiem hałasu badała poczynania sąsiada, sprawę skierowała do sądu i wygrała. I co najważniejsze nie chodzi tutaj o zakłócenie ciszy nocnej, lecz uciążliwość mieszkania takim sąsiadem. Warto interweniować w takich sprawach. Na początek polubownie, prośbą a później konkretne działania.



#26 Guest_Agnieszka

Guest_Agnieszka
  • Goście

Napisano 20 grudzień 2014 - 13:52

Wzywać policję lub straż miejską.
Na policjanta także można złożyć, skargę skoro nie podjął żadnej interwencji-(to do autora pierwszego wątku).

My kiedys zadzwoniliśmy na straż miejska i powiedzieli nam, że "nie zajmuja sie takimi sprawami". No tak, taka interwencja trwa, a w tym czasie mogliby wystawic ze 2-3 mandaty za złe parkowanie. 

 

Co do policji- trzeba podac konkretny numer mieszkania, bo inaczej policja sprawdzi sprawe "po łebkach". Potwierdzam, że w nocy policja jest w stanie pomóc, chociaz my usłyszeliśmy, że "być może się uda". Na szczęście sie udało. 



#27 Guest_PaulinaKedzia

Guest_PaulinaKedzia
  • Goście

Napisano 21 maj 2015 - 20:47

Straż miejska jest mało skuteczna...

Ja nie raz upominałam studentów za ścianą, dzwoniłam, prosiłam, ale nic nie pomagało... 

Zdecydowałam się więc w końcu na maty wygłuszające od mega acoustic. 

Jest o niebo lepiej ! 



#28 Guest_Mirek

Guest_Mirek
  • Goście

Napisano 23 lipiec 2015 - 19:05

wyłącz mu prąd....



#29 Guest_Bob

Guest_Bob
  • Goście

Napisano 05 wrzesień 2015 - 08:34

Mój sąsiad ma problem jak spuszczam wodę w kiblu i co mam sr** na dworze.

Krowy wam w oborze nie zawadzały jak ryczały ale muza już tak. Szkoda słów potencjometry na full.



#30 Guest_Joanna

Guest_Joanna
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2015 - 22:35

Sąsiad z góry puszcza głośną muzykę, najczęściej w dzień. Chociaż w nocy też się zdarzało. Jest tak, że mnie drżą klamki w drzwiach. Wkładam wtedy korki do uszu, włączam swoją muzykę, żeby zagłuszyć ten miarowy, przyspieszony łomot, ale nie zawsze to pomaga. Jestem kłębkiem nerwów...



#31 Guest_Dariusz

Guest_Dariusz
  • Goście

Napisano 11 marzec 2016 - 15:16

Sam  mam podobną sytuację dodam że przed lub po  muzyce  po kilka godzin mam wiercenia albo pukania młotkiem. Właśnie otrzymałem odpowiedź na moje zawiadomienie z art. 51 ze policja nie widzi znamion wykroczenia. 5lat TECHNO po kilka godzin plus prawie codzienne wiercenia, trzaskania i rzucania meblami chorej kobiety pod opieką rodziców  a oni nie widzą znamion wykroczenia. Skandal a nie stróże prawa!!!



#32 Estragon

Estragon

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 13 postów

Napisano 11 marzec 2016 - 15:42

Mój sąsiad ma problem jak spuszczam wodę w kiblu i co mam sr** na dworze.

Krowy wam w oborze nie zawadzały jak ryczały ale muza już tak. Szkoda słów potencjometry na full.

 

Nie ma się co unosić. Każdy czasami lubi posłuchać mocniejszej muzyki, ma prawo w mieszkaniu trzymać psa (a pies ma prawo szczekać), i dzieci mogą płakać, i remont można robić. Wszystko chodzi o SKALE tego jak i ile się hałasuje. Ja się nie wkurzam jak pies mojego sąsiada popiskuje 7-19, jak dzieci sąsiadów drą ryja lepiej niż syreny okrętowe, a sam raz w miesiącu zapraszm znajomych do domu i nikt do mnie nie ma prentesji, że gadamy głośno albo że muzyka.



#33 Marek O

Marek O

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 896 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 01 kwiecień 2016 - 09:29

Na stronie http://sklep-muzyczn...nstrumenty.htmlznajdziecie ofertę instrumentów muzycznych. Jeśli więc ktoś z was szuka takich ofert, to myślę, że dostępna tutaj oferta również was może zainteresować. 



#34 Guest_Ciki Manki

Guest_Ciki Manki
  • Goście

Napisano 29 kwiecień 2016 - 16:40

Szanowni Państwo! Tak jak radziło kilku przedmówców, wzywać, wzywać, wzywać. Być upierdliwym i zarazem uciążliwym. Ja jednak z takim sąsiadem wojuję inaczej. Otóż u nas na klatce schodowej jest dostęp do bezpieczników. Gdy muzyczka jest uciążliwa, wówczas następuje ,,awaria" w dostawie energii elektrycznej do mieszkania tego barana i nastaje błogi spokój. Mieszka wyżej niż ja. Mogę się z nim tak bawić w nieskończoność i na pewno mnie pierwszemu się nie znudzi.



#35 AnnaR

AnnaR

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 73 postów

Napisano 11 maj 2016 - 11:17

też miałam ten problem, ale pomogło dopiero nasze wyprowadzenie się z tego miejsca...



#36 Guest_marcin

Guest_marcin
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2016 - 22:40

Szanowni Państwo! Tak jak radziło kilku przedmówców, wzywać, wzywać, wzywać. Być upierdliwym i zarazem uciążliwym. Ja jednak z takim sąsiadem wojuję inaczej. Otóż u nas na klatce schodowej jest dostęp do bezpieczników. Gdy muzyczka jest uciążliwa, wówczas następuje ,,awaria" w dostawie energii elektrycznej do mieszkania tego barana i nastaje błogi spokój. Mieszka wyżej niż ja. Mogę się z nim tak bawić w nieskończoność i na pewno mnie pierwszemu się nie znudzi.

Witam forumowiczów jak każdy na tym forum mam problem  z sąsiadem męcze sie z nim od czterech lat głośna muzyka w dzień wyzwiska na klatce schodowej mnie i mojej żony nawet dziecko jak się mijają na klatce to szturchnie łokciem miał dwie sprawy o muzykę zapłacił 600 zł nic to nie dało wręcz przeciwnie potem go nagrałem z tymi wyzwiskami ale sędzia zapytał który z nas starszy i żebym był mądrzejszy na tym się skończyło a sąsiad jak kozaczy tak kozaczy nic go nie rusza,jak byłem na komendzie jeden z policjantów poradził mi spuścić sąsiadowi wp***dol i żeby wiedział za co aż się zdziwiłem że policjant tak radzi,na sąsiadów nie mam co liczyć ich to nie dotyczy zostałem sam,jakich czasów doczekaliśmy każdy wykręca głowę jak drugiemu dzieje się krzywda.Ostatnimi czasy muzyka stała się rzadsza zastanawiałem się dlaczego aż tu patrze a sąsiad idzie z dziewczyną a ona jest w ciąży no oczywiście jej nie będzie przeszkadzał pobudki też robi mi rano jak matka wyjdzie z domu.Dlatego szukam dwóch lub trzech chłopaków żeby  spuścić mu wp***dol odwdzięczę się za to,nie myślcie o mnie żle ale nie pozostawił mi innego wyboru,proszę piszcie na forum kto może w ten sposób pomóc.Pozdrawiam    



#37 rozali33

rozali33

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 196 postów

Napisano 20 grudzień 2016 - 12:26

Myślę, że w wielu przypadkach niestety nie da się nic zrobić. Jeśli sąsiad jest melomanem to co poradzić. Jedyną opcją jaką widzę to zaproponować sąsiadowi zakup takich paneli akustycznych http://www.mega-acou...ele-akustyczne/  . Jak wyciszy swoje wnętrza to będzie mniej uciążliwy dla sąsiadów.



#38 hanaa

hanaa

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 03 styczeń 2017 - 14:37

Szkoda sobie robić problem i tłuc się z uciążliwym sąsiadem, pare lat temu na studiach miałam sąsiada lubiącego wieczorami sluchać głośno muzyki i doszło do tego ze policja interweniowała kilka razy w tygodniu, wraz z sąsiadką uparcie ją wzywałyśmy przez dłuższy czas i w końcu się nauczył, nastała błoga cisza happy.png



#39 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2017 - 10:45

Meloman? Oj... Melomani to raczej ludzie inteligentni, a 99% glosnych sąsadow realnie to prostactwo umca-umca na maxa. Nie znam nikogo, ktoś slucha w domu glosno muzyki i jest człowiekiem na poziomie.



#40 Guest_Ceos

Guest_Ceos
  • Goście

Napisano 16 marzec 2017 - 19:51

Co mam zrobić? Wynajmuje kawalerkę 29m, blok to stary hotel robotniczy gdzie ściany są cienkie jak papier. Pracuje na zmiany i muszę się wyspać popołudniu, tylko jak?

Obok wprowadziła się jakaś matka z 4 latoroślami. Warto dodać ze jest to mieszkanie z mops-u. Cały dzień jeden lata na piętach tam i z powrotem, 2 ciągle plącze, 3 nawala drzwiami z łazienki, 4 wybrał sobie ściany, jak nie noga to zawsze coś pod ręka znajdzie. Matka tez nie lepsza to tylko k**wami na nich najada, co latorośle sobie ładnie przysposabiają. Moja odpowiedz na to jest 2-3 razy w miesiącu słuchanie muzyki żeby sami poczuli jak to jest, a sprzęt mam dobry. Juz mnie to bierze bo spanie całymi tygodniami po max 5-6h z min 5 pobudkami to standard. Oczywiście klupanie nic nie daje, bo wiedzą ze idę do drzwi i nie otwierają.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych