Skocz do zawartości

Kategorie

Forum

zatopiony kajak


4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-sop3l

Guest_-praw-sop3l
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2009 - 14:11

1. Właściciel kajaka nie ma obowiązku ubezpieczać go. Co więcej, nawet jak by go ubezpieczył, a jednak Pan był sprawcą jego utraty, to ubezpieczyciel i tak mógłby próbować odzyskać pieniądze od Pana.
2. Podpisane oświadczenie, że zwróci Pan koszt kajaka działa na Pana niekorzyść - bo Pan sam uznał swoją winę. By móc się z niego nie wywiązać, przed sądem trzebaby wykazać, że podpisał je Pan albo pod wpływem stresu, albo wprowadzony w błąd przez właściciela.
3. Może Pan wytoczyć sprawę właścicielowi, oskarżając go o wypożyczenie wadliwego kajaka, ale to Pan musiałby udowodnić, że jego wywrócenie i zatopienie nie wynikało z Pana winy (opinia eksperta) oraz wykazać jaką szkodę Pan poniósł w związku z tym wypadkiem.

Czyli kluczowe jest wykazanie, co było przyczyną zatopienia kajaka. Przy czym łatwiej jest uniknąc zapłacenia za kajak (wystarczyłoby wykazać, że po nabraniu wody nie powinien zatonąć, dzięki czemu nie przepadłby), niż to, że Pan poniósł szkodę wyłącznie z powodu wady kajaka, a nie przyczynił się sam do niej np. przez swoje nieostrożne operowanie kajakiem.

#2 Guest_-praw-sop3l

Guest_-praw-sop3l
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2009 - 14:11

prosze o pilna pomoc. sprawa wyglda nastepujaca :
zatopilem kajak wartosci 2000-2500zl , po utopieniu zobawiazalem sie na pismie do pokrycia kwoty kajaka. czy wlasciciel kajaka prowadzacy dzialalnosc i wypozycza dany sprzet nie powinien miec go ubezpieczonego i czy moze w sadzie sugerowac sie ta umowa o pokrycie szkod na moja niekozysc. z tego co czytalem kajak nie powinien tonac powinien miec wypusty wody i utrzymywac sie na powierzchni ,badz 1m pod powierzchnia wody. czy ewentualnie ja jako oskarzony moge wytoczyc sprawe o niesprawny sprzet i narazenie zycia??

#3 Guest_the_liquid

Guest_the_liquid
  • Goście

Napisano 06 maj 2011 - 12:52

Znalazłem się w podobnej sytuacji, jednak po całej sytuacji niczego nie podpisałem, na słowo otrzymałem swój dowód osobisty z powrotem, oczywiście powiedziałem że szkodę pokryję, ale nie bardzo poczuwam się do tego obowiązku. Wypożyczający spisał tylko moje dane, co chyba nic mu nie daje. Na miejsce zdarzenia nie została wezwana policja, ani nic z tych rzeczy, nie ma więc nawet dowodu na że taka sytuacja miała miejsce. Prosze o porade, czy powinienem się przejmować ewentualnym pozwem jeżeli nie oddam pieniędzy? Pewnie bym to zrobił gdyby nie fakt że kajak był stary i nabierał wody podczas pływania (lekko ale jednak). Z gory dzikuje za porade.

#4 Guest_MW

Guest_MW
  • Goście

Napisano 06 maj 2011 - 13:06

Kodeks cywilny
Art. 362. Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.
Art. 440. W stosunkach między osobami fizycznymi zakres obowiązku naprawienia szkody może być stosownie do okoliczności ograniczony, jeżeli ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę wymagają takiego ograniczenia zasady współżycia społecznego.

Skoro kajak przeciekał, to może Pan w ewentualnej sprawie o odszkodowania postawić jego właścicielowi zarzut przyczynienia się do powstania szkody, co może mieć wpływ na wysokość odszkodowania.
Jeżeli właścicielem jest osoba fizyczna i jest ona bardziej majętna od Pana to wysokość odszkodowania może zostać stosownie do tego faktu obniżona.

#5 Guest_Filip

Guest_Filip
  • Goście

Napisano 22 październik 2021 - 22:30

Miłośnikom spływów kajakowych polecam te organizowane przez firmę Kajaki Rogalinek. Firma organizuje bezpieczne spływy, zatem można też na nie zabrać dzieci. Polecam!





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych