Skocz do zawartości


Developer nie dotrzymał terminu oddania mieszkania


16 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-limak2

Guest_-praw-limak2
  • Goście

Napisano 29 maj 2008 - 14:10

CYTAT(limak2)Developer spóźnil się kilka miesięcy z oddaniem a ja przez ten czas stracilam możliwość wzięcia kredytu.
Sprawa jest oczywista,że to developer nie wywiązal się z umowy, ponieważ nie dotrzymal terminu.
Proszę tylko o informację na podstawie których paragrafów mogę się oprzeć, aby to developerowi uświadomić?
Obecna sytuacja jest taka, że zarówno Pani, jak i deweloper nie wywiązaliście się z umowy (bo przecież nie ma ostatecznego aktu notarialnego) oraz nikt nie domagał się jej ostatecznej realizacji. W sytuacji, gdy jedna strona (po wypełnieniu wszystkich swoich zobowiązań z umowy) wezwie do podpisania tego aktu, a druga odmówi, to druga strona pozostanie jedyną nie wywiązującą się z umowy. Do momentu takiego wezwania Pani niejako godzi się na opóźnienie, nie ma więc podstaw do odstąpienia od umowy.

Pozostają jeszcze dwie inne możliwości:
- rozwiązanie umowy za obopólną zgodą, a w razie braku takiej zgody
- wystąpienie do sądu o rozwiązanie umowy z powodu opóźnienia
W tym drugim przypadku jednak to sąd rozstrzygnie, kto i jaką karę umowną zapłaci oraz kto poniesie koszty sądowe (5% wartości mieszkania + koszty adwokatów). Skoro mieszkanie jest gotowe do odbioru, Pani szansę nie są za wielkie.

#2 Guest_-praw-limak2

Guest_-praw-limak2
  • Goście

Napisano 30 maj 2008 - 12:56

Developer spóźnil się kilka miesięcy z oddaniem a ja przez ten czas stracilam możliwość wzięcia kredytu.
Sprawa jest oczywista,że to developer nie wywiązal się z umowy, ponieważ nie dotrzymal terminu.
Proszę tylko o informację na podstawie których paragrafów mogę się oprzeć, aby to developerowi uświadomić?

#3 Guest_-praw-kw02

Guest_-praw-kw02
  • Goście

Napisano 30 maj 2008 - 11:06

CYTAT(limak2)Bardzo dziękuję za odpowiedź.
A czy jest jeszcze jakiś paragraf, na którym można się oprzeć ? Pytam, ponieważ to mieszkanie jest teraz już do odbioru( oczywiście z kilkumiesięcznym opóźnieniem), ale niestety straciłam możliwość kredytowania, ponieważ podczes opóźnienia wiele się w moim życiu zmieniło.
Jest pewna szansa na odstąpienie od umowy jeśli deweloper co prawda może oddać mieszkanie klientom, ale nie jest w stanie zawrzeć aktu notarialnego przenoszącego własność (bo jeszcze trwają formalności związane z odbiorem budynku). Wtedy trzebaby wezwać dewelopera do stawienia się u notariusza w celu podpisania aktu w terminie np. 14 dni.

By jednak takie wezwanie było w pełni uprawnione powinien Pan wpłacić wszystkie raty za mieszkanie i odebrać je od inwestora (pewnie takie zapisy są w umowie). Można próbować zamieścić w wezwaniu zastrzeżenie, że w związku z przypuszczalną niemożnością wywiązania się z umowy przez drugą stronę wstrzymuje się Pan z należnymi wpłatami i odbiorem mieszkania do czasu potwierdzenia przez drugą stronę, że jednak taki akt zawrze. Ale jeśli deweloper odpowie pozytywnie stawiając warunek, by Pan wywiązał się ze swoich zobowiązań, nic to nie da. Mimo, że deweloper nie jest gotowy do podpisania aktu, to Pan będzie formalnie wyglądał na winnego nie zawarcia umowy. Inaczej by było, gdyby mieszkanie nie nadawało się jeszcze do odbioru.

#4 Guest_-praw-limak2

Guest_-praw-limak2
  • Goście

Napisano 30 maj 2008 - 09:26

Bardzo dziękuję za odpowiedź.
A czy jest jeszcze jakiś paragraf, na którym można się oprzeć ? Pytam, ponieważ to mieszkanie jest teraz już do odbioru( oczywiście z kilkumiesięcznym opóźnieniem), ale niestety straciłam możliwość kredytowania, ponieważ podczes opóźnienia wiele się w moim życiu zmieniło.

#5 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 29 maj 2008 - 22:02

Art. 635. Jeżeli przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła.

Art. 636. § 1. Jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.

Można więc zawsze upierać się, że opóźnienie w wykonaniu jest tak dalekie, że zastosowanie ma art. 635 kc.

#6 Guest_-praw-limak2

Guest_-praw-limak2
  • Goście

Napisano 29 maj 2008 - 14:10

Jakiś czas temu podpisałam umowę kupna-sprzedaży mieszkania w firmie developerskieji wpłaciłam pewną kwotę.
Niestety firma ta nie dotrzymała terminu oddania mieszkania.
W umowie, którą podpisałam jest zapis: "Stronom przysługuje prawo odstąpienia od umowy w przypadkach i na warunkach przewidzianych przepisami prawa, w szczególności kodeksu cywilnego, i postanowieniami niniejszej umowy. .....Strona, z winy której doszło do odstąpienia obciążona zostanie na rzecz strony przeciwnej z tytułu nie wykonania zobowiązania kwotą stanowiącą wartość 5% łącznej ceny brutto przedmiotu umowy..."
Napisałam do developera pismo :
"W związku ze znacznym opóźnieniem w oddaniu lokalu ... nabytego w Państwa inwestycji umową nr , rezygnuję z jego nabycia i proszę o zwrot wpłaconej kwoty oraz 5 % kary umownej z tytułu opóźnienia zgodnie z paragrafem x powyższej umowy"
Otrzymałam odpowiedź:
"W odpowiedzi ona złożone oświadczenie dotyczące odstąpienia od realizacji przedwstępnej umowy sprzedaży", informuję, iż brak jest podstaw do przyjęcia przez "Firmę" pisma. Opierając się na postanowieniach Kodeksu Cywilnego" Firma" w złożonym przez Państwa oświadczeniu nie została wezwana do wykonania "Umowy" co jest główną przesłanką do odrzucenia wniosku dotyczącego odstąpienia od realizacji "Umowy".
Zadzwoniłam do osoby, która się podpisała z prośbą o wytłumaczenie o jakie postanowienia chodzi.
Na to "sympatyczna" Pani powiedziała, że jak nie wiem, to mam zasięgnąć porady prawnej.
Tak więc proszę o wskazówki, co powinnam napisać, aby otrzymać swoje pieniążki?
Pozdrawiam w oczekiwaniu na pilną radę

#7 Guest_-praw-kw02

Guest_-praw-kw02
  • Goście

Napisano 30 maj 2008 - 21:31

CYTAT(limak2)Dziękuję za odpowiedź.
Otóż kredytu nie dostanę z powodu opóźnienia. W tej chwili nie mam pracy. Jeszcze w styczniu mialam umowę na czas nie określony, tak więc gdyby mieszkanie zostało oddane w terminie (kilka miesięcy temu), mogłabym wziąść kredyt i je do końca spłacić ,tj. ostatnią ratę przy odbiorze.
Jeśli będzie Pani w stanie wykazać to przed sądem, to chyba jest szansa na rozwiązanie umowy bez płacenia kary umownej. Tyle, że lepiej by do rozprawy nie doszło, to też koszt ponad 5% wartości mieszkania. Może więc wezwać dewelopera do notariusza w celu: "podpisania aktu przeniesienia własności albo, gdy to niemożliwe, podpisania oświadczenia o rozwiązaniu umowy"
a brak odbioru mieszkania i ostatniej wpłaty motywować watpliwościami co do wywiązania się przez niego z umowy? Szkoda, że Pani nie podjęła tych kroków zanim mieszkanie stało się zdatne do odbioru, wtedy wstrzymywanie ostatniej wpłaty byłoby całkiem uzasadnione.

Inna mozliwość to próba dogadania sie z deweloperem. Jeśli Pani zrezygnuje z kary, to może deweloper też z niej zrezygnuje i odda wszystkie pieniądze? To pewnie nie to, na co Pani liczy, ale w razie całkowicie przegranego procesu może Pani stracić dobrze ponad 10%.

#8 Guest_-praw-limak2

Guest_-praw-limak2
  • Goście

Napisano 30 maj 2008 - 17:58

Dziękuję za odpowiedź.
Otóż kredytu nie dostanę z powodu opóźnienia. W tej chwili nie mam pracy. Jeszcze w styczniu mialam umowę na czas nie określony, tak więc gdyby mieszkanie zostało oddane w terminie (kilka miesięcy temu), mogłabym wziąść kredyt i je do końca spłacić ,tj. ostatnią ratę przy odbiorze.

#9 Guest_-praw-kw02

Guest_-praw-kw02
  • Goście

Napisano 30 maj 2008 - 17:39

CYTAT(limak2)Tak, tylko mieszkanie jest do odbioru dopiero od kilku dni, a w umowie termin minąl kilka miesięcy temu
Postawa dewelopera odmawiającego rozwiązania umowy wskazuje, iż obawia się, że komuś innemu to mieszkanie będzie musiał sprzedać z niższą ceną niż Pani (a już na pewno nie ma chętnych do zapłacenia kilkanaście procent więcej). Będzie więc dążył do wykazania Pani winy i potrącenia 5% wartości umowy. Pani ma prawo bardziej do odsetek za opóźnienie (tych wpisanych w umowie, lub ustawowych ok. 11% rocznie) niż do odstąpienia od umowy.

Podstawowe pytanie: czy Pani wywiązała się ze wszystkich warunków umowy (wpłaciła wszystkie dotąd wymagalne raty).

Jeśli tak, może Pani wezwać dewelopera do podpisania aktu notarialnego. Zapewne nie będzie w stanie z tego wywiązać się, co byłoby podstawą do odstąpienia od umowy i otrzymania 5% kary umownej. Ciągle jest jednak ryzyko, że może dojść do sprawy sądowej. Deweloper, co prawda z opóźnieniem, ale jednak wywiązuje się z umowy, a Pani chce się z niej wycofać. Czy jest Pani w stanie wykazać, że to opóźnienie ma decydujące znaczenie dla jej realizacji? Czy np. kredytu Pani nie dostanie wyłącznie z powodu opóźnienia? Czy może musiała Pani kupić inne mieszkanie? Inaczej racje są podzielone i wyrok sądu jest niewiadomy. Istotne może być też to, że przez kilka miesięcy Pani nie zgłaszała formalnych zastrzeżeń do opóźnienia, Zgłoszenie ich dopiero teraz może zostać potraktowane jako pretekst, a nie właściwy powód dążenia do rozwiązania umowy. (Przykład, tylko teoretyczny: takie samo mieszkanie dziś można kupić 10% taniej - więc odstępuję od umowy z powodu opóźnienia, inkasuję jeszcze 5% i zyskuję w sumie 15% - takiego postępowania sąd nie poprze).

W sytuacji gdyby Pani jeszcze zalegała z jakimiś ratami (i nie była w stanie dokonać wpłat), nie ma co myśleć o otrzymaniu 5% kary, bardziej grozi, że to Pani ją zapłaci. Zgoda na rozwiązanie umowy bez wzajemnych rekompensat będzie już sporym sukcesem. Nawet upieranie się przy zwrocie pieniędzy bez potrąceń może zakończyć się procesem i dodatkowymi kosztami sądowymi.

#10 Guest_-praw-limak2

Guest_-praw-limak2
  • Goście

Napisano 30 maj 2008 - 16:00

Tak, tylko mieszkanie jest do odbioru dopiero od kilku dni, a w umowie termin minąl kilka miesięcy temu

#11 Guest_-praw-hubi_coolza

Guest_-praw-hubi_coolza
  • Goście

Napisano 09 luty 2009 - 16:42

Dziekuje za wszystkie rady. Polak mady po szkodzie. Kupowalem mieszkanie gdy zaczynal sie bum mieszkaniowy, Ceny rosly z dnia na dzien. Dokladnie sprawdzilem dewelopera, duzy deweloper dzialajacy w dwoch duzych miastach Polski, nigdy nie mial problemow z oddaniem mieszkania, a i teraz sprawdzajac sprawozdanie finansowe firmy nie widac aby miala problemy z plynnoscia finansowa, zadluzenie siega tylko 20 ml zl, przyczym wartosc samych dzialek pod budowe dla inwestycji jeszcze nie zaczetych jest wielokrotnie wyzsza, nie mowiac o rozpoczetych 2 inwestycjach gdzie nie sa sprzedane wszystkie mieszkania (podejrzewam ze same nie sprzedane mieszkania sa wiecej warte niz te 20 mln) .Nie ma takze zaleglosci finasowych wzgledem ZUS, Urzedu skarbowego i podwykonawcow, zatem czulem sie bezpiecznie, Umowe czytalem i tez to budzilo moje watpliwosci ale nie bylo mozliwosci zmiany, nastepny klient stal w kolejce za mna czekajac czy biore czy nie!!!
Malo tego taki zapis jest powszechnie stosowany przez deweloperow we wroclawiu, przegladalem kilka umow i kazda miala taki punkt, wiec nie malem wyjscia, i tak sie cieszylem ze kupilem mieszkanie po rozsadnych cenach teraz nie byloby mnie na nie stac.

Jak widze musze napierw wystosowac pismo aby uzyskac wyznaczenie dokladnej daty przeniesienia wlasnosci, dopiero po tem moge dzialac juz kokretniej, ale czy jest jakis paragraf, na ktory moglbym sie powolac aby wystapic o podanie terminu. Dodam ze dostawalem pisma do Banku, gdzie deweloper powiadamial o "przewidywanych" terminach przeniesienia wlasnosci.

#12 Guest_-praw-tadeusz52

Guest_-praw-tadeusz52
  • Goście

Napisano 09 luty 2009 - 16:24

Witam,
ludziska, czy wyście na głowy poupadali :zlosc
Bez żadnego pojęcia płacicie duzą kasę nie rozumiejąc jakie dokumenty podpisujecie wzamian. Kiedy Pan sobie uświadomi, że zapłacenie ceny nie jest zakupem. Dalej nieruchomość jest własnością developera :czytaj
Odebrał Pan mieszkanie, do dalszego wykończenia, dołożył sporo kasy jeszcze....., a teraz na kolanach, całując po rękach bedzie prosił o wyznaczenie terminu podpisania aktu notarialnego (przeniesienia prawa własności) około wakacji przyszłego roku :zastrzele
Na poczatek tyle w........, jak Pan się prześpi ze sprawa, to czas wysupłać symboliczne pieniądze (w porównaniu do wydanych dotychczas), wynająć kancelarię prawną i zrobić porządek.
Życzę sukcesów.

#13 Guest_-praw-hubi_coolza

Guest_-praw-hubi_coolza
  • Goście

Napisano 09 luty 2009 - 15:55

Czyli z tego wynika ze nic nie moge zrobic. W umowie mam zapisane, ze termin przeniesienia wlasnosci bedzie w ciagu 3 miesiecy od otrzymania zaswiadczenia o odrebnosci lokalu. Zadnych innych terminow nie ma, oprocz terminu oddania kluczy. A gdybym wystosowal pismo wzywajace do zawarcia umowy? I czy na tej podstawie mozna wypowiedziec umowe z winy dewelopera?

#14 Guest_-praw-kw02

Guest_-praw-kw02
  • Goście

Napisano 09 luty 2009 - 15:45

CYTAT(hubi_coolza)Co mogę zrobić? I jakie miałbym szanse przed sądem w przypadku gdy wypowiadam umowe i żądam odszkodowania? W jakiej wysokości odszkodowania móglbym żądać?? Mam kredyt i do dnia dzisiejszego płace: ubezpieczenie do czasu ustanowienia hipoteki oraz ubezpieczenie na życie łączny kosz to około 200 zl/m. Z góry dziękuję za pomoc.
Wszystko zależy od treści zawartej umowy przedwstępnej, jakie są zasady odstąpienia od niej, jak określa ona terminy, czy zapisane są w niej jakieś kary umowne. Przykłady:
1. Jest zapisany termin przeniesienia własności: można wezwać dewelopera do zawarcia umowy obiecanej, i jeśli tego nie zrobi (bo nie może wydzielić mieszkania), można od umowy odstąpić z jego winy
2. Jest zapisany tylko termin odbioru lokatorskiego, brak terminu zakończenia budowy i podpisania umowy ostatecznej - nic nie można zrobić, bo deweloper z tego co obiecał się wywiązał, choć z pewnym opóźnieniem (kara może być tylko za ten okres opóźnienia).
Wysokość odszkodowania wynika z kar umownych (nie może być większa), Chyba, że w ogóle brak takich zapisów, wtedy można żądać odszkodowania na zasadach ogólnych: czyli pokrycia udowodnionych strat związanych z tą umową: opłaty za ubezpieczenie kredytu, kosztów wynajmu innego mieszkania itp.

#15 Guest_-praw-hubi_coolza

Guest_-praw-hubi_coolza
  • Goście

Napisano 09 luty 2009 - 14:53

Witam.

Proszę o pomoc.

Prawie 3 lata temu kupiłem mieszkanie od dewelopera. Podpisałem umowe przedwstepną w formie aktu notarialnego z wpisem do hipoteki. We wrześniu 2007 roku dostałem klucze (budowa opóźniła sie 3 miesiące). Do tej pory nie mam aktu własności. Deweloper nie może uzystkać pozwolenia na użytkowanie. W grudniu 2008 roku dostał odmowe z PINB, gdzie inspektor uzasadnia to tym, że budowa jest nie zgodna z prawem budowlanym (brak wind w dwóch klatkach, budynek 5 piętrowy). Dzisiaj dostałem wiadomość, że deweloper odwołał sie do DWINB, ale decyzja PINB została potrzymana. Deweloper ma plany odwołac się do WSA. Mało tego okazało się ze w kolejnym etapie budowy osiedla jeden budynek został przesuniety o około 2m, i zostalo cofnięte pozwolenie na budowe (pozwolenie wspólne dla całego osiedla) , sprawa uzyskania nowego pozwolenia na budowe w toku. Co mogę zrobić? I jakie miałbym szanse przed sądem w przypadku gdy wypowiadam umowe i żądam odszkodowania? W jakiej wysokości odszkodowania móglbym żądać?? Mam kredyt i do dnia dzisiejszego płace: ubezpieczenie do czasu ustanowienia hipoteki oraz ubezpieczenie na życie łączny kosz to około 200 zl/m. Z góry dziękuję za pomoc.

#16 KarolinaTa

KarolinaTa

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 24 czerwiec 2018 - 16:51

Minęło z dziesięć lat od opisywanych wydarzeń, a ja mam podobny problem. Teraz mamy umowę deweloperską i przed rozwiązaniem umowy trzeba wyznaczyć 120 dniowy termin wzywając dewelopera do wydania lokalu. Tylko, że na rynku Warszawskim to jest najgorsza opcja dla kupującego. Miesiącami człowiek pompował kasę dla inwestora na budowę Riviera Park, który nawet zwracając teraz całą kasę , gotowe mieszkanie sprzeda od ręki z dużo większym zarobkiem niż policzył na początku budowy. Mimo umowy deweloperskiej wygląda, że i tak pozostaje sama w dochodzeniu praw na drodze kodeksu cywilnego. Nawet mój przypadek opisali na stronie sąsiedzkiej: http://rivierapark.p...a-riviera-park/. Kończy mi się wyjnajem obecnego mieszkania, nowe jeszcze nie jest gotowe, a w umowie Marvipolu widnieje tylko zapis o trzy procentowej karze maksymalnej. Dzieląc to przez 120 dniowy okres i tak mniej niż wynajem czekając na odbiór.



#17 Guest_nn

Guest_nn
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2018 - 16:58

Do rzecznika konsumentów idź





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Najnowsze tematy