Skocz do zawartości


Kredyt dla kogoś!


18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-magda_m24

Guest_-praw-magda_m24
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 14:36

Mam ogromny problem, więc proszę o pomoc. Ok. rok temu mój chlopak wziął kredyt dla "matki przyjaciela" na początku wszystko było ok ale w końcu ona przestał płacic i tak minęło juz pare m-cy kiedy zalega ze spłata. Pytanie moje jest takie czy jest jakas mozliwosc aby sadownie dochodzic splaty przez niego tego kredytu pomimo ze nie spisali umowy a jedynymi osobami ktore wiedzialy o tym kredycie jestem ja i byla dziewczyna tego "przyjaciela" tak na prawde to nie ma dowodow dla kogo byl ten kredyt ale moze jak ktos moglby cos podpowiedziec to bylabym bardzo wdzieczna!!! Kredyt pomagał załatwiać doradca finansowy.Czy iść do tego doradcy zeby w razie czego poświadczył w sądzie czy przygotować mu jakis dokument do podpisu???czy ktos mógłby napisac mi taki wzor, czy sporzadzic umowe zeby podpisala kobieta dla której byl kredyt bracy, by podpisala ze dla niej byl kredyt i ze bedzie spłacac??Błagam o pomoć!!!!!!

#2 Guest_-praw-tomasz wojciechowski

Guest_-praw-tomasz wojciechowski
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 14:46

Sprawa bardzo trudna. Moim zdaniem na obecnym etapie nie wiele da się zrobić. Bank będzie dochodził spłaty zadłużenia wyłącznie od kredytobiorcy. Po całkowitej spłacie zadłużenia można próbować dochodzić roszczenia od przyjaciela matki na drodze postępowania sądowego. Moim zdaniem jest to jednak "droga przez mękę" i rzadko kiedy znajduje szczęśliwy finał. Przepraszam za dosadne sformułowanie ale za głupotę się płaci. Poza tym obawiam się, iż faktyczny "beneficjent" nie przypomni sobie o żadnym kredycie, który ktoś dla niego wziął.

W jakiej formie dotychczas następowały spłaty tego kredytu?

#3 Guest_-praw-magda_m24

Guest_-praw-magda_m24
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 14:49

CYTAT(Tomasz Wojciechowski @ 1.05.2010, 13:46) Sprawa bardzo trudna. Moim zdaniem na obecnym etapie nie wiele da się zrobić. Bank będzie dochodził spłaty zadłużenia wyłącznie od kredytobiorcy. Po całkowitej spłacie zadłużenia można próbować dochodzić roszczenia od przyjaciela matki na drodze postępowania sądowego. Moim zdaniem jest to jednak "droga przez mękę" i rzadko kiedy znajduje szczęśliwy finał. Przepraszam za dosadne sformułowanie ale za głupotę się płaci. Poza tym obawiam się, iż faktyczny "beneficjent" nie przypomni sobie o żadnym kredycie, który ktoś dla niego wziął. .
wielkie dzięki

#4 Guest_MW

Guest_MW
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 14:57

Zobowiązanym do zwrotu pożyczki bankowi jest ten kto zawarł umowę pożyczki z bankiem. Aby skutecznie zmienić dłużnika umowy pożyczki konieczne byłoby spisanie umowy na piśmie pomiędzy pożyczkobiorca a osobą, która faktycznie pożyczkę otrzymała a co więcej zgoda banku udzielona na piśmie. Można jednak spróbować wywodzić, że doszło pomiędzy pożyczkobiorca a osobą która otrzymała pożyczkę umowy, o której mowa w art. 392 kc. Wtedy pożyczkobiorca będzie mógł żądać od osoby, która otrzymała pożyczkę zwrotu zapłaconych przez niego kwot na rzecz banku. Ale jest to bardzo trudna sprawa.

#5 Guest_-praw-magda_m24

Guest_-praw-magda_m24
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 15:03

CYTAT(misiex1981 @ 1.05.2010, 13:57) Zobowiązanym do zwrotu pożyczki bankowi jest ten kto zawarł umowę pożyczki z bankiem. Aby skutecznie zmienić dłużnika umowy pożyczki konieczne byłoby spisanie umowy na piśmie pomiędzy pożyczkobiorca a osobą, która faktycznie pożyczkę otrzymała a co więcej zgoda banku udzielona na piśmie. Można jednak spróbować wywodzić, że doszło pomiędzy pożyczkobiorca a osobą która otrzymała pożyczkę umowy, o której mowa w art. 392 kc. Wtedy pożyczkobiorca będzie mógł żądać od osoby, która otrzymała pożyczkę zwrotu zapłaconych przez niego kwot na rzecz banku. Ale jest to bardzo trudna sprawa.
dziekuję bardzo za odpowiedz, a czy moge znaleść gdzies na internecie wzór takiej umowy???

#6 Guest_-praw-magda_m24

Guest_-praw-magda_m24
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 15:06

CYTAT(Tomasz Wojciechowski @ 1.05.2010, 13:46) Sprawa bardzo trudna. Moim zdaniem na obecnym etapie nie wiele da się zrobić. Bank będzie dochodził spłaty zadłużenia wyłącznie od kredytobiorcy. Po całkowitej spłacie zadłużenia można próbować dochodzić roszczenia od przyjaciela matki na drodze postępowania sądowego. Moim zdaniem jest to jednak "droga przez mękę" i rzadko kiedy znajduje szczęśliwy finał. Przepraszam za dosadne sformułowanie ale za głupotę się płaci. Poza tym obawiam się, iż faktyczny "beneficjent" nie przypomni sobie o żadnym kredycie, który ktoś dla niego wziął.

W jakiej formie dotychczas następowały spłaty tego kredytu?
spłata kredytu następowała co miesiąc w ratach, chlopak otrzymywal miesiecznie po 580 zł od tej kobiety

#7 Guest_MW

Guest_MW
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 16:55

CYTAT(magda_m24 @ 1.05.2010, 14:03) dziekuję bardzo za odpowiedz, a czy moge znaleść gdzies na internecie wzór takiej umowy???
Wystarczy powołać się na jej zawarcie w formie ustnej a na dowód podać zeznania świadków. Nie sądzę aby w zaistniałem sytuacji ta osoba chciała podpisać taką umowę.
Dodatkowym dowodem na poparcie tezy o zawarciu takiej umowy będzie fakt dokonywania płatności rat przez osobę, która faktycznie otrzymała kwotę pożyczki.

#8 Guest_-praw-tomasz wojciechowski

Guest_-praw-tomasz wojciechowski
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 16:57

Jeśli pieniądze były przekazywane z ręki do ręki, nie będzie to niestety najmocniejszy dowód.

Zgodnie z art. 720 § 2 Kodeksu cywilnego umowa pożyczki, której wartość przenosi (przekracza) pięćset złotych, powinna być stwierdzona pismem. Ten przepis wskazuje, że umowa dla celów dowodowych powinna być zawarta w formie pisemnej (jeżeli wartość pożyczki przekracza 500 zł).

Co bardzo ważne, niezachowanie formy pisemnej nie powoduje nieważności umowy.

Zastrzeżenie formy pisemnej dla umowy pożyczki przenoszącej (przekraczającej) wartość powyżej 500 zł powoduje, że w razie niezachowania formy pisemnej, nie jest dopuszczalny dowód ze świadków ani dowód z przesłuchania stron na fakt zawarcia umowy pożyczki. Taki dowód jest dopuszczalny, jeżeli strona przeciwna się zgodzi na przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron lub świadków.

Wydawałoby się, że dochodzenie zwrotu pożyczki niepotwierdzonej pismem jest praktycznie niemożliwe. Jednak orzecznictwo sądowe w dość łagodny sposób podchodzi do interpretowania sytuacji, w których – mimo braku dowodu na piśmie – dopuszczalne jest przeprowadzenie dowodu na okoliczność zawarcia umowy. Sądy, ze względu na ważne okoliczności, bardzo często dopuszczają dowody z przesłuchania stron, świadków czy dokumentów, nawet bez zgody strony przeciwnej.

Złożenie pozwu do sądu można poprzedzić pisemnym wezwaniem do zwrotu pieniędzy, skierowanym do dłużnika. Byłoby to bardzo pomocne, zwłaszcza gdyby pożyczkobiorca w reakcji na takie wezwanie odpowiedział pismem, w którym przyznałby, że pożyczył pieniądze, np. gdyby odpisał, że odda w późniejszym terminie lub że będzie oddawał pieniądze w ratach. Jeżeli pożyczkodawca dysponowałby takim dowodem na istnienie zobowiązania, sprawa byłaby o wiele prostsza.

Aby nie „wystraszyć” dłużnika, wezwanie można sformułować nie w tonie urzędowym, lecz w formie listu do przyjaciela. Można napisać: „Zawiodłam się na tobie, jednak mam nadzieję, że oddasz mi pożyczone 10 tys. zł. Rozumiem, że możesz mieć trudności finansowe i dlatego proszę, powiedz mi, kiedy oddasz mi pieniądze” itp. Jeżeli z odpowiedzi dłużnika (o ile w ogóle odpowie) będzie wynikał fakt zawarcia umowy pożyczki, szanse na wygraną w sądzie rosną.

Jeżeli dłużnik nie przyzna się do istnienia zobowiązania, a Pani nie będzie dysponowała żadnymi dowodami na zawarcie umowy pożyczki prócz swoich zeznań, szanse na wygranie ewentualnej sprawy sądowej będą nikłe.

#9 Guest_-praw-magda_m24

Guest_-praw-magda_m24
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 18:13

CYTAT(Tomasz Wojciechowski @ 1.05.2010, 15:57) Jeśli pieniądze były przekazywane z ręki do ręki, nie będzie to niestety najmocniejszy dowód.

Zgodnie z art. 720 § 2 Kodeksu cywilnego umowa pożyczki, której wartość przenosi (przekracza) pięćset złotych, powinna być stwierdzona pismem. Ten przepis wskazuje, że umowa dla celów dowodowych powinna być zawarta w formie pisemnej (jeżeli wartość pożyczki przekracza 500 zł).

Co bardzo ważne, niezachowanie formy pisemnej nie powoduje nieważności umowy.

Zastrzeżenie formy pisemnej dla umowy pożyczki przenoszącej (przekraczającej) wartość powyżej 500 zł powoduje, że w razie niezachowania formy pisemnej, nie jest dopuszczalny dowód ze świadków ani dowód z przesłuchania stron na fakt zawarcia umowy pożyczki. Taki dowód jest dopuszczalny, jeżeli strona przeciwna się zgodzi na przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron lub świadków.

Wydawałoby się, że dochodzenie zwrotu pożyczki niepotwierdzonej pismem jest praktycznie niemożliwe. Jednak orzecznictwo sądowe w dość łagodny sposób podchodzi do interpretowania sytuacji, w których – mimo braku dowodu na piśmie – dopuszczalne jest przeprowadzenie dowodu na okoliczność zawarcia umowy. Sądy, ze względu na ważne okoliczności, bardzo często dopuszczają dowody z przesłuchania stron, świadków czy dokumentów, nawet bez zgody strony przeciwnej.

Złożenie pozwu do sądu można poprzedzić pisemnym wezwaniem do zwrotu pieniędzy, skierowanym do dłużnika. Byłoby to bardzo pomocne, zwłaszcza gdyby pożyczkobiorca w reakcji na takie wezwanie odpowiedział pismem, w którym przyznałby, że pożyczył pieniądze, np. gdyby odpisał, że odda w późniejszym terminie lub że będzie oddawał pieniądze w ratach. Jeżeli pożyczkodawca dysponowałby takim dowodem na istnienie zobowiązania, sprawa byłaby o wiele prostsza.

Aby nie „wystraszyć” dłużnika, wezwanie można sformułować nie w tonie urzędowym, lecz w formie listu do przyjaciela. Można napisać: „Zawiodłam się na tobie, jednak mam nadzieję, że oddasz mi pożyczone 10 tys. zł. Rozumiem, że możesz mieć trudności finansowe i dlatego proszę, powiedz mi, kiedy oddasz mi pieniądze” itp. Jeżeli z odpowiedzi dłużnika (o ile w ogóle odpowie) będzie wynikał fakt zawarcia umowy pożyczki, szanse na wygraną w sądzie rosną.

Jeżeli dłużnik nie przyzna się do istnienia zobowiązania, a Pani nie będzie dysponowała żadnymi dowodami na zawarcie umowy pożyczki prócz swoich zeznań, szanse na wygranie ewentualnej sprawy sądowej będą nikłe.
W chwili obecnej kobieta ta przebywa za granicą i niby poszukuje pracy, w czerwcu wraca do Polski i wowczas bedziemy wiedzieć jaki jest jej stanowisko w tej sprawie, czy wszystkiego sie wyprze, czy powie że bedzie sie starała spłacać. jesłi powie ze bedzie sacac w miare możliwośći czy wowczas można podsunąć jej do podpisu jakas umowe, czy wzor takiej umowy przykładowej znajde na internecie??

#10 Guest_-praw-tomasz wojciechowski

Guest_-praw-tomasz wojciechowski
  • Goście

Napisano 01 maj 2010 - 20:16

http://msp.money.pl/...3,dokument.html

#11 Guest_Michał

Guest_Michał
  • Goście

Napisano 02 wrzesień 2010 - 19:53

Witam, mam podobny problem, zaufałem znajomemu i wziąłem dla niego kredyt, na początku wszystko ładnie, pięknie, spałacał raty aż przestał, i teraz moje pytanie, czy mam szanse na drodze sądowej na załatwienie taj sprawy? Wygląda to tak że kredyt wziąłem w banku w którym mam konto, pieniądze z kredytu po wpłynięciu na moje konto przesłałem odrazu na jego konto, więc jakiś to dowód jest, jako że bank sam pobiera opłaty co miesiąc z mojego konta to on wpłacał co miesiac na moje konto kwote a w tytule było "Rata 1", "Rata 2"...
Czy waszym zdaniem mam szanse odzyskać pieniądze?? I czy sprawe można juz zakładać bo jeszcze sporo rat do zapłąty...
Z góry dziękuje za odpowiedz.

#12 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 02 wrzesień 2010 - 21:29

Tak - ma Pan bardzo duże szanse. Przelew na jego rachunek oraz ratalne spłaty jednoznacznie wskazują, że doszło między wami do zawarcia umowy pożyczki.

#13 Guest_Michał

Guest_Michał
  • Goście

Napisano 19 wrzesień 2010 - 22:34

Bardzo dziękuje za tą odpowiedz, bałem sie że zostanie to na moich barkach..
Ale mam jeszcze jedno, czy sprawe moge teraz zakadać czy dopiero po spłacie całości ??

#14 Guest_Dominika

Guest_Dominika
  • Goście

Napisano 04 październik 2017 - 10:28

Dzień dobry i ja mam podobny problem wygląda tak:
Pod koniec lipca tego roku postanowiłam pomóc byłej partnerce mojego taty biorąc w providencie dla niej 2000zł
by mogła zapłacić mieszkanie. Więc przyszła do jej mieszkania pani najpierw przedstawić jak to wygląda. Ta kobieta przy niej zobowiązała się do płatności i przekazała pieniądze bo wiedziała że są dla niej. Na końcu powiedziała że napiszę umowę w której zobowiązuje się do płacenia miesięcznego 250zł- do dzisiaj nie zobaczyłam umowy! A od sierpnia w ogóle nie płaci. Zapłaciłam za nią dług ostatni na początku września jakieś 230zł. Co teraz? Jest jakaś szansa żeby jej dokopać?



#15 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 04 październik 2017 - 11:16

Dzień dobry i ja mam podobny problem wygląda tak:
Pod koniec lipca tego roku postanowiłam pomóc byłej partnerce mojego taty biorąc w providencie dla niej 2000zł
by mogła zapłacić mieszkanie. Więc przyszła do jej mieszkania pani najpierw przedstawić jak to wygląda. Ta kobieta przy niej zobowiązała się do płatności i przekazała pieniądze bo wiedziała że są dla niej. Na końcu powiedziała że napiszę umowę w której zobowiązuje się do płacenia miesięcznego 250zł- do dzisiaj nie zobaczyłam umowy! A od sierpnia w ogóle nie płaci. Zapłaciłam za nią dług ostatni na początku września jakieś 230zł. Co teraz? Jest jakaś szansa żeby jej dokopać?

Niestety, nic nie rozumiem z tego, co napisałaś. Na kogo jest spisana umowa, na Ciebie, czy na partnerkę taty? Jeśli Ty pobrałaś pieniądze, pokwitowałaś i przekazałaś je, to teraz musisz spłacić pożyczkę, a zwrotu dochodzić na drodze sądowej, jeśli oczywiście masz jakikolwiek dowód, że te pieniądze przekazałaś tej pani.

#16 Guest_Malgorzata

Guest_Malgorzata
  • Goście

Napisano 25 październik 2017 - 12:56

Witam ja mam podobny problem znajomy poprosił mnie o to abym wzięła dla niego pożyczkę zgodziłam się wziął odpowiedzialność za spłatę tego kredytu potwierdził że będzie spłacać zrobił to słownie, po jakimś czasie kontakt się urwał a do mojego narzeczonego napisał że to był "wałek". Co mogę zrobić w tej sprawie posiadam rozmowę z nim w której prosi mnie o kredyt i czy pojadę z nim do banku zarzeka się także że będzie ją spłacał proszę o jaką kolwiek pomoc dziękuję i pozdrawiam .

#17 edi_9

edi_9

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 19 postów

Napisano 26 październik 2017 - 10:57

Branie pożyczki to odpowiedzialna sprawa i każdy powinien brać ją na siebie tylko i wyłącznie. Niestety nawet najbliżsi mogą się okazać nieuczciwi. A przecież teraz jest wiele fajnych ofert, można wziąć pożyczkę np tutaj https://concash.pl/ bez wychodzenia z domu. 



#18 FishyBem

FishyBem

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 153 postów

Napisano 23 listopad 2017 - 13:47

Na pewno nie bierzcie kredytów bo to nic dobrego. W lendon mają korzystne pożyczki bo te do 2500zł są darmowe. Spłata jest łatwa i wygodna, także na ich stronie https://www.lendon.pl/możecie spokojnie żłożyć wniosek.



#19 Zosia/Agnieszka

Zosia/Agnieszka

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 15017 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 23 listopad 2017 - 13:48

Na pewno nie bierzcie kredytów bo to nic dobrego. W lendon mają korzystne pożyczki bo te do 2500zł są darmowe. Spłata jest łatwa i wygodna, także na ich stronie https://www.lendon.pl/możecie spokojnie żłożyć wniosek.

Ty też :P  to weź i dla mnie :lol: :lol: :lol:





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Najnowsze tematy