Kategorie
Skocz do zawartości

Współwłaściciel, który nie mieszka i nie łoży.


Gość
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

AD 1 - To on nie może być pozbawiony własności?- a o to chodzi właśnie i od tego się zaczęło - wziął i nic nie chce robić i dlatego zwłaszcza, ma być to wyłączenie jego ze współwłasności, bo mnie okradł.
a - To znaczy, że tu już nic nie da się zrobić w materii odebrania własności zagarniętej?Przecież on jej nie powinien dostać - czy tu muszę inną sprawę założyć :?:
b - on tu nie mieszka, ale i tak sąd może zażądać, jeśli on przegra - wydania własności - tak? (I za tym będzie szła niezależnie od sądu i nie z woli sądu), czynność administracyjna wymeldowania go? I to już nie będzie mój problem? To sąd nakaże?
c - ale może się też niestety okazać, że "zostanie mi tu" jako zameldowany na stałe, mimo, że nie mieszka, a ja jeszcze będę go spłacał i do tego będzie miał tą służebność??? :shock:

AD 2 - Ale jeśli nie wystąpi, to ja sam decyduję?
2a - i gdybym był niezadowolony z postanowienia, to mogę zaproponować, przed uprawomocnieniem się wyroku, inne rozwiązanie - np. bym to ja miał służebność pod określonymi warunkami?Jeśli tak to jakie to mogą być warunki?

AD 3 - Ale i o tym, by go obciążyć, ja też muszę napisać we wniosku?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Podpowiedzcie kochani, co mam zrobić, i jak, by uzyskać ostateczne rozwiązanie tej ważnej sprawy:)
Żeby cokolwiek robić muszę znać skutki do końca, bo wiem, że jak zacznę działać w tym celu, niestety - np. w sądzie, to już tego nie zatrzymam. Jeśli nie dojdę do porozumienia ze współwłaścicielem, będę musiał iść do sądu - ale pojawia się kilka watpliwości:

1. Koszty jakie poniosłem wykażę słowem, czy muszę mieć na wszystko rachunki? Czy wystarczy to, że brałem kredyty?

2. A co zrobić, jeśli część znaczną kostów poniosłem jeszcze przed postepowaniem spadkowym, a po śmierci poprzedniego właściciela?Czy to będzie mi się liczyło tylko na korzyść, czy niekoniecznie?

3. Ponieważ nie da się podzielić domu fizycznie, ma połączone infrastrukturą pomieszczenia, a działka jest za mała i do tego dom nie jest tyle wart, żeby go sprzedać i podzielić na dwóch, to jak się zachowa sąd?

4. A jeślibym wezwał brata do łożenia a jakby odmowił, to zgłosiłbym do sądu, że nie łoży - (wariant tymczasowy), to mogę się spodziewać, że sąd go pouczy i zobowiąże go, do łożenia.. może brat zrozumie, że nie ma racji i sam pójdzie na ustępstwa - albo zacznie łożyć, albo przyjmie moją propozycję, np. dożywotniego i bezpłatnego zamieszkania(fachowo to się nazywa - mówił mi notariusz - dożywotnia i bezpłatna służebność mieszkania)?

4a. Jaki jest koszt wniosku, jakim byloby wezwanie do łożenia na współwłasność?

4b. Czy np. z tego wniosku (wezwania do łożenia na współwłasność) jakby co będę mógł potem przejść automatycznie i wnieść drugi wniosek.. do tej samej sprawy - wniosek o wyłączenie ze współwłasności tego, ktory nie łoży? Ma to sens? - także finansowo, nie tylko prawnie.

5. Czy udałoby się jakoś to połączyć, także po to, by zmniejszyć ewentualne koszty?

6. Czy oprócz tego istnieją inne - poza polubownym - rozwiązania? (oczywiście poza niemożliwą sprzedażą - piszę o tym wyżej w p.3., bo bedziemy mieli przez to hipoteki na wiele lat, ciężki kredyt, a w wypadku jej niespłacenia stracilibyśmy wszystko. Prawda?To złe rozwiązanie).

7. Rozumiem, że jeśli zaproponuję to dożywotnie zamieszkanie, to sąd to właśnie weżmie pod uwagę, choc nie musi? (Bo ma to sens - brat ma prawa , nie ma on obowiązków, a ja nie spłacam go).

8. Czy mogę wnioskować - składając wniosek (np. o wyłączenie z własności, lub jakikolwiek inny), by sąd kosztami obciążył skarb państwa, lub jeśli nie ma takiej możliwości, tego, przez którego jest sprawa w sądzie - choć oczywiście bym zapłacił ten 1 tys.? (Najwyżej by mi zwrócił te pieniądze z nakazu sądowego).

9. Czy po założeniu sprawy będę mógł w chwili niekorzystnego rozstrzygnięcia się wycofać - oczywiście zanim będzie postanowienie ogłoszone, a jeśli by było niekorzystne, czy mogę zgłaszać jakieś wnioski i do kiedy, żeby ich nie mógł sąd pominąć?
(myślę tu np. o sytuacji, gdyby sąd uznał, że rodzic zachowa swoją część, a brat nie, co powodowałoby, że sprawa i tak nic mi nie daje, bo nie mam własności całości, a koszty mam...
Możliwe, że zrzuciłbym własność na brata, a sam wziął dożywotnie zamieszkanie, nakładając na niego wszelkie obowiązki utrzymania i modernizacji oraz ograniczoną do liczby ilość osób w mieszkaniu, konieczność wydzielenia dwóch mieszkań na jego koszt itd.?, bo muszę się liczyć z niekorzystnymi wynikami osądu przez sąd też). Mogę też tak zrobić i postawić np. takie warunki?

10. Zakładając, że brat nie jest właścicielem i nie ma prawa dożywotniej i bezpłatnej służebności zamieszkania, zapytuję, czy jest inna możliwość zabezpieczenia jemu przeze mnie prawa do powrotu tu i zamieszkiwania, ale tak, by to jego prawo nie blokowało mi i nie utrudniało ewentualnej sprzedaży domu w przyszłości?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Łukasz Nysztal
1. Trudno jest odpowiedzieć czy Pana słowo wystarczy. Pana wyjaśnienia są takim samym dowodem jak inne dowody i sąd będzie oceniał które dowody uznać za wiarygodne. Niewątpliwie przedstawienie rachunków czy nawet kredytu podnosi szanse na pozytywne zakończenie.
2. spadek nabywa się z chwilą śmierci spadkodawcy - są to wiec jak najbardziej nakłady do rozliczenia.
3. To Pan wnosząc wniosek o dział spadku powinien wskazać jaki sposób zniesienia współwłasności. Z opisu wynika, że w zasadzie pozostaje jedna możliwość - przyznać całość na wyłączną własność jednemu z was - z obowiązkiem spłaty drugiego współwłaściciela.
4. Sąd go nie będzie pouczał. Można jedynie okresowo raz na jakiś czas dochodzić zapłaconych już kosztów utrzymania współwłasności. Na przyszłość nie da się go zobowiązać chociażby z powodu tego, że koszty utrzymania w każdym miesiącu mogą być inne.
7. Ustanowienie dożywotniej służebności nie zwalnia Pana z obowiązku spłaty z wartości udziału brata. Co innego gdyby brat się zgodził na takie rozwiązanie - godząc się na nieodpłatne przekazanie udziału w zamian za służebność.
8. można wnosić o zwolnienie od kosztów sądowych.
9. cofnięcie wniosku będzie wymagało zgody brata.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pojawiają się kwestie z p 7 - 8 - 9,:

1. Dlaczego brat ma być traktowany jako "porządny właściciel", który dba o własność a teraz "ja - zły brat", chcę jego wyłączenia, a on był "taki porządny", skoro mi to w praktyce ukradł?

1a. Brat przyjął właśność - udając, że sie o nią zatroszczy - bo własność przyjmuje się z dobrodziejstwem inwentarza - a chciał się tylko dopchać do majątku, i okazuje się, że nie miał wkładu i nadal nic nie robi i robić nie zamierza, tylko mieć prawa bez obowązków...
- Czy to znaczy, że nie ma szans na stwierdzenie przez sąd, że brat przyjął majątek nieprawnie i sąd by mu go odebrał?
- Czy to ja mam wnioskować o odebranie majątku przy składaniu wniosku o zniesienie współwłasności?
Wtedy dostałby chyba tylko zachowek, co najwyżej to mu się należy moim zdaniem, a jak nie chciałby zachowku, dostałby służebność (tak jak Pan też sugeruje)?
Albo dostanie służebność, albo spłatę .. ja nie chcę go tu widzieć jeślibym miał go spłacać!
I niech mu sąd nakże w określonym terminie wymeldowanie z pobytu stałego - bo ma je, ale tu nie mieszka...jeszcze by brakowało żebym mu szukał mieszkania :zlosc
A co? - sąd mi nakaże spłatę i jeszcze da mu służebność w moim domu? :shock:

1b. A jeśli posiada dzieci, to coś się zmienia?

2. A czemu wycofanie mojego wniosku wymaga jego zgody - nie rozumiem, skoro to ja go kieruję?

3. Mogę wnioskować o zwolnienie mnie z kosztów, a w najgorszym razie, o zmniejszenie kosztów - też mogę wnioskować?

3a. Czy mogę wnioskować o obciążenie kosztami brata, bo przez jego pazerność idę do sądu?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Łukasz Nysztal
1a-b:
Zupełnie Pan błądzi. Podaje Pan jakieś dziwne okoliczności, które nie mają nic wspólnego ze zniesieniem współwłasności. W toku znoszenia współwłasności sąd ani nie bada czy brat zabrał to Panu bezprawnie, ani tym bardziej nie bada już spraw spadkowych i powoływanie się tu na jakiś zachowek nie ma żadnego związku.
Sąd nie nakazuje wymeldować się w określonym czasie - bo meldunek to tylko czynności administracyjna. Sąd może nakazać wydanie nieruchomości w określonym czasie. To, że brat ma dzieci również nie ma znaczenia w sprawie.

2. Ale jest to postępowanie nieprocesowe - i każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do wystąpienia z takim wnioskiem. Jeśli brat w odpowiedzi na wniosek również wniesie o zniesienie wspówłasności to cofnięcie przez Pana wniosku nie wstrzymuje sprawy - potrzebna jest zgoda brata.

3. Może Pan

3a. Może Pan, ale dotyczy to dopiero etapu zakończenia sprawy. Sąd w orzeczeniu końcowym może nałożyć na uczestnika obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez stronę przeciwną. Natomiast jeśli nie uzyska Pan zwolnienia od kosztów sądowych to wpis i ewentualne inne opłaty w toku sprawy ponosi Pan jako wnioskodawca. Na tym etapie sąd nie może przerzucić tych opłat na brata.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo jestem Panu wdzięczny, ale nie rozumiem czemu ta uwaga o tych mailach z poradami - przecież ja tylko tu pytam, chyba, że Pan tak wszystkim pisze:)
Ja byłem grzeczny :-D
A teraz zajrzę do Pana odpowiedzi.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 8 lat później...
Witam mam pytanie mój wspolwlasciciel nie mieszka i nie lozy na wspólne rachunki tj na ubezpieczenie budynków , podatek opłaty za wspólny ciągnik ja oplacam polowe rachunków a mój brat nie a nakazy windykacyjne przychodzą do mnie on sobie z tego nic nie robi a ja juz nie wiem jak mam go zmusić do dokladania mi się do rachunków wspólnych czy jest jakaś szansa żeby go przymusić proszę o pomoc mam dość placenia za niego
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 lata później...
Gość Przemas

Czy moja mama będąc [posiadaczem samoistnym] na drodze sądowej nabywa [zasiedzenie po złej wierze] czy dziedziczy też dług po osobie określanej [współwłaściciel] nieruchomości [działka, jeden numer w księdze wieczystej przynajmniej na chwilę obecną- po orzeczeniu sądu będzie miała swoją osobną księgę wieczystą]?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...