Skocz do zawartości


Zdjęcie

Gaszenie silnika z turbosprężarką - potencjalne problemy


9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Moja Firma

Admin Moja Firma

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 102662 postów

Napisano 09 styczeń 2014 - 14:52

Komentarz do artykułu: Gaszenie silnika z turbosprężarką - potencjalne problemy

#2 Guest_Tomasz

Guest_Tomasz
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2014 - 14:52

ktoś z was tak czeka z tym gaszeniem? dla mnie to czynnosc bez sensu

#3 Guest_Henry

Guest_Henry
  • Goście

Napisano 06 marzec 2014 - 13:20

odkąd się dowiedziałem to czekam chociaz te 30 sekund



#4 Guest_motomech

Guest_motomech
  • Goście

Napisano 18 listopad 2014 - 21:11

Święta prawda ! dla leniwych jest takie urządzenie które wyręcza użytkownika i samoczynnie gasi silnik w zaprogramowanym czasie, nazywa się turbo-timer

#5 Guest_Grzegorz

Guest_Grzegorz
  • Goście

Napisano 23 grudzień 2014 - 19:06

Jak zwykle trochę pierdoły piszą. Nie po dynamicznej jeździe wirniki kręcą się 200 tyś obr/min. tylko podczas dynamicznej jazdy. Na wolnych obrotach silnika, obojętnie po jakiej jeździe, turbina też utrzymuje się na wolnych obrotach rzędu kilku do kilkunastu tys. obr./min. mniej się nie da bo to pędzące spaliny ją tak trzymają. Natomiast czekanie minuty czy choćby 10 sekund na zgaszenie silnika kiedy nie daliśmy ostro w palnik tylko spokojnie przejechaliśmy krótki odcinek, to kompletna bzdura. Turbinie najbardziej szkodzi kiedy po wciśnięciu gazu pod obciążeniem lub bez, nagle zgasimy silnik. Wtedy nie zdąży stracić obrotów, a pozbawiamy jej smarowania -ale przecież tak chyba nikt nie robi. Może też zaszkodzić kiedy rzeczywiście przejechaliśmy taki odcinek drogi że silnik miał prawo się "spocić" i momentalnie po zatrzymaniu go zgasiliśmy. Nie ma jednak potrzeby czekać aż minuty. Wystarczy jak spokojnie wjedziemy na parking, a wtedy sprężarka zdąży się uspokoić. I nie twierdzę tak bo jestem przemądrzałym mechanikiem - o nim nie jestem- tylko myślę i obserwuję. W moim T4 2,5 tdi turbina padła dopiero przy 490tyś. i to nie dla tego że szybko gaszono silnik -bo gdy przejeździł ponad 400 tyś. w firmie budowlanej na pewno nikt na to nie patrzył, ja też żadko -tylko dla tego że po prostu łopatki wirnika wytarły się o powietrze do tego stopnia że kiedy były już bardzo cienkie oderwał się malutki kawałek i turbina dostała bicia. To tyle. Pozdrawiam.

#6 Guest_tores

Guest_tores
  • Goście

Napisano 24 grudzień 2014 - 09:47

Ja z kolei mieszkajac w Holandii kupilem tam a4 1.9 tdi 115 km. gdy przyjechal po 2000 km na pierwsza wymiane oleju mechanik powiedzial mi ze lepiej jesli bede dawal turbinie odpoczac te 90-150 s . efekt? po 12 latavh auto ma 840 tys. km i ciagle dziala w nim oryginalna turbosprezarka!

#7 Guest_MAdry

Guest_MAdry
  • Goście

Napisano 28 marzec 2015 - 15:20

Wiecej pier**licie w tych komentarzach. ch*ja sie znacie a piszecie. Taka jest prawda i tyle. Sluchacie debili z miasta i wielce wiecie o mechanice gowno sie znasz a bierzez sie za komentowanie.

#8 Guest_rennen

Guest_rennen
  • Goście

Napisano 29 marzec 2015 - 08:17

Dokladnie jak pisze Madry - ch*ja sie znacie i pier**licie. czytaliscie wogole tekst? W nagrzanej turobosprezarce zapieka sie olej w kanalikach i to jest glowny problem. 90% ludzi jezdzi spokojnie majac turbo a jednak srednio po 150 000km turbo pada. Wiec wsadzcie sobie te komentarze w du*e bo tylko zamieszanie robicie. masz turbo to dajesz mu odpoczac po jezdzie i tyle.

#9 Guest_Kamil

Guest_Kamil
  • Goście

Napisano 25 sierpień 2019 - 19:49

O historii turbosprężarek: strefa.biz/motoryzacja/turbosprezarka-co-to-jest-i-do-czego-sluzy/

#10 Guest_jfs

Guest_jfs
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2019 - 19:30

Jasne, artykuł o wyłączaniu turbo ale ani słowa o systemach start-stop................



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych