Skocz do zawartości


Zdjęcie

Była żona nie spłaciła mojego zadłużenia

wyłudzenie złe rozdysponowanie własnym oszustwo

wróć do serwisu Sektor Publiczny 3 odpowiedzi w tym temacie

#1 ziolopol

ziolopol

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 04 marzec 2014 - 11:34

Związek małżeński zawarliśmy w grudniu 2008 ja w tym czasie prowadziłem firmę jednoosobową. W 2009 roku podpisaliśmy rozdzielność majątkową. Pod koniec roku 2009 roku miałem zadłużenie ponad 35 tys zł. plus odsetki.
W 2010 roku wyjechałem do pracy w Norwegi i dostałem pracę i zacząłem przesyłać początkowo pieniądze na nasze wspólne konto tj. 9 miesiecy aby moja żona spłacała moje zadłużenie. Później wyrobiłem 2 kartę do  mojego prywatnego konta i dałem jej mojej żonie aby było łatwiej i szybciej. Z żoną mieliśmy ustalone że co miesiąc może brać dla siebie 1000zł. Miesięcznie wysyłałem jej od 4000 do 6000 zł.a z reszty pieniędzy miała ona spłacać moje zadłużenie w banku, zus, komornik. Posiadała nr konta na które miała wysyłać dziś kłamie że nic nie posiadała.
W 2011 roku w maju sąd orzekł między nami separacje lecz my się spotykaliśmy i za każdym razem jak zjeżdżałem do kraju mieszkaliśmy u jej rodziców. Separacje podpisałem gdyż prosiła mnie o to poniewaz tweirdziła że komornik ją nęka. Ja jej uwierzyłem.
W kwietniu 2013 roku żona wypłaciła mi z konta moją kartą 3000zł. ponieważ jej nie zablokowałem ponieważ od dłuższego czasu juz nie wypłacała pieniędzy i zapomniałem o tym. Zgłosiłem na policji kradzież i podałem ją jako podejrzaną. Trwały przesluchania mnie i jej. Ona w zeznaniu mowi że posiada moją kartę od ponad roku i dostała ode mnie pin ale do wypłacania pieniędzy na mój cel tzn moje zadłużenie. Sprawe umorzono gdyż ona napisała oświadczenie gdzie jest napisane że ja zgadzam sie aby ona wypłaciła 10 tys zł. z mojego konta karta bankomatową od stycznia do czerwca. Ja nic takiego nie podpisywałem. To jest oszustwo. Sąd umorzył postępowanie bez ponownego rozpatrzenia.
Na dzień dzisiejszy moje zadłużenie wciąż widnieje a ja chciałbym odzyskać chociaż część tych pieniędzy które je wysyłałem w tym czasie tj. 80 tys.zł.
Dnia 10 lipca 2013 roku moj adwokat wysłał do niej wezwanie do zapłaty które ma uregulować i przesłać dowody wpłat jakie uiszczała na moje zobowiązania. 
Ona odpisała :
Wezwanie i zawarte w nim roszczenie traktuje jako próbę wyłudzenia art 13 kk w zw z art 286 1 kk.
 Z wezwania i załączonych dokumentów wynika, że Piotr Ziółkowski próbuje wyłudzić ode mnie pieniądze. To nie logiczne by spodziewać sie ode mnie pieniędzy, które samemu wydało. Ja nie odpowiadam za dyspozycje finansowe byłego męża, który pobierał pieniądze w róznych miejscach. Będąc właścicielem konta kontrolował wydatki i świadomie operował pieniędzmi więc teraz po rozwodzie prosze nie szukac sponsora. Ten tok działania to przejaw cwaniactwa i nieuczciwości.
Piotr doskonale zdawał i zdaje sobie sprawę ze swoich długów i postępów w ich ewentualnym regulowaniu, to ja nie posiadałam wiedzy na temat szczegółów jego zobowiązań, ponieważ nie mam i nie miałam żadnego dostępu do takich informacji.
Jak można sie lansować przed była żoną dochodami sprzed lat, tym bardziej że zatajało sie je w czasie małżeństwa. Decyzje podejmował z kolegami i rodziną więc teraz prosze mnie nie nękać.
Z mojej strony nie ma przyzwolenia na taką butność wobec mnie, to wezwanie traktuję jako próbę wyłudzenia oraz nękanie mnie i celowe narażanie na roztrój zdrowia.
 
 
Z góry dziękuję i czekam na odpowiedż

 



#2 prawnikowo2014

prawnikowo2014

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 04 marzec 2014 - 11:44

Witam, moglby Pan podac swojego maila, ja przemysle ta sprawe i bym sie do Pana odezwala z mailem zwrotnym. To dosc skomplikowana sprawa dlatego musze sie nad nia zastanowic. Pozdrawiam. Katarzyna



#3 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 19006 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 04 marzec 2014 - 12:29

Nie jestem prawnikiem, ale spróbowałam spojrzeć bez stronniczości na sprawę i wiecie co? Prawda jest pewnie gdzieś w środku, bo jedno może mówić prawdę i drugie też.

Nawet jeśli mąż pisze prawdę i żona go wyr...olowała to nie ma na to żadnych dowodów, może tylko na bilingu sprawdzić w jakim miejscu, kiedy czasowo była podjęta gotówka z banku, może akurat on był w Norwegii a ona pobrała w Polsce.....to się da ustalić, ale z drugiej strony, on pisze, że miał 2 karty więc może drugą zostawił ...hmmmm komuś w Polsce aby pobierali dla niego?

Jeśli żona ma oświadczenie w którym mąż zgadza się na podejmowanie przez nią gotówki (po co to oświadczenie, skoro ona miała kartę?) a mąż twierdzi że nie podpisywał, to dlaczego nie zrobił ekspertyzy grafologa który sprawdzi autentyczność podpisu?

 

I kto ma takie zaufanie do współmałżonka w separacji, aby mu kartę do własnego konta dawać????

 

Sprawa nie do wygrania przez faceta



#4 ziolopol

ziolopol

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 04 marzec 2014 - 20:12

moj email ziolopol@gmail.com

 

Nie pospisywalem oswiadczenia ale zostawilem jej pusta kartke z podpisem rok wczesniej ktora miala wykorzystac do calkowiecie czego innego. Separacje bralismy z powodu moich dlugow gdyz ona sie obawiala ze ja komornik bedzie scigal. Dlatego podpis jest napewno moj bo byl u grafologa wlasnie. Tak mialem 2 karty ale napewno ona jej uzywala poniewaz mam nagranie z kamery z bankomatu gdzie ona napewno wyplaca pienadze i mozna zobaczyc na bilingu 1,5 roku wstecz nr tej samej karty sie pojawia co uzyla wlasnie tamtego razu i wtedy wlasnie napisala oswiadczenie na komputerze z moim podpisem. Ja z z zasady jesli mialbym pisac tego typu oswiadczenie to pisze odrecznie. I wlasnie nikt inny nie pobieral pieniedzy z drugiej karty tylko ona.





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: wyłudzenie, złe rozdysponowanie własnym, oszustwo

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych