Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: Wykształcenie, a praca


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 6 + 5 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

LabMasters

Napisano 03 styczeń 2020 - 15:25

Zapraszamy do testowania darmowych aplikacji w Excelu. Biznesowe, finansowe jak również rozrywkowe aplikacje zostały napisane przy pomocy programu MS Excel i narzędzi VBA. 
 
Zachęcamy również do zapoznania się z ofertą kursów z Excela, VBA, SQL, R i Pythona : https://labmasters.p...twarte/terminy/
 
Pozdrawiamy,
LabMasters

mleszczak

Napisano 05 grudzień 2018 - 21:05

Szukając natomiast pracy, warto korzystać z portali ogłoszeniowych. Na rynku ich nie brakuje. Jeśli miałbym Ci jakiś polecić, byłby nim https://www.polonia-...ia/praca-biznes


grypek

Napisano 05 grudzień 2018 - 06:36

Jeszcze wszystko zależy od branży w której chcemy pracować, czasami pracodawca woli wziąć kogoś bez doświadczenia i dobrego wykształcenia i przyuczyć go do danej pracy od początku, a czasami po prostu musisz mieć konkretną wiedzę tak jak w księgowości a czy zdobędziesz ją na prywatnej uczelni czy państwowej nie ma znaczenia w tym zawodzie i tak musisz uczyć się cały czas.

 

 

 

 

 

___________________

https://flyawayplus.eu/produkt/ins/


Napisano 01 grudzień 2018 - 15:38

Liczy się praktyka, nic więcej. Ja chodziłam do szkoły średniej o profilu handlowo-finansowym i naprawdę jak wyszłam stamtąd będą c młoda i głupia myślałam, że umiem wszystko - życie szybko zweryfikowało moje umiejętności. Jeżeli chodzi o księgowość to są dwa kluczowe elementy, które składają się na naszą wartość na rynku pracy: praktyka i ciągłe doszkalanie


Sleep

Napisano 28 listopad 2018 - 08:54

Tak się składa, że w wielu przypadkach właśnie jest kluczowe. ;)


menel1333

Napisano 27 listopad 2018 - 11:17

Wykształcenie jest bardzo ważne, ale z pewnością nie kluczowe.


Napisano 27 listopad 2018 - 09:47

ja kurs z księgowości robiłam w mddp – też nie miałam wczesniej żadnego wykształcenia kierunkowego – po prostu chciałam zmienić branżę i coś w swoim życiu – nie miałam problemu ze znalezieniem pracy w małej firmie. Tak naprawdę to liczy się to co umiesz i jak potrafisz tą wiedzę wykorzystać. Ja jestem z kursu bardzo zadowolona, bo bardzo dużo z niego wyniosłam


Arystokratka

Napisano 19 wrzesień 2018 - 10:30

Czasami nieustanne kształcenie się jest wymagane w danym zawodzie. Przykładem jest oświata, gdzie bez takich studiów podyplomowych: http://rekrutacja.ws...-kwalifikacyjne trudniej jest o jakikolwiek awans czy podwyżkę wynagrodzenia. A przecież takich zawodów jest o wiele więcej.


Napisano 13 wrzesień 2018 - 21:25

Nie zgodzę się ,ze wyższa uczelnia prywatna znaczy gorsza. Ja studiowałam i na państwowej - na politechnice oraz na prywatnej uczelni . I powiem Wam jaka jest różnica między wykładowcami ( pod względem stopni, metody nauczania etc )..... żadna ! tzn w tej drugiej uczelni miałam profesorów i to bardzo dobrych. Tak samo trzeba było sie uczyć. Nie było zmiłuj. Jak ktoś sobie myślał, że to szkółka niedzielna i ,ze wszystko wolno to sie grubo mylił. Co do politechniki. Byłam na wydziale chemicznym.... tu się nie uczy, tylko.... nie określę co dalej bo nie wypada. Nie wspomnę już o kolokwiach wejściówkach na laboratoria. Tak samo podejście takiego wykładowcy do studentów.....żenujące.... 

 


Można się oszukiwać samemu - dobre szkoły prywatne są w Stanach; u nas: nie żartuj sobie...

..


Eliza Pola

Napisano 13 wrzesień 2018 - 20:50

Nie zgodzę się ,ze wyższa uczelnia prywatna znaczy gorsza. Ja studiowałam i na państwowej - na politechnice oraz na prywatnej uczelni . I powiem Wam jaka jest różnica między wykładowcami ( pod względem stopni, metody nauczania etc )..... żadna ! tzn w tej drugiej uczelni miałam profesorów i to bardzo dobrych. Tak samo trzeba było sie uczyć. Nie było zmiłuj. Jak ktoś sobie myślał, że to szkółka niedzielna i ,ze wszystko wolno to sie grubo mylił. Co do politechniki. Byłam na wydziale chemicznym.... tu się nie uczy, tylko.... nie określę co dalej bo nie wypada. Nie wspomnę już o kolokwiach wejściówkach na laboratoria. Tak samo podejście takiego wykładowcy do studentów.....żenujące.... 


Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)