Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: nagroda jubileuszowa- staż


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 8 + 9 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

ZosiaA

Napisano 19 czerwiec 2020 - 13:36

Pani Zosiu spokojnie, może źle to odbieram ale mam wrażenie że Pani nerwowo jakoś tak odpisuje. 
Pytam tylko...
Nie ma mowy o odsetkach bo jeśli nie przedstawi poprzedniego świadectwa pracy to nagrodę u nas będzie miał w październiku. A jeśli czas na nagrodę już miał wcześniej to może wystąpić co najwyżej do byłego pracodawcy do my go zatrudniamy od tygodnia... Nie zamierzam specjalnie "przegapić" terminu. 
Pozdrawiam.

Akurat o mój spokój, proszę się nie martwić :(

Marlena1905

Napisano 19 czerwiec 2020 - 13:22

A z CV  nic nie wynika ?
Ja bym zapytała u poprzedniego pracodawcy skoro w gre wchodzi spora kwota
Może LinkedIn

własnie w CV nie zawarł pierwszej pracy bo stwierdził ze była nie istotna. Wiecie może jakiś kelner czy coś w tym stylu jak to młodzi ludzie. A teraz jako lekarz się tego wstydzi ;) Dla niego nie istotna a dla mnie bardzo. Poprzedni pracodawca nie musi mi takiej informacji udzielić.... Tym bardziej że "podbieramy" jakby im pracownika ;)


Marlena1905

Napisano 19 czerwiec 2020 - 13:17

W takim razie pociągnie też twoją kieszeń jak wystąpi o odsetki od niezapłaconej w terminie nagrody jubileuszowej.

Pani Zosiu spokojnie, może źle to odbieram ale mam wrażenie że Pani nerwowo jakoś tak odpisuje. 

Pytam tylko...

Nie ma mowy o odsetkach bo jeśli nie przedstawi poprzedniego świadectwa pracy to nagrodę u nas będzie miał w październiku. A jeśli czas na nagrodę już miał wcześniej to może wystąpić co najwyżej do byłego pracodawcy do my go zatrudniamy od tygodnia... Nie zamierzam specjalnie "przegapić" terminu. 

Pozdrawiam.


coli

Napisano 16 czerwiec 2020 - 20:30

A z CV  nic nie wynika ?
Ja bym zapytała u poprzedniego pracodawcy skoro w gre wchodzi spora kwota
Może LinkedIn

ZosiaA

Napisano 16 czerwiec 2020 - 14:40

W takim razie pociągnie też twoją kieszeń jak wystąpi o odsetki od niezapłaconej w terminie nagrody jubileuszowej.

Marlena1905

Napisano 16 czerwiec 2020 - 13:33

Mały szpital... zatrudniamy do 50 pracowników i tak płacimy jubileuszówki. Wiadomo ile zarabiają lekarze w dodatku specjaliści. Więc jak dostanie 300% za 40 lat pracy to pociągnie nas po kieszeni. 


coli

Napisano 16 czerwiec 2020 - 13:22

 

Przyniósł świadectwo pracy i z niego wynika, że za 4 miesiące powinien dostać u nas gratyfikacje.

A ile to sprawdzić w poprzedniej firmie czy wypłacają jubileusz - masz świadectwo więc wiesz gdzie ostatnio pracował 

Mała firma i płaci jubileusz ?


ZosiaA

Napisano 16 czerwiec 2020 - 13:14

"...kwota rzędu kilkudziesięciu tysięcy..."???
To ile % tej gratyfikacji?

ZosiaA

Napisano 16 czerwiec 2020 - 13:12

Wiem, że kiepsko brzmi, ale wyobraźcie sobie, że macie wiedzę, że gdzies tam pracował itd. No nie mam pojęcia kiedy mu ta gratyfikacja "przeleciała", ale nie mam też pewności, że ta gratyfikacja należy mu się od nas. Tym bardziej że sam mówi że miał jakieś tam poprzednie zatrudnienie. Przecież można by co roku robote zmieniac i co chwile dostawac gratyfikacje bo "zapomniało" się przedstawić któregoś ze świadectw pracy. Jasne, że jak trzeba będzie to zapłacimy. Wiecie nie wnikałabym gdyby to nie była kwota rzędu kilkudziesięciu tysięcy. Dla takiej małej firmy jak nasza to jest masakra...


A ja ci proponuję odnieść się do dokumentów i nie bawić się w "inspektora dichodzeniówki".
Zrozum, że tak można każdego podejrzewać.
Zmusisz go, żeby przyniósł coś, czego nie chce przynieść?
A może miał dyscyplinarkę i nie chce się chwalić?
A może to było zlecenie?

Marlena1905

Napisano 16 czerwiec 2020 - 12:56

"podstawy podejrzewać"
Ty wiesz jak to brzmi? :)
Ty nie masz podejrzewać, tylko bazować na dokumentach.
Nie chcesz, nie płać, ale nie zdziw się jak przyjdzie ci płacić odsetki z własnej kieszeni od zapłacenia po terminie.

Wiem, że kiepsko brzmi, ale wyobraźcie sobie, że macie wiedzę, że gdzies tam pracował itd. No nie mam pojęcia kiedy mu ta gratyfikacja "przeleciała", ale nie mam też pewności, że ta gratyfikacja należy mu się od nas. Tym bardziej że sam mówi że miał jakieś tam poprzednie zatrudnienie. Przecież można by co roku robote zmieniac i co chwile dostawac gratyfikacje bo "zapomniało" się przedstawić któregoś ze świadectw pracy. Jasne, że jak trzeba będzie to zapłacimy. Wiecie nie wnikałabym gdyby to nie była kwota rzędu kilkudziesięciu tysięcy. Dla takiej małej firmy jak nasza to jest masakra...


Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)