Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: szkolenie a nadgodziny


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 5 + 7 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

coli

Napisano 08 listopad 2019 - 17:31

Potwierdzam , ta godzina powrotu nie jest zaliczana do czasu pracy 

 

 

 

Gdyby ten problematyczny pracownik był na szkoleniu z obsługi maszyny, która została wykonana na specjalne zamówienie jego pracodawcy i drugiej takiej w karierze nie spotka, albo jej spotkanie jest mało prawdopodobne, to czas szkolenia rozlicza się w całości, jeżeli jest inaczej, to tylko w ramach obowiązującego go harmonogramu.

 

Na jakiej podstawie uważasz ,że pracodawca może dowolnie dysponować czasem wolnym pracownika wysyłając go na szkolenie , a następnie nie zaliczając tego czasu do czasu pracy ?


Napisano 07 listopad 2019 - 06:55

Pytanie zblizone. Pracownik jest w delegacji, wykonuje pracę.Pracuje do 16.00 i o tej godzinie kończy pracę. Wraca samochodem załóżmy godzinę do siedziby firmy. Czy ta godzina zalicza się do jego czasu pracy?

 

NIE!


Napisano 06 listopad 2019 - 22:49

Pytanie zblizone. Pracownik jest w delegacji, wykonuje pracę.Pracuje do 16.00 i o tej godzinie kończy pracę. Wraca samochodem załóżmy godzinę do siedziby firmy. Czy ta godzina zalicza się do jego czasu pracy?


Napisano 06 listopad 2019 - 09:50

Szkolenie jest ściśle związane z wykonywana pracą, wysłany pracownik jest porzez pracodawcę, czyli ile by ono nie trwało, jest czasem pracy?

 

Paweł uparcie chcesz żeby ktoś przyznał Ci rację...

Jak chcesz to idź do pracodawcy żeby dał Ci premie czy co tam chcesz, jednak jak już wiesz z postów wyżej wcale nie musi bo się nie należy ;]


Napisano 06 listopad 2019 - 09:34

W 99% przypadków jest ściśle związane z wykonywaną pracą, bo rzadko pracodawcy wysyłają na kursy/szkolenia hobbystyczne.

 

Jest do wykorzystania li tylko i wyłącznie u tego pracodawcy i jesteś to w stanie udowodnić?


Napisano 06 listopad 2019 - 08:26

Szkolenie jest ściśle związane z wykonywana pracą, wysłany pracownik jest porzez pracodawcę, czyli ile by ono nie trwało, jest czasem pracy?


Napisano 05 listopad 2019 - 22:38

Niestety ale

czas dojazdu czy powrotu również jest wliczany do czasu pracy ,ale tylko ten który przypada na godziny pracy zgodnie z harmonogramem To prawda

 

Co do szkolenia to również powinno być zaliczone do czasu pracy jeżeli na szkolenie wysłał pracodawca ,  a pracownik nie mógł odmówić w nim uczestnictwa Tylko w rozkładowym czasie pracy, co wynika z poniższego

 

Czyli szkolenia, które są ściśle związane z wykonywaną pracą, powinny być traktowane jako czas wykonywania pracy Wyłączone są z tego szkolenia, które mogą przydać się pracownikowi u innego pracodawcy (a takich jest większość), bo rezultat nie przyczynia się tylko i wyłącznie do realizacji obowiązków u tego konkretnego pracodawcy (dominacja nabytych umiejętności nad obowiązkami)

 

Nie są czasem pracy takie szkolenia, na które pracownik idzie z własnej inicjatywy, nawet za wiedzą i zgodą pracodawcy I tu też zgoda, ale wchodzą tu również szkolenia z inicjatywy pracodawcy, w których pracownik bierze udział dobrowolnie poza obowiązującym go czasem pracy

 

Kontekstowo chodziło o nadgodziny, a nie sam czas pracy jako taki. Gdyby ten problematyczny pracownik był na szkoleniu z obsługi maszyny, która została wykonana na specjalne zamówienie jego pracodawcy i drugiej takiej w karierze nie spotka, albo jej spotkanie jest mało prawdopodobne, to czas szkolenia rozlicza się w całości, jeżeli jest inaczej, to tylko w ramach obowiązującego go harmonogramu.


coli

Napisano 05 listopad 2019 - 22:20

Niestety ale

czas dojazdu czy powrotu również jest wliczany do czasu pracy ,ale tylko ten który przypada na godziny pracy zgodnie z harmonogramem

 

 

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 czerwca 2005 r., sygnatura akt II PK 265/2004 stwierdzając: „czas dojazdu i powrotu z miejscowości stanowiącej cel pracowniczej podróży służbowej oraz czas pobytu w tej miejscowości nie są pozostawaniem do dyspozycji pracodawcy w miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy (art. 128 § 1 kodeksu pracy.), lecz w zakresie przypadającym na godziny normalnego rozkładu czasu pracy podlegają wliczeniu do jego normy (nie mogą być od niej odliczone), natomiast w zakresie wykraczającym poza rozkładowy czas pracy mają w sferze regulacji czasu pracy i prawa do wynagrodzenia doniosłość o tyle, o ile uszczuplają limit gwarantowanego pracownikowi czasu odpoczynku

Co do szkolenia to również powinno być zaliczone do czasu pracy jeżeli na szkolenie wysłał pracodawca ,  a pracownik nie mógł odmówić w nim uczestnictwa

 

 

Sadu Najwyższego z dn.25 stycznia 2005 r. (sygn. akt I PK 144/04, OSNP 2005/17/265).
Sąd Najwyższy uznał w nim, że praktyczne szkolenie pracowników powinno się odbywać w ramach stosunku pracy, natomiast poza tym stosunkiem może być organizowane tylko wtedy, gdy szkoleniowy cel i metody działania wyraźnie dominują nad wykonywaniem obowiązków pracowniczych.

 

Czyli szkolenia, które są ściśle związane z wykonywaną pracą, powinny być traktowane jako czas wykonywania pracy

 

 

W uzasadnieniu do wyroku z 4 października 2007 r., sygn. akt I PK 110/07, (OSNP 2008/21-22/310) Sąd Najwyższy nakazuje do czasu pracy zaliczać szkolenia organizowane poza normalnymi godzinami roboczymi pracowników, w których pracownik musi uczestniczyć na polecenie pracodawcy.

Nie są czasem pracy takie szkolenia, na które pracownik idzie z własnej inicjatywy, nawet za wiedzą i zgodą pracodawcy


Napisano 05 listopad 2019 - 21:36

Pracownik po rozkładowych godzinach pracy ani na szkoleniu, ani w trakcie jazdy nie pozostaje w dyspozycji pracodawcy. Nie ma możliwości, żeby pracodawca poza normalnymi godzinami polecił pracownikowi, będącemu na szkoleniu czy w trakcie jazdy na szkolenie/powrotu do domu, wykonywanie innej czynności - gdyby polecił, to byłaby to praca w nadgodzinach - samo szkolenie i dojazdy nią nie są - wyjątkiem jest obowiązkowe szkolenie bhp i o tym kp mówi wprost.

Wiezienie siebie nie jest wykonywaniem pracy kierowcy - dla wygody jedziesz autem, możesz PKP,PKS czy inną komunikacja publiczną, może cię dowieźć samochodem mama- ty masz tam dotrzeć, pracodawca ma ci "dotarcie" w uzgodniony przez was sposób sfinansować.


Napisano 05 listopad 2019 - 10:13

Tzn. z tego co wiem, jest to czas pracy u pracodawcy. Wiezie siebie na stanowisko pracy, czy szkolenie. Tak samo jak by jechał z innymi pracownikami. Ci pracownicy nie, chyba że któryś z nich robiłby w czasie jazdy coś destrikte dla szefa, np. projekt na kompie, ale kierowca pracownik już tak, bo on wykonuję pracę, zawozi ich na stanowiska pracy. W tym przypadku jedzie sam i sam siebie zawozi.

 

Gdyby wiózł innych pracowników otrzymałby nadgodziny, jeśli jechał sam- nadgodzin nie ma.

Czas dojazdu i powrotu w tym przypadku nie wlicza się do czasu pracy!


Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)