Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: Remont i fachowiec, który oszukuje


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 5 + 4 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

qawisto

Napisano 01 sierpień 2019 - 07:57

Szczerze mówiąc nie zazdroszczę takiej sytuacji . widać , że gościu jest jakiś totalnie niepoważny . na twoim miejscu nie wchodziłabym z nim w jakąkolwiek współpracę . widać , że to ktoś nieodpowiedzialny , dlatego jest duża szansa na to , że robota też nie zostanie wykonana odpowiednio . Jak zdecydujesz się na współpracę z kimś takim , to moim zdaniem tak naprawdę cały czas będziesz miała jakieś mniejsze lub większe problemy . Po prostu chyba najlepiej będzie poszukać kogoś innego i zapomnieć o tym pseudo fachowcu , gorzej , że takich jest generalnie coraz więcej


Napisano 31 lipiec 2019 - 20:28

Proszę o poradę.

 

Miałam podpisaną umowę remontową z fachowcem, który miał się zjawić dnia X. Przed rozpoczęciem prac zaczął coś kręcić i w momencie, kiedy sama chciałam zakupić materiały i nie dałam mu pieniędzy, by on to zrobił, przestał odbierać ode mnie telefony. Było to 3 dni przed rozpoczęciem prac. Zrozumiałam, że mnie wykiwał, zaczęłam szukać kolejnego (znalazłam, ale jeszcze nie zaczął prac).

 

W międzyczasie przeszłam się do prawnika, który powiedział, że jak najbardziej można wysłać mu (niedoszłemu fachowcowi) wezwanie do zapłaty za każdy dzień zwłoki (mieliśmy zapis w umowie, że jeśli przekroczy czas umowny, będzie naliczana kara). Prawnik stwierdził, że to wystarczająca przesłanka do wysłania mu takiego pisma (faceta nie było już 1,5 tygodnia).

 

Kiedy w końcu odebrał po ponad 2 tygodniach telefon ode mnie, poinformowałam go, że wysyłam takie pismo. Wtedy zaczął pisać i dzwonić, że on zrobi ten remont. Swoją drogą... Pismo nie zostało wysłane po tym, jak zobaczyłam jego reakcje - boję się, że pewnego dnia znajdę go pod swoimi drzwiami. Co w ogóle mogę z całą tą sprawą zrobić? Czy on może sobie tak po niemal 3 tygodniach powiedzieć, że on jednak wchodzi i robi remont? 


Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)