Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: Mercedes: Vito - opinie kierowców


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 7 + 4 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

Napisano 04 maj 2019 - 19:29

O moj boze....gosciu mowi ze tragicznie awaryjne bo wahacze wyhlastal na polskich dziurach (2007) rok. Poza tym przeplywka sie ujarala. Nie no...takich ekspertow.jak ktos poslucha to jeszcze uwierzy :D

Napisano 17 grudzień 2018 - 19:44

Mam aż trzy Vito. Podobne roczniki i wyposażenie. Kupowane jako poflotowe na EFL. Trudno mi wyrobić sobie spójną opinię, bo dwa śmigają bez problemów i się nie psują, a trzeci jest koszmarnie awaryjny i włożyłem w niego już stanowczo za dużo kasy w stosunku do samej ceny zakupu. Generalnie na plus wygoda i pakowność.


Marek900

Napisano 07 listopad 2018 - 10:16

Ja jeżdżę Vito głównie służbowo już kilka dobrych lat i nie mogę narzekać. Może to kwestia tego, że kupowałem w salonie? Oczywiście drobne naprawy, wymiana oleju itd. to standardowo, ale nic większego czy poważniejszego się nie działo. Do auta już jakiś czas temu zamontowałem Mercedes Me Adapter. Fajna aplikacja i urządzenie, dzięki której można mieć wgląd w auto, tankowanie, co u mnie jest dość istotne. Też dzięki temu jest szybszy kontakt z serwisem. Ogólnie na plus i ten gadżet mogę polecić każdemu. Na mercedesmeadapter.zasadaauto.pl można poczytać o tym więcej. Cena też dobra, tylko 49 zł. A samo auto mam nadzieję, że jeszcze długo mi posłuży.


Napisano 26 lipiec 2018 - 17:40

Aaa. W 2000sięcznym roku jak szukałem dla siebie auta nagle pokazał się w gazecie...tak w gazecie;-) auto giełda? Roczne Vito z przebiegiem 300 000 km... słownie TRZYSTA TYSIĘCY KM. Luksusowa wersja. Francja, elegancja. Zadzwoniłem z ciekawości, jak to możliwe.
Pan jeździł z biznesmenami z skądś tam w Polsce do Barcelony. 2x w tygodniu...
52 tyg x2 x3000km=...
I pewnie to auto jeszcze gdzieś jeździ.
Ja potrzebowałem na to 10lat
Pozdro.
Po 2000r nie widzę w ofercie MB równie ładnie siedzącego na drodze i zbalansowanego auta.
Same brzydale robią, bez żadnej konsekwencji.

Napisano 26 lipiec 2018 - 17:31

Zrobiłem 110D 300tyś km między 2000-2011 rokiem. Eksploatacja kosztowała mnie ok 700zł rocznie. Olej Delvac syntetyczny, filtry itd. Z poważnych rzeczy. Raz oberwało sprzęgło na lodzie jak załapał grunt ale to byłybekstremalne zimowe warunki. Szczotki alternatora i na koniec przy 320 000 pompa wspomagania. Był jeden rok, że mi się tłoczek hamulca wieszał i zjechało klocki. 3 zmiany zrobiłem zanim odkryłem problem.
Poza korozją w 3cim roku i to rosnącej na powierzchni w kilku punktach nie mam nic do zarzucenia. No może rozłażący się fotel kierowcy/a nie jestem gigantem/ to jednak wstyd jak na auto za stokilkadziesiąt tysięcy.
Poradziłem kilku osobom i chwalą sobie. Nawet blacharsko. Zależy co kto trafił.
Teraz po 8 latach przerwy i jazdy multivanem T5 i Vaneo być może znów sobie kupię.
Na wycieczki bo w porównaniu z W639 kompaktowy, pakowny i pali znacznie mniej.
Tyle.

jurek85

Napisano 25 maj 2018 - 09:27

Ludzie narzekają na auta, że się psują, bo kupują kilkuletni samochód użytkowy, często sprowadzony zza granicy, z przebiegiem 100 tys km, w dodatku po okazyjnej cenie. Nie widzą w tym nic dziwnego, bo sprzedający twierdzi, że auto jeździło w firmie jako zapasowe albo robiło niewielkie odgległości po mieście.

 

Jest to totalna bzdura! Nie kupuje się przecież auta użytkowego po to, aby stało i traciło na wartości, te auta stale jeźdżą, bo tylko wtedy na siebie zarabiają. Usterki o których mowa? Pojawiają się wtedy, gdy auto z przebiegiem 350 tys km. zostanie w magiczny sposób odchudzone do przebiegu 110 tys km. Po zakupie takiego auta i przejechaniu kolejnych 40-50 tys km, nie ma mocnych, żeby nie trzeba było wymienić oryginalnej turbiny, wtrysków czy sprzęgła. Silnik oczywiście będzie jeździł drugie tyle, ale po 400 tys kilometrów osprzęt zwyczajnie się zużywa.

 

Pamiętajcie, żeby podchodzić do zakupu auta użytkowego jak do auta prywatnego i sprawdźcie go w serwisie. Ceny przeglądu zakupowego, przykładowo w ASO Duda Cars w Poznaniu oscylują w granicach 600 złotych, a po takim przeglądzie będziecie mieli pewność co macie. Poza tym na takim przeglądzie zawsze wyjdzie jakaś duperela, dzięki której będzie argument do negocjacji ceny ze sprzedającym.

 

Pamiętajcie, grunt to rozwaga!


Napisano 06 luty 2018 - 23:44

Witam , niemam pojęcia dlaczego tak bluzgacie na vito. Właśnie przez takie fora zastanawiałem sie nad t5 vivaro trafik czy vito przez 2 miesiące i zaryzykowałem,kupiłem vito z 2009 roku z silnikiem 2,2 cdi wersje Long z przebiegiem 183 tys i nic zupełnie nic sie z nim nie dzieję praktycznie nie zaglądam pod maskę pakuje jadę np do Anglii wracam auto nieraz stoi tydzień czasu podchodze pyk i działa bez żadnych problemów. A i jeszcze zero rdzy nic a nic silnik i skrzynia suchutkie jak pieprz jedyne co to miał troszkę mało mocy jak dla mnie ale wygrałem nową mapę ma teraz około 40 koni więcej i wywaliłem dpf chodź jeszcze nie musiałem i zrobiłem tak juz 4 tys km i nic auto wciąż spisuje sie znakomicie. I wątpię żeby np jakaś śmieszna t5 dała sobie z nim radę. Nie wspominam tu o traficu czy vivaro bo to coś to wgl nie jest dla tego potwora rywal nie dosyć ze sa brzydkie to w dodatku caly czas trzeba pilnować czy czasami oleju nie bierze. Wiem bo mial kolega i cały czas vos grzebal a ja nie robie nic. Wiadomo serwisow trzeba pilnować.
Moim zdaniem vito jest" the best f*ck the rest!!! "

Napisano 31 lipiec 2017 - 21:27

Viano 2.2 z 2006. Generalnie samochod wiecej naprawiam niz jezdze. Przednie wachacze, drazki, przednie jazma hamulca, egr, sprzeglo alternatora, glowna wiazka kabli przetarta,zardzewiale przewody hamulcowe, linki i regulator hamulca postojowego. I teraz w dlugiej trasie znowu check engine sie zapalil... Podejrzewam turbo.. no I czuc Gaz z klimy w nawiewie I po tygodniu rozladowana czyli matryca do wymiany. Hamulce nie odpuszczaja I przednie kola sie grzeja (odpowietrzanie nie pomogly) to wszystko ponad standardowe utrzymanie typu tarcze, klocki czy pasek. Gdyby nie ta awaryjnosc to by to bylo najlepsze auto dla mnie, Bo pakowne I wygodne, szybkie. I wogole nie czuc ze van.

Napisano 07 maj 2017 - 16:40

Mam Vito v220 cdi jak kupiłem miał 220 tys przebiegu 2001r produkcji jeżdżę nim 6 lat i mam 496 tys. Przebiegu. Robiona była turbina i uszczelka pod głowicą. Uszczelka z resztą na własne życzenie ale to szczegół.Sprzęgło jeszcze oryginalne. Oleje i klocki to normalne jak się jeździ więc nie jest źle. Problem to korozją. Polecam.

Napisano 03 kwiecień 2017 - 17:15

Posiadam Vitka 99r 2.2 110cdi od 7 lat jestem bardzo zadowolony z tego samochodu, ciągle coś wozi bo jeździ w budowlance ma przelatane 315 tyś i ostatnio jak sprawdzałem spalanie, bak do pełna i przy rezerwie znów do pełna czyli w cyklu mieszanym trasa-miasto wyszedł 7.3 L Mistrzostwo nie zamienił bym go na żaden inny 


Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)