Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: sprzedaż bezpośrednia - prośba o pomoc


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 5 + 4 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

Napisano 16 czerwiec 2019 - 22:31

Witam serdecznie,

Uprzejmie proszę o pomoc co można w tej sytuacji zrobić, jakie kroki podjąć dalej.

Oto historia przekazana mi przez moją babcię.
Zadzwoniła miła Pani z firmy Welmas s.c. i pięknym głosem oczywiście namówiła starszą osobę na pokaz jakiejś kołdry z owcy, poduszki i koca z sierści tegoż zwierzęcia. Pokaz odbył się w mieszkaniu mojej babci przez jakiegoś wysłanego handlowca z tej firmy.
Oczywiście namówił starowinkę na zakup. Zostawił kwity z nr konta i danymi firmy Welmas na kwoty 3x500 zł za poduchy i inne graty oraz 1x500 i 1x600 za kołdrę. OK...zostawił wszystko i nie wiem z jakiego powodu (to wywnioskowałem z rozmowy z moją babcią) powiedział, że za dwa tygodnie przyjedzie...ale po co ?
I teraz tak.....
Babcia po rozmowie ze mną potwierdziła swoją zgodę tylko na kołdrę a nie na wszystko inne.
Babcia (87 lat) ma chorobę typu zaćma (zaawansowana) na lewe oko jak i na prawe, praktycznie nie wiele widzi, jedynie kontury. Nie została jej przeczytana umowa, w sumie to podpisana cokolwiek jej podsunięto. Nie powiedział jej co podpisuje i za co. i tu chyba najważniejsze NIE ZOSTAWIŁ kopi umowy. Po prostu wziął oryginał jak i kopie. NIE ZOSTAWIŁ pisma o odstąpieniu od umowy (10dni)
Minęły dwa tygodnie a człowieka nie ma i dopiero teraz wykonała do mnie telefon i stąd piszę historię.
Moje pytanie.
Co można zrobić ? Czy są na to jakieś paragrafy aby można anulować tą umowę ? NIC nie zostawił, czyli jakby nie dopełnił swoich obowiązków to i jeszcze doprowadził w pewnym sensie do oszustwa.

Proszę o pomoc.
DZIĘKUJĘ z góry za wszelkie rozwiązania


Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)