Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: Mobbing w pracy, co mam zrobić?


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 3 + 1 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

AlicjaM

Napisano 07 sierpień 2019 - 13:49

Zawsze najlepiej w takiej sprawie jest skontaktować się z działem HR. Jeżeli nie zostaną podjęte żadne sensowne kroki, lub nawet stanie się wręcz przeciwnie - należy uzyskać pomoc prawną.


Eliza Pola

Napisano 26 sierpień 2018 - 19:03

Ja przeżyłam mobbing w pracy w 5 lat temu. Dla mnie to była masakra. Odeszłam stamtąd chwała Bogu. Przez pewne osoby wylądowałam w szpitalu ze stanem przedzawałowym. Po tym incydencie odeszłam. 


AnetaZ

Napisano 28 październik 2016 - 13:36

I jak skończyła się ta sytuacja?


Napisano 22 lipiec 2015 - 20:45

Czy ktoś tu jest na tym forum i może mi pomóc????

 

Zadaj pytanie.
 


Napisano 22 lipiec 2015 - 15:52

Czy ktoś tu jest na tym forum i może mi pomóc????

Napisano 31 lipiec 2014 - 09:13

Kwestie mobbingu merytorycznie opisano w poniższych tekstach:

http://www.infor.pl/...u-mobbingu.html

http://www.infor.pl/...za-mobbing.html

http://www.infor.pl/...st-mobbing.html


 

Napisano 10 kwiecień 2014 - 21:21

Dostała Pani poradę, co robić, resztę trzeba zrobić samemu, nikt z forum nie załatwi sprawy za Panią.

Napisano 10 kwiecień 2014 - 15:06

Przykro ze nikt nie chce pomoc mi!!!!!!

Napisano 05 kwiecień 2014 - 14:27

Do ELA

Dostała Pani odpowiedź co robić kilka postów wyżej, dlaczego Pani z niej nie skorzysta? Nikt na forum nie załatwi sprawy za Panią.

Jeszcze raz wklejam tę odpowiedź -

"Jeśli rozmowa z kierownikiem przychodni nic nie daje, powinna Pani zwrócić się o pomoc do jednostki nadrzędnej nad przychodnią, może Pani także złożyć skargę do państwowej inspekcji pracy lub dochodzić swoich praw przed sądem".

Napisano 05 kwiecień 2014 - 07:45

Pracuje w gabinecie spirometrii .Pokoj maly. Okno nie mozna otworzyc bo tuz przy oknie jest zrobiona przez wojsko palarnia papierosow. Cale 8 godz pracownicy biur tuz przy oknie pala papierosyPod oknem bez przerwy pala papierosy. Za oknem jest 8 godz palenie , glosne rozmowy. Pali nawet 20 osob jednoczesnie. Z drugiej sciany jest ubikacja winda ,na korytarzu do ok .50 pacjentow , ktorzy halasuja W gabinecie okna niemozna otworzyc . Brak powietrza w gabinecie ,dochodzacy wrzask z korytarza z za okna halas , walenie winda.Wtakich warunkach bez tlenu nie da sie pracowac. Pani ktora zarzadza przychodnia na moja prosbe by nie palilituz przy oknie i ze nie mam w gabinecie tlenu odpowiedziala ,,jestes upierdliwa,,,,, i nic z tego . Ja nie mam prawa oddychac tlenen.Mam studia skonczone ,wiedze , mloda jestemi nie darady pracowac bo w podeszlym wieku ludzie nie maja serca,niepozwalaja pracowac a sami w rajskich warunkach przebywaja.Po zgloszeniu palarni pani zarzadzajaca , msci siena mnie w rozny sposob . Ja nie mam juz sil do walki Brak tlenu w gabinecie spowodowal silne kolatanie serca.Praca to jedyne moje zrodlo utrzymania. Brak pracy to moj koniec . Nie bede miala z czego kupic skromnego wyrzywienia. Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!Bez tlenu i w halasie nie wytrzymam Blagam pomorzcie bo umre w gabinecie..........tel 784 220 396...........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)