Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: Jak długo płacić alimenty do rąk byłej żony?


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 7 + 7 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

traktor

Napisano 15 sierpień 2018 - 15:50

Generalnie jest tak, ze o ile sad wydal decyzje 50/50 lub itp... lub nie... to chyba logiczne jest, ze SKLADKA jest na DZIECKO, a nie na utrzymanie jego matki. 

Niestety wiekszosc matek tak sobie wlasnie to kalkuluje: musze go wychowywac sama itp itd = tez mi sie cos z alimentow nalezy.

Ale czesto tak wlasnie nie jest.

 

W moim przypadku sad orzekl 50/50, bo ex skompromitowala sie sama przed sadem, zachodzac w ciaze po raz drugi z jakims fagasem podczas mojego wyjazdu zarobkowego za granice :) ...sprawe chciala zrobic szybko, zeby brzucha nie bylo widac ale sad przychylil sie do mojej decyzji o przelozeniu sprawy i bylo wesolo, bo byla tuz przed porodem i zaczela sie sie platac, ze zaniedbywalem rodzine. Na pytanie jednej z sedzin, do kogo nalezy zarodek w brzuchu - zamilkla. Sprawa zakonczyla sie mimo to polubownie - bez orzekania niczyjej winy, chociaz moglem ja latwo udupic.

 

Anyway!

Sad przyznal mi 500zl z postanowieniem ze kazdy sklada sie na dziecki 50/50 i ze mam nieograniczone prawo do wizyt dziecka.

Syn jest ze mna conajmniej 3 miesiace w roku, dostaje kieszonkowego itp rzeczy duzo czasu spedza u moich rodzicow, ktorzy i daja mu kieszonkowe tak jak ja, kupuja ubrania itp. a ex - kupi mu raz na ruski rok jakies buty albo kurtke - kieszonkowego w ogole mu nie daje - ale mieszka sobie w bloku z basenem itp itd... i chce jeszcze wiecej kasy - taka jest cwana . Ma swoja firme ale pazernemu nigdy za wiele.

Malo tego jak syn przebywa ze mna cale wakacje 2 miesiace - place alimenty bez zajakniecia - poza tym, ze i tam mam go na miejscu, co jest dla mnie jakims dodatkowym wydatkiem - ale spoko nie placze i niczego mu nie brakuje ale niestety...

 

Pazernosc bab niestety nie ma granic i tak jest w wiekszosci przypadkow. Nie rozumiem tlumaczenia - zrobiles - plac ...Zrobilas ty tez i ruszasz dupe i idziesz do roboty i dokladasz sie tak samo do dziecka jak ojciec, bo kobiety to sobie z ojcow swoich dzieci sponsorow na zycie zrobily.

 

Totalna glupota!!

Chcialas miec dziecko przy sobie ? to nie narzekaj. Ja znam wiele osob, ojcow, ktorzy chcieli miec dziecko przy sobie ale oczywiscie sad sie opowie w 99% za matka... a potem doja facetow ... zero logiki i sprawiedliwosci... 

 

Wiec nie placzcie kobity, bo jestescie tak samo winne calej sytuacji jak i facet dlatego 50/50 jest fair - a jak Wam $$$ nie starcza to Wasza sprawa.
Prawdziwy ojciec nigdy nie pozwoli, zeby jego dziecku czegos brakowalo i zawsze o nie zadba, a ze wam brakuje na "waciki" to wasza brocha i facet nie bedzie placil na wasze utrzymanie ale czesto tak wam sie wlasnie wydaje.
Dupe ruszyc i do roboty, a nie potem placzecie na forum, ze facet nie daje wam wiecej i wykorzystujecie tylko niewinne dziecko do "przetargu" o wiecej kasy, ktore i tak koniec koniec nie sa uczciwie wydane na dziecko.

Z calych alimentow i wydatkow na dziecko powinnyscie byc rozliczane jak z PITU. Jesli buty kosztuja 100zl - to NIE FACET placi calosc - ale placicie po rowno 50/50... Wiekszosc facetow ma was jednak w powazaniu, bo maja za duzo honoru, zeby sie z wami o takie pierdoly klocic ale wy i tak to zawsze wykorzystacie przeciwko - takie juz w wiekszosci jestescie... paniusie... 


Napisano 03 marzec 2018 - 14:17

Czego oczekujesz po tym wpisie?
Przecież to twoje dziecko, tak je wychowałaś i dalej tolerujesz to, że jesteś wykorzystywana.
Za jakiś czas napiszesz tu rozpaczliwy wpis, że dziecko dopuszcza się przemocy na tobie, że.....

weź się ogol bo straszysz


ZosiaA

Napisano 24 luty 2018 - 21:06

Moj syn odkad skonczyl 18lat ma przelewane alimenty z funduszu na swoje konto..jest na moim utrzymaniu uczy sie i mieszka ze mna a z otrzymywanych alimentow nie daje mi ani zlotowki bo uwaza ze to sa jego pieniadze..on je traci na glupoty a ja musze zapierniczac zeby jakos wiazac koniec z koncem bez zadnej pomocy od ojca dziecka...to jest chore ze alimenty w momencie uzyskania przez dziecko pelnoletnosci przekazywane sa bezposrednio jemu bo w tym momencie matka zostaje zdana tylko na siebie tak jakby tylko ona miala obowiazek lozenia na wychowanie dziecka..

Czego oczekujesz po tym wpisie?
Przecież to twoje dziecko, tak je wychowałaś i dalej tolerujesz to, że jesteś wykorzystywana.
Za jakiś czas napiszesz tu rozpaczliwy wpis, że dziecko dopuszcza się przemocy na tobie, że.....

Dorota

Napisano 24 luty 2018 - 19:38

Przecież to twoje dziecko i ty go wychowywałaś. Powinnaś ustalić zasady dokładania się do utrzymania- chociażby symbolicznie, a jak nie to daj mu drugie tyle i niech sam się utrzymuje (mieszkanie, życie itp)

Napisano 24 luty 2018 - 12:39

Moj syn odkad skonczyl 18lat ma przelewane alimenty z funduszu na swoje konto..jest na moim utrzymaniu uczy sie i mieszka ze mna a z otrzymywanych alimentow nie daje mi ani zlotowki bo uwaza ze to sa jego pieniadze..on je traci na glupoty a ja musze zapierniczac zeby jakos wiazac koniec z koncem bez zadnej pomocy od ojca dziecka...to jest chore ze alimenty w momencie uzyskania przez dziecko pelnoletnosci przekazywane sa bezposrednio jemu bo w tym momencie matka zostaje zdana tylko na siebie tak jakby tylko ona miala obowiazek lozenia na wychowanie dziecka..

Napisano 04 luty 2018 - 10:41

Nie zgadzam się z tą opinią.
Z mojego osobistego doświadczenia wiem, ze nie trzeba żadnych wniosków do sądu i należy alimenty przekazywać do rąk pełnoletniego dziecka.
Oto co mnie spotkało: Przez parę miesięcy po uzyskaniu pełnoletności alimenty były dalej przekazywane na konto rodzica bo syn czekał na odebranie dowodu osobistego, potem założył konto i alimenty wpływały już na konto syna.
Teraz syn wystąpił przeciwko mnie do komornika, że nie dostał pieniędzy, które płaciłam na konto rodzica po uzyskaniu przez niego pełnoletności !!!!!
To podłość ale jak widać i tak bywa....
Może moja opowieść komuś  pomoże.
Pozdrawiam

Jak zapłaciłeś zasadzona kwotę w terminie to nie powinieneś się obawiać. Syn będzie miał problemy ze wszczyna egzekucje bez powodu komornik obciąży go kosztami egzekucji.


Napisano 12 styczeń 2018 - 13:29

To chore , naprawdę wy ojcowie jesteście żałośni .... te pieniądze które płacie marne zresztą zwykle   nie są dla matek !! Co zmieni to że będziesz przesyłał je pełnoletniemu dziecku na konto? to chore jakieś, Zresztą to słabe z punktu widzenia dziecka bo generalnie skoro tatuś uważa że to twoje pieniądze i możesz zrobić z nimi co chcesz żegnaj synu idz w świat ja nie mam zasądzonych alimentów...i żyj za 400 zł... a nawet jak już dobrowolnie dam ci tyle samo co tatuś to 800 zł na nic ci nie starczy.... Nie wiem o co te walki dziecko się uczy masz obowiązek utrzymywać a chyba wiadomo że matka lepiej rozdysponuje i podzieli wydzieli i zapewni dziecku swojemu byt jak wie czym dysponuje ....to po prostu jest bardziej praktyczne. Chore to wszystko. Ja naprawdę  nie potrzebuje alimentów ojca mojego syna dla siebie mi starczy kasy na siebie ze swojej pensji i jeszcze by mi zostało

Zero docenienia trudu wychowania codziennych problemów   załatwiania biegania czuwania w chorobie za to do otrzepania rak PIERWSI  !!!!

Dawano już nie czytałem czegoś podobnego " chyba wiadomo że matka lepiej rozdysponuje i podzieli wydzieli i zapewni dziecku swojemu byt jak wie czym dysponuje". 

Jak syn dostanie od ojca zasądzone alimenty, to wówczas uświadomi sobie, że matka drugie tyle powinna na niego łożyć.


Napisano 06 lipiec 2016 - 14:55

To chore , naprawdę wy ojcowie jesteście żałośni .... te pieniądze które płacie marne zresztą zwykle   nie są dla matek !! Co zmieni to że będziesz przesyłał je pełnoletniemu dziecku na konto? to chore jakieś, Zresztą to słabe z punktu widzenia dziecka bo generalnie skoro tatuś uważa że to twoje pieniądze i możesz zrobić z nimi co chcesz żegnaj synu idz w świat ja nie mam zasądzonych alimentów...i żyj za 400 zł... a nawet jak już dobrowolnie dam ci tyle samo co tatuś to 800 zł na nic ci nie starczy.... Nie wiem o co te walki dziecko się uczy masz obowiązek utrzymywać a chyba wiadomo że matka lepiej rozdysponuje i podzieli wydzieli i zapewni dziecku swojemu byt jak wie czym dysponuje ....to po prostu jest bardziej praktyczne. Chore to wszystko. Ja naprawdę  nie potrzebuje alimentów ojca mojego syna dla siebie mi starczy kasy na siebie ze swojej pensji i jeszcze by mi zostało

Zero docenienia trudu wychowania codziennych problemów   załatwiania biegania czuwania w chorobie za to do otrzepania rak PIERWSI  !!!!


Napisano 06 lipiec 2016 - 14:55

To chore , naprawdę wy ojcowie jesteście żałośni .... te pieniądze które płacie marne zresztą zwykle   nie są dla matek !! Co zmieni to że będziesz przesyłał je pełnoletniemu dziecku na konto? to chore jakieś, Zresztą to słabe z punktu widzenia dziecka bo generalnie skoro tatuś uważa że to twoje pieniądze i możesz zrobić z nimi co chcesz żegnaj synu idz w świat ja nie mam zasądzonych alimentów...i żyj za 400 zł... a nawet jak już dobrowolnie dam ci tyle samo co tatuś to 800 zł na nic ci nie starczy.... Nie wiem o co te walki dziecko się uczy masz obowiązek utrzymywać a chyba wiadomo że matka lepiej rozdysponuje i podzieli wydzieli i zapewni dziecku swojemu byt jak wie czym dysponuje ....to po prostu jest bardziej praktyczne. Chore to wszystko. Ja naprawdę  nie potrzebuje alimentów ojca mojego syna dla siebie mi starczy kasy na siebie ze swojej pensji i jeszcze by mi zostało

Zero docenienia trudu wychowania codziennych problemów   załatwiania biegania czuwania w chorobie za to do otrzepania rak PIERWSI  !!!!


Napisano 03 czerwiec 2012 - 11:33

nie ma to jak opierać się na informacjach znalezionych w internecie,udzielanych przez prawników - hobbystów:) rację mają Ci forowicze, którzy poradzili, że nie potrzebny jest żaden wniosek do sądu o wypłacanie alimentów do rąk dziecka. przecież ten wyrok jest prawomocny i podlega żadnym zmianom, chyba że w drodze wznowienia postępowania (oczywiście w określonych prawem sytuacjach i terminach).

Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)