Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: Czym jest stalking?


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 5 + 8 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

Napisano 12 październik 2017 - 14:39

Prawo i art. 190a to jedno, świadomość władz, policji czy prokuratury to drugie. Jestem ofiarą stalkingu i wszelkie zgłoszenia o poczuciu zagrożenia przez osobę stalkującą kończyło się stwierdzeniem: "może tak kocha?" bądź pytaniem" czy zrobił coś pani?". Odpowiedź, że sama jego obecność wzbudza we mnie zagrożenie, cała się trzęsę i boję się wyjść na ulicę nie jest argumentem dla nikogo. Dodam tylko, że ma do rozprawy sądowej zakaz zbliżania się do mnie na odległość 50m, co z przyjemnością łamie. Po prostu "przechodzi obok przypadkiem" wiedząc, jak się czuję. Uważam, że jest bardzo mało wiedzy na temat stalkingu i zbyt mało przeprowadzonych badań nad ofiarami. Działania policji przed oddaniem sprawy do prokuratury pod tytułem "Proszę zbierać dowody" są co najmniej dołujące. Miałam ok. 90 stron smsów w Wordzie przez okres dwóch tygodnia; około 140 nieodebranych połączen od niego w ciągu jednego dnia, nachodzenie, śledzenie mnie, wydzwanianie do drzwi w środku nocy, wzywany patrol policji po dwa razy w nocy co kilka dni. . . to nie były dowody. Trzeba jeszcze zbierać. Paranoja. Mam nadzieję że ta świadomość ludzi, a przede wszystkim urzędów zmieni się.

 

Dzień dobry, piszę pracę magisterską na temat stalkingu. Czy byłaby mi w stanie Pani o tym anonimowo opowiedzieć? 

Pozdrawiam i łączę wyrazu szacunku, 

 

Barbara


Napisano 08 lipiec 2017 - 14:00

Stalkingiem zajmuje się firma GetBack prawie każdy Polak był nękany przez tą firmę.

Napisano 18 styczeń 2017 - 13:18

Prawo i art. 190a to jedno, świadomość władz, policji czy prokuratury to drugie. Jestem ofiarą stalkingu i wszelkie zgłoszenia o poczuciu zagrożenia przez osobę stalkującą kończyło się stwierdzeniem: "może tak kocha?" bądź pytaniem" czy zrobił coś pani?". Odpowiedź, że sama jego obecność wzbudza we mnie zagrożenie, cała się trzęsę i boję się wyjść na ulicę nie jest argumentem dla nikogo. Dodam tylko, że ma do rozprawy sądowej zakaz zbliżania się do mnie na odległość 50m, co z przyjemnością łamie. Po prostu "przechodzi obok przypadkiem" wiedząc, jak się czuję. Uważam, że jest bardzo mało wiedzy na temat stalkingu i zbyt mało przeprowadzonych badań nad ofiarami. Działania policji przed oddaniem sprawy do prokuratury pod tytułem "Proszę zbierać dowody" są co najmniej dołujące. Miałam ok. 90 stron smsów w Wordzie przez okres dwóch tygodnia; około 140 nieodebranych połączen od niego w ciągu jednego dnia, nachodzenie, śledzenie mnie, wydzwanianie do drzwi w środku nocy, wzywany patrol policji po dwa razy w nocy co kilka dni. . . to nie były dowody. Trzeba jeszcze zbierać. Paranoja. Mam nadzieję że ta świadomość ludzi, a przede wszystkim urzędów zmieni się.

Napisano 28 marzec 2016 - 11:04

Witam,

nt. mobbingu (w tym stalkingu) jednak w kontekście kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam na swój blog (analiza ukaże się w kwietniu).

dr Arletta Bolesta

adwokat kościelny


Napisano 28 marzec 2016 - 09:09

Ja pracuje z szefem który cały czas stosuje do mnie stalking.Nie radzę sobie z tym. Moge odejść z pracy ale to nie o to chodzi chyba żeby on doprowadzał mnie do porzucania pracy?!!! Co mam zrobić? Podam do sądu,stracę pracę.Odpowiem mu tym samym,stracę pracę.Poradzicie mi co z tym zrobić?

Niestety, nie poradzimy. Nie znamy innego sposobu, jak oskarżenie pracodawcy o stalking w sądzie. Masz wybór, albo być szykanowanym przez szefa i nadal tam pracować, albo odejść z pracy.


Napisano 27 marzec 2016 - 14:07

Ja pracuje z szefem który cały czas stosuje do mnie stalking.Nie radzę sobie z tym. Moge odejść z pracy ale to nie o to chodzi chyba żeby on doprowadzał mnie do porzucania pracy?!!! Co mam zrobić? Podam do sądu,stracę pracę.Odpowiem mu tym samym,stracę pracę.Poradzicie mi co z tym zrobić?

Napisano 13 marzec 2016 - 11:46

jestem przesladowany o 8 miesiecy sledzą mnie groża pobiciem i śmiercia prubują włamania do mieszkania co mogę z tym zrobić

Zgłosić sprawę policji lub prokuraturze.


Napisano 12 marzec 2016 - 13:41

jestem przesladowany o 8 miesiecy sledzą mnie groża pobiciem i śmiercia prubują włamania do mieszkania co mogę z tym zrobić

Napisano 25 październik 2015 - 18:23

Witam, mam problem z byłą żona mojego faceta. 

Mineło już pięć lat a ona nadal odgraża sie , wypisuje niestworzone rzeczy na fb na mój temat. Rozumiem , że nie może się pogodzić z rozstaniem ale kiedy rozstawala sie z męzem nie było u nich zaciekawie, on wybywał z domu aby nie słuchac awantur a ona piła robiła awantury , chodzila po imprezach gdzie zachowywała się lekko mówiąc niestosownie . Wiem że on tez nie jest bez winy ale kto by wytrzymal kiedy jego partner wychodzi na impreze tanczy jak *** i potrafi robic inne niestosowne rzeczy . W każdym bądż razie kobieta przez ten cały czas obwinia mnie o rozpad małżeństwa i proboje uprzykrzyc mi życie. Nagabuje kolezanki wyzywa mnie od kur ** itp.

Nie mam już sił i nie wiem co z tym zrobic, czy policja zrobiła by coś z tym czy została bym zignorowana albo sprawa została by umozona bo nie ma zadnego zagrozenia . Proszę o odpowiedz . 

Jeśli masz świadków na dręczenie Cię przez tę kobietę, masz przeciw niej konkretne dowody, możesz wystąpić do sądu z powództwa cywilnego o nękanie.


Napisano 25 październik 2015 - 18:15

Witam, mam problem z byłą żona mojego faceta. 

Mineło już pięć lat a ona nadal odgraża sie , wypisuje niestworzone rzeczy na fb na mój temat. Rozumiem , że nie może się pogodzić z rozstaniem ale kiedy rozstawala sie z męzem nie było u nich zaciekawie, on wybywał z domu aby nie słuchac awantur a ona piła robiła awantury , chodzila po imprezach gdzie zachowywała się lekko mówiąc niestosownie . Wiem że on tez nie jest bez winy ale kto by wytrzymal kiedy jego partner wychodzi na impreze tanczy jak *** i potrafi robic inne niestosowne rzeczy . W każdym bądż razie kobieta przez ten cały czas obwinia mnie o rozpad małżeństwa i proboje uprzykrzyc mi życie. Nagabuje kolezanki wyzywa mnie od kur ** itp.

Nie mam już sił i nie wiem co z tym zrobic, czy policja zrobiła by coś z tym czy została bym zignorowana albo sprawa została by umozona bo nie ma zadnego zagrozenia . Proszę o odpowiedz . 


Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)