Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kontrola L4 przez ZUS - zakwestionowanie zasiłku...?


wróć do serwisu Kadry 31 odpowiedzi w tym temacie

#1 vegoSS

vegoSS

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 13:39

Witam wszystkich. Moja sprawa przedstawia się następująco. Od połowy października złożyłem wypowiedzenie w zakładzie pracy - poszedłem zaraz na urlop (rozwiązanie nastąpiło 30 października za porozumieniem). Podczas pracy porządkowych na cmentarzu z okazji 1 listopada (nowy pomnik, płyta itp) odnowił mi się uraz kręgosłupa. Przez kilka dni ledwo mogłem chodzić. Dodam, że przydarzyło mi się to ok. 1,5 mies. wcześniej i wówczas po ustąpieniu ostrych objawów postanowiłem wrócić do pracy, mimo, że lekarz zalecał mi rehabilitację, by bóle całkiem ustąpiły. Nie posłuchałem!Dostałem więc teraz pierwsze L4 na ok 2 tyg. (lekarz, specjalista reumatolog, stwierdził ostry stan zapalny odcinka Th-L) - jako wynik przeciążenia kręgosłupa podczas pracy fizycznej i nie "doleczenia" tego przy pierwszej okazji - przepisał zastrzyki na wyleczenie wpierw stanu zapalnego. Nawet trochę mnie nastraszył, gdyż wysłał mnie na RTG sugerując skrzywienie boczne, skoliozę i dyskopatię czy jakiś trwały uraz i od jego wyniku uzależniając ewentualne dalsze leczenie...:/Nie bardzo mi się to podobało, gdyż pojawiła mi się w między czasie okazja pracy. Jednak lekarz z medycyny pracy, widząc plastry rozgrzewające na plecach i dopytując o mój stan, stwierdził, że może wystawić mi zaświadczenie o braku przeciwwskazań do podjęcia pracy dopiero jak będę całkiem zdrowy - rozumowanie słuszne po co rozpoczynać nową pracę od pójścia na zwolnienie na wstępie.Teraz otrzymałem drugie L4 na 15 dni - lekarz zapoznał się z wynikami RTG (nie wykazało zmian), stwierdził, że na szczeście ma żadnego trwałego uszkodzenia kręgosłupa a poprzednia niedyspozycja i trwające teraz bóle są wynikiem przeciążenia i ostrego zapalenia, promieniującego na rękę i nogę (czuję drętwienie, bóle reumatyczne, czego nigdy nie miałem). Zalecił mi fizykoterapię, która - o dziwo - pomaga, gdyż drętwienie i bóle całej ręki i nogi (promieniujące od kręgosłupa) ustają a dokucza mi tylko coraz mniej już kręgosłup.Teraz ZUS wezwał mnie na kontrolę. I tu pojawiają się moje wątpliwości...Co, jak zakwestionuje to drugie zwolnienie? Rozumiem, że nie otrzymam wtedy tego zasiłku przysługującego po ustaniu zatrudnienia, gdy choruje się na tę samą przypadłość co najmniej 30 dni...?? Zwolnienie po prostu straci ważność i tyle, prawda...?Wiem, że nie jestem już obłożnie chory, ale chciałbym dokończyć leczenie (dojeżdzam na tę laseroterapię kawałek codziennie, zasiłku dla bezrobotnych nie otrzymałem) i pójść od grudnia normalnie do pracy. Obawiam się paradoksu, że sławetni orzecznicy stwierdzą, że "Panu przecież nic nie jest", przedstawię to w "Medycynie pracy" nowego zakładu, po czym nie wyleczony uraz znowu ponownie da o sobie znać. Dodam, że nie chcę przedłużać ponownie zwolnienia na grudzień, bo po prostu bardziej opłaca mi się pójść do pracy! Jak się przygotować do takiej kontroli, by normalnie dokończyć leczenie? Słyszałem, że orzecznicy to zazwyczaj nie specjaliści i nawet nie zaglądają do dokumentacji, więc pewnie nawet nie zerkną na mój kręgosłup. Gdybym opływał w majątek i stać by mnie było na dojazdy na tą rehabilitację, darowałbym sobie tę ich kontrolę.Z góry dziękuję za rady i sugestie.

#2 doriss

doriss

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 8917 postów
  • Lokalizacjaśrodek Polski

Napisano 21 listopad 2012 - 13:56

masz dokumenty, że stosujesz przepisaną ci terapię i pomaga, więc czego się boisz? ZUS raczej nie opłaca niespecjalistów, którzy mieliby być bojówkarzami, polującymi na symulantów. Bez przesady!Ich lekarz orzecznik może stwierdzić, że proces leczenia przyniósł efekt i zakończy ew. terapię. Wówczas możesz rozpocząć proces przyjmowania się do pracy
Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy. Kubuś Puchatek

#3 ida

ida

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 6629 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 14:13

siostra mojaj przyjaciółki jest orzecznikiem w ZUS-ie i niestety z tego co opowiada, to sa szkoleni na własnie takich bojówkarzy ,polujacych niekoniecznie na symulantów. Obecnie naciski sa z pewnością jeszcze większe na podwazanie zasadności zwolnień

#4 doriss

doriss

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 8917 postów
  • Lokalizacjaśrodek Polski

Napisano 21 listopad 2012 - 14:18

no to trzeba czekać na wyrok. Nic tu forum nie pomoże, bo na dwoje babka wróżyła. tak, czy siak, skoro leczenia pomaga, to pan pewnie wróci do pracy, a jedno, do czego się mogą czepnąć, to ostatnie zwolnienie (zasiłek(
Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy. Kubuś Puchatek

#5 ida

ida

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 6629 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 14:21

dokładnie :)

#6 vegoSS

vegoSS

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 14:32

dokładnie Dołączona grafika

No właśnie. Pomaga. Jednak mam przepisaną laseroterapię na 15 dni i wykorzystałem blisko połowę zabiegów, a jak stwierdzą, że wg nich jestem "całkowicie zdrowy" to tak jak mówicie, cofną zasiłek, tyle, że mi nie uśmiecha mi się płacić prywatnie za dalsze leczenie! Już i tak RTG wykonałem prywatnie, bo oczywiście terminy na "kasę" są jakie są.

#7 vegoSS

vegoSS

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 14:34

Ponadto przypominam - że ja nie jestem już pracownikiem od 30 października! Więc nie chodzi mi o "miganie" się od pracy.

#8 Dorota

Dorota

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 3175 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 14:35

O miganie nie, ale ZUS chodzi o zasiłek wypłacany tobie

#9 ida

ida

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 6629 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 14:41

dokładnie, chodzi o zabranie prawa do zasiłku wypłacanego po zakończeniu stosunku pracy

#10 vegoSS

vegoSS

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 14:49

dokładnie, chodzi o zabranie prawa do zasiłku wypłacanego po zakończeniu stosunku pracy

Krótko mówiąc: w naszym kraju jak chcesz wrócić do pełni zdrowia i rozpocząć pracę - licz na siebie:).Nigdy nie miałem żadnych dłuższych kłopotów ze zdrowiem a jak już się raz trafiło (pewnie moja głupota trochę tu się przyczyniła do tego) to oczywiście Państwo ma Cię za nic! Czyli podsumowując: mogą zakwestionować dalsze trwanie zwolnienia a co za tym idzie, nie będzie tej ciągłości i najgorsze co mi grozi to brak zasiłku, no bo jak tu zabraknie jednego dnia, to za poprzednie i tak się nie dostanie ani grosza...

#11 ida

ida

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 6629 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 14:54

nie dostaniesz ewentualnie tylko za kolejne, nie mają prawa podważyc ci zakończonych zwolnień

#12 doriss

doriss

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 8917 postów
  • Lokalizacjaśrodek Polski

Napisano 21 listopad 2012 - 14:54

nie tylko w naszym kraju! Chyba na całym świecie państwowa służba zdrowia zapewnia ratowanie życia i podstawową opiekę zdrowotną. W większości państw budżetów nie stać na pokrywanie całkowitych kosztów leczenia wszystkiego!
Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy. Kubuś Puchatek

#13 vegoSS

vegoSS

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 15:02

nie dostaniesz ewentualnie tylko za kolejne, nie mają prawa podważyc ci zakończonych zwolnień

A przepraszam, to nie jest tak, że musi być to 30 dni w sumie choroby...?? Bo z taką interpretacją się spotkałem...

#14 vegoSS

vegoSS

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 15:04

nie tylko w naszym kraju! Chyba na całym świecie państwowa służba zdrowia zapewnia ratowanie życia i podstawową opiekę zdrowotną. W większości państw budżetów nie stać na pokrywanie całkowitych kosztów leczenia wszystkiego!

Moje zdanie było, jest i tym bardziej będzie (zwłaszcza po zderzeniu się z taką sytuacją jak obecna), że jeszcze składki emerytalne mogą być do przyjęcia, ale już chorobowe powinno być do wyboru, gdyż i tak jak zauważyliście, przy chorobie jak nie masz własnych środków, to się nie wyleczysz!

#15 doriss

doriss

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 8917 postów
  • Lokalizacjaśrodek Polski

Napisano 21 listopad 2012 - 15:05

nie, nie ma limitów trwania choroby! ZUS przy kontroli zasadności zwolnień patrzy na stan zdrowia, na ostatnio wystawione zwolnienie (trwające).
Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy. Kubuś Puchatek

#16 vegoSS

vegoSS

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 15:20

nie, nie ma limitów trwania choroby! ZUS przy kontroli zasadności zwolnień patrzy na stan zdrowia, na ostatnio wystawione zwolnienie (trwające).

Czyli źle zinterpretowałem ten przepis mówiący: "Zasiłek chorobowy przysługuje również osobie, która stała się niezdolna do pracy po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego, jeżeli niezdolność do pracy trwała bez przerwy co najmniej 30 dni i powstała nie później niż w ciągu 14 dni od ustania tytułu ubezpieczenia chorobowego..."Zatem rozwiązania są następujące:1) mogą całkiem zakwestionować drugie zwolnienie na 15 dni - czytaj ZUS wypłaci zasiłek za pierwsze 15 dni.2) mogą anulować drugie zwolnienie, ale od dnia następującego po kontroli...czytaj - ZUS wypłaci zasiłek do tego dnia.Czytałem też (pewnie niepotrzebnie się nakręcam, bo mam całą dokumentację ze sobą), że czasem cofają poprzednie zwolnienia, co już w ogóle wydaje mi się śmieszne - bo skąd niby ktoś ma wiedzę w danej chwili i jakim prawem stwierdza, że dana osoba była miesiąc temu zdolna do pracy!

#17 doriss

doriss

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 8917 postów
  • Lokalizacjaśrodek Polski

Napisano 21 listopad 2012 - 15:24

nie słyszałam, aby "cofali" jakiekolwiek zwolnienia. Byc może były sytuacje, gdzie chory wydał się im naciągaczem i kazali zwracać wypłacone zasiłki, ale to przecież nie chodzi o cofanie zwolnień!
Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy. Kubuś Puchatek

#18 vegoSS

vegoSS

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 16:17

To chyba o tym samym piszemy, tylko w inny sposób:). Miałem na myśli to, że mogą całkowicie lub częściowo nie wypłacić tego zasiłku, tak jak pisałem wyżej w podpunkcie 1 lub 2...Różne rzeczy czytałem. Pewnie niepotrzebnie się nakręcam, skoro mam wszystko w dokumentacji. Po prostu irytuje mnie fakt, że muszę taki kawał drogi jechać z kilkoma przesiadkami, darować sobie rehabilitację w tym dniu a na koniec być zdanym na łaskę bądź niełaskę!

#19 doriss

doriss

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 8917 postów
  • Lokalizacjaśrodek Polski

Napisano 21 listopad 2012 - 16:39

cóż, na tym polega kontrola - przyjemna nigdy nie jest, ale jak ma się czyste sumienie, to bez obaw się jej poddajemy.


Choć czytałam właśnie o systematycznie przyznawanej CZASOWEJ rencie facetowi bez nóg, który co jakiś czas musiał przedstawiać ZUSowi zaświadczenia od lekarza. I wreszcie ten lekarz nie wytrzymał i w ostrych słowach napisał:
U..ło mu obie nogi i k..wa nie odrosną.
Ponoć dopiero ta ostra forma zaświadczenia podziałała na orzeczników, którzy przyznali człowiekowi stałą rentę.
Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy. Kubuś Puchatek

#20 vegoSS

vegoSS

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 63 postów

Napisano 21 listopad 2012 - 16:58

cóż, na tym polega kontrola - przyjemna nigdy nie jest, ale jak ma się czyste sumienie, to bez obaw się jej poddajemy.


Choć czytałam właśnie o systematycznie przyznawanej CZASOWEJ rencie facetowi bez nóg, który co jakiś czas musiał przedstawiać ZUSowi zaświadczenia od lekarza. I wreszcie ten lekarz nie wytrzymał i w ostrych słowach napisał:
U..ło mu obie nogi i k..wa nie odrosną.
Ponoć dopiero ta ostra forma zaświadczenia podziałała na orzeczników, którzy przyznali człowiekowi stałą rentę.

Także o tym słyszałem i to mnie właśnie przeraża:)
Tym bardziej, że znam z autopsji przypadek, jak osobie z porażeniem mózgowym przyznano na stałe rentę po kilku dobrych latach potyczek. Ktoś liczył na cudowne uzdrowienie czy jak...?



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ostatnio dodane tematy