Skocz do zawartości


L4 po urlopie wychowawczym. mobbing


wróć do serwisu Księgowość 4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Magda

Guest_Magda
  • Goście

Napisano 20 marzec 2017 - 12:29

Dzień dobry,

 

Jestem zatrudniona na umowę o pracę w szkole jako nauczycielka. Będąc na urlopie wychowawczym zaszłam w ciążę. Przerwałam urlop wychowawczy i przeszłam na zwolnienie po to aby otrzymywać pensję do czasu rozwiązania. Mój pracodawca zgodził się na takie posunięcie tylko pod warunkiem, że oddam mu poniesione przez niego z tego tytułu koszty czyli równowartość mojej pierwszej wypłaty brutto. Podkreślił przy tym, że gdybym nie zgodziła się na zwrot tych pieniędzy to nie mam co myśleć o kontynuowaniu dalszej pracy po powrocie z urlopu macierzyńskiego. Pieniądze oczywiście mam zwrócić w gotówce, aby nie pozostawić żadnego śladu tej transakcji. Księgowa kazała napisać mi odręcznie zobowiązanie do spłaty pieniędzy, ale pod nazwą "spłata zaliczki pensji", co jest oczywiście kłamstwem.  Wiem, że pracodawca ma obowiązek zapłacić pracownikowi pierwszą pensję gdy ten przechodzi na L4, ale może sobie ten koszt odpisać później od składek do ZUSu. W tej sytuacji czuję się bezprawnie pokrzywdzona. Czy mogę jednak uchylić się od spłaty tych pieniędzy mimo podpisania tego zobowiązania?  Czy mam podstawy, aby pozwać pracodawcę o mobbing na podstawie jawnego grożenia mi zwolnieniem.  Jakie akty prawne opisują mój przypadek? 

 

Dziękuję

 



#2 Zosia/Agnieszka

Zosia/Agnieszka

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 11327 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 20 marzec 2017 - 12:44

"Mój pracodawca zgodził się na takie posunięcie tylko pod warunkiem,..." a co on miał tu do stawiania warunków jakichkolwiek?

To co chce zrobić pracodawca (zwrot ) jest jawnym nadużyciem, niech on wskaże ci przepisy na podstawie, których masz to zrobić.

gorzej, że podpisałaś zobowiązanie, które wygląda jak by to faktycznie była jakś zaliczka....trudna sytuacja.

należy myśleć tylko ze nie ma prawa nie przyjmować cię spowrotem do pracy, no chyba, że to umowa na jakiś tam czas określony.

Trudno znaleźć akt prawny na twój przypadek, akty nie są do przypadków ale w ogólnie obowiązujących sprawach



#3 koleżanka

koleżanka

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 9950 postów
  • LokalizacjaMazowsze

Napisano 20 marzec 2017 - 23:31

Pracodawca nie płaci "pierwszej pensji" na chorobowym, lecz najpierw wypłaca wynagrodzenie chorobowe za 33 dni. I tego wcale nie odejmuje od składek do ZUS. Bo wynagrodzenie chorobowe jest zwykłym kosztem pracodawcy.

Dziwne, że pracodawca, jak rozumiem dyrektor szkoły, posuwa się do takich krętactw i uczestniczy w tym księgowa. A gdybyś zwróciła pieniądze w gotówce, to kto by je wziął ?

A "spłata zaliczki pensji" moim zdaniem nic nie znaczy, skoro nie pobierałaś żadnej zaliczki na poczet wynagrodzenia.  



#4 Zosia/Agnieszka

Zosia/Agnieszka

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 11327 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 21 marzec 2017 - 07:40

A licho wie, czy nie podpisywała.....jakiś dyrektor-malwersant



#5 Guest_Magda

Guest_Magda
  • Goście

Napisano 21 marzec 2017 - 11:33

Dzięki za odpowiedzi. Cały czas głowię się co z tym zrobić czy walczyć o swoje czy się poddać. Po macierzyńskim chciałabym mieć możliwość pracy w pełnym wymiarze godzin. Gdybym jednak się postawiła musiałabym po macierzyńskim przejść na wychowawczy bądź złożyć wniosek o zmniejszenie etatu. Tylko wtedy dyrektor nie mógłby mnie zwolnić. To rozwiązanie średnio mi pasuje. Co do tego zobowiązania to żeby to pismo miało jakąś wartość to musiałby być jakiś dowód pobrania przeze mnie owej zaliczki prawda? Przelew bądź jakieś chociaż pokwitowanie odbioru pieniędzy w gotówce....Takie dokumenty nie istnieją więc chyba to zobowiązanie nie ma żadnej mocy....czy dobrze rozumuję?





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych