Skocz do zawartości


Zdjęcie

Wynagrodzenia nauczycieli 2016/2017


wróć do serwisu Sektor Publiczny 11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Samorząd

Admin Samorząd

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 32431 postów

Napisano 04 kwiecień 2016 - 06:28

Od 1 września 2016 r. stawki minimalnego wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli nie wzrosną. Tak wynika z projektu rozporządzenia płacowego Ministerstwa Edukacji Narodowej. Nie zmienią się również kwoty średnich wynagrodzeń.

Powrót do artykułu: Wynagrodzenia nauczycieli 2016/2017

#2 Guest_Sekretarz szkoły

Guest_Sekretarz szkoły
  • Goście

Napisano 04 kwiecień 2016 - 06:28

A pracownicy szkół administracja i obsługa bez podwyżek są już od 2008r. Są to przeważnie pracownicy z 20, 30 i 40 letnim stażem którzy zarabiają brutto 1850 zł. WSTYD

#3 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2016 - 09:25

Od stycznia 2017r. pensja minimalna będzie wynosić 2000zł. Teraz wynosi 1850zł. Proszę spojrzeć na tabelę z zaszeregowaniem nauczycieli. Niektórzy zarabiają mniej niż sprzątaczka w szkole.

#4 Guest_Magdalena

Guest_Magdalena
  • Goście

Napisano 22 grudzień 2016 - 14:03

Jak rozumieć "przygotowanie pedagogiczne" chodzi o doświadczenie??

#5 Guest_płacowa

Guest_płacowa
  • Goście

Napisano 29 grudzień 2016 - 13:08

U mnie w szkole nie ma nauczycieli z niższych tabelek. Tylko z pierwszej, więc młodzi nauczyciele mają większe wynagrodzenie niż sprzątaczka z 20 letnim stażem.

#6 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 02 styczeń 2017 - 12:17

sprztaczka w szkole ma podstawe 1850 i sie nazapiernicza

#7 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2017 - 14:23

Przygotowanie pedagogiczne to dodatkowe kwalifikacje, np studia podyplomowe

#8 Guest_Jerzol

Guest_Jerzol
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2017 - 19:38

W Anglii dzieci uczą się w szkole i nie noszą tych ciężkich worków na plecach. Czy z tego powodu są głupsi od Nas ? Jestem dziadkiem dwójki wnuków pomagam im w lekcjach a dokładniej uczę i wykonuję pracę za pseudo nauczycieli. Dla przykładu dzisiaj dziecko na lekcji matematyki narysowało dwie figury równoległoboku a do domu zadane trzy strony z podręcznika i dwie z ćwiczeń !!!

Czy ktoś odpowie ile może pracować dziecko ? Ja uważam, że 7 godzin w szkole i drugie tyle w domu to katorżnicza praca. Ile może dźwigać dziecko ? Ważyłem tornister wyszło 10,2 kg plus niejednokrotnie pakunki z materiałami na zajęcia, nakrętki, puszki, makulatura...

Nauczyciel za nadgodziny chce pieniędzy a co ma dziecko za 14 godzin pracy ? Co z rodziną, z czasem wolnym, czasem na inne zajęcia typu sport, basen. Tylko pomarzyć, sobota, niedziela przy książkach tego kiedyś nie było i nikt nie był głupszy z tego powodu. Czy minister i nauczyciele czują się niedouczeni że takie mają podejście i zawyżone wymagania ? Wy siedzicie przed telewizorem, relaksujecie się a dzieci i ich rodziny tyrają za Was, przez Was ....



#9 Guest_Darol

Guest_Darol
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2017 - 22:37

Jerzol, jeśli RZECZYWIŚCIE, obiektywnie, dziecko było niewiele nauczone podczas lekcji i niewiele robiło (tylko czy na pewno wiesz, że nie było jakiejś nauki, tłumaczenia, które zostawiły ślad w głowie a nie w zeszycie?), a później miało wiele zadane do domu, to nie dziwię się, że Cię tzw. "nerw bierze". Sam też bardzo sobie ceniłem, gdy moje dziecko było NA LEKCJACH dość intensywnie i Z POMYSŁEM uczone, a na szczęście trafiało głównie na dobrych nauczycieli (niestety nie zawsze).

Jednak odnośnie relaksowania się nauczycieli przed telewizorem, to "powiem Ci" i wszystkim innym, że ogół ludzi nie ma wyobrażenia, jak ciężko pracują nauczyciele, a przynajmniej ci uczący klasy 1-3 w podstawówce. Jestem mężem takiej właśnie nauczycielki od 28 lat. Pewnie pomyślisz, że w takim razie jestem nieobiektywny. Popytaj jednak wśród znajomych, nauczycielskich rodzin a przekonasz się, że piszę prawdę. Moja żona po około 6 godzinach (tak, około sześciu a nie, jak się często słyszy, czterech. Dziś była w szkole od 11.15 do 16.30, wczoraj od 8.40 do 15.20) spędzanych w szkole wraca do domu i zaczyna się: sprawdzanie dyktand, zeszytów, kartkówek i ćwiczeń. Przygotowywanie materiałów na następne dni - różnych kart pracy, zagadek, rozsypanek i innych bajerów, żeby lekcje były ciekawe. Wpisywanie danych do dziennika internetowego. Codziennie. W tych dniach, w których ta praca w domu zajmuje jej mniej niż 4 godziny, jestem zdziwiony. NIE ISTNIEJĄ takie dni, w których nie pracowałaby po pracy w domu. Nie istnieją też takie weekendy. Mimo, że pomagam w domu i to sporo - nie wiesz, ile chyba setek imprez, wycieczek rowerowych itp. ominęło mnie/nas, bo było do zrobienia to czy tamto "szkolne". Czerwiec (zamykanie roku szkolnego, dokumentacja) to w ogóle 3 tygodnie obozu karnego. Znam bardzo dużo osób w ich środowisku pracy i wiem, że prawie każdy z nich, nawet jak ciężko pracuje, to może w pracy zjeść choćby kanapkę i wypić kawę/herbatę. A ja się wkurzam, bo moja żona przynosi z pracy nie dojedzoną kanapkę (albo nie napoczętą), chce jej się jeść i pić, gdyż na lekcjach pracuje się bądź co bądź bez chwili przerwy a na przerwach między lekcjami dyżuruje się w korytarzach, słucha krzyków ponad tysiąca uczniów i tłumaczy, dlaczego nie można kopać kolegi lub rzucać owocami. Uwierz mi, jestem za stary żeby zmyślać i pisać bzdury. Z racji fachu mojej żony znam dużo nauczycielek i one mają podobny "zasuw". A, szkolenia bhp i przede wszystkim pełno szkoleń zawodowych, różne specjalizacyjne itp. - oczywiście po lekcjach albo w weekend. Przecież w nominalnych godzinach pracy trzeba uczyć dzieci.

Ostatni wątek. Szanuję każdego, kto porządnie pracuje, więc panie sprzątaczki też. Życzę im dobrych zarobków. Ale rozróżnijmy taką rzecz: prawie każdy nauczyciel umiałby efektywnie zastąpić sprzątaczkę a chyba nie każda sprzątaczka efektywnie zastąpiłaby nauczyciela. Zazwyczaj jest tak, że sprząta osoba, która nie ukończyła różnych studiów i szkoleń specjalistycznych. Stąd też chyba nie powinno się tak wprost porównywać płac nauczycieli i sprzątaczek.

Ale się rozpisałem.

Pozdrawiam.



#10 Guest_Jerzol

Guest_Jerzol
  • Goście

Napisano 05 styczeń 2017 - 19:59

Wiedziałem, uderz w stół a .... Ale na temat, proszę czytać ze zrozumieniem treści.

 

Pozdrawiam



#11 Guest_Staszek

Guest_Staszek
  • Goście

Napisano 02 luty 2017 - 09:28

@ Jerzol nie wiem o jakich pseudo nauczycielach mówisz, ale może źle trafiłeś. Nauczyciel powinien mieć powołanie i lubić swoją pracę wtedy dzieci wynoszą z lekcji o wiele więcej i nie mają tak wiele zadane.

@ Darol zgadzam się z Tobą, moja żona również jest nauczycielem aczkolwiek języka obcego na o wiele późniejszym etapie edukacyjnym. Szkoła jest codziennie i nie ma od niej odpoczynku, jedynie lipiec jest takim momentem. Codziennie min 3-4h pracy w domu, drukowanie z własnych środków materiałów, testów etc. W szkole też może drukować... 150 kartek miesięcznie... Ogólnie podziwiam jej determinację, gdyż ja dawno bym już to zostawił. Do tego wszystkiego dochodzą typowe problemy personalne i środowiskowe...rodzice, nauczyciele, uczniowie... To nie jest łatwy chleb.

#12 Guest_andrzej199

Guest_andrzej199
  • Goście

Napisano 19 marzec 2017 - 13:02

Jezu jak słysze ze nauczyciel powinien mieć powołanie to mnie aż skręca , ludzie przecież to nie ksiądz . po drugie nauczyciel to najgorzej opłacany zawód po studiach wyższych



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych