Skocz do zawartości


Jeep: Grand Cherokee - opinie kierowców


546 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_jt_redakcja

Gość_jt_redakcja
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2001 - 09:58

Zachęcamy kierowców do zamieszczania opinii na temat Jeep Grand Cherokee.

#2 Gość_B.

Gość_B.
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2001 - 01:03

Ogolnie bardzo fajny samochod, mam go od nowosci, juz najechane 50 tys. mil.Jak dotad wymienilem na tylko gwarancji jakis modul podgrzewania siedzenia kierowcy i jeden czujnik ABS prawy przod.Poza tym wszystko OK.Spalanie duze, ale jakie ma byc w osemce ?Bardzo wygodny, super pakowny.Bardzo dobrze wykonczony.Polecam goraco.

#3 Gość_przemek

Gość_przemek
  • Goście

Napisano 30 lipiec 2001 - 15:47

niedawno moi rodzice kupili granda 4.7 i jest po prostu zaj.. ideał na Polskie(dziurawe drogi)!!!!!!!!

#4 Gość_ROSU

Gość_ROSU
  • Goście

Napisano 30 marzec 2002 - 20:23

Jestem wlascicielem Jeep Grand Cherokee 5.2 V8, rocznik "94. Bardzo prosze o kontak osoby zainteresowane, posiadajace Grand Cherokee roczniki od 93-95 z silnikiem 5.2 V8. Chetnie wymienie sie informacjami i poradami.

#5 Gość_off

Gość_off
  • Goście

Napisano 30 marzec 2002 - 20:23

najgorszy wynalazek USA po bombie atomowej. Rocznik 95 i w serwisie średniow w roku co 60 godzin

#6 Gość_rwrwr@!@

Gość_rwrwr@!@
  • Goście

Napisano 05 marzec 2003 - 15:26

asfqfqf

#7 Gość_Jaro

Gość_Jaro
  • Goście

Napisano 28 lipiec 2003 - 15:30

powiedzcie proszę ile palą i ile kilosów można wyjeździć do remontu silnika. Kradną często takie bryczki? (chciałbym kupić ale mam dyga :-))

#8 Gość_cz

Gość_cz
  • Goście

Napisano 25 lipiec 2004 - 14:43

jest oki jestem zadowolony i super sie jezdzi a co do eksploatacji pojazdu no jesli cie stas na taki jeep to i na obslugi tez cie bedzie stac

#9 Gość_Jacek

Gość_Jacek
  • Goście

Napisano 19 sierpień 2004 - 22:29

Miałem ten model, zastanawiam się czy ci "użytkownicy" powyżej kiedyś byli właścicielami tego modelu. Faktycznie fajnie wygląda i to wszystko, no jeszcze ma fajny silnik jeżeli ktoś lubi twardy, dość głośny pomruk na niskich obrotach, reszta to porażka, zawieszenie tandetne i chybotliwe (ale chociaż trwłe), rzekomy komfort jazdy to czysta bzdura, kombinowałem z tym zawieszeniem na wszystkie sposoby, buja się i ma tendencje do "nurkowania", wykończenie szczegółów tandetne jak na taki samochód, mocno awaryjny, padają skrzynie automatyczne, klocki po 20tys., amortyzatory przednie po 16tys., regulacja foteli pada we wszystkich, mosty wrażliwe łatwo uszkodzić i są głośne, beznadziejnie zawiasy drzwi zużywają się i opuszczają, w terenie daje sobie radę do czasu zawieszenia się na przekątnych kołach wtedy stoicie i możecie sobie kręcić brak blokady mechanizmu różniciwego, ale po wysokim na 1,5m śniegu śmigał doskonale, ciekawostka przejeżdżając przez kałuże z większą prędkością zawsze będziecie mieli ją na przedniej szybie, ten typ tak ma, ale się rozpisałem, dokonujcie madrych wyborów.

#10 Gość_slawek

Gość_slawek
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2004 - 09:53

kupiłem go we Francji ,jezdze na razie od 3 miesięcy ,ciakwe choć dość surowe auto w jeżdzie,rzeczywiście chybotliwe ale na nasze krakowskie drogi jest oki.Autko ma wszystkie bajery /wer.limited/ale cały czas mam mokre mosty i nie wiem czy ten typ tak ma czy nie ps.auto pali w miescie 12-13 l ropki na 100 km poprzednio miałem renault scenic i części do niego były droższe niz do jeepa -paranoja pozdrawiam wszystkich użytkowników slawek aha -jak szukacie części używanych to kupcie autogiełdę w srodku jest brązowy dodatek z częściami

#11 Gość_Picia

Gość_Picia
  • Goście

Napisano 29 wrzesień 2004 - 13:24

rocznik 94. czyli pierwsze - bardziej awaryjne egzemplarze. Uwaga na cieknace i delikatne mosty, zawieszenie miekkie i chybotliwe ale wytrzymale. Aby zmienic jego charakterystyke naljepiej zmienic sprezyny na twarde, najlepiej bilbstein. Automatyczna regulacja siedzen bardzo awaryjna. Wycieki plynu z ukaldu chlodzenia gdy dlugo stoi nie odpalany. Komfort jazdy bardzo dobry na przednich siedzeniach (chodz brak trzymania bocznego), z tylu zas ledwo zadowalajacy. Silnik - przy regularniej zmianie oleju nie do zajezdzenia, ale paliwozerny (vide pojemnosc). Ze skrzynia biegow radze obchodzic sie delikatnie - szczegolnie z wlaczaniem reduktora. Osiagi swietne - rowniez w ternie ale tu pamietamy o zmianie opon na terenowe, bo inaczej sie slizga i kopie. Pokonuje brody do pol metra. W sniegu sprawuje sie swietnie. Pieta achillesowa - hamulce. 100 - 0 po 50 metrach a przy deszczu zapomnijmy o ostruym hamowaniu.

#12 Gość_Robcio

Gość_Robcio
  • Goście

Napisano 19 październik 2004 - 10:47

Może ktoś wie jakie żarówki idą do tylnych świateł pozycyjnych, awaria w kompie pokładowym.Z góry dzięki.

#13 Gość_przemek

Gość_przemek
  • Goście

Napisano 02 styczeń 2005 - 17:01

samochod jest super ale niestety ukradli mi go zanim sie nim nacieszyłem. kolor zielony w czarnych skurach i na 16 calowych kołach. Uwaga bo moze ktos bedzie chciał go sprzedać oczywiscie za pomoc w odnalezieniu nagroda. kontakt 507 398 448 gdansk

#14 Gość_Sebastian

Gość_Sebastian
  • Goście

Napisano 11 styczeń 2005 - 11:37

Zaczelo się niewinnie moj brat kupil sobie takiego JGCh "95 wiec mialem okazje przetestowac (na szybko) to auto - i co - spodobalo mi sie wiec tez sobie kupilem. Nabylem model 4.0 L z 94 roku za 22000 zl. Pojezdzilem 4 miesiace i ... zatarl sie silnik - powod prosty jadac po dosc nierownym terenie kolyszacy sie silnik powodowal uderzanie filtru paliwa o rame auta i co olej wylecial caly (trwalo to 2-3 min) silnik stanal. Ok zdarza sie - zatem remoncik - 5000 zł - szlif walu nowe panewki nowe pierscienie i szlif cylindrow planowanie glowicy i wiele innych drobiacgow. Super dzialalo ...- przez 3 miesiace. Na poczatku pojawilo sie rzezenie (przyczyna - walek rozrzadu - 1000 zl). wymianiłem - ok wszystko ustalo ale po jakiś 3000 km pekl wal i... sie wkurzylem i kupilem silnik z "98 za 3000!!! - maselko. Po drodze wydarzyl sie remont skrzyni (4000 zł)wymiana tarcz i klockow, myszy pogryzly kable i porabala sie elektryka. Przyszedl czas na przeglad obowiazkowy i co sie okazalo trzeba wymienic lampy na europejskie i hak holowniczy nie spelnia wykogow. Kilka innych ciekawostek prosze: silowniki klapy tylniej nie funkcjonuja nalezycie, regulacja foteli - zapomnijcie, reduktor - delikatnie z nim,jak ktos lubi bujane fotele to polecam to auto fajnie kołysze. Światła kiepskieee. Promien skretu tragedia. Ale ogolnie przyspieszenie Ok, predkosc max 180km, latwosc prowazenia ogolnie dobra,hamulce dobre jak na taka wage. Jak ktoś chce wiecej zapraszam GG 1795918 zonik@poczta.fm POZDRAWIAM WSZYSTKICH SZCZESLIWYCH POSIADACZY TAKICH NIEAWARYJNYCH AUTEK - rada dla kupujacego - WEZ od racu dwa drugi na czesci hehe ;)

#15 Gość_Paweł

Gość_Paweł
  • Goście

Napisano 17 lipiec 2005 - 14:12

Możecie nie wierzyć ale wymieniłem w nim palec rozdzielacza, przewody zapłonowe ogólnie cały układ zapłonowy, tuleje wachaczy, amortyzatory, obniżyłem na twardszych spreżynach, całą maglownicę, wszystkie drążki,i łączniki stabilizatorów, planowanie głowic i górny set i to po 240tys. km oczywiście przewody wys. napięcia częściej ale i tak po takim przebiegu myslę że mozna wyłożyć takie pieniądze(8000zł), ostatnio mi sie zepsuły el. lusterka ale to koszt rzędu 500zł. Od tego małego remontu przejechałem kolejne 150tys. km i na gruntownym przeglądzie nie było nic do wymiany!!! Nie wiem może mam po prostu wyjątkowy model. Bo jeszcze nie miałem samochodu a miałem Patrola GR, i mam Pajero które sie na Polskich drogach po prostu sypały w Patrolu zawieszenie a w Pajero cały czas coś wymieniam w silniku a Pajero mam z 95roku. Także apel: nie wierzcie że japończyki są takie cudowne i bezawaryjne bo sciągnięcie nie wiedomo skąd części której nie ma w polskich magazynach jest dużo bardziej kosztowne niż do Jeep"a. Przykładem jest górny Set pod głowice za który zapłaciłem w Mitsubishi ok. 1400zł bo musieli go ściągać z "kądś" a do Jeep"a z Ameryki za 300zł!!!!!

#16 Gość_Krzycho

Gość_Krzycho
  • Goście

Napisano 30 październik 2005 - 23:43

Z tą awaryjnością to nie jest tak strasznie, no chyba że ktoś kupi szrot to wtedy wkłada i końca nie widać. Miałem Patrola GR, Toyote i ostatnio Frontere 2.8 i Jeep wypada najlepiej. Jeepem nie musisz sie zatrzymywać ani zwalniać aby zapiąć 4x4, ani cofać do tyłu aby rozpiąć przednie sprzęgi jak w Oplu(bezsensowny patent). Zrobiłem już ponad 30tyś i wymieniłem tylko czujnik ciśnienia oleju(34zł) i tylne klocki(94zł) :) Zresztą części są naprawde tanie i w internecie można dostać wszystko nie ruszając się z domu. A do japońskich terenówek z częściami jest porażka. Swojego Jeepa kupiłem od człowieka który nie dbał o niego(tak twierdzą ci co go znają i robili naprawy)i dlatego wymienił w nim prawie wszystko(nowy silnik, nowa skrzynia, nowe mosty), przypuszczam że wsadził w ten samochód więcej niż za niego dał. I to było jednym z powodów że go mam. Już od dawna chorowałem na amerykańską terenówkę, ten kształt, wyposażenie, no i moc to jest to. Za kierownicą siedzisz jak w fotelu. Tak szybko go nie sprzedam, no chyba że zamienię na 5.2, troche więcej pali ale gang silnika i przyspieszenie to rekompensuje. Naprawde polecam to auto, ale przy zakupie trzeba bardzo uważać aby nie wpakować sie na minę. Bardzo dużo jest właścicieli Jeepów którzy nie mają pojęcia np. o jezdzie w terenie i zarzynają skrzynie lub silniki, jakimiś domowymi nieudolnymi sposabami to naprawiaja i szybko sprzedają a kupujący ma skarbonke ;) Samochód nie jest tak bardzo skomplikowany (jak Japońce)i przy podstawowych znajomościach zasad mechaniki myślę że samemu można sporo zrobić. Dużo osób po przesiadce na inne auto, po jakimś czasie wraca do Jeepa. W tym coś musi być :)

#17 Gość_zakochany w jeepach

Gość_zakochany w jeepach
  • Goście

Napisano 31 październik 2005 - 00:46

Super samochód, jeżdze już 3 lata i wymieniam tylko to co sie wymienia w innych samochodach(klocki, świece, koncówki), dostęp do częsci jest dobry i nie są już takie drogie. Gdyby nie to spalanie (22l) to był bym w siódmym niebie hehe. No ale komfort i wielkie oczy tych co zostają z tyłu musi kosztować. Opinie w stylu że najbardziej awaryjna terenówka itp piszą ludzie którzy nie znają sie na samochodach, nie dbają o nie i jeżdzą do momentu jak im sie coś urwie. A jak już sie coś urwie to koszty naprawy są spore hehehe

#18 Gość_Adam

Gość_Adam
  • Goście

Napisano 31 październik 2005 - 01:00

Mam 4.0 i uważam ten silnik za najlepszy, jak i cały samochód. Jeżeli komuś przeszkadza tzw bujanie na dołach (jeepy już tak mają) to niech go nie kupuje. Ja sie do tego już przyzwyczaiłem i nawet mi sie to spodobało. A najbardzie to lubie patrzeć na innych z góry .Pozdrawiam wszystkich z Jeepami

#19 Gość_Marek

Gość_Marek
  • Goście

Napisano 31 październik 2005 - 01:07

To jest mój drugi Jeep. Wczesniej miałem Jeepa XJ który nadawał sie tylko na części. Sprzedałem go za grosze i kupiłem Granda 4.0. Jak dla mnie to super wózek, fajny wygląd, wygodny, sporą ma ładowność i wcale tak dużo nie pali jak na taki kawał samochodu. Jezdze już nim ponad 2 lata i jeszcze nie zdazyła mi sie poważna awaria. O samochód nie (tylko taki) trzeba dbać, jeżeli ktoś pilnuje przeglądów i dba o auto to nie musi sie martwić że wróci na lawecie

#20 Gość_Ania

Gość_Ania
  • Goście

Napisano 31 październik 2005 - 01:18

Mój brat sobie kupił takiego i jest cool auto, zrywne wygodne i nie boi sie dziur. Teraz wszystkie moje koleżanki na niego lecą



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych