Skocz do zawartości


Widzenie z dzieckiem-1,5roczna córka


1 odpowiedź w tym temacie

#1 Gość_dooman

Gość_dooman
  • Goście

Napisano 31 maj 2013 - 20:14

Witam serdecznie..Zwracam się z prośbą o rade gdyż sam nie wiem juz co robic w sytuacji w której się znalazłem.
Rok temu żona zdecydowała że cos sie w niej wypalilo,nie możemy już byc ze soba i że stracila do mnie zaufanie..(zostałem aresztowany pod zarzutem kradzieży jednak po 48h zwolniony..nigdy niczego nie ukradłem)
Mieszkam w malym miesice,przez pol roku nikt nie chcial przyjac mnie do pracy..w domu sytuacja finansowa byla kiepska i to chyba zdecydowalo ze zona podjela taki krok..oczywiscie pomijam fakt ze raz w zyciu to ja jej wsparcia potrzebowalem a ona odwrocila sie ode mnie i rozwalila nasz zwiazek ale na swiat przyszla nasza corka.. Zona zazadala bym wyprowadzil sie z domu jej mamy gdzie wspolnie mieszkalismy,zlozyla sprawe w sadzie o rozwod,ograniczenie mi praw rodzicielskich i alimenty.
Pierwsza sprawa odbyla sie alimentacyjna..zawarlismy ugode..600zl miesiecznie na dziecko. Po tej sprawie zona wycofala pozostale wnioski i tu pojawia sie problem..moge widywac sie z dzieckiem tylko w jej obecnosci,w jej domu,ewentualnie samemu zabierac corke na spacer ale tylko w poblizu jej domu.
prosilem wielokrotnie by pozwala mi zabrac corke do mojego domu,mojej rodziny albo bym mogl zabrac wozek w auto i pojechac gdzies do miasta,do parku a nie w kolko przy szosie maszerowac niestety zona na to sie nie zgadza..
Pozostaje glucha na moje prosby i twierdzi ze dziecko jest za male bym je zabieral a ja chce tylko zobaczyc jak moje dziecko zasypia,budzi sie rano.. niestety nie zgadza sie na to.
Czy jedynym wyjsciem pozostaje wniosek do sadu?
Zaproponowalem zonie plan wizyt 2xw tygodniu po 2 h..jeden raz w domu pod jej nadzorem i jeden raz poza domem na spacerku. 2weekendy u mnie w domu..od piatku wieczora do niedzieli w poludnie. Jeden miesiac wakacji i 1 tydzien ferii. To samo ze swietami...wigilia u zony dwa dni swiat u mnie..
Uwazam ze jest to sprawiedliwy podzial..nie prosze o nic nadzwyczajnego i uwazam ze posadzanie mnie o granie dzieckiem jest tu calkiem bzdurne..
Uwazam ze place dosyc spore alimenty...praktycznie drugie tyle w postaci ubranek,kaszek,sloiczkow,pieluch itp kazdego miesiaca podrzucam malej wiec chyba to nie jest tak ze tylko ojcowie sa do placenia ale tez cos im sie nalezy..
Wiem ze pisze to wszystko bez polskich znakow i chaotycznie ale jestem po kolejnej rozmowie z zona i az trzese sie ze wscieklosci..poprosilem by dzien dziecka mogla corka aspedzic w polowie z nia w polowie ze mna..ale coz..znow moge tylko dostac dziecko na spacer pod jej nadzorem i w miejscu przez nia wskazanym..echhh
Bardzo prosze o wasze opinie...czy taki plan widzen z dzieckiem jest przez sad do zaakceptowania? a Moze prosze o zbyt wiele i ewentualnie ktos skoryguje moje prosby?
Pozdrawiam wszystkich i za kazda odp dziekuje..

#2 Gość_pola33

Gość_pola33
  • Goście

Napisano 01 czerwiec 2013 - 00:52

jeżeli taki plan widzeń z dzieckiem nie odpowiada ci wyjścia są dwa:
-wniosek do sadu po uregulowanie kontaktów z dzieckiem,
-mediacje w kwestii kontaktów z dzieckiem 9ugoda w tej sprawie jest zatwierdzana przez sąd i ma moc orzeczenia),
osobiście polecałabym mediacje-mniej stresujące niż sąd, zwłaszcza że jak piszesz rozmawiacie ze sobą, macie kontakt,itd.
lista ośrodków mediacyjnych jest w internecie.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ostatnio dodane tematy