Skocz do zawartości


rozwod, podzial majatku, eksmisja.


15 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_shudii

Gość_shudii
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2011 - 23:31

Witam serdecznie. Ogolnie zajmuje sie sprawa mojej mamy gdyz ona sama nie ma na to sily.
A wiec tak pierwsza rzecza od ktorej chcialabym zaczac jest ROZWOD. Otoz rodzice sa po slubie 28 lat, tyle tez czasu ojciec jest alkoholikiem(jesli nie dluzej).Ojciec kupil dzialke przed slubem i po slubie wybudowal na niej dom oraz warsztat samochodowy.
Tylko przez krotki okres czasu tj.moze 4-5 lat pomagal utrzymywac calosc. Meble,opal,wyzywienie, wszelkie oplaty odtad byly juz na glowie mojej mamy.Ojciec przepijal wszystko co zarobil, firma, ktora byla na niego splajtowala przez pijanstwo.
W domu wieczne awantury, klotnie, nasze ucieczki z mama z domu w obawie przed pijanym ojcem. Do tego doszly nasze choroby psychiczne, leki etc.spowodowane pijanstwem ojca.
Do rzeczy:ojciec w ogole nie lozyl na nasze utrzymanie, zaczal sprzedawac sprzety z warsztatu, mamy bizuterie aby dalej pic(nie mial juz dochodow) i tak przez okolo 10-14lat byl bezrobotnym, czasami mial jakas prace dorywcza lub zasilek.Mama pracuje ma niewielkie zarobki, przez brak pomocy ze strony ojca musiala nie jeden kredyt zaciagnac. Wszystkie remonty, koszty leczenia dzieci, wakacje etc.pokrywala moja mama. A dodam, ze niejednokrotnie mama proponowala ojcu leczenie w aa, sama sie tam zapisala jako wspoluzalezniona, czesto byly sprawy o pobicie lub znecanie psychiczne nad rodzina meldowane w policji.
Pytanie moje jest nastepujace:Jak wszczac sprawe rozwodowa gdy ojciec nadal z nami mieszka ((pozabija nas jak sie o tym dowie))mozna najpierw go "wyeksmitowac" i wtedy jakos zaczac sprawe rozwodowa lub o separacje??
No i wreszcie jak wygladalaby sprawa o podzial majatku?
Prosze o pomoc z gory dziekuje za konkretne odpowiedzi.

#2 Gość_shudii

Gość_shudii
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2011 - 23:34

a musze dodac, ze ojciec czesto sie odgrazal, ze jesli mama pozwie go o rozwod to ja zabije. mama jest w ciaglym strachu tak wiec dlatego przez tak dlugi czas nie podjela radykalnych krokow dotyczacych tej sprawy.

#3 Gość_kika56

Gość_kika56
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2011 - 23:55

Na samym początku wnieść wniosek o ściganie zaęcanie sie nad rodziną pluz groźby karalne(że was czy mamę zabije).Wszystko to co tu zostało opisane opisać jako uzasadnienie.Art.207 kodeksu karnego.KONIECZNIE.Musi być wyrok zanim będzie można stara sie o eksmisję.Jednocześnie można złożyć wniosek orozwód z orzeczeniem winy ojca.Niestety nie "da sie zrobić "tak aby ojciec nie doweidział się o pozwie ponieważ dostanie zawiadomienie pocza.Jednak jeśli wcześniej sostanie wezwanie do prokuratury lub na policję w zwiazku ze znęcaniem się to może to podziała na niego jak kubeł zimnej wody i groźby wsadzi sobie w buty.Należy mieć całą dokumentację lekarską odnośnie Waszego leczenia spowodowanego znęcaniem sie przez ojca.Do sądu wnieść o rozwód z jednoczesnym wnioskiem o zwolnienie z kosztow sądowych ze wzgledu na trudną sytuację materialną.Przygotować świadków ,najlepiej tych samych na okolicznosć rozwodu idochodzenia w prokuraturze.I NIE DAĆ SIĘ!Dobrze by było również powiadomić komisariat policji co sie dzieje,czego się obawiacie.óżnie bywa a być może będziecie potrzebować ich nagłej pomocy.Co do majątku,prawda jest taka że oprawca jest właścicielem ,współwłaścicielem majatku i nie bardzo można go eksmitować.Należy sie zastanowić intercyzą(rozdzielność majątkowa)aby uchronić sie przed ewentualnymi kredytami zaciagniętymi prze ojca lub pożyczkami...Poza tym po rozdzielnosci wszystko co mama kupi będzie należało juą do niej.Genaralniec działka należy do ojca jednak dom na niej wybudowany iwszystko to czego dorobili się w czasie małżeństwa mależy do majątku wspólnego.

#4 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2011 - 09:20

Co do grozb ojca, to on sobie z nich nic nie robi. Kilka lat temu mielismy w sadzie sprawe o alimenty by nam placic. Wspominam to jako horror, w domu bylo gorzej niz zwykle. Balismy sie ...

Druga sprawa:w glowach u nas juz sie gotuje, by zrobic najlepszy krok w tej calej sprawie i wyjsc z niej zywo... Wapolnie z mama wpadlysmy na pomysl aby wyprowadzic sie z domu (co nie bedzie latwe) i poszukac jakegos mieszkania dla nas. Bedzie to wtedy nasz schron podczas trwania rozpraw. Wiem, ze w domu mogloby sie to dla nas bardzo zle skonczyc...
Pytanie:Jesli sie wyprowadzimy jak bedzie wygladac sprawa z rachunkami, ktore przeciez przychodza na mame. Tj, prad, woda etc. przeciez ojciec nie placil, nie mial pieniedzy teraz tez tego nie zrobi. Czy mama jako wspolmalzonek bedzie zobowiazana do splaty tych wszystkich dlugow?

#5 Gość_kika56

Gość_kika56
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2011 - 13:07

Co do grozb ojca, to on sobie z nich nic nie robi. Kilka lat temu mielismy w sadzie sprawe o alimenty by nam placic. Wspominam to jako horror, w domu bylo gorzej niz zwykle. Balismy sie ...

Pytanie:Jesli sie wyprowadzimy jak bedzie wygladac sprawa z rachunkami, ktore przeciez przychodza na mame. Tj, prad, woda etc. przeciez ojciec nie placil, nie mial pieniedzy teraz tez tego nie zrobi. Czy mama jako wspolmalzonek bedzie zobowiazana do splaty tych wszystkich dlugow?



Sprawa alimentacyjna a sprawa karna o znęcanie się to dwie różne sprawy,napewno tatuś zbaranieje....

Co do opłat to niestety ale ponosicie je również.Szczerze mówić to spółdzielnie nie interesuje czy wyprowadziecie się...Owsze możecie to do nicg zgłosić ale nic to nie da ,jeśli będą zaległości uderzą również do Was

#6 Gość_-praw-dukeaecc

Gość_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2011 - 14:04

I dom i działka są nominalnie ojca. Matka dostanie jedynie swój udział podczas budowy domu. Ale gdy okaże się iż warsztat ojca dobrze prosperował podczas budowy domu a mama nigdzie wtedy nie pracowała to nic nie dostanie. Wyprowadzić się zawsze można rozwiązując przy tym umowę na dostawę mediów. Ot - idzie sie do energetyki i pisemnie zgłasza rozwiązanie umowy z tym i z tym dniem. Wtedy rachunki nie będą już przychodziły na mamę.
I moje pytanie - a nie jest czasami tak że planuje Pani wyjśc za mąż i ojciec już Pani w jego własnym domu niepotrzebny??? Bo skoro dorosłe dziecko siedzi jeszcze w domu a nie na swoim to coś w tym jest...
Pozdrawiam
duke

#7 Gość_shudii

Gość_shudii
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2011 - 16:32

I dom i działka są nominalnie ojca. Matka dostanie jedynie swój udział podczas budowy domu. Ale gdy okaże się iż warsztat ojca dobrze prosperował podczas budowy domu a mama nigdzie wtedy nie pracowała to nic nie dostanie. Wyprowadzić się zawsze można rozwiązując przy tym umowę na dostawę mediów. Ot - idzie sie do energetyki i pisemnie zgłasza rozwiązanie umowy z tym i z tym dniem. Wtedy rachunki nie będą już przychodziły na mamę.
I moje pytanie - a nie jest czasami tak że planuje Pani wyjśc za mąż i ojciec już Pani w jego własnym domu niepotrzebny??? Bo skoro dorosłe dziecko siedzi jeszcze w domu a nie na swoim to coś w tym jest...
Pozdrawiam
duke

Wiec tak w tym czasie gdy byla rozpoczeta budowa domu i warsztatu mama rowniez pracowala i dobrze zarabiala jak na tamte czasy.

Nie rozumiem, jak to mozliwe, ze wszystko nalezy do ojca? Mama ma wszystjie rachunki za remonty itp. na siebie, jest udokumentowane, ze ojciec nie pracowal nie mial dochodow wiec jak to mozliwe, ze mimo iz jego wklad w majatek byl praktycznie ujemny (kradl mamy bizuterie itp) on dostalby wszystko?

PS jestem od dawna mezatka ale to nieistotne w tej sprawie, jak juz mowilam pisze w imieniu mamy a takie szczegoly ile lat nie mieszkam juz w domi itp sa chyba nie wazne?

#8 Gość_-praw-dukeaecc

Gość_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2011 - 16:37

Na drobnych szczegółach i mało waznych detalach opiera się polskie i generalnie światowe sądownictwo:)
Pozdrawiam
duke

#9 Gość_shudii

Gość_shudii
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2011 - 16:38

Co do grozb ojca, to on sobie z nich nic nie robi. Kilka lat temu mielismy w sadzie sprawe o alimenty by nam placic. Wspominam to jako horror, w domu bylo gorzej niz zwykle. Balismy sie ...

Pytanie:Jesli sie wyprowadzimy jak bedzie wygladac sprawa z rachunkami, ktore przeciez przychodza na mame. Tj, prad, woda etc. przeciez ojciec nie placil, nie mial pieniedzy teraz tez tego nie zrobi. Czy mama jako wspolmalzonek bedzie zobowiazana do splaty tych wszystkich dlugow?



Sprawa alimentacyjna a sprawa karna o znęcanie się to dwie różne sprawy,napewno tatuś zbaranieje....

Co do opłat to niestety ale ponosicie je również.Szczerze mówić to spółdzielnie nie interesuje czy wyprowadziecie się...Owsze możecie to do nicg zgłosić ale nic to nie da ,jeśli będą zaległości uderzą również do Was


Dom jest prywatny, wlasnosciowy nie wchodzi w gre zadna spoldzielnie mieszkaniowa...

Mama chce wynajac jakies mieszkanie na czas sprawy sadowej lub tez na zawsze, bo z tego co sie dowiaduje nalezy sie ojcu wiecej niz by logika pozwolala...

#10 Gość_shudii

Gość_shudii
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2011 - 16:39

Na drobnych szczegółach i mało waznych detalach opiera się polskie i generalnie światowe sądownictwo:)
Pozdrawiam
duke

No to fakt, chcialam to wszystko uogolnic aby bylo prosciej. tylko ja nie mieszkam juz w domu.

#11 Gość_-praw-dukeaecc

Gość_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2011 - 16:58

W przypadku złożenia pozwu o rozwód zaczyna się walka o majątek. Ojciec po rozwodzie będzie miał pełne prawo naliczać mamie opłaty za czynsz. Lepiej więc skoro chce się rozwieść to niech sobie wynajmie to mieszkanie.
Pozdrawiam
duke

#12 Gość_ide

Gość_ide
  • Goście

Napisano 01 lipiec 2011 - 08:34

Sąd przy rozwodzie ma obowiązek o ustalaniu z korzystania z każdego rodzaju mieszknia na czas określony mówi o tym art. 58 k.r. i o.

#13 Gość_-praw-omega333

Gość_-praw-omega333
  • Goście

Napisano 01 lipiec 2011 - 22:00

Witam i mam pytanie. Jestem po rozwodzie i teraz toczy się sprawa o podział majątku. Mój były jest ubezwłasnowolniony i przebywa w ZOL-u. Opiekunem jest jego siostra. Ja mieszkam w spółdzielczym mieszkaniu lokatorskim. sąd chce abym spłaciła go z mieszkania po cenie rynkowej mimo, że nie jest wykupione. Czy ma słuszność. I kto ma zapłacić za biegłego sądowego jeżeli to on wniósł sprawę przed ubezwłasnowolnieniem? Ja mam swoją wycenę zrobioną przez rzeczoznawcę ?

#14 Gość_-praw-dukeaecc

Gość_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 02 lipiec 2011 - 01:35

sąd chce abym spłaciła go z mieszkania po cenie rynkowej mimo, że nie jest wykupione. Czy ma słuszność. I kto ma zapłacić za biegłego sądowego jeżeli to on wniósł sprawę przed ubezwłasnowolnieniem? Ja mam swoją wycenę zrobioną przez rzeczoznawcę ?


Jeśli sąd swoje chęci objawi w wyroku sądowym, a na dodatek ten wyrok sie uprawomocni to niestety trzeba bedzie zrobić tak jak sąd chciał. Z tego co wyczytałem mieszka Pani w spółdzielczym mieszkaniu mając prawa lokatroskie a to praktycznie to samo co własnościowe więc sąd miał prawo obliczyć jego wartość po cenach rynkowych. Kto jest wnioskodawcą ten za rzeczoznawcę płaci ale w Waszym przypadku zapewne będzie to po połowie.
Pozdrawiam
duke

#15 Gość_-praw-omega333

Gość_-praw-omega333
  • Goście

Napisano 02 lipiec 2011 - 07:49

Dziękuję

#16 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 30 listopad 2013 - 22:27

Witam, mam w rodzinie następującą sytuację. Małżenstwo nierozwiedzione,nie ma intercyzy, mąż zamieszkuje z kochanką.Maż prowadzi firmę, przy czym żona nie ma wglądu do jego konta i zarobków, które stara się ukrywać poprzez zakładanie nowych kont i kombinuje tak, że niby wychodzi na zero.W tym czasie zmienia auta, podróżuje z kochanką i prowadzi wystawne życie. Mąż domaga się rozdzielnoscu majatkowej, gdyż nie chce, aby kupione przez niego rzeczy, czy o zarobki upominała się żona.Nadmnieniam, że zostawił kobietę bez niczego, bez dachu nad glowa.Zona tez tego chce, ale po spelnieniu przez niego obiecanych warunków: przekazania odpowiedniej kwoty pieniędzy(które posiada i na które się zgodził)płacenia m-nie alimentów na utrzymywanie dziecka(tutaj trwaja negocjacje ze raz tyle, raz tyle.Najpierw placil sporą kwote, która pozniej obnizył niemalze do polowy.)Posiadają równiez działke budowlana, na która jest zacjągniety kredyt.Umowa była taka, że działka zostaje sprzedana, a za ta kwote zostanie kupione dla dziecka, które jest niepelnoletnie mieszkanie. Jak zabraknie na całosc to maz bierze kredyt i spłaca je z wynajmu. Chodzi mi o to jak to przeprowadzić, aby wszystkie te warunki zostały spełnione.Czy da się to zrobić w takiej sytuacji i jak, zeby nie okazalo sie, ze po podpisaniu rozdzielnosci z wszystkiego sie wycofa i czy da sie te warunki w rozdzielnosci okreslic, czy moze jeszcze trzeba zrobic cos dodatkowego. Nadmieniam ze rodzina ta nigdy nie miala intercyzy, a teraz maz uwaza ze pieniadze z firmy naleza sie wylacznie jemu. Zaczynaja sie tez szantaze, ze jak zona nie podpisze od razu, to nie dostanie nic.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych