Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jaką rentę mogę otrzymać po chorobie nowotworowej


29 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Prawo

Admin Prawo

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 670232 postów

Napisano 15 kwiecień 2009 - 11:13



Komentarz do artykułu: Jaką rentę mogę otrzymać po chorobie nowotworowej

#2 Gość_wiola

Gość_wiola
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2009 - 11:13

To znaczy że kobieta wygrywając walkę z rakiem została na lodzie i dopiero nawrót choroby może zmienić decyzję orzecznika chociaż wiadomo, że jeśli był złośliwy to długo na to nie trzeba będzie czekać a przerzuty mogą spowodować nagły zgon wtedy nie będzie trzeba przyznawać renty-kompletna bzdura należało by się nad tym poważnie zastanowić co w tym przypadku zrobić !!!!!!!!!!!!

#3 Gość_Gosc -Amazonka

Gość_Gosc -Amazonka
  • Goście

Napisano 23 kwiecień 2009 - 20:39

Jestem w podobnej sytuacji.Dzisiaj wrocilam z orzecznictwa lekarskiego.Mam skierowanie do psychitry na konsultacje.Na temat mojego raka piersi i 14 wezlow lekarz wyrazil sie DOSLOWNIE jego nie ma zostal wypieprzony do kosza i trzeba sie wziac do roboty.Mam na dodatek bolerioze-jestem na antybitykach.Mam juz pooperacyjna reke prawa-Ulubiona-choroba de Quervaina -miesiac temu.13 maja mam termin juz wyznaczony nastepna operacja na tej samej rece-zespol ciesni nadgarstka.A nastepnie lewa reka choroba de Querveina,Mam zdiagnozowany miesniak macicy-do operacji.JESTEM ZDROWA -Slowa lekarza i mam sie wziac do roboty.NIE LEZE W LOZKU I NIE ROBIE POD SIEBIE-LADNIEJ UJELAM.ZAPIER___DO ROBOTY .NIE WIM CZY SIE SMIAC CZY PLAKAC nie mam juz sil ZYC_Bo NIe mam z czego.MAM 52l.25 lat pracy.Skonczyl mi sie zasilek dla bezrobotnych w lutym.Utrzymuje mnie GOPS ale to racje glodowe co robic?Chyba sama zglosze sie do psychiatryka tam dostane jesc i leki utrzymanie.W jakim kraju my zyjemy???????

#4 Gość_znajomy

Gość_znajomy
  • Goście

Napisano 04 maj 2009 - 12:52

Bo pewnie nikt nie dal w łapę, byłoby inaczej!!!!!!!!!!!!

#5 Gość_cezar

Gość_cezar
  • Goście

Napisano 24 lipiec 2009 - 00:55

Też przeszedłem nowotwór zz,teraz czuje się dzięki bogu bardzo dobrze,ale moim zdaniem wszystkim osobom które to przeszły i kturych trafił pech spotkania sie z takimi chorobami,powinni otrzymywać jakieś renty inwalidzkie,a te wszystkie piniądze co nasz kraj wypłaca to i tak śmiechu warte,niech cała ta mafia polityczna uczy sie od zachodnich sąsiadów jakie oni piniążki płacą ,to morze nie jednemu baranowi co siedzi w ławach sejmowych i śpi ,oczy otworzy....Pozdrawiam wszystkich wyleczonych i chorujacych na te paskódne choroby ,trzymam kciuki,nie poddawajcie się.

#6 Gość_Robert

Gość_Robert
  • Goście

Napisano 05 sierpień 2009 - 12:21

Przyznam, że nie rozumiem frustracji. Przecież osoba po amputacji piersinie jest niezdolna do pracy. Po samej operacji oczywiście należy sięokres rehabilitacji, aby wszystko się zagoiło, ale jakie sąprzeciwskazania, aby była księgową, kasjerką, sprzedawcą, pracownikiembiurowym ? Nie rozumiem.
Przestańcie się ludzie użalać nad sobą iweźcie się za robotę. Można przecież z tego powodu uzyskać stopieńniepwłnosprawności i korzystać z ulg, ale bez przesady, taka osoba poamputacji piersi nie jest na tyle niepełnosprawna, aby leżeć w domu włóżku i nic nie robić. Podobnie z wszystkimi 'chorymi' na depresję iinne psychozy. Trzeba brać się do roboty, to wam przejdzie i wrócicie dospołeczeństwa. Tak jest niestety w Polsce, że połowa rencistów marenty wyłudzone. Wstyd !

#7 Gość_ana0ana

Gość_ana0ana
  • Goście

Napisano 21 sierpień 2009 - 16:17

Własnie wróciłam z zus pomimo choroby nowotworowejchemioterapii(nowotwor złośliwy jajnika)nie przyznano mi renty naprawdejestem jeszcze zbyt osłabiona by podjąć prace jestem bezradna nie wiemco robić:(((zostaje tylko czekać na powrot choroby i z zalem odejsc aprzeciez mam dopiero 42:( pozdrawiam

#8 Gość_ABE

Gość_ABE
  • Goście

Napisano 21 sierpień 2009 - 16:26

Panie Robercie rozumiam ze nie przykula pana jeszcze choroba do łozka bonie pisałby pan takich zeczy :( ma pan powod do radosci i zycze aby jaknajdłużej :) pozdrawiam

#9 Gość_kwiatek1972

Gość_kwiatek1972
  • Goście

Napisano 05 marzec 2010 - 20:55

Dostałam dzisiaj orzeczenie z badania orzecznika ZUS i lekarza konsultanta onkologa ZUS, nadal jestem częściowo niezdolna do pracy do 31.03.2012. Mam raka piersi zachorowałam 2004.

#10 Gość_Aga

Gość_Aga
  • Goście

Napisano 12 marzec 2010 - 10:28

Witam,
Napisz coś więcej na temat swojej choroby bo ja też jestem w podobnej sytuacji ale szanowna komisja lekarska stwierdziła że jestem zdrowa a to że po chemioterapii staciłam w pewnym stopniu słuch i nie bardzo mogę pracować w zawodzie to banał szczegół mogę sobie kupic aparat i będzie ok
ja operacje przeszłam w 2008r. pytam o szczególy bo nie bardzo wiem co teraz mam robić odwoływać się od decyzji do sądu.A nie napisałam że, skladałam wniosek o zasiłek rehabilitacyjny a może teraz złożyć wniosek o rentę może ktoś był w takiej sytuacji i może mi pomóc

#11 Gość_sonia

Gość_sonia
  • Goście

Napisano 12 marzec 2010 - 11:11

Serdecznie witam wszystkich piszacych na tej stronce!!
Powiem tak.Wszystkie osoby z nowotworami,badz po przebytej chorobie,a wczesniej pracujacy,moga ubiegac sie do orzecznictwa celem zaliczenia do grupy niepełnosprawności(stopien inwalidztwa zalezny od zaawansowania choroby,badz obecnego stanu zdrowia po chorobie).Otrzymujac kwalifikacje do ktoregokolwiek ze stopni,przysługuja sie przywileje(zob.na stronie intern.)Osobom tym ze wgledu na niedokonczone w pełni leczenie,a po wykorzystaniu 182 dni zwolnienia,nalezy sie tzw.rehabilitacyjny zasiłek.Natomiast ,jezeli chodzi o prace,zakl.pracy musi dostosowac stanowisko pracy dla takiej osoby.Nie jest wiec mowione,ze osoba po takiej chorobie nie moze pracowac.Przeciwnie.Inaczej jest z osobami u ktorych tok choroby przebiega bardzo ciezko,wowczas istnieje mozliwosc przyznania renty na czas okreslony.

#12 Gość_Aga

Gość_Aga
  • Goście

Napisano 12 marzec 2010 - 12:34

Ja mam orzeczenie o niepełnosprawności ale lekarz orzecznik nawet na to nie spojrzał bo powiedział że, jest to oczywiste???????

#13 Gość_Aga

Gość_Aga
  • Goście

Napisano 12 marzec 2010 - 12:36

a zakład pracy ich to wcale nie obchodzi ja wiem że, powinien ale to tylko czysta teoria w praktyce to brama i kopniak w cztery litery

#14 Gość_sonia

Gość_sonia
  • Goście

Napisano 12 marzec 2010 - 21:42

Zaklad pracy ma obowiazek zapewnic stosowne warunki.Wiecej,jezeli nie wrócisz na swoje stanowisko pracy ze wzgledu na swoja chorobe,a jestes przeniesiony do innej pracy,gdzie tracisz zarazem na wypłacie,zaklad pracy przez okres max 6 mies.powinien płacić dodatek wyrównawczy(czyli różnice wypłaty otrzymywane kiedyś,a teraz).

#15 Gość_Iwona

Gość_Iwona
  • Goście

Napisano 23 marzec 2010 - 23:19

Witam mam pytanie moja mama zachorowała w zeszłym roku nagle wystąpił u niej niedowład kończyny górnej tzn. ręki pojechała na badanie tomograf okazało się iż ma guzka na mózgu średnicy 1 milimetr opodal był drugi średnica 2 milimetry po usunięciu okazało się iż mama ma nowotwór złośliwy który zajął jej prawą stronę pluc rozlegając się do węzłów chłonnych i nawrotem do mózgu również prawą półkulę chciałabym się dowiedzieć jakie zasiłki można uzyskać z Mops po orzeczeniu mama ma bardzo niską emeryture a jej choroba jest bardzo kosztowna czy jest możliwość aby mama otrzymała jakiś zasiłek z Mops

#16 Gość_arte

Gość_arte
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2010 - 15:28

Gdyby tracenie kończyn było tak samo częste jak rak z pewnością także w tym wypadku miałyby miejsca spore ograniczenia w przyznawaniu świadczeń rentowych. Nie wydaje się, aby państwo było zdolne rozwiązywać większe problemy, zresztą całą jego struktura jest niezwykle kosztowną w utrzymaniu. Ale tak właśnie wyobrażamy sobie świat i dopiero, kiedy dopadną nas problemy chcielibyśmy ten świat zmienić.

Z pewnością można zorganizować to inaczej, praktycznie z dnia nadzień zlikwidować bezrobocie likwidując finansowe ograniczenia nałożone przez państwo i wyznaczając wiele obszarów, gdzie ludzie mogliby prowadzić swoją działalność, ale wtedy z rynku pracy zniknęłaby tania siła robocza a wraz z nią wielkie koncerny, które są głównym źródłem dobrobytu naszych polityków i samorządowców.

To, co się dzieje, po prostu musi się dziać, dopóki ludzie nie zmądrzeją i nie zaczną się domagać realnej wolności i ograniczenia roli państwa w ich życiu. Teraz można jedynie liczyć, że należy się do tej niewielkiej grupy chorych, którą państwo stać by finansować lub po prostu okazać się cwańszym od państwa - też jakaś opcja, choć przyzwyczaja nas do osiągania swoich celów w nieuczciwy sposób.

Cóż, pewnie pójdziecie zagłosować po raz kolejny na tych, którzy wam ten świat organizują już od wielu lat, wybierzecie złe stare, ale przynajmniej przewidywalne, bylebyście tylko mieli tę świadomość, że w biedzie nie tylko może zostać bez niczego, ale jeszcze będziecie musieli utrzymywać armię ludzi, która decyduje o waszym życiu.

#17 Gość_chora

Gość_chora
  • Goście

Napisano 29 czerwiec 2010 - 20:05

Jestes glupi jak but, tfu nawet but jest od ciebie madrzejszy.
Pamietaj osoba po amputacji narzdow itp, nie jest juz tak sparwana jak byla kiedys.
Nawet sobie sparwy nie zdajesz jaki my musismy na siebie uwazc,maly i blachy dla ciebie kaszel katar przeziebienie dla na osob chorych na raka jest to dlugotrwale leczenie, a co ja ci bede tlumaczyla, jak jestes tepy.

#18 Gość_bolo

Gość_bolo
  • Goście

Napisano 02 sierpień 2010 - 12:10

utne ci jaja bedziesz zdolny do pracy ?
Mozesz chodzic za ciecia tez mozesz byc

#19 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 22 marzec 2011 - 11:35

Kochanna Pani i Siostro w chorobie,
ja jestem w podobnej sytuacii. (Rak jajnika, chemioterapia - Taxol i Cysplatyna). Już prawie dwa lata po leczeniu, a dalej jestem osłabiona,
często łapię choroby infekcyjne (wiadomo-oslabiony system imunny po chemii).Mam problemy z koncentracją - można przeczytać w Internecie co znaczy pojęcie "mózg po chemioterapii".
Mam 51 lat i prawie 30 lat pracy. Przyznano mi rentę bez grupy (tymczasowa i częśiowa) na półtora roku. Wróciłam do pracy na 1/2 etatu, ale nawet to jest dla moim wycieńcionym organizmie duże wyzwanie. Wracam rozbitą po pracy i - do łóżka. Rozważąm rezygnacja z pracy - bo tam nikogo nie obchodzi czy ma się raka, czy nie. Jest to Biblioteka Naukowo-Techniczna w dużej metropolii. Same kobiety - babiniec. Intrygi, złośliwości. Ja walczę o Życie, a "koleżanki" traktują mnie jak powietrze - chyba jestem trędowatą. To boli. Dodatkowo dostałam bardzo niskie oceny pracy - bo nie było mne długo w pracy z wiadomych powodów. A przy chorobah onkologicznych psyhika ma duże znaczenie w procesie ozdrawiania!
Obawiam sie, że nie dostanę dalszą rentę - bo wiadomo: urzędnik nie chorował na raka, nie przechodzil chemioterapii i powie: sorry.
Wydaje mi sie, że nawet mój mąż nie rozumie powagę sytuacii. Wydaje mu sie, że mam być ten sam skowronek, który byłam przed chorobą. Że mam latać do pracy, robić zakupy, gotować, sprzątać dom, pracować i być ciągle uśmiechnięta. Ale niestety.
Nie wiem co mam robić. Chcę żyć, chcę życ!
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY ORTOGRAFICZNE, ALE NIE JESTEM POLKĄ Z POCHODZENIA.
ŻYCZĘ ZDROWIE!

#20 Gość_sw

Gość_sw
  • Goście

Napisano 29 marzec 2011 - 09:37

Tylko zwróć uwagę, że lepczenie po nawet przebytej chorobie nowotworowej jest dość długie i kosztowne... wizyty, kontrole, badania, chemia itp. . Dlatego choć okresowa renta powinna być przyznawana a jak nie to gwarancja państwa, że to wszystko zapewnia bezplatnie !!!



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych