Skocz do zawartości


Czy musze płacic zachowek


32 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_aura112

Gość_aura112
  • Goście

Napisano 24 kwiecień 2012 - 13:22

w 2007roku babcia w drodze darowizny przekazała mi w akcie notarialnym stary dom pole i duze obejscie jednoczesnie wydziedziczyla swojego syna i jego dzieci bo miała ku temu powody takie jak brak jakiejkolwiek opieki wyklinał i wyrzekł sie swoich adobcyjnych rodziców do smierci mimo iz mieszka 2 metry od nas nigdy od ponad 13 lat nieprzejawił zadnej checi pogodzenia sie z babacia jego dzieci równiez.13 czerwca 2012 mam sprawe o nabycie spadku bo babcia spisała u innego notariusza testament w którym podała powody wydziedziczenia swojego syna i jego dzieci. mam pytania 1-czy na sprawie o nabycie spadku moze sprzeciwiac sie woli babci jaka zapisała w akcie i testamencie 2czy jezeli wyjdzie na droge o zachowek czy bede musiała mu płacic jakas czesc 3czy jesli on zrzeknie sie swojej czesci na rzecz swoich dzieci czy one beda dochodzic zachowku .dodam iz z babcia mieszkałam 35 lat wychowywała mnie opiekowałam sie dziadkiem i babcia do smierci i jestem zameldowana przez caly ten czas na posesji która zapisała mi babcia.prosze o odpowiedz czy mam sie czegos obawiac ze stony mojego wuja gdy wyjdzie na droge prawna i czy beda mi potrzebni swiadkowie aby mu udowodnic jaki faktycznie był dla swoich przybranych rodziców.

#2 Gość_cr

Gość_cr
  • Goście

Napisano 24 kwiecień 2012 - 21:57

1. W postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku sąd bedzie musiał zbadać, czy testament jest wazny w częsci dotyczącej kto jest spadkobiercą i jaką część spadku dziedziczy.
Jeżeli wydziedziczenie nie ma pływu na ustalenie, kto jest spadkobiercą i jaki jest jego udział w spadku, to najprawdopodobniej sąd nie zajmie się ustaleniem skuteczności wydziedziczenia.
2. Jeżeli testament w calosci jest nieważny, to i wydziedziczenie jest nieważne. Nie bedzie wtedy przeszkody, aby wujek mógł żądać wyplaty zachowku.
3. Jezeli w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku nie zostanie ustalona skuteczność wydziedziczenia, to wujek może wnieść pozew o zapłatę zachowku. Spadkobierca albo obdarowany, od którego wujek bedzie żądał zaplaty, bedzie musiał udowodnić, że powód wydziedziczenia istniał a spadkodawca mu nie wybaczył. Dowód musi opierać tylko na tym, co wynika z treści testamentu.

#3 Gość_aura112

Gość_aura112
  • Goście

Napisano 24 kwiecień 2012 - 22:25

dziekuje za odpowiedz ale nic z tego nierozumiem co to znaczy ze sad musi zbadac ze testament jest niewazny skoro był spisany u notariusza tak samo jak umowa darowizny przeciez akt notarialny jest niepodwazalny podobno.A sad niebedzie miał trudnosci z ustaleniem kto dziedziczy bo wuj to syn a ja jestem córką od zmarłej siostry tego wuja wiec jej czesc przejmuje ja .prosiłabym o jakas prosciejsza odpowiedż dziekuje

#4 Gość_cr

Gość_cr
  • Goście

Napisano 24 kwiecień 2012 - 22:51

Testament sporządzony przez notariusza też może być nieważny (np. zastraszono babcię i zmuszono do udania sie do notariusza i złożenia takiego a nie innego oświadczenia). Ale nie komplikujmy sprawy i załóżmy, ze testament jest ważny i sąd to stwierdzi .
Testament zawiera wydziedziczenie wujka i jego dzieci, a kogo ustanowiła babcia spadkobiercą? Panią? Czy testament zawiera tylko samo wydziedziczenie?

#5 Gość_aura112

Gość_aura112
  • Goście

Napisano 24 kwiecień 2012 - 23:39

tak babcia mnie ustanowiła w testamencie jako spadkobierce

#6 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2012 - 08:37

tak babcia mnie ustanowiła w testamencie jako spadkobierce

razem z jego wydziedziczeniem

#7 Gość_cr

Gość_cr
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2012 - 11:59

A więc tak, jak napisalem wcześniej, sąd najprawdopodobniej nie zajmie się sprawą wydziedziczenia.
Wujek bedzie mógł złozyc pozew o zaplatę zachowku mimo wydziedziczenia. Na Pani bedzie ciążyć dowód, ze przyczyna wydziedziczenia istniała, a babcia nie przebaczyła.
Udowodni Pani-wujkowi nie trzeba bedzie wyplacać zachowku. Ale wtedy dzieci wujka mogą wystąpić z żądaniem wyplaty zachowku. I znów trzeba bedzie udowodnić, że to co babcia napisala w testamencie jest podstawą do wydziedziczenia kazdego z wnuków.

#8 Gość_-praw-bieniek12

Gość_-praw-bieniek12
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2012 - 17:45

Na Pani bedzie ciążyć dowód, ze przyczyna wydziedziczenia istniała, a babcia nie przebaczyła.


Zaraz, to jak to w końcu jest. To obdarowany jest w obowiązku udowodnienia słuszności wydziedziczenia? Przecież w testamencie jest (powinno być) napisane, jaka jest przyczyna wydziedziczenia. A skąd niby spadkobierca lub obdarowany ma wiedzieć, jaki był powód wydziedziczenia i czy w ogóle taki powód istniał, jak się dopiero na sali sądowej dowiedział o dziedziczeniu. To chyba w interesie wydziedziczonego jest udowodnienie niesłuszności wydziedziczenia i na nim spoczywa ewentualne obalenie testamentu. Jak by tak było jak piszesz, to praktycznie każdy testament wydziedziczający można byłoby obalić bez żadnych problemów.

,,Ważność i skuteczność wydziedziczenia zależy od:

a) dokonania go w ważnym testamencie; nieważność testamentu pociąga za sobą także nieważność wydziedziczenia;

B) dokonania go z przyczyny wymienionej w art. 1008; wydziedziczenie z innej przyczyny jest nieważne; taki skutek pociąga za sobą także niepodanie przyczyny wydziedziczenia w testamencie (por. uwagi do art. 1009);

c) nieprzebaczenia przez spadkodawcę osobie uprawnionej do zachowku (por. uwagi do art. 1010).

Jeżeli podstawę wydziedziczenia stanowi pojedynczy fakt (art. 1008 pkt 2), musi on nastąpić przed dokonaniem wydziedziczenia. Jeżeli natomiast przyczynę stanowi pewien stan trwały, powinien istnieć w chwili wydziedziczenia. Późniejsza zmiana istniejącej sytuacji nie pociąga za sobą automatycznie bezskuteczności wydziedziczenia. Może natomiast mieć znaczenie dla oceny, czy stan uzasadniający wydziedziczenie miał rzeczywiście charakter trwały (tak J. Pietrzykowski w: Kodeks cywilny..., s. 1923)”.

Autor: Elżbieta Skowrońska-Bocian

#9 Gość_aura112

Gość_aura112
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2012 - 18:39

oj naprawde zaczynam sie bac bo te nasze prawo jest straszne mimo iz wuj dostał nowy wybudowany dom 16 lat temu byl on z peniedzy za dom w którym mieszkam bo szkody górnicze wyplaciły to jeszcze moze przyjdzie mi sie szlajac po sadach a gdzie poszanowanie dla woli zmarłego niedobrze sie robi od tego wszystkiego

#10 Gość_aura112

Gość_aura112
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2012 - 19:05

i tak faktycznie nadal dalej nic na pewniaka nie wiem????

#11 Gość_-praw-bieniek12

Gość_-praw-bieniek12
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2012 - 20:14

a gdzie poszanowanie dla woli zmarłego


Uszanowanie woli zmarłego ??? :):):):):) Jakie ma być uszanowanie woli zmarłego jak nie ma w tym kraju żadnego szacunku do żywego. Co to jest zachowek? Jeżeli wpiszemy w jakąkolwiek przeglądarkę to słowo, ukażą się nam dumnie pisane tego typu wpisy:
Zachowek - forma ochrony interesów osób najbliższych spadkodawcy, którym przysługuje roszczenie względem spadkobierców powołanych do dziedziczenia o zapłatę określonej sumy pieniężnej zwanej zachowkiem. Obowiązek ten powstaje w chwili śmierci spadkodawcy i należy do długów spadkowych. Ratio legis polega tu na wyjściu z założenia, że każdy człowiek w razie śmierci ma moralny obowiązek pozostawienia choćby części majątku swym najbliższym, a może się zdarzyć, że spadkodawca sporządzając testament pominie takie osoby. Zachowek zabezpiecza interesy osób najbliższych pominiętych przez spadkodawcę w testamencie.
Natomiast Art. 994. co mówi ?
§ 1. Przy obliczaniu zachowku nie dolicza się do spadku drobnych darowizn,
zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych, ani dokonanych przed więcej
niż dziesięciu laty, licząc wstecz od otwarcia spadku, darowizn na rzecz osób nie będących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku.

I gdzie jest tu ochrona najbliższej rodziny, skoro obca osoba po dziesięciu latach jest już zwolniona z wypłaty zachowku a ta najbliższa rodzina nie.

#12 Gość_cr

Gość_cr
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2012 - 21:55

Zobowiazany może wypłacic-nikt mu nie broni,
ale jezeli nie chce, to musi udowodnić,
że wynikajaca z treści testamentu przyczyna wydziedziczenia
nalezy do wymienionych w art. 1008 kc
i istniała,
a spadkodawca nie przebaczył

#13 Gość_-praw-bieniek12

Gość_-praw-bieniek12
  • Goście

Napisano 26 kwiecień 2012 - 10:59

Ja rozumiem to, co napisałeś wcześniej i nie musisz tego powtarzać, natomiast Ty chyba nie zrozumiałeś tego, co ja napisałem. Od kiedy pozwany ma udowadniać swoją rację bezpodstawnie zarzuconej winy. Jeżeli wydziedziczony uważa, że jest niesłusznie wydziedziczony, to niech to udowodni, bo to przecież na nim spoczywa dowód udowodnienie swojej racji (niewinności).

#14 Gość_cr

Gość_cr
  • Goście

Napisano 26 kwiecień 2012 - 22:27

Bieniek, jesteś niegrzeczny, Twoja wiarygodność zmalała, ale z tego powodu stała Plancka nie przestała być stałą.
Nie powtórzyłem.

#15 Gość_-praw-bieniek12

Gość_-praw-bieniek12
  • Goście

Napisano 27 kwiecień 2012 - 10:39

Powtórzyłeś ;)

Na Pani bedzie ciążyć dowód, ze przyczyna wydziedziczenia istniała, a babcia nie przebaczyła.
Udowodni Pani-wujkowi nie trzeba bedzie wyplacać zachowku.


Jeżeli uraziłem, to przepraszam.

#16 Gość_cr

Gość_cr
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 11:19

Autorka pytania otrzymuje dwie sprzeczne odpowiedzi.
Piszę po raz drugi (co do istoty rzeczywiście to samo), że zdania nie zmieniłem mimo krytyki Bieńka
I nadal twierdzę, że dowód ważności wydziedziczenia będzie leżeć po stronie zobowiązanego
"We wszystkich postępowaniach, w których zachodzi spór co do ważności wydziedziczenia, ten, kto ma w tym interes, musi udowodnić, że wydziedziczenie było ważne, tj. istniała podstawa wydziedziczenia"

#17 Gość_-praw-bieniek12

Gość_-praw-bieniek12
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 11:41

Dokładnie jest tak jak piszesz. Z tym się całkowicie zgadzam, że „ten, kto ma w tym interes, musi udowodnić”. Tylko, że interes ma ten, kto zakłada sprawę. I tu jest rozbieżność między nami ;)

#18 Gość_cr

Gość_cr
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 12:54

Ten, kto zakłada sprawę, ma interes dostać, a nie udowodnić, że ma nie dostać.
Chociaż możliwa i taka sytuacja, kiedy nie chce dostać, bo ma "w zapasie" małolatów, którzy dostaną więcej, jeżeli jego wydziedziczenie będzie ważne, chociaż w istocie jest nieważne. Wtedy zobowiązany nic nie będzie udowadniać,tylko na pierwsze żądanie wypłaci.

#19 Gość_-praw-bieniek12

Gość_-praw-bieniek12
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 14:48

Ten, kto zakłada sprawę, ma interes dostać, a nie udowodnić, że ma nie dostać.


Wiesz, co? Ty chyba żartujesz sobie, albo coś Ci się pomerdało;)
Powinno być tak: Ten, kto zakłada sprawę, ma interes dostać i udowodnić, że ma dostać.
Jeżeli okradną sąsiada a sąsiad wskaże Ciebie, bo najbliżej mieszkasz, to Ty masz udowadniać swoją niewinność???? Procedura jest taka, że najpierw zbiera się dowody przeciwko pozwanemu (podejrzanemu) i nie ma tu znaczenia czy są one prawdziwe czy fałszywe. Muszą być i już. Dopiero wtedy pozwany może je odpierać i udowadniać swoją rację. Innej możliwości nie ma.
Skoro spadkodawcy wydziedziczyli spadkobiercę i podali konkretne powody a spadkobierca się z tym nie zgadza, to niech udowodni swoją rację i niech udowodni, że powody wydziedziczenia są niesłuszne. A obdarowany nie musi niczego udowadniać. Jeszcze raz powtarzam, że obdarowany wcale nie musi znać powodów wydziedziczenia, nie musi znać sytuacji rodzinnej spadkodawcy i spadkobierców, nie musi znać nawet samego spadkodawcy. Może być przecież osobą zupełnie obcą. Spadkodawca miał taki kaprys, że darował komuś tam coś lub mu zapisał w testamencie i już. I co taki obdarowany wie na temat spraw rodzinnych spadkobierców i samego spadkodawcy? Nic! Spadkodawca uznał, że jego spadkobiercy nie są godni dziedziczenia, podał powody wydziedziczenia i wydziedziczył. Koniec, kropka. Jeżeli ktoś się z tym nie zgadza, to niech udowadnia, że powody wydziedziczenia są nieprawdziwe. I tyle.

Ps. poczytaj sobie o obalaniu wydziedziczenia.

#20 Gość_cr

Gość_cr
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 22:16

Nie, nie i jeszcze raz nie!
Z tego, że jest synem spadkodawcy oraz z tego, że nic nie otrzymał z majątku spadkodawcy (dla uproszczenia, że nic) wynika jego roszczenie o zapłatę zachowku. Poza wykazaniem tych dwóch rzeczy uprawniony już nic nikomu nie musi udowadniać!!!
Oczywiście musi wskazać właściwego zobowiązanego do wypłaty. A zobowiązany ma dwie możliwości: albo wypłacić albo powołać na wydziedziczenie. Jeżeli- chcąc uwolnić od płacenia- powoła na wydziedziczenie, to musi udowodnić, że wydziedziczenie jest ważne



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych