Skocz do zawartości


Mala stluczka,wielki problem...


5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_-praw-kristin

Gość_-praw-kristin
  • Goście

Napisano 11 luty 2007 - 16:39

Witam!Czy ktos moglby mi powiedziec czyja jest wina. Zdarzenie mialo miejsce na parkingu pod hipermarkietem.Jade droga(nazwe ja glowna)szukajac miejsca do zaparkowania.Jadac wzdluz wyznaczonych miejsc parkingowych,sygnalizuje zamiar skretu prawym kierunkowskazem.Znajduje miejsce,ustawiam sie do cofniecia pojazdu tylem,sprawdzam czy nic za mna nie jedzie(droga wolna),kierunkowskaz,zaczynam wykonywac manewr.W tym momencie,z miejsca parkingowego z lewej strony,wyjezdza auto i jest bum.Auta zderzyly sie dokladnie na srodkowej osi jezdni(moje tylni lewy rog,Pana lewy przedni rog).Policja przybyla na miejsce nie potrafila okreslic czyja jest wina.Na nastepny dzien spotykamy sie na komendzie,gdzie nas informuja ze naprawde nie wiedza kto z nas jest winny.Wiec albo polubownie zalatwimy sprawe(kazdy mandat po 50 zl)albo Sad Grodzki.Ja bylam sklonna zgodzic sie na takie rozwiazanie,ale wlasciciel drugiego auta nie.Chodzi o fakt,ze jesli Pan mial auto w ruchu-to jest jego wina,a jesli zdazyl on stanac-to moja.Oczywiscie Pan twierdzi ze on stanal.(czyli pol jego auta bylo na drodze a pol na polu parkingowym).Ja skolei ze Pan wyjechal nagle,nieupewniwszy sie ze jest na drodze pojazd w ruchu.Pan policjant powiedzial ze o winie zawaza dwie sekundy,Swiadkow nie ma(jest tylko Zona ,kierowcy prowadzacego drugie auto-wiec wiadomo juz jak zeznanie bedzie wygladac).Czy Ktos moglby mnie poinformowac jaki moze nastapic wyrok w tej sprawie...Jak mam udowodnic ze mowie prawde,skoro niemam swiadkow.

#2 Gość_-praw-obi997

Gość_-praw-obi997
  • Goście

Napisano 11 luty 2007 - 21:18

Według mnie doszło do kolizji z winy obu stron. Jedno wykroczenie to [b:afd8fb7f85]nie zachowanie szczególnej ostrożności przy cofaniu (mandat karny od 20-500zł)[/b:afd8fb7f85] drugie to [b:afd8fb7f85]nieustąpienie pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu podczas wlączania się do ruchu (mandat karny 300zł)[/b:afd8fb7f85].Policjanci w związku z tym iż żadna ze stron nie chciala się przyznać do spowodowania kolizji drogowej sporządzą wnioski o ukaranie do Sądu Grodzkiego który najprawdopodobniej zinterpretuje to jako dwa wykroczenia j.w.[quote:afd8fb7f85]Wiec albo polubownie zalatwimy sprawe(kazdy mandat po 50 zl)albo Sad Grodzki.[/quote:afd8fb7f85]Policjanci poszli po najprostrzej linii i chcieli państwa ukarać z art.86par.1KW - gdzie nie ma określonej wysokości grzywny(najprawdopodobniej chcieli szybko zakończyć sprawę).[quote:afd8fb7f85]Chodzi o fakt,ze jesli Pan mial auto w ruchu-to jest jego wina,a jesli zdazyl on stanac-to moja.Oczywiscie Pan twierdzi ze on stanal.(czyli pol jego auta bylo na drodze a pol na polu parkingowym).Ja skolei ze Pan wyjechal nagle,nieupewniwszy sie ze jest na drodze pojazd w ruchu.Pan policjant powiedzial ze o winie zawaza dwie sekundy,Swiadkow nie ma(jest tylko Zona ,kierowcy prowadzacego drugie auto-wiec wiadomo juz jak zeznanie bedzie wygladac).[/quote:afd8fb7f85]Proponowałbym nie przejmować się tym , gdyż sam zamiar włączenia się do ruchu tj. rozpoczęcie przez tego pana manewru włączenia się do ruchu mimo tego , że zatrzymał się jest wykroczeniem tj.rozpoczoł on manewr. Dokładniej swoim zachowaniem doprowadził do zaistniałego zdarzenia. Sąd biorąc pod uwagę sprzeczność waszch zeznań (wyjaśnień) ukara obie strony lecz niewiem kogo uzna sprawcą kolizji. [b:afd8fb7f85](Jak napisał jeden z moderatorów tego forum NIEZBADANE SĄ WYROKI SĄDU).[/b:afd8fb7f85]

#3 Gość_-praw-kristin

Gość_-praw-kristin
  • Goście

Napisano 11 luty 2007 - 23:17

Diekuje Bardzo za szybka,rzetelna odpowiedz...Teraz wiem iz wina nie moze spasc tylko na mnie.A Pana slowa pomogly mi,gdyz wiem jaka linie obrony przyjac,aby nie ponosic samej kosekwencji tej kolizji.Jeszcze raz Bardzo Dziekuje. :-)

#4 Gość_-praw-kristin

Gość_-praw-kristin
  • Goście

Napisano 11 luty 2007 - 23:31

Przepraszam mam jeszcze jedno pytanie.Czy wina nadal bedzie lezec po mojej stronie.Jesli sytuacja ta wygladalaby,ze ja bylam w trakcie wykonywania manewru cofania w tyl,a Pan nagle wyjechal z miejsca parkingowego na moj tor jazdy.I jego szybkie wtargniecie nie dalo mi czasu aby sie zatrzymac.Naprawde rozpoczynajac ten manewr moj tor jazdy byl pusty,ten Pan poprostu ruszajac z parkingu wjechal we mnie,w momencie gdy ja juz swoj manewr wykonywalam.Czy wtedy tez jestem winna?...

#5 Gość_-praw-obi997

Gość_-praw-obi997
  • Goście

Napisano 11 luty 2007 - 23:50

Tak jak napisałem wcześniej Sąd uzna współ winę obojętnie co który z uczestników by zrobił. Ponieważ pani wykonywała manewr cofania musiała pani zachować szczególną ostrożność! Tak samo musiał zachować ostrożność włączający się do ruchu! A w tej sytuacji Sąd nie może postąpić inaczej, bo brak jest wystarczających dowodów świadczących że było inaczej, takim dowodem mogli by być ewentualni świadkowie.

#6 Gość_-praw-kristin

Gość_-praw-kristin
  • Goście

Napisano 12 luty 2007 - 00:40

Jeszcze raz Bardzo Dziekuje...Teraz juz wiem chyba prawie wszystko co chcialam...Pozdrawiam Pana... :->



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ostatnio dodane tematy