Skocz do zawartości


Jestem oskarżycielem posiłkowym w spr. z art. 177 par 2 kk


7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_-praw-posilkowy

Gość_-praw-posilkowy
  • Goście

Napisano 02 maj 2009 - 11:33

CYTAT(posilkowy)Dziękuję bardzo za obfitą odpowiedź.

Reasumując - nie ma szans, żeby oskarżony odpowiedział za śmierć mojej córki i jej cioci karą więzienia bez zawieszania wyroku?
Nie zdarzył się żaden taki wyrok u nas?
Tylko nietrzeźwy sprawca może odbyć karę w więzieniu?
Nie ma znaczenia co robił w momencie wypadku?

W oskarżeniu są te 3 wspomniane kary: 5 lat w zawieszeniu na 10, zabranie prawa jazdy na 3 lata i grzywna 1 tys. zł.
Czy jako osarżyciel posiłkowy mogę wnosić jeszcze o coś? Np. nawiązka na rzecz jakiejś fundacji. Jeżeli tak, to w jakiej kwocie?

Na te pytania odpowiedział tylko, że zbiorczo.

1) Jest szansa na wyrok bezwględnego pozbawienia wolności- należy próbować składają apelację- nikt Panu an takowe pytanie dokładnie nie odpowie;

2) Choćby się zdarzył to nie ma znaczenia na Pana sprawę- sąd nie jest związany innym wyrokiem;

3) Również nietrzeźwy kierowca nawet powodujący wypadek nie musi koniecznie otrzymać wyrok bezwlęgnego pozbawienia wolności;

4) Ma znaczenia- np. zbięgnięcie z miejsca wypadku, nie udzielenie pomocy itp.

Co do ostatnego zapytania:

1) Wnieść najlepiej wszystko na piśmie przed posiedzeniem;

2) Strony nie mają obowązku uczestniczyć w posiedzeniu;

3) Nie będzie przewodu sądowego wobec czego nie będzie przesłuchać i możności zadawania pytań;

#2 Gość_-praw-posilkowy

Gość_-praw-posilkowy
  • Goście

Napisano 02 maj 2009 - 22:01

Muszę wnosić na piśmie przed posiedzeniem, czy mogę na tym posiedzeniu? Bo ja już jestem posiłkowym - jest takowa moja dyspozycja w aktach, które dostał sąd.
Jak wygląda takie posiedzenie? Czy obecność oskarżonego jest obowiązkowa? Mogę mu zadawać pytania?
Przepraszam, że tyle pytań na raz, ale czy może jeszcze Pan odpowiedzieć na moje pytania z poprzednej wypowiedzi???

P.S. Wielki +, że w ogóle jest takie forum i są ludze, którzy chcą i pomagają w takich sprawach...

#3 Gość_-praw-pasjonat

Gość_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 02 maj 2009 - 21:54

Można wnieść na piśmie do sądu przez dziennik podawczy sądu za zwrotnym potwierdzeniem na kserokopii, że nie wyraża Pan zgody na takową karę oraz można wnieść wniosek o orzeczenie obowiązku naprawienia szkody oraz wniosek, że będzie Pan działał jako oskarżyciel posiłkowy- można wnieść wówczas apelację. Co do wymiaru kary- co do zasady zawiesza się karę pozbawienia wolności wymiarze do lat 2- wynika z tego, że okoliczności zdarzenia dawały przesłankę do zastosowania kary bezwzględnego pozbawienia wolności- a prokuratoru uznał, że można ją nadzwyczajnie złagodzić- ale to tylko gdybania i teoria- nie znam materiału zgromadzonego w teże sprawie. Wiadmo, że prokurator może różnie zapatrywać się na sprawę i mieć inne zdanie niż inny prokurator czy też sąd.

CYTATArt. 70. § 1. Zawieszenie wykonania kary następuje na okres próby, który biegnie od uprawomocnienia się orzeczenia i wynosi:
1) od 2 do 5 lat - w wypadku warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności,
2) od roku do 3 lat - w wypadku warunkowego zawieszenia wykonania grzywny lub kary ograniczenia wolności.
§ 2. W wypadku zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności wobec sprawcy młodocianego lub określonego w art. 64 § 2, okres próbywynosi od 3 do 5 lat.

CYTATArt. 60. § 1. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w wypadkach przewidzianych w ustawie oraz w stosunku do młodocianego, jeżeli przemawiają za tym względy określone w art. 54 § 1.
§ 2. Sąd może również zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w szczególnie uzasadnionych wypadkach, kiedy nawet najniższa kara przewidziana za przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa, w szczególności:
1) jeżeli pokrzywdzony pojednał się ze sprawcą, szkoda została naprawiona albo pokrzywdzony i sprawca uzgodnili sposób naprawienia szkody,
2) ze względu na postawę sprawcy, zwłaszcza gdy czynił starania o naprawienie szkody lub o jej zapobieżenie,
3) jeżeli sprawca przestępstwa nieumyślnego lub jego najbliższy poniósł poważny uszczerbek w związku z popełnionym przestępstwem.
§ 3. Sąd stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet może warunkowo zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy współdziałającego z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa, jeżeli ujawni on wobec organu powołanego do ścigania przestępstw informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia.
§ 4. Na wniosek prokuratora sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet warunkowo zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy przestępstwa, który, niezależnie od wyjaśnień złożonych w swojej sprawie, ujawnił przed organem ścigania i przedstawił istotne okoliczności, nieznane dotychczas temu organowi, przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności.
§ 5. W wypadkach określonych w § 3 i 4 sąd wymierzając karę pozbawienia wolności do lat 5 może warunkowo zawiesić jej wykonanie na okres próby wynoszący do 10 lat, jeżeli uzna, że pomimo niewykonania kary sprawca nie popełni ponownie przestępstwa; przepisy art. 71-76 stosuje się odpowiednio.
§ 6. Nadzwyczajne złagodzenie kary polega na wymierzeniu kary poniżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia albo kary łagodniejszego rodzaju według następujących zasad:
1) jeżeli czyn stanowi zbrodnię, sąd wymierza karę pozbawienia wolności nie niższą od jednej trzeciej dolnej granicy ustawowego zagrożenia,
2) jeżeli czyn stanowi występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności nie niższa od roku, sąd wymierza grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności,
3) jeżeli czyn stanowi występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności niższa od roku, sąd wymierza grzywnę albo karę ograniczenia wolności.
§ 7. Jeżeli czyn zagrożony jest alternatywnie karami wymienionymi w art. 32 pkt 1-3, nadzwyczajne złagodzenie kary polega na odstąpieniu od wymierzenia kary i orzeczeniu środka karnego wymienionego w art. 39 pkt 2-8; przepisu art. 61§ 2 nie stosuje się.

#4 Gość_-praw-posilkowy

Gość_-praw-posilkowy
  • Goście

Napisano 02 maj 2009 - 21:32

Dziękuję bardzo za obfitą odpowiedź.

Reasumując - nie ma szans, żeby oskarżony odpowiedział za śmierć mojej córki i jej cioci karą więzienia bez zawieszania wyroku?
Nie zdarzył się żaden taki wyrok u nas?
Tylko nietrzeźwy sprawca może odbyć karę w więzieniu?
Nie ma znaczenia co robił w momencie wypadku?

W oskarżeniu są te 3 wspomniane kary: 5 lat w zawieszeniu na 10, zabranie prawa jazdy na 3 lata i grzywna 1 tys. zł.
Czy jako osarżyciel posiłkowy mogę wnosić jeszcze o coś? Np. nawiązka na rzecz jakiejś fundacji. Jeżeli tak, to w jakiej kwocie?

Poza tym czy ewentualnie w procesie cywilnym (na razie nic nie wnosiłem - miałem ewentualnie zamiar po uprawomocnieniu się wyroku karnym) mogę znowu wnosić o jakąś kwotę na rzecz fundacji i nie chcieć nic dla siebie??? Po prostu ja nie chcę żeby on mi coś płacił, bo to by było jakbym sprzedał swoje dziecko za XX zł. A jej nic mi nie wróci, żadna kwota tego nie zrekompensuje. Chcę tylko możliwie maxymalnie żeby człowiek który zniszczył mi życie żeby to odczuł, bo mając karę w zawieszeniu, czy zapłacenie 1 tys. zł osobiście uważam za śmieszne. Moje życie nigdy już nie będzie takie jak było, a jego powróci do normy, no tylko będzie musiał bardziej uważać...

#5 Gość_-praw-pasjonat

Gość_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 02 maj 2009 - 12:44

CYTATWYROK Z DNIA 10 MAJA 2005 R.
III KK 270/04

Błędne jest twierdzenie, że prędkością bezpieczną w warunkach
nocnych jest taka prędkość, która pozwala zatrzymać pojazd przed przeszkodą,
którą dostrzec można w światłach mijania, nawet jeżeli kierujący
pojazdem, przestrzegając przepisów ruchu drogowego, nie miał obowiązku
liczyć się z pojawieniem się tej przeszkody.

Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki (sprawozdawca).
Sędziowie: SN S. Kosmal, SA (del. do SN) J. Grubba.
Prokurator Prokuratury Krajowej: M. Staszak.
Sąd Najwyższy w sprawie Grzegorza B., oskarżonego z art. 177 § 2
k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w
dniu 10 maja 2005 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego od
wyroku Sądu Okręgowego w Z. z dnia 13 kwietnia 2004 r., utrzymującego
w mocy wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia 15 grudnia 2003 r.,
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego
w K. i sprawę p r z e k a z a ł do ponownego rozpoznania
Sądowi Rejonowemu w K.
2
U Z A S A D N I E N I E
Sąd Okręgowy w Z., wyrokiem z dnia 13 kwietnia 2004 r., utrzymał w
mocy wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia 15 grudnia 2003 r., którym
Grzegorz B. został uznany za winnego przestępstwa, zakwalifikowanego z
art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k. i skazany, między innymi, na karę
4 lat pozbawienia wolności.
Od powyższego wyroku Sądu Okręgowego kasację, na korzyść
oskarżonego, wniósł jego obrońca i zarzucając: 1) rażące naruszenie prawa,
które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – przepisu art. 457
§ 3 k.p.k., poprzez jedynie formalne – lakoniczne i zdawkowe odniesienie
się do zarzutów apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego; 2) rażące
naruszenie prawa, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia –
art. 458 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k., poprzez
bezpodstawne uznanie, że fakt istnienia w sprawie sprzecznych opinii
biegłych (...) nie zobowiązywał Sądu pierwszej instancji do powołania
innych biegłych, względnie rozstrzygnięcia istniejących sprzeczności pomiędzy
pierwszą, a kolejnymi dwoma opiniami w sprawie, poprzez wezwanie
wszystkich biegłych na rozprawę i wyjaśnienie sprzeczności, w sytuacji,
gdy opinie dr inż. O. i mgr inż. Z. zdecydowanie różnią się wnioskami końcowymi
z opinią biegłego mgr inż. K., a także oceną możliwości uniknięcia
wypadku przez oskarżonego, a w konsekwencji mają wpływ na kwalifikację
prawną czynu przypisanego oskarżonemu – wniósł o uchylenie przedmiotowego
wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego w K. i
skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja obrońcy jest zasadna, gdy formułuje zarzut naruszenia przez
sąd odwoławczy przepisu art. 457 § 3 k.p.k. i art. 201 k.p.k., a tego ostat3
niego przepisu także przez Sąd Rejonowy. Trafnie skarżący podnosi, że w
tej sprawie, w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji niepoprawnie
został przeprowadzony dowód z opinii biegłych z zakresu ruchu drogowego,
a Sąd odwoławczy, rozpoznając apelację obrońcy oskarżonego, nie
ustosunkował się w sposób wystarczający do podniesionych w niej zarzutów,
dotyczących naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art.
201 k.p.k.
Stało się tak przede wszystkim dlatego, zdaniem Sądu Najwyższego,
że Sądy obu instancji nie zidentyfikowały istoty problemu, także prawnego,
jaki wyłonił się na tle okoliczności tej sprawy. Tymczasem były one, choć
tragiczne – śmierć poniosły dwie osoby, wyjątkowo proste. Do wypadku
doszło bowiem, co było niewątpliwe i bezsporne w toku całego postępowania
w tej sprawie, na prostym odcinku drogi, poza obszarem zabudowanym,
w warunkach nocnych i zimowych, kiedy kierowca samochodu osobowego
(oskarżony) poruszał się prowadzonym pojazdem z prędkością
administracyjnie dopuszczalną, używając świateł mijania, w świetle których
zobaczył znajdujących się na jezdni, z prawej jej strony, idących obok siebie,
przy linii oddzielającej pobocze, także pokryte asfaltem, dwóch pieszych.
Podjęta próba wykonania manewrów obronnych (hamowania lub
ominięcia – wyprzedzenia pieszych) okazała się nieskuteczna. Doszło do
potrącenia: jednego pieszego przednią prawą częścią pojazdu i drugiego
prawym lusterkiem, a piesi, w wyniku doznanych obrażeń zmarli. Równie
niewątpliwe i bezsporne było, że kierowca samochodu był w stanie nietrzeźwości
alkoholowej.
W takiej sytuacji faktycznej nie powinno być wątpliwości jakich należy
dokonać ustaleń, także z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego,
niezbędnych dla możliwości przypisania kierowcy samochodu odpowiedzialności
karnej za przestępstwo określone w art. 177 § 2 k.k. w zw. z art.
178 § 1 k.k. Ustalenia te powinny dotyczyć: prędkości z jaką poruszał się
4
samochód przed wypadkiem, czy była to prędkość bezpieczna w tych warunkach
drogowych i atmosferycznych, czy poruszając się z prędkością
bezpieczną kierowca mógł uniknąć potrącenia pieszych przez wykonanie
manewrów obronnych i, w końcu, czy był związek przyczynowy między
stanem nietrzeźwości kierowcy, a zaistnieniem tego wypadku komunikacyjnego.
To ostatnie sprowadza się, w istocie, do pytania, czy gdyby kierowca
był trzeźwy, to mógłby uniknąć wypadku, do którego doszłoby tylko
dlatego, że był pod takim wypływem alkoholu. W tym już miejscu stwierdzić
natomiast należy to, co zresztą oczywiste, że nawet brak możliwości przypisania
temu oskarżonemu sprawstwa występku komunikacyjnego, nie wyklucza
jego odpowiedzialności karnej za występek określony w art. 178a §
1 k.k., jako że niewątpliwe i bezsporne jest, iż oskarżony prowadził wówczas
pojazd mechaniczny będąc w stanie nietrzeźwości alkoholowej.
Tymczasem pierwszy biegły w sporządzonej opinii pisemnej, wyrażając
pogląd, że kierowca samochodu osobowego jechał z prędkością niebezpieczną
w tych warunkach drogowych i atmosferycznych, i z powodu
znajdowania się w stanie nietrzeźwości z nienależytą starannością obserwował
drogę i dlatego zbyt późno dostrzegł pieszych na jezdni oraz zbyt
późno wykonał manewr hamowania, co doprowadziło do potrącenia pieszych,
za podstawę swych ustaleń przyjmuje okoliczności inne, niż te
utrwalone w dokumentacji powypadkowej, w sposób błędny przyjmuje kryteria
prędkości bezpiecznej, błędnie stwierdza, że w okolicznościach tego
wypadku nie ma możliwości ustalenia z jaką prędkością poruszał się samochód
oskarżonego przed wypadkiem, a ponadto w ogóle nie wykazuje
istnienia związku przyczynowego między stanem nietrzeźwości oskarżonego,
a zaistnieniem tego wypadku komunikacyjnego. Wbrew bowiem temu,
co wynika zwłaszcza ze zdjęć fotograficznych, wykonanych tuż po wypadku,
przyjmuje, że jezdnia pokryta była ubitym śniegiem, a pobocze „zalega
śniegiem”, gdy tymczasem z tych zdjęć wynika, że jezdnia była, w zasa5
dzie, wolna od śniegu i tylko miejscami leżała cienka warstwa śniegu nieubitego
i to samo na poboczu, gdyż większa ilość śniegu, na tym odcinku
drogi, została odgarnięta poza pobocze (okoliczności istotne dla określenia
prędkości bezpiecznej). Zupełnie dowolne było stwierdzenie tego biegłego,
że nie ma możliwości ustalenia prędkości pojazdu przed wypadkiem, gdy
wiadomo było jakie obrażenia odnieśli piesi, gdzie został odrzucony po kolizji
jeden z nich, że drugi, po uderzeniu z prawej strony w przód karoserii, a
następnie po wybiciu przedniej szyby samochodu wpadł do wnętrza karoserii,
gdy wiadomo było, jak uszkodzona została karoseria samochodu, a
miejsce odnalezienia na jezdni części odzieży poszkodowanych pieszych
oraz przedniej tablicy rejestracyjnej tego samochodu pozwalało ustalić,
oczywiście tylko w przybliżeniu, w którym miejscu doszło do potrącenia
pieszych, a wszystko to pozwalało ustalić prędkość samochodu przed wypadkiem,
znów tylko w przybliżeniu. Zupełnie błędnie biegły przyjął, że
prędkość bezpieczna w warunkach nocnych to taka, która pozwala zatrzymać
pojazd przed przeszkodą, którą dostrzec można w światłach mijania,
nawet jeżeli kierujący pojazdem, przestrzegając przepisów ruchu drogowego,
nie miał obowiązku liczyć się z jej pojawieniem się – zob. wyroki Sądu
Najwyższego: z dnia 5 czerwca 1997 r., V KKN 270/96 niepublik., z dnia 10
listopada 1995 r., II KRN 144/95 WPP 1996, nr 1, s. 90; z dnia 29 września
1993 r., III KRN 127/93 Pal. 1994, nr 3–4, s. 164; z dnia 5 stycznia 2001 r.,
II KKN 419/97 Prok. i Pr. 2000, nr 6, poz. 4; z dnia 22 listopada 2001 r., IV
KKN 394/97 LEX nr 51590; z dnia 5 marca 2003 r., IV KK 458/02 LEX nr
77442, a także m. in. R.A. Stefański w: A. Wąsek red.: Kodeks karny.
Część szczególna. Tom I. Komentarz, Warszawa 2004, s. 532, 533. Także
błędnie biegły przyjmuje, że sam fakt znajdowania się w stanie nietrzeźwości
kierowcy przesądza o istnieniu związku przyczynowego między zmniejszeniem
jego zdolności do prawidłowego zachowania się przy prowadzeniu
pojazdu mechanicznego z tego powodu, a zaistnieniem wypadku (zob. wy6
roki Sądu Najwyższego: z dnia 11 marca 1998 r., II KKN 310/96 Prok. i Pr.
1998, nr 10, poz. 3; z dnia 18 stycznia 1984 r., V KRN 289/83 niepublik.; z
dnia 19 sierpnia 1986 r., V KRN 522/85 OSNPG 1986, nr 5, poz. 61; z dnia
5 lutego 1997 r., V KKN 171/96 niepublik.; z dnia 8 grudnia 1998 r., II KKN
94/97 niepublik.; z dnia 17 czerwca 1999 r., IV KKN 740)98 WPP 1999, nr
3–4, s. 123; z dnia 16 czerwca 2000 r., III KKN 123/98 LEX nr 51434).
Zdaniem tego biegłego kierowca mógł dostrzec pieszych w światłach mijania
z odległości 40 m, a ponieważ zajmowali oni jezdnię nie więcej niż na
szerokość 1,5 m, to przy należytej obserwacji drogi miał dość czasu na
ominięcie pieszych. Co więcej, biegły stwierdza, że gdyby kierowca po
przejechaniu wzniesienia używał świateł drogowych, to mógł dostrzec pieszych
z odległości nawet 78,6 m. Nie zaznacza jednak, że w tych warunkach
drogowych posługiwanie się przez kierowcę samochodu światłami
mijania niezgodne było z prawem o ruchu drogowym – art. 51 ust. 1-3
ustawy z 1997 r.
Na rozprawie biegły podtrzymał stwierdzenia opinii pisemnej, natomiast
obrońca oskarżonego, twierdząc, że opinia tego biegłego jest niejasna,
a ponadto nie ustosunkowuje się do jego pisemnych zastrzeżeń,
wniósł o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego i Sąd Rejonowy
dopuścił taki dowód stwierdzając wyraźnie, że czyni to w uwzględnieniu
wniosku obrońcy, a więc podzielając ocenę, że opinia jest niejasna i niepełna,
oczywiście w rozumieniu art. 201 k.p.k.
Jednakże ustalenia i ocena tego wypadku komunikacyjnego, dokonane
przez nowego biegłego, zasadniczo różniły się od pierwszej opinii.
Teraz biegły był w stanie ustalić prędkość samochodu w chwili zderzenia –
od 45,5 do 55,8, a więc jeżeli kierowca rozpoczął manewr hamowania, to
rzeczywiście mógł tuż przed wypadkiem jechać z deklarowaną prędkością
około 60 km/godz. Zdaniem tego biegłego kierowca mógł rozpoznać przeszkodę
w tych warunkach drogowych i atmosferycznych oraz tak ubranych
7
pieszych z odległości nie większej niż 22 m, co wykluczało skuteczne wykonanie
jakiegokolwiek manewru obronnego. Prędkość z jaką kierowca
prowadził pojazd nie była w tych warunkach prędkością niebezpieczną, a
więc jedynym uchybieniem przepisom ruchu drogowego z jego strony było
prowadzenie tego pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Sąd Rejonowy, dostrzegając sprzeczności między tymi opiniami, dopuścił
dowód z opinii kolejnego biegłego – specjalisty z zakresu ruchu drogowego,
który, w istocie, dokonał takich samych ustaleń i sformułował takie
same oceny jak drugi biegły, dochodząc do wniosku, że kierowca samochodu
poruszał się z prędkością nie tylko administracyjnie dopuszczalną,
ale także, w tych warunkach, bezpieczną, a gdy w światłach mijania, prawidłowo
używanych, dostrzegł pieszych z odległości nie większej niż 24 m,
wykonanie skutecznych manewrów obronnych, umożliwiających uniknięcie
potrącenia pieszych, było już niemożliwe. Nie można zatem przyjąć, zdaniem
także tego biegłego, że kierowca samochodu przyczynił się do zaistnienia
tego wypadku, gdyż było to wyłącznie udziałem pieszych, którzy
nieprawidłowo poruszali się po jezdni i nie zeszli na pobocze przed nadjeżdżającym
z tyłu pojazdem. Ten ostatni biegły wydał dodatkową opinię, z
której wynikało, w istocie, że przy poruszaniu się samochodu z prędkością
od 45 do 60 km/godz. (prędkością w tych warunkach bezpieczną) stan nietrzeźwości
nie miał znaczenia dla możliwości skutecznego wykonania manewrów
obronnych.
Dysponując tak różnymi opiniami, Sąd Rejonowy nie przesłuchał
żadnego z biegłych. Można było postąpić w taki sposób tylko w sytuacji,
gdyby w wyniku przeprowadzenia dowodu z opinii kolejnych biegłych, a
przede wszystkim ostatniego z nich, wyjaśnione zostałyby te wątpliwości,
które Sąd powziął po zapoznaniu się z także z pisemną opinią pierwszego
biegłego, albo też okazałoby się, że Sąd mylnie uznał pierwszą opinię za
niepełną lub niejasną. Tak się jednak nie stało, gdyż dwie kolejne opinie
8
pozostawały w oczywistej sprzeczności z pierwszą opinią, co do wszystkich
istotnych w tej sprawie okoliczności: prędkości w tych warunkach bezpiecznej,
możliwości dostrzeżenia pieszych w światłach mijania, możliwości
skutecznego wykonania manewrów obronnych, a także związku przyczynowego
między stanem nietrzeźwości kierowcy a zaistnieniem tego wypadku
komunikacyjnego. Jeżeli Sąd nie przyjął jako podstawy dokonywania
własnych ustaleń i ocen opinii dwóch ostatnich biegłych, to należało w
obecności tych ostatnich ponownie przesłuchać pierwszego biegłego,
umożliwiając mu w ten sposób obronę stanowiska, a Sądowi uzyskanie
pełnowartościowej opinii specjalisty z zakresu ruchu drogowego, co do
wszystkich, wskazanych wyżej, istotnych w sprawie okoliczności. Rezygnując
z takiego trybu wyjaśnienia opinii biegłych, Sąd Rejonowy był zmuszony,
co wynika z uzasadnienia wydanego przezeń wyroku, wybrać jedną z
opinii i podjąć próbę zdyskredytowania pozostałych dwóch. Doprowadziło
to do przyjęcia, za opinią pierwszego biegłego, dowolnych ustaleń, co do
tego, że oskarżony kierowca jechał z prędkością w tych warunkach niebezpieczną,
nienależycie obserwował drogę, zbyt późno dostrzegł pieszych, a
stan nietrzeźwości kierowcy pozostawał w związku przyczynowym z zaistnieniem
tego wypadku komunikacyjnego. Zupełnie jest przy tym nieprzekonująca
krytyka opinii pozostałych biegłych, a odwoływanie się do zasad
doświadczenia życiowego co do możliwości dostrzeżenia w okolicznościach
tego wypadku drogowego pieszych w światłach mijania uznać można
jedynie za nieporozumienie.
Podniesione w apelacji obrońcy oskarżonego zarzuty dotyczące dowodów
z opinii biegłych z zakresu ruchu drogowego nie spotkały się z wystarczającym,
w świetle wymogów określonych w art. 457 § 3 k.p.k., ustosunkowaniem
się Sądu odwoławczego, który, ograniczając się do stwierdzenia,
że podziela ustalenia i oceny sformułowane w uzasadnieniu orzeczenia
Sądu pierwszej instancji, wyraził jednocześnie pogląd, że art. 201
9
k.p.k., w sytuacji dysponowania przez organ procesowy sprzecznymi opiniami,
nie nakazuje przeprowadzenia dowodu z opinii kolejnego biegłego.
Z tym należy się zgodzić, jednakże, i to jest właśnie istota unormowania
tego przepisu, obowiązkiem organu procesowego jest wyjaśnienie tego, co
jest w niej niejasne i uzyskanie opinii pełnej, gdyż tylko taka opinia może
stanowić podstawę dokonywania przez organ procesowy ustaleń i ocen.
Tak się nie stało i dlatego należy uznać, że Sąd Okręgowy w tej sprawie
dopuścił się rażącego naruszenia przepisów postępowania – art. 457 § 3
k.p.k. i art. 201 k.p.k., co mogło mieć wpływ na treść zapadłego w tej sprawie
orzeczenia Sądu odwoławczego. Doszło bowiem do rozstrzygnięcia co
do odpowiedzialności karnej za występek komunikacyjny, z uwzględnieniem
okoliczności faktycznych, których ustalenie wymagało wiadomości
specjalnych jakimi dysponuje biegły – specjalista z zakresu ruchu drogowego,
w sytuacji, gdy sąd nie dysponował opinią pełną i jasną, w rozumieniu
art. 201 k.p.k.
Mając to wszystko na uwadze, Sąd Najwyższy, uznając kasację
obrońcy oskarżonego za zasadną, uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego
oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego i przekazał
sprawę temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania. Konieczne
będzie, o czym była już mowa, poprawne przeprowadzenie dowodu z opinii
biegłych z zakresu ruchu drogowego. Przesłuchanie biegłych na rozprawie
pozwoli Sądowi ustalić, którzy z nich mają rację, co do określenia bezpiecznej
w tych warunkach drogowych i atmosferycznych prędkości samochodu
kierowanego przez oskarżonego, możliwości dostrzeżenia pieszych
w światłach mijania, możliwości wykonania skutecznie manewrów obronnych
(hamowania lub ominięcia – wyprzedzenia pieszych) przy poruszaniu
się z prędkością bezpieczną, a także rozstrzygnąć co do istnienia związku
przyczynowego między stanem nietrzeźwości tego kierowcy a zaistniałym
wypadkiem drogowym. Zapewne niewiele wniosą zeznania świadków, po10
za okolicznościami wiążącymi się z zarzutem ucieczki (zbiegnięcia) kierowcy
z miejsca wypadku (zdarzenia), natomiast przesłuchanie biegłego z Zakładu
Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w L. nie będzie potrzebne.
Uzyskanie pełnej i jasnej opinii z zakresu ruchu drogowego stanowić
będzie kluczowy dowód w tej sprawie, decydujący, w istocie, o możliwości
przypisania oskarżonemu kierowcy sprawstwa tego występku komunikacyjnego,
niezależnie od, ewentualnej, jego odpowiedzialności za występek
prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, określony w
art. 178a § 1 k.k.

#6 Gość_-praw-pasjonat

Gość_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 02 maj 2009 - 12:37

CYTATWYROK Z DNIA 15 MARCA 2001 R.
III KKN 492/99


Zbiegnięcie z miejsca zdarzenia w rozumieniu art. 145 § 4 k.k. z 1969
r. (analogicznie: art. 178 k.k.) ma miejsce wówczas, gdy sprawca oddala
się z miejsca wypadku w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności, w szcze-
gólności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia jego tożsamości, oko-
liczności zdarzenia i stanu nietrzeźwości (na tle art. 178 k.k. także pozo-
stawania pod wpływem środka odurzającego).

Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański (sprawozdawca).
Sędziowie SN: E. Gaberle, H. Gradzik.
Prokurator Prokuratury Krajowej: B. Drozdowska.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 15 marca 2001 r. sprawy
Wojciecha Z. oskarżonego z art. 145 § 2 i 4 k.k. z 1969 r. z powodu kasacji,
wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w S.
z dnia 15 czerwca 1999 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w S. z
dnia 28 stycznia 1999 r.,

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpo-
znania Sądowi Okręgowemu w S.



Z u z a s a d n i e n i a :


Wojciech Z. oskarżony został o to, że w dniu 2 lipca 1998 r. w S. nie-
umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten spo-
sób, iż kierując samochodem marki Opel-Astra nie zachował szczególnej
ostrożności w momencie, gdy dojeżdżał do przejścia dla pieszych, w wyni-
ku czego potrącił przechodzącego Stanisława R., który doznał szeregu ob-
rażeń, które naruszyły czynności narządu ciała na okres przekraczający 7
dni i spowodowały ciężką chorobę długotrwałą, a następnie oddalił się z
miejsca przestępstwa, to jest o czyn z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 28 stycznia 1999 r., Woj-
ciech Z. uznany został za winnego tego czynu, z tym, że z Sąd Rejonowy
wyeliminował z opisu czynu słowa ,,a następnie oddalił się z miejsca zda-
rzenia" i przyjął, że czyn wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 177 § 2
k.k., wymierzając oskarżonemu karę roku pozbawienia wolności z warun-
kowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 3 lat oraz 50 stawek
dziennych grzywny.
Wyrok powyższy poddany został kontroli instancyjnej na skutek wnie-
sionej na niekorzyść oskarżonego apelacji prokuratora. (...)
Po rozpoznaniu apelacji Sąd Okręgowy w S., wyrokiem z dnia 15
czerwca 1999 r., zaskarżony wyrok zmienił uznając, że oskarżony zbiegł z
miejsca wypadku i przypisany mu czyn zakwalifikował z art. 145 § 2 i 4 k.k.
z 1969 r. Ponadto Sąd Okręgowy orzekł wobec oskarżonego karę dodat-
kową zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres jednego ro-
ku na podstawie art. 38 pkt 4 w zw. z art. 43 § 1 k.k. z 1969 r, za podstawę
orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wol-
ności przyjął odpowiednie przepisy k.k. z 1969 r., natomiast w miejsce
orzeczonej przez Sąd Rejonowy kary grzywny wymierzył oskarżonemu ka-
rę grzywny w wymiarze 2.000 zł na podstawie art. 75 § 1 k.k. z 1969 r. W
pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymany został w mocy.
Kasację od powyższego wyroku wywiódł obrońca oskarżonego, za-
rzucając wyrokowi rażącą obrazę prawa materialnego, to jest art. 145 § 4
k.k. z 1969 r. przez przyjęcie, że zachowanie oskarżonego polegające na
odjechaniu z miejsca zdarzenia po upływie znacznego okresu czasu, gdy
pokrzywdzony zabrany został przez karetkę pogotowia, po wcześniejszym
podaniu swoich danych w telefonicznym zgłoszeniu wypadku do pogotowia
ratunkowego, wyczerpuje znamiona czynu określonego w tym przepisie,
jako ,,zbiegnięcie z miejsca zdarzenia". Opierając się na tym zarzucie
obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej
uznania, że oskarżony zbiegł z miejsca zdarzenia oraz w części, w jakiej
orzeczono wobec oskarżonego karę dodatkową zakazu prowadzenia po-
jazdów mechanicznych. (...)
Rozpoznając kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zasadniczym problemem występującym w sprawie jest kwestia inter-
pretacji znamienia ,,zbiegł z miejsca zdarzenia" zawartego w art. 145 § 4
k.k. z 1969 r. (analogicznie: art. 178 § 1 k.k.). Wprawdzie wniesioną w
sprawie apelację Sąd Okręgowy w S. rozpoznawał pod kątem sformułowa-
nego w niej zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, to jednak nie o błąd w
ustaleniach faktycznych w sprawie tej chodziło. W istocie rzeczy nikt nie
kwestionował w sprawie prawidłowości dokonanych ustaleń faktycznych,
kwestią sporną było natomiast to, czy w realiach sprawy zachowanie
oskarżonego mogło być ocenione jako ,,zbiegnięcie z miejsca zdarzenia" w
rozumieniu art. 145 § 4 k.k. z 1969 r. Orzekające w sprawie sądy zajęły w
tej kwestii stanowiska rozbieżne. O ile bowiem Sąd Rejonowy przyjął, iż
zachowanie to nie może być ocenione jako ,,zbiegniecie z miejsca zdarze-
nia", to na odmiennym stanowisku stanął Sąd Okręgowy, który uzasadnia-
jąc dokonaną w wyroku zmianę stwierdził, że Sąd Rejonowy w sposób ra-
żący naruszył prawo materialne, dokonując wadliwej interpretacji znamie-
nia ,,zbiegł z miejsca zdarzenia".
W kasacji problem powyższy staje ponownie, z tym, że - tym razem
prawidłowo - w kontekście zarzutu obrazy prawa materialnego. Analizując
tę kwestię Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, iż w realiach rozpo-
znawanej sprawy nie sposób mówić o zbiegnięciu z miejsca zdarzenia. Na-
leży bowiem przyjąć, iż zbiegnięcie z miejsca zdarzenia w rozumieniu art.
145 § 4 k.k. z 1969 r. (analogicznie: art. 178 k.k.) ma miejsce wówczas,
gdy sprawca oddala się z miejsca wypadku w zamiarze uniknięcia odpo-
wiedzialności, w szczególności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia
jego tożsamości, okoliczności zdarzenia i w tym stanie nietrzeźwości (na tle
art. 178 k.k. i także pozostawanie pod wpływem środka odurzającego).
Stanowisko takie prezentowane jest konsekwentnie w literaturze (M. Dą-
browska-Kardas, P. Kardas, Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku
komunikacyjnego w świetle regulacji nowego kodeksu karnego z 1997 r.,
cz. II, Pal. 1999, z. 3-4, s. 35; tychże autorów, Kryminalizacja ucieczki
sprawcy wypadku drogowego z miejsca zdarzenia, cz. II, Pal. 1996, z. 5-6,
s. 22; R. Stefański, Ucieczka sprawcy z miejsca wypadku drogowego,
Prok. i Pr. 1996, z. 1, s. 7). W sprawie niniejszej sądy ustaliły, iż oskarżony
stwierdziwszy, że pokrzywdzony jest ranny, wezwał pogotowie ratunkowe
przez telefon, podał w zgłoszeniu swoje dane personalne, pozostał z po-
krzywdzonym do chwili zabrania go przez pogotowie. Wprawdzie nie po-
wiadomił o zdarzeniu policji i nie oczekiwał jej przybycia na miejsce zda-
rzenia, to jednak jego zachowaniu nie towarzyszył zamiar utrudnienia po-
stępowania w jakikolwiek sposób. Słusznie zauważa prokurator w złożonej
w sprawie apelacji, iż art. 44 ust. 2 pkt 1 kodeksu drogowego nakłada na
uczestnika wypadku drogowego między innymi powiadomienie policji, to
jednak nie przesądza to o tym, iżby nie wykonując tego obowiązku uczest-
nik wypadku wyczerpywał swoim zachowaniem dyspozycję art. 145 § 4 k.k.
z 1969 r. (obecnie: art. 178 k.k.). Decydujące jest bowiem to, czy oddaleniu
się sprawcy wypadku z miejsca zdarzenia, w kontekście układu okoliczno-
ści faktycznych towarzyszących temu zdarzeniu, towarzyszył zamiar unik-
nięcia odpowiedzialności. Dla prawnej oceny zachowania oskarżonego nie
może mieć także znaczenia to, iż przekazanej w zgłoszeniu na pogotowie
informacji policja nie wykorzystała dowodowo. Nie sposób bowiem wywo-
dzić niekorzystne dla oskarżonego skutki z tego, iż odbierający zgłoszenie
nieprawidłowo zanotował informację lub tego, iż policja nie potrafiła tej in-
formacji wykorzystać.
Zajmując takie stanowisko Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i
sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w S.
Ponownie rozpoznając wniesioną w sprawie apelację Sąd ten związany
będzie zapatrywaniem prawnym wyrażony w niniejszym wyroku (art. 442 §
3 w zw. z art. 518 k.p.k.) i jeśli nie przyjmie za podstawę swojego orzecze-
nia odmiennych ustaleń faktycznych, zastosowanie art. 145 § 4 k.k. z 1969
r. jest wykluczone. Sąd Okręgowy powinien także pamiętać o wiążącym go
zakazie reformationis in peius wynikającym z tego, że uchylenie wyroku
nastąpiło na skutek kasacji wniesionej na korzyść oskarżonego (art. 443 w
zw. z art. 518 k.p.k.).


CYTATPOSTANOWIENIE Z DNIA 28 MARCA 2002 R.
I KZP 4/2002

Zachowanie sprawcy, kierującego pojazdem w stanie nietrzeźwości
lub po użyciu środka odurzającego, który w następstwie naruszenia zasad
bezpieczeństwa w ruchu powoduje wypadek komunikacyjny, stanowi dwa
odrębne czyny zabronione – jeden z art. 178a § 1 lub 2 k.k., drugi zaś z art.
177 § 1 lub 2 k.k. w związku z art. 178 § 1 kk. Ewentualna redukcja ocen
prawnokarnych powinna zostać dokonana – z uwzględnieniem okoliczności
konkretnego przypadku – przy przyjęciu, iż występek zakwalifikowany z art.
178a § 1 lub 2 k.k. stanowi współukarane przestępstwo uprzednie.

Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki (sprawozdawca).
Sędziowie SN: J. Musioł, D. Rysińska.
Zastępca Prokuratora Generalnego: R. Stefański.
Sąd Najwyższy w sprawie Józefa B., po rozpoznaniu, przekazanego
na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w L. postanowieniem
z dnia 14 grudnia 2001 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej
wykładni ustawy:
„Czy zachowanie nietrzeźwego sprawcy wypadku drogowego zaistniałego
po dniu 14 grudnia 2000 r. stanowi:
- jedno przestępstwo wyczerpujące dyspozycję art. 177 § 1 lub 2 k.k.
w zb. z art. 178a § 1 lub 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., czy też jedno przestępstwo
wyczerpujące dyspozycję art. 177 § 1 lub 2 k.k. i art. 178 § 1 k.k.,
a zatem czy stan nietrzeźwości sprawcy w rozumieniu art. 178 § 1 k.k. jest
jedynie ustawową okolicznością obostrzającą karę, czy też znamieniem
statuującym kwalifikowany typ przestępstwa z art. 177 § 1 lub 2 k.k.;
2
- dwa przestępstwa pozostające w zbiegu realnym:
1) z art. 177 § 1 lub 2 k.k. i
2) z art. 178a § 1 lub 2 k.k.?”
p o s t a n o w i ł odmówić podjęcia uchwały
U Z A S A D N I E N I E
1. Uzasadnienie odmowy podjęcia uchwały musi być poprzedzone
zrelacjonowaniem, w największym skrócie, układu procesowego, w jakim
zagadnienie prawne zostało sformułowane przez sąd odwoławczy.
Józef B. oskarżony był o to, że dnia 19 grudnia 2000 r. w R. umyślnie
naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że będąc
w stanie nietrzeźwości i nie posiadając uprawnień kierował samochodem
marki „Audi A6”, utracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwny
pas drogi i najechał na idącego prawym poboczem Zenona J., który doznał
obrażeń ciała na czas powyżej 7 dni, po czym nie udzielając pomocy
pokrzywdzonemu zbiegł z miejsca zdarzenia, to jest o dokonanie przestępstwa
zakwalifikowanego – przez prokuratora sporządzającego akt oskarżenia
– z art. 177 § 1 k.k. w zw. z art. 178 k.k. i art. 178a § 1 k.k. w zw. z art.
11 § 2 k.k.
Sąd pierwszej instancji, wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2001 r., uznał
oskarżonego za winnego dokonania zarzucanego mu czynu z tym, że czyn
ten zakwalifikował jako wypełniający jedynie dyspozycję art. 177 § 1 k.k. w
zb. z art. 178a § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i przyjmując za podstawę
wymiaru kary art. 11 § 3 k.k. w zw. z art. 177 § 1 k.k. skazał go na karę 2
lat pozbawienia wolności, której wykonanie na zasadzie art. 69 § 1 k.k. i
art. 70 § 1 pkt 1 k.k. warunkowo zawiesił na czteroletni okres próby, zaś na
mocy art. 71 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu 150 stawek dziennych
grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 30 zł. Na podstawie
art. 42 § 2 k.k. sąd ten orzekł wobec oskarżonego środek karny w postaci
zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych w sferze ruchu lądowego
na okres 5 lat, zaś na podstawie art. 49a § 1 k.k. świadczenie pieniężne w
wysokości 1000 zł na rzecz Fundacji Pomocy dla Dzieci Poszkodowanych
w Wypadkach Drogowych. Na podstawie art. 46 § 2 k.k. orzekł od oskarżonego
na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w kwocie 400 zł. Sąd wydał też
stosowne orzeczenie o kosztach procesu.Od wyroku sądu pierwszej instancji apelację wniósł prokurator, zarzucając
rażącą niewspółmierność kary wymierzonej Józefowi B. i wnosząc o
zmianę wyroku poprzez wymierzenie oskarżonemu kary pozbawienia wolności
bez warunkowego zawieszenia jej wykonania. Na rozprawie odwoławczej
prokurator, popierając apelację, wnosił nadto o orzeczenie nawiązki
w kwocie 2000 zł na podstawie art. 47a k.k.
Sąd odwoławczy rozpoznając apelację w jej uzupełnionym zakresie
(art. 447 § 2 k.p.k.), a nadto działając z urzędu w trybie art. 455 k.p.k., doszedł
do wniosku, że wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej
wykładni ustawy i sformułował je w takiej postaci, jaka została przytoczona
w części dyspozytywnej niniejszego postanowienia.
2. Forma, w jakiej zostało przedstawione tzw. zagadnienie prawne,
uniemożliwia Sądowi Najwyższemu podjęcie uchwały. W świetle konsekwentnego
orzecznictwa najwyższej instancji sądowej oraz poglądów wyrażonych
w piśmiennictwie, pytanie wystosowane przez sąd odwoławczy
nie może bowiem zmierzać do uzyskania od Sądu Najwyższego instrukcji,
jaką kwalifikację prawną zastosować należy w ustalonych realiach faktycznych,
to jest jaki przepis (przepisy) prawny zastosować do określonego
stanu faktycznego. Decyzja w tej sprawie należy wyłącznie do sądu orzekającego,
w tym i do sądu odwoławczego, zaś Sąd Najwyższy nie jest
4
uprawniony do wyręczania go w tej mierze (zob. szerzej np. postanowienie
SN z dnia 23 czerwca 1992 r., I KZP 12/92, Wokanda 1992, z. 8, s. 8, z
dnia 16 października 1992 r., I KZP 34/92, Inf. Prawn. 1992, z. 7-9, poz. 13,
z dnia 31 sierpnia 1994 r., I KZP 21/94, OSNPK 1995, z. 1, poz. 13, z dnia
27 października 1994 r., I KZP 26/94, OSNPK 1995, z. 2, poz. 19 oraz trzy
nie publ. postanowienia SN z dnia 24 listopada 1993 r., I KZP 26/93, z dnia
13 stycznia 1994 r., I KZP 37/93 i z dnia 22 listopada 1994 r., I KZP 28/94,
przytaczane przez R.A. Stefańskiego /w:/ „Instytucja pytań prawnych do
Sądu Najwyższego w sprawach karnych”, Kraków 2001, s. 355-356, zaś
ostatnio postanowienie SN z dnia 25 lutego 2002 r., I KZP 1/02, dotąd nie
publ., a z piśmiennictwa przykładowo S. Włodyka: Przesłanki dopuszczalności
pytań prawnych do Sądu Najwyższego /w:/ NP 1971, z. 2, Komentarz
do kodeksu postępowania karnego pod red. Z. Gostyńskiego, Warszawa
1998, t. II, s. 486, Komentarz do kodeksu postępowania karnego pod red.
P. Hofmańskiego, Warszawa 1999, t. II, s. 580, J. Grajewski, L. Paprzycki:
Kodeks postępowania karnego z komentarzem, Sopot 2000, s. 659). Ponieważ
jednak zagadnienie, które w istocie rzeczy legło u podstaw wystąpienia
Sądu Okręgowego w L., nawiązujące do kwestii ujęcia jedności lub
wielości czynu(ów) oraz problematyki kumulatywnej kwalifikacji prawnej
czynu, należy do wysoce złożonych i wzbudza wiele wątpliwości w praktyce
orzeczniczej sądów niższych instancji, Sąd Najwyższy postanowił, nie
podejmując formalnej uchwały, rozważyć niektóre wątki – sygnalizowane
przez sąd odwoławczy – w uzasadnieniu wydanego postanowienia.
3. Niejako „przed nawias” wysunąć należy wzajemną relację przepisów
art. 177 (§ 1 i 2) k.k. oraz art. 178 § 1 k.k. Dokonana ustawą z dnia 14
kwietnia 2000 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny (Dz. U. Nr 48, poz. 548)
nowelizacja art. 178 k.k., polegająca na podniesieniu dolnej granicy zagrożenia
o połowę, nie ma wpływu na zmianę charakteru tego przepisu. Zatem
dalej jest aktualny – mutatis mutandis – pogląd wyrażony przez Sąd Naj5
wyższy w uchwale z dnia 16 marca 1999 r., I KZP 4/99, OSNKW 1999, z.
5-6, poz. 27 (podtrzymany w nie publ. uchwałach z dnia 15 kwietnia 1999
r., I KZP 7/99 oraz z dnia 13 maja 1999 r., I KZP 16/99), iż „sformułowanie
zawarte w art. 178 k.k. >skazując sprawcę (...) sąd orzeka karę pozbawienia
wolności przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości
od (...) do (...)< nie oznacza, że (...) granica zagrożenia ustawowego za
przestępstwo określone w art. 177 (...) k.k., ulega zmianie”. W konsekwencji,
przepis art. 178 § 1 k.k. – także i po noweli z kwietnia 2000 r. – zawiera
jedynie ustawowe okoliczności zaostrzające odpowiedzialność karną, specyficznie
ukształtowane przesłanki nadzwyczajnego obostrzenia kary, nie
stanowi zaś typu kwalifikowanego przestępstwa m.in. w stosunku do występku
określonego w art. 177 § 1 lub § 2 k.k. Sąd Najwyższy nie widzi potrzeby
szerszego motywowania tego poglądu w niniejszym postanowieniu,
albowiem zapatrywanie to zostało bardzo wnikliwie uzasadnione, m.in. z
odwołaniem się do zasad techniki legislacyjnej, w cyt. wyżej uchwale z dnia
16 marca 1999 r. i jest prawie powszechnie podzielane w piśmiennictwie
(zob. szerzej aprobujące glosy do tej uchwały: A. Zolla /w:/ OSP 1999, z.
11, s. 560 i nast., K. Schmidta /w:/ Prok. i Pr. 2001, z. 3, s. 115 i nast., A.
Uruszczaka /w:/ Studenckie Zeszyty Prawnicze 2001, z. 5, s. 187 i nast.
Por. też m.in. J. Wojciechowski: Kodeks karny. Komentarz. Orzecznictwo,
Warszawa 1997, s. 316; L. Gradocki: Prawo karne, Warszawa 1998,
s. 235; M. Surkont: Prawo karne. Podręcznik dla studentów administracji,
Sopot 1998, s. 165; R.A. Stefański: Wypadek w komunikacji jako przestępstwo
w nowym Kodeksie karnym /w:/ Prok. i Pr. 1998, z. 10, s. 66, tego
samego Autora: Prawnokarna ocena nietrzeźwości w ruchu drogowym /w:/
Prok. i Pr. 1999, z. 3, s. 53 oraz: Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu
powszechnemu i w komunikacji. Rozdział XX i XXI Kodeksu karnego. Komentarz,
Warszawa 2000, s. 345 i nast.; M. Dąbrowska-Kardas i P. Kardas:
Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku komunikacyjnego w
6
świetle regulacji k.k. z 1997 r., cz. II /w:/ Pal. 1999, z. 3-4, s. 37 i nast.;
T. Krawczyk: Niektóre konsekwencje teoretyczno-prawne art. 178 Kodeksu
karnego /w:/ Prok. i Pr. 2001, z. 11, s. 42 i nast.). Kolejne zagadnienie wymagające
rozważenia sprowadza się do tego, czy respektowanie poglądu
wyrażonego w uchwale SN z dnia 16 marca 1999 r., I KZP 4/99, pozwala
na powoływanie w podstawie prawnej skazania sprawcy czynu – polegającego
na spowodowaniu wypadku o skutkach przewidzianych w art. 177 § 1
lub 2 k.k., a popełnionego przez sprawcę znajdującego się w stanie nietrzeźwości
lub pod wpływem środka odurzającego lub sprawcę, który zbiegł
z miejsca zdarzenia – oprócz art. 177 § 1 lub 2 k.k. także i art. 178 § 1 k.k.
Lojalnie zasygnalizować należy, iż w tej kwestii brak jest takiej zgodności
poglądów, jak w kwestii omówionej poprzednio. W piśmiennictwie przedstawione
zostało zapatrywanie, że podstawę przypisania przestępstwa popełnionego
w okolicznościach, o których mowa w art. 178 § 1 k.k., stanowi
wyłącznie stosowny paragraf art. 177 k.k. (lub art. 173, czy też art. 174
k.k.), albowiem art. 178 § 1 k.k. w żaden sposób nie wpływa na kształt
znamion typu czynu zabronionego mając identyczny charakter jak każdy
inny przepis stanowiący podstawę do modyfikacji wymiaru kary (zob. szerzej
M. Dąbowska-Kardas i P. Kardas, op. cit., s. 41; T. Krawczyk, op. cit.,
s. 48). Skład orzekający Sądu Najwyższego, wydający niniejsze postanowienie,
podziela jednak pogląd odmienny, w świetle którego wprawdzie
przepis art. 178 § 1 k.k. nie kształtuje znamion typu przestępstwa, tym
niemniej okoliczności w nim wymienione w tak istotny sposób wpływają na
stopień społecznej szkodliwości czynu, iż konieczne jest ich wymienienie w
opisie czynu, zaś opis czynu powinien znaleźć odzwierciedlenie w kwalifikacji
prawnej (por. R.A. Stefański: Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu
(...). Komentarz, op. cit., s. 385). Taki sam pogląd wyraził już Sąd Najwyższy
w wyroku z dnia 12 marca 1999 r., WA 5/99 (Jurysta 1999, z. 7-8, s.
49), stwierdzając, iż w razie spowodowania wypadku w komunikacji przez
7
sprawcę znajdującego się w stanie nietrzeźwości lub będącego pod wpływem
środka odurzającego lub sprawcę, który zbiegł z miejsca zdarzenia,
konieczne jest powołanie w kwalifikacji prawnej czynu także art. 178 k.k. Za
potrzebą powołania art. 178 § 1 k.k. przemawia także – od dnia 15 lipca
2000 r. – sam fakt zwiększenia w tym przepisie o połowę również i dolnej
granicy ustawowego zagrożenia.
Wypada zaznaczyć, iż dotychczasowe rozważania nie mają znaczenia
dla kierunku rozumowania – związanego z główną wątpliwością zgłoszoną
przez sąd odwoławczy, dotyczącą jedności lub wielości czynów –
który przedstawiony jest w dalszej części (pkt 4-5) uzasadnienia niniejszego
postanowienia.
4. Dylematy sądu odwoławczego sprowadzały się w niniejszej sprawie
przede wszystkim do kwestii, czy oceniając zachowanie kierującego pojazdem
w stanie nietrzeźwości lub po użyciu środka odurzającego, który w
następstwie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu powoduje wypadek
komunikacyjny, przyjąć należy istnienie realnego zbiegu przestępstw określonych
w art. 178a § 1 lub 2 k.k. oraz w art. 177 § 1 lub 2 k.k. (ewentualnie
w zw. z art. 178 § 1 k.k.), czy też zbiegu przepisów (jeśli zaś tak – to czy
jest to tzw. zbieg pomijalny /pozorny/, czy też zbieg powodujący kumulatywną
kwalifikację prawną czynu).
Rozróżnienie zbiegu przepisów i zbiegu przestępstw sprawia, że w
pierwszej kolejności rozważone winno być zagadnienie dotyczące ewentualnej
jedności czynu. Zbieg przepisów ustawy może bowiem zachodzić,
rzecz jasna, tylko w razie stwierdzenia jednego czynu. W sytuacji zaś, gdy
wyniki przeprowadzonej analizy prowadziłyby do wniosku, że mamy do
czynienia z wieloma (chociażby dwoma) czynami, rozważanie zbiegu przepisów
ustawy stanie się – dla tego samego układu – bezprzedmiotowe. Tak
więc, na plan pierwszy wyeksponować należy kwestię jedności lub wielości
czynów.
8
Zagadnienie, czy w zachowaniu sprawcy należy wyróżnić jeden, czy
też dwa lub więcej czynów, należy do najbardziej spornych w judykaturze i
piśmiennictwie. Orzecznictwo Sądu Najwyższego nie służy wprawdzie rozstrzyganiu
sporów doktrynalnych, tym niemniej dla przeprowadzenia stosownej
oceny w sygnalizowanym wyżej zakresie niezbędne jest zadeklarowanie
stanowiska składu orzekającego, co do ujęcia czynu, jakim operować
będzie w dalszym rozumowaniu. Zdaniem tego składu, nie ma „czynów”
w postaci jakichś odrębnych, oddzielonych od siebie aktów, stanowiących
elementy rzeczywistości obiektywnej. Natomiast elementem takiej
rzeczywistości są tak lub inaczej zachowujący się ludzie, których przejawy
aktywności („działania”) i bierności („zaniechania”) stanowią pewne continuum,
z którego dopiero obserwator „...wyróżnia interesujące go fragmenty
(wycinki), tak jakby wycinał klatki w taśmie filmowej, i nazywa je czynami”
(por. M. Cieślak: Polskie prawo karne. Zarys systemowego ujęcia, Warszawa
1995, s. 149 i wywody tego Autora na temat konwencjonalności
prawnokarnego pojęcia czynu). Tak więc, na użytek dalszego wywodu
skład orzekający opowiada się za normatywnym, nie zaś za ontologicznym
ujęciem czynu, uznając, że czyn ma bardziej charakter ocenny niż opisowy.
Po przyjęciu takiego założenia, w kolejnym fragmencie niniejszego uzasadnienia
przeprowadzona zostanie (z punktu widzenia jedności lub wielości
czynów) ocena zachowania opisanego na wstępie niniejszego uzasadnienia.
5. W kwestii stanowiącej przedmiot prowadzonej tu analizy w dotychczasowym
piśmiennictwie zostały przedstawione dwa diametralnie przeciwne
poglądy. Zgodnie z pierwszym, „...w sytuacji, gdy w wyniku prowadzenia
pojazdu w stanie nietrzeźwości następuje skutek w postaci naruszenia
czynności narządów ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7
dni lub śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, pomiędzy
art. 178a k.k. a art. 177, art. 178 k.k. ma miejsce pozorny zbieg przepisów.
9
W tym przypadku wielość ocen wyłączana jest na zasadzie lex consumens
derogat legi consumptae.” (tak K. Szmidt: Zbieg przestępstwa prowadzenia
pojazdu w stanie nietrzeźwości z niektórymi typami wykroczeń /w:/ Prok. i
Pr. 2001, z. 11, s. 22). Autor tego zapatrywania nie przedstawił jednak rozumowania,
w wyniku którego odrzucił koncepcję wielości czynów. Zgodnie
z drugim, „...zachowanie kierującego pojazdem w stanie nietrzeźwości lub
po użyciu środka odurzającego, który w następstwie naruszenia zasad
bezpieczeństwa w ruchu powoduje średni lub ciężki wypadek komunikacyjny
powinno być zakwalifikowane jako dwa odrębne przestępstwa – jedno z
art. 178a k.k., drugie zaś z art. 177 § 1 lub 2 k.k. w związku z art. 178 k.k.,
ze wszystkimi dalszymi wynikającymi stąd skutkami w zakresie orzeczenia
o środkach karnych.” (tak A. Herzog: Niektóre problemy kwalifikacji prawnej
przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji /w:/ Prok. i Pr. 2002,
z. 2, s. 158). Autor tego zapatrywania przedstawił na jego poparcie kilka
argumentów, a mianowicie to, że:
a) o ile przestępstwo z art. 177 k.k. jest przestępstwem nieumyślnym w rozumieniu
art. 9 § 2 k.k., o tyle przestępstwo z art. 178a k.k. popełnione może
być tylko z winy umyślnej;
o ile przestępstwo z art. 177 k.k. jest przestępstwem materialnym (skutkowym),
o tyle czyn stypizowany w art. 178a k.k. jest przestępstwem formalnym
i do jego popełnienia nie jest konieczne wystąpienie konkretnego
niebezpieczeństwa w ruchu;
c) przestępstwo z art. 178a k.k. ma charakter trwały, który związany jest z
wywołaniem i utrzymaniem stanu przestępnego, w odróżnieniu od – z reguły
– jednorazowości działania polegającego na spowodowaniu wypadku.
Pomimo tego, iż żaden z argumentów wymienionych wyżej w pkt a-c
nie może sam przez się przemawiać za odrzuceniem konstrukcji jedności
czynu, Sąd Najwyższy podziela pogląd co do odrębności czynów polegających
na kierowaniu pojazdem w stanie nietrzeźwości lub po użyciu środka
10
odurzającego oraz na spowodowaniu przez sprawcę kierującego pojazdem
w takim stanie, w następstwie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu,
tzw. wypadku komunikacyjnego. Dla „oczyszczenia przedpola” wypada
jednak, w skrócie, wyjaśnić, dlaczego trzy przedstawione wyżej argumenty
nie są wystarczające dla podzielenia poglądu o wielości czynów. Po pierwsze,
teoretycznie możliwe jest przyjęcie jedności czynu w wypadku, gdy
działanie sprawcy wypełnia zarówno znamiona przestępstwa umyślnego,
jak i przestępstwa nieumyślnego (przykładowo: umyślne pozbawienie wolności
– art. 189 § 1 k.k. – które powoduje /w wyniku zawinionego nieuwzględnienia
przez sprawcę np. tego, że cierpiący na cukrzycę pokrzywdzony
wymaga regularnej kuracji insulinowej/ nieumyślne narażenie człowieka
na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego
uszczerbku na zdrowiu – art. 160 § 3 w zw. z § 1 k.k.; umyślne niszczenie
mienia – art. 288 § 1 k.k. – które powoduje /w wyniku np. przebicia instalacji
elektrycznej, spowodowanej nieostrożnym rozkuwaniem muru cudzego
budynku/ nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru albo nawet
samego pożaru – art. 164 § 2 k.k. w zw. z art. 164 § 1 i art. 163 § 1 pkt 1
k.k. albo art. 163 § 2 k.k. w zw. z art. 163 § 1 pkt 1 k.k.). Po drugie, teoretycznie
możliwe jest przyjęcie jedności czynu w wypadku przestępstwa
trwałego i „jednorazowego” (przykładowo: wspomniane już umyślne pozbawienie
wolności – art. 189 § 1 k.k. – w wyniku którego sprawca nieumyślnie
powoduje śmierć człowieka – art. 155 k.k.). Wreszcie po trzecie,
także i fakt, iż jedno z przestępstw ma charakter formalny, zaś drugie materialny,
sam przez się nie eliminuje automatycznie możliwości i zasadności
dokonania redukcji ocen prawnokarnych przez przyjęcie jedności czynu i
zastosowanie kumulatywnej kwalifikacji prawnej (przykładowo: posiadanie
amunicji bez wymaganego zezwolenia – art. 263 § 2 k.k. – w wyniku którego
/np. z powodu warunków jej przechowywania/ następuje skutek w postaci
nieumyślnego spowodowania katastrofy – art. 163 § 2 w zw. z art. 163
11
§ 1 pkt 3 k.k.). Przedstawiona krytyka nie oznacza, iż niektóre z sygnalizowanych
wyżej okoliczności nie powinny mieć znaczenia dla oceny jedności
lub wielości czynów, aczkolwiek w odmiennym kontekście i w powiązaniu
z innymi elementami wiodącymi.
Poszczególne kryteria prawnej jedności, a zatem – a contario – także
i wielości, czynów były przedmiotem rozważań licznych przedstawicieli doktryny
(z pozycji monograficznych zob. W. Wolter: Reguły wyłączania wielości
ocen w prawie karnym, Warszawa 1968; A. Spotowski: Pomijalny
/pozorny/ zbieg przepisów ustawy i przestępstw, Warszawa 1976; M. Tarnawski:
Zagadnienia jedności i wielości przestępstw, Poznań 1977 oraz
podane tam dalsze piśmiennictwo krajowe i zagraniczne) oraz analiz zawartych
w uzasadnieniach orzeczeń sądowych. Szczegółowe ich omówienie
nie jest możliwe w uzasadnieniu niniejszego postanowienia. W sposób
podsumowujący przypomnieć zatem wypada, że przyjmowane są dwie zasadnicze
grupy kryteriów, których spełnienie waży na ocenach o możliwości
przyjęcia (lub o odrzuceniu takiej możliwości) jedności czynu :
- kryterium subiektywne (nastawienie sprawcy, zmierzające do osiągnięcia
tego samego, relewantnego z punktu widzenia prawa karnego, celu);
- kryterium obiektywne (w szczególności zwartość miejscowa i czasowa
ocenianego wydarzenia; wyodrębnienie zintegrowanych zespołów aktywności
sprawcy).
W sytuacji faktycznej opisanej w pkt 1 niniejszego uzasadnienia kryterium
jedności celu działania sprawcy nie jest spełnione. W pierwszym
stadium ocenianego zdarzenia cel sprawcy jest z punktu widzenia ocen
prawnokarnych jasny: złamanie zakazu prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości
lub pod wpływem środka odurzającego. Natomiast w stadium
drugim (spowodowanie wypadku) cel sprawcy jest z punktu widzenia prawnokarnego
neutralny, albowiem sprawca dąży do osiągnięcia określonego
punktu geograficznego, a jedynie na skutek naruszenia zasad ostrożności
12
dochodzi do tzw. zboczenia działania, w którego wyniku następuje wypadek
drogowy (por. uzasadnienie uchwały składu 7 sędziów SN z dnia 12
kwietnia 1995 r., I KZP 2/95, OSNKW 1995, z. 5-6, poz. 26). Tak więc nie
tyle sam fakt, że działanie sprawcy wypełnia zarówno znamiona przestępstwa
umyślnego, jak i przestępstwa nieumyślnego, ale wystąpienie zasadniczej
różnicy w nastawieniu psychicznym sprawcy do poszczególnych
fragmentów zdarzenia, utrudnia w analizowanym układzie przyjęcie jedności
czynu.
Jeszcze istotniejsze przeszkody w przyjęciu jedności czynu występują
jednak przy analizie przeprowadzonej z uwzględnieniem kryteriów o charakterze
obiektywnym. Najczęściej zachowania polegające na prowadzeniu
pojazdu przez sprawcę znajdującego się w stanie nietrzeźwości lub pod
wpływem środka odurzającego i na spowodowaniu karalnego wypadku
drogowego – z uwagi na wspomniany wyżej trwały charakter przestępstwa
stypizowanego w art. 178a k.k. – jedynie w „szczątkowej” formie spełniają
nie tylko kryterium zwartości czasowej popełnienia czynu, ale także i zwartości
miejscowej. Można wyobrazić sobie sytuacje, w których do realizacji
ustawowych znamion występku określonego w art. 178a § 1 k.k. dochodzić
będzie nie tylko przez kilkugodzinny okres poprzedzający samo spowodowanie
wypadku, ale także – z przestrzennego punktu widzenia – w miejscach,
które uzasadniałyby właściwość rozpoznania sprawy (art. 31 § 1
k.p.k.) przez różne sądy (miejscem popełnienia tego czynu nie jest wszak
jedynie to, w którym sprawca został ujęty lub spowodował wypadek komunikacyjny,
który zakończył jego jazdę, chociaż w praktyce ono decydować
będzie o właściwości miejscowej sądu). Najpoważniejszych przeszkód w
przyjęciu koncepcji jedności czynu dostarcza jednak analiza obu zachowań
z punktu widzenia kryterium wyodrębnienia zintegrowanych zespołów
aktywności sprawcy. Rozpatrując stronę przedmiotową, istota występku
określonego w art. 178a § 1 lub § 2 k.k. polega na prowadzeniu pojazdu w
13
stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Już sam tylko
fakt prowadzenia pojazdu w takim stanie pociąga za sobą wypełnienie
ustawowych znamion przestępstwa, chociażby pojazd był prowadzony całkowicie
prawidłowo, sprawca nie naruszył żadnej innej zasady bezpieczeństwa
w ruchu i nie sprowadził konkretnego niebezpieczeństwa. Tymczasem,
chociaż nie może być kwestionowane, iż kierowanie pojazdem przez
osobę będącą w stanie nietrzeźwości stanowi naruszenie zasady bezpieczeństwa
ruchu (zob. np. tezę 7 uchwały pełnego składu Izby Karnej SN z
dnia 28 lutego 1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975, z. 3-4, poz. 33 oraz wyrok
składu 7 sędziów SN z 19 kwietnia 1985 r., Rnw 5/85, OSNKW 1986, z.
1-2, poz. 4), tym niemniej do przypisania sprawcy przestępstwa tzw. spowodowania
wypadku komunikacyjnego konieczne jest stwierdzenie nadto i
innych elementów zespołu aktywności (lub bierności) sprawcy. W art. 177
k.k. chodzi bowiem o takie zasady, których naruszenie może stanowić bezpośrednią
przyczynę skutków wymienionych w tym przepisie. Między samym
tylko stanem nietrzeźwości, a skutkami przewidzianymi w art. 177 § 1
i 2 k.k. nie istnieje związek przyczynowy o bezpośrednim charakterze (zob.
A. Gubiński: glosa do cyt. wyżej wyroku SN z 19 kwietnia 1985 r., PiP
1986, z. 9, s. 147). Kierujący pojazdem w stanie nietrzeźwości (a więc osoba,
która już tylko przez ten zespół ruchów wypełnia ustawowe znamiona
przestępstwa stypizowanego w art. 178a § 1 lub § 2 k.k.) wprawdzie dopuszcza
się naruszenia zasady trzeźwości w ruchu, ale jeżeli wykonał
wszystkie manewry prawidłowo, a pomimo tego doszło do wypadku komunikacyjnego,
nie może odpowiadać za spowodowanie tego wypadku, albowiem
nie w zachowaniu nietrzeźwego kierującego tkwiła przyczyna zdarzenia
(zob. np. R.A. Stefański: Przestępstwa drogowe w nowym Kodeksie
karnym, Kraków 1999, s. 181-183 ; tegoż Autora: Przestępstwa przeciwko
bezpieczeństwu..., op. cit., s. 295-297 oraz wskazane tam dalsze piśmiennictwo).
Także w orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie podkreślo14
no, że stan nietrzeźwości kierowcy nie może automatycznie przesądzać o
jego winie za spowodowanie wypadku, zwłaszcza jeśli zagrożenie bezpieczeństwa
ruchu zapoczątkowane zostało ewidentnie nieprawidłowym zachowaniem
innego uczestnika ruchu (np. wyrok z dnia 18 stycznia 1984 r.,
V KRN 289/83, nie publ., wyrok z dnia 19 sierpnia 1986 r., V KRN 522/85,
OSNPG 1986, z. 5, poz. 61, wyrok z dnia 5 lutego 1997 r., V KKN 171/96,
nie publ., wyrok z dnia 11 marca 1998 r., II KKN 310/96, OSN Prok. i Pr.
1998, z. 10, poz. 3, wyrok z dnia 8 grudnia 1998 r., II KKN 94/97, nie publ.).
Tak więc aktywność sprawcy polegająca li tylko na prowadzeniu pojazdu w
stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego stanowi występek
określony w art. 178a § 1 lub § 2 k.k., a do odpowiedzialności
sprawcy za spowodowanie wypadku komunikacyjnego konieczne jest
stwierdzenie nadto dodatkowego zespołu aktywności (rozumianej także
jako zaniechanie określonej aktywności), naruszającego inną konkretną
zasadę bezpieczeństwa ruchu, pozostającą w związku przyczynowym z
zaistniałym wypadkiem. Ten właśnie specyficzny charakter wzajemnego
stosunku zachowania wypełniającego jedynie znamiona występku określonego
w art. 178a § 1 lub § 2 k.k. oraz zachowania nietrzeźwego kierowcy
wypełniającego znamiona występku stypizowanego w art. 177 § 1 lub § 2
k.k. różnicuje omawiany tu zbieg przestępstwa umyślnego z przestępstwem
nieumyślnym oraz przestępstwa trwałego z przestępstwem „jednorazowym”
w porównaniu ze zbiegami przestępstw o takim samym charakterze,
które sygnalizowane były we wcześniejszym fragmencie niniejszego
uzasadnienia, i co do których wyrażono opinię, iż rozpatrywane mogą być
w ramach jedności przestępstwa (art. 11 § 1 k.k.) o kumulatywnej kwalifikacji
prawnej (art. 11 § 2 k.k.). W podanych tam przykładach wypełnienie
ustawowych znamion występku umyślnego i nieumyślnego, jak również
występku trwałego i „jednorazowego” nie wymagało bowiem dołączenia się
dodatkowych elementów aktywności sprawcy.
15
Sąd Najwyższy bierze pod uwagę to, że reprezentowane są także
poglądy, w świetle których możliwe jest przyjmowanie jedności czynu przy
jedynie częściowej identyczności czynności wykonawczej. Tendencje takie
są szczególnie charakterystyczne dla doktryny niemieckiej (koncepcja
Handlungseinheit durch Klammerwirkung – jedność czynu „przez wzięcie w
nawias”). Po pierwsze jednak, to właśnie nieprzyjmowanie jedności czynu
przez „wzięcie w nawias” stało się regułą, a jej przyjmowanie – wyjątkiem
(w szczególności w orzecznictwie polskiego Sądu Najwyższego). Po drugie,
za odrzuceniem tej koncepcji przemawiają względy logiczne (zob. szerzej
A. Spotowski: Pomijalny..., op. cit., s. 45 i nast.).
Wypada wreszcie zauważyć, że typ występku określonego w art.
178a § 1 i 2 k.k. ma podobnie skompletowany zespół znamion, jak typ wykroczenia
określonego w art. 87 § 1 i 2 k.w., zaś przepisy te różni jedynie
stopień intoksykacji organizmu (ustalany na poziomie określonym w art. 40
ust. 2 i 3 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości
i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, przy czym stan nietrzeźwości zdefiniowany
jest nadto – przy odwołaniu się do identycznych kryteriów, jak w cyt.
ustawie - w art. 115 § 16 k.k.). Do dnia 14 grudnia 2000 r. zaś, nie tylko
prowadzenie pojazdu w stanie po użyciu alkoholu, ale także i bezskutkowe
prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, stanowiło jedynie wykroczenie.
Gdyby zatem przyjąć, iż obecnie zachowanie sprawcy, kierującego pojazdem
w stanie nietrzeźwości, który w następstwie naruszenia zasad bezpieczeństwa
w ruchu powoduje wypadek komunikacyjny, stanowi jeden
czyn zabroniony, kwalifikowany kumulatywnie z art. 178a § 1 lub 2 k.k. w
zb. z art. 177 § 1 lub 2 w zw. z art. 178 § 1 i art. 11 § 2 k.k., konsekwentnie
należałoby do dnia 14 grudnia przyjmować, iż takie zachowanie sprawcy
pozostaje w tzw. zbiegu idealnym – określonym w art. 10 § 1 k.w., z konsekwencjami
przewidzianymi w art. 10 § 2 i 3 k.w. – wykroczenia z przestępstwem.
Tymczasem w piśmiennictwie prezentowano pogląd, że jest
16
„...możliwe przyjęcie odpowiedzialności i za wykroczenie z art. 87 i za
przestępstwo z art. 177 k.k., ale nie na zasadzie jednoczynowego zbiegu
przestępstwa i wykroczenia, lecz na zasadzie odpowiedzialności za dwa
czyny :
- za wykroczenie z art. 87 k.w. za to, że sprawca w ogóle w stanie po użyciu
alkoholu jechał,
- za przestępstwo z art. 177 k.k. za to, że spowodował wypadek” (zob. M.
Bojarski, W. Radecki: Kodeks wykroczeń. Komentarz, Warszawa 1998, s.
334).
Pogląd ten opatrywano dodatkowym komentarzem, iż dopiero wtedy,
gdy sprawca był w stanie nietrzeźwości i za przestępstwo spowodowania
wypadku odpowiadał, „...można zrezygnować z wdrażania odrębnej odpowiedzialności
z art. 87 k.w.” (por. M. Bojarski, W. Radecki: op. cit., s. 334).
Nawiązując do tego ostatniego zapatrywania, uwzględniającego potrzebę
zachowania zasady racjonalności w prowadzonej polityce kryminalnej,
Sąd Najwyższy sygnalizuje też, że i obecnie podzielenie koncepcji, iż
zachowanie sprawcy, kierującego pojazdem w stanie nietrzeźwości lub po
użyciu środka odurzającego, który w następstwie naruszenia zasad bezpieczeństwa
w ruchu powoduje wypadek komunikacyjny, stanowi dwa odrębne
czyny zabronione – jeden z art. 178a § 1 lub 2 k.k., drugi zaś z art.
177 § 1 lub 2 k.k. w związku z art. 178 § 1 k.k., nie musi (a w znakomitej
większości sytuacji nawet nie powinno) prowadzić do skazywania sprawcy
za oba tak zakwalifikowane przestępstwa. Ewentualna redukcja ocen
prawnokarnych powinna być dokonywana – z uwzględnieniem okoliczności
konkretnego przypadku – przy przyjęciu, iż występek zakwalifikowany z art.
178a § 1 lub 2 k.k. stanowi współukarane przestępstwo uprzednie. Jak
wskazano w przywołanym już wcześniej postanowieniu SN z dnia 25 lutego
2002 r., I KZP 1/02, redukcja ocen prawnokarnych, przeprowadzana z
punktu widzenia tego, czy jakiś czyn jest, czy też nie jest czynem uprzed17
nim współukaranym, jest zawsze problemem teleologicznym, którego właściwe
rozwiązanie może być dokonane nie w formie abstrakcyjnej, ale z
uwzględnieniem realiów konkretnej sprawy. Dokonanie takiej redukcji ocen
zapobiec może – wzbudzającemu wątpliwości sądu odwoławczego, który
wystąpił z tzw. pytaniem prawnym – obligatoryjnemu orzekaniu zarówno
nawiązki, o której mowa w art. 47a k.k., jak i świadczenia pieniężnego,
określonego w art. 49a § 1 kk. Szczególnie celowe może okazać się przyjęcie
wskazanej metody redukcji ocen w sytuacji, gdy – poprzedzający
spowodowanie wypadku komunikacyjnego – stan abstrakcyjnego zagrożenia,
spowodowanego prowadzeniem pojazdu w stanie nietrzeźwości, trwał
krótko, a zatem porównanie stopnia społecznej szkodliwości obu czynów
wskazuje na to, że czyn zakwalifikowany z art. 177 § lub § 2 k.k. w zw. z
art. 178 § 1 i art. 11 § 2 k.k., który stanowiłby podstawę skazania, w pełni
pozwala na oddanie stopnia bezprawia kryminalnego zachowania sprawcy.
Na marginesie wypada zasygnalizować, iż przyjęcie w układzie faktycznym
i procesowym opisanym w pkt 1 niniejszego uzasadnienia poglądu
o odrębności, nie zaś jedności, czynów, pozwala – w sytuacji, gdy skutki
wypadku „ograniczają się” do obrażeń ciała określonych w art. 157 § 1 k.k.,
zaś pokrzywdzonym jest wyłącznie osoba najbliższa dla sprawcy – z jednej
strony na uniknięcie paradoksalnych efektów procesowych, z drugiej zaś
strony na rezygnację z wątpliwej teoretycznie eliminacji z kumulatywnej
kwalifikacji prawnej czynu tych elementów, które wskazują na wypełnienie
znamion przestępstwa ściganego na wniosek. Jeśli bowiem w wyniku wypadku,
o skutkach określonych w art. 177 § 1 k.k., spowodowanego przez
sprawcę prowadzącego pojazd w stanie nietrzeźwości lub środka odurzającego,
pokrzywdzonym jest jedynie osoba najbliższa dla sprawcy i nie złoży
ona wniosku o ściganie (art. 177 § 3 k.k.) – sprawca podlegać będzie
odpowiedzialności za występek z art. 178a § 1 lub 2 k.k. Nie może bowiem
wchodzić w grę sygnalizowana wyżej redukcja ocen na zasadzie czynu
18
uprzedniego współukaranego, skoro brak jest procesowych możliwości
ukarania za czyn „główny”. Przyjęcie w analizowanym układzie koncepcji
jedności czynu prowadziłoby, przy braku wniosku o ściganie pochodzącego
od pokrzywdzonej osoby najbliższej, do odstąpienia nie tylko w stosowanej
kwalifikacji prawnej, ale i w przytaczanym opisie czynu, od wymienienia
tych wszystkich elementów, które należą do istoty przestępstwa ściganego
na wniosek (por. np. uchwałę SN z dnia 2 czerwca 1973 r., U 1/71,
OSNKW 1973, z. 9, poz. 115 oraz wyroki SN: z dnia 5 października 1977
r., Rw 291/77, OSNKW 1977, z. 12, poz. 137, z dnia 6 lutego 1979 r., V KR
184/78, OSNPG 1979, z. 8-9, poz. 117, z dnia 21 października 1985 r., Rw
934/85, OSNKW 1986, z. 7-8, poz. 59). Taki zaś zabieg został w doktrynie
oceniony krytycznie, albowiem prowadzi on do zamieszczania w tzw. sentencji
wyroku opisu czynu sprzecznego z ustaleniami faktycznymi (zob.
szerzej Z. Doda, A. Gaberle: Kontrola odwoławcza w procesie karnym.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Komentarz, t. II, Warszawa 1997, s.
167-169).
Reasumując, Sąd Najwyższy wyraża pogląd, że zachowanie sprawcy,
kierującego pojazdem w stanie nietrzeźwości lub po użyciu środka odurzającego,
który w następstwie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu
powoduje wypadek komunikacyjny, stanowi dwa odrębne czyny zabronione
– jeden z art. 178a § 1 lub 2 k.k., drugi zaś z art. 177 § 1 lub 2 k.k. w
związku z art. 178 § 1 kk. Ewentualna redukcja ocen prawnokarnych powinna
zostać dokonana – z uwzględnieniem okoliczności konkretnego
przypadku – przy przyjęciu, iż występek zakwalifikowany z art. 178a § 1 lub
2 k.k. stanowi współukarane przestępstwo uprzednie.

#7 Gość_-praw-pasjonat

Gość_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 02 maj 2009 - 12:22

Poniżej link do tematu gdzie doszło do wypadku gdzie jednak osoba poniosła śmierć, a inne zostały ranne- zapadł wyrok 1 roku i 6 miesięcy poznbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem na okres próby wynoszący 3 lata.
http://www.forum.pra...ow.pl/42961.htm
Napisałem apelację od tegoż wyroku i porzywdzona- oskarżycielka posiłkowa miała pietra, że wyrok "poleci" i wynajęła pełnomocnika. Sąd odwoławczy utrzymał wyrok w mocy i zwolnił oskarżonego z ponoszenia kosztów sądowych. Według mojej oceny gdyby oskarżony miał dobrego adwokata wyrok mógłby się nie utrzymać co do wymiaru kary. Ja nawet wogóle nie znając sprawy i zgromadzonego materiału dowodowego sporządzając apelację praktycznie na "ślepo" aż tak zamieszałem w sprawie i napędziłem takowego stracha oskarżycielce posiłkowej. W mojej ocenia jednak było to na tyle słuszne bo sąd I instancji pominął z tego co przedstwił mi pokrzywdzony ważne okoliczności, które stanowiły przesłankę do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Zawsze można jeszcze wnieść kasację czy wnioskować o wznowienie postępowania- narazie należy spokojnie czekać na doręczenie przez sąd uzasadnienia wyroku bo jak wiadomo kasacja jest obwarowana wieloma obostrzeniami- przysługuje tylko co do zasady przy bezwględnej karze pozbawienia wolności- a w przypadku warunkowego zawieszenia kary pozbawienia wolności to gdy doszło do uchybienia w rozumieniu art. 439 k.p.k. lub gdy wnoszona jest przez Rzecznika Praw Obywatelskich lub Ministra Sprawiedliwości- Prokuratora Generalnego gdzie wówczas można podnosić inne rażące naruszenia przepisów prawa.


CYTATDORĘCZENIE
odpisu orzeczenia sądu odwoławczego z uzasadnieniem

Sąd okręgowy doręcza odpis wyroku z dn. (...) w sprawie sygn. akt (...) wraz z uzasadnieniem.


1. Od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie może być wniesiona kasacja (art. 519 k.p.k.).
2. Kasacja może być wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć wpływ na treść orzeczenia. Kasacja nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary (art. 523 § 1 k.p.k.).
3. Kasację na korzyść można wnieść jedynie w razie skazania oskarżonego za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania (nie dotyczy kasacji wniesionej z powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k.).
4. Kasację na niekorzyść można wnieść jedynie w razie uniewinnienia oskarżonego lub umorzenia postępowania z przyczyn skazanych w art. 17 § 1 pkt 3 i 4 k.p.k. oraz z powodu niepoczytalności sprawcy (nie dotyczy kasacji wniesionej z powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k.).
5. Kasacja, jeżeli pochodzi od innej strony niż prokurator powinna być sporządzona i podpisana przez obrońcę lub pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym. Dotychczasowy obrońca lub pełnomocnik wyznaczeni z urzędu nie mają obowiązku sporządzania i podpisywania kasacji (art. 526 § 2 k.p.k., art. 84 § 2 k.p.k. i art. 88 § 1 k.p.k.).
6. Kasację wnosi się do Sądu Najwyższego za pośrednictwem sądu odwoławczego, w terminie 30 dni od daty doręczenia orzeczenia sądu odwoławczego z uzasadnieniem.
7. Do kasacji dołącza się dowód uiszczenia opłaty od kasacji w kwocie 450 zł oraz 2 odpisów kasacji.



CYTATWznowienie postępowania

CYTATArt. 540. § 1. Postępowanie sądowe zakończone prawomocnym orzeczeniem wznawia się, jeżeli:
1) w związku z postępowaniem dopuszczono się przestępstwa, a istnieje uzasadniona podstawa do przyjęcia, że mogło to mieć wpływ na treść orzeczenia,
2) po wydaniu orzeczenia ujawnią się nowe fakty lub dowody nie znane przedtem sądowi, wskazujące na to, że:
a) skazany nie popełnił czynu albo czyn jego nie stanowił przestępstwa lub nie podlegał karze,
skazano go za przestępstwo zagrożone karą surowszą albo nie uwzględniono okoliczności zobowiązujących do nadzwyczajnego złagodzenia kary albo też błędnie przyjęto okoliczności wpływające na nadzwyczajne obostrzenie kary,
c) sąd umorzył lub warunkowo umorzył postępowanie karne błędnie przyjmując popełnienie przez oskarżonego zarzucanego mu czynu.
§ 2. Postępowanie wznawia się na korzyść oskarżonego, jeżeli w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stracił moc lub uległ zmianie przepis prawny będący podstawą skazania lub warunkowego umorzenia.
§ 3. Postępowanie wznawia się na korzyść oskarżonego, gdy potrzeba taka wynika z rozstrzygnięcia organu międzynarodowego działającego na mocy umowy międzynarodowej ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską.

CYTAT(Wpisać dokładne dane do korespondencji) (Miejscowość dn. ...)






Sąd Okręgowy
Wydział II Karny
w (...)
za pośrednictwem:
Sądu Rejonowego
Wydział II Karny
w (...)
ul. (...)
kod pocztowy (...)



Dotyczy sprawy o sygn. akt: (wpisać sygnaturę akt- widnieje na wyroku)



APELACJA

od wyroku S.R. Wydział II Karny w (wpisać miejscowość) z dn. (wpisać datę wydania wyroku) o sygn. akt: (wpisać sygnaturę akt- widnieje na wyroku) w sprawie oskarżonego (wpisać dane osobowe oskarżonego) o czyn z art. art.177 pkt 1 i 2 k.k.

Na podstawie art. 425 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 444 k.p.k. zaskarżam w/w wyrok w całości i na podstawie art. 438 pkt 2 i 4 k.p.k. zarzucam:


[1] Obrazę przepisów prawa procesowego, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 7 k.p.k., art. 366 k.p.k., 388 k.p.k., art. 391 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. poprzez bezpodstawne zaniechanie słuchania świadka (wpisać dane) na rozprawie, nie wyjaśnienie sprzeczności w zeznaniach świadków, a następnie błędną ocenę tak wadliwie przeprowadzonych dowodów;



[2] Rażącą surowość kary przez orzeczenie wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności w wymiarze 1 (jednego) roku i 6 (sześciu) miesięcy oraz środek karny w postaci obowiązku naprawienia szkody w kwocie 6 tys. zł (sześciu tysięcy złotych) sytuacji, gdy oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyraził szczerą skruchę.


W oparciu o przedstawione zarzuty, wnoszę o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji.

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem S.R. Wydział II Karny w (...) w dn. (wpisać datę wyroku) uznał mnie winnego tego, że w dniu 28 czerwca 2008r na trasie (...) nieumyślnie naruszyłem zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób , że pokonując łuk drogi nie zachowałem należytej ostrożności oraz właściwej prędkości, która była wyższa niż graniczna o 9 km/h, co spowodowało, że straciłem panowanie nad prowadzonym pojazdem i zjechałem na lewe pobocze gdzie pojazd uderzył w drzewa. W wyniku zdarzenia jeden z pasażerów (...) doznał obrażeń ciała, które spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni, natomiast pasażer (...) doznał rozległych obrażeń wewnętrznych i zewnętrznych, które doprowadziły do jego zgonu. O tak ustalony stan faktyczny sąd wymierzył mi karę 1 (jednego) roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności zawieszając warunkowo jej wykonanie na okres próby wynoszący 3 (trzy) lata. Na mocy art. 42 pkt 1 k.k. orzekł wobec mnie środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 1 (jednego) roku. Na mocy art. 46 pkt 1 k.k. orzekł wobec oskarżonego obowiązek naprawienia szkody poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonej (...) kwoty 6 tys. zł (sześciu tysięcy złotych). Na mocy art. 43 pkt 3 k.k. zobowiązał mnie do zwrotu prawa jazdy i zasądził na rzecz Skarbu Państwa kwotę 300 zł (trzystu złotych).

Zarzucam sądowi bezzasadne zaniechanie wezwania na rozprawę świadka (wpisać dane osobowe świadka) w celu jego słuchania, w sytuacji gdy świadek posiadał bardzo istotne okoliczności dla sprawy i inaczej przedstawił pewne fakty niż pozostali świadkowie zdarzenia. Ponadto ja nie wyrażałem w myśl art. 388 k.p.k. zgody na zaniechanie przeprowadzenia słuchania tegoż świadka na rozprawie. Świadek ów nie był uprawniony do odmowy złożenia zeznania w rozumieniu art. 182 § 1 k.p.k. czy też art. 185 k.p.k. i jego złożone pisemne oświadczenie w tym przedmiocie nie mogło skutkować zaniechaniem wezwania go na rozprawę celem jego słuchania w rozumieniu art. 186 § 1 k.p.k. i nie zwalniało sądu z obowiązku bezpośredniego przeprowadzenia dowodu z jego zeznań. Świadek ten posiadał istotne informacje co do przebiegu zdarzenia oraz przedstawiał w postępowaniu przygotowawczym, że pokrzywdzony (...) spożywał w trakcie podróży samochodem alkohol i zachowywał się bardzo agresywnie oraz nie zapiął pasów bezpieczeństwa co w konsekwencji skutkowało tym, że w wyniku wypadnięcie pojazdu z drogi i uderzeniu w pobliskie drzewa pokrzywdzony (...) wypadł z samochodu doznając rozległych obrażeń, które w konsekwencji spowodowały jego późniejszą śmierć w szpitalu. Pozostali świadkowie bardzo ogólnikowo przedstawili wersję wydarzeń z krytycznego dnia przedstawiając inaczej niektóre okoliczności zdarzenia w postępowaniu jurysdykcyjnym niż w fazie postępowania przygotowawczego pomimo, że od zdarzenia do słuchania ich na rozprawie upłynęło zaledwie parę miesięcy. Pomimo tego sąd nie wezwał ponownie na rozprawę świadka (...) oraz również nie wyjaśnił odmienności, sprzeczności w zeznaniach pozostałych świadków, a następnie na tak wadliwie przeprowadzonych dowodach oparł orzeczenie.

Powinnością przewodniczącego w myśl art. 366 k.p.k. jest czuwanie nad tym, aby zostały w toku przewodu sądowego wyjaśnione wszelkie istotne okoliczności danej sprawy, wszystkie niezbędne dowody były ujawnione oraz przeprowadzone w sposób właściwy, występujący świadkowie w sprawie byli w sposób kompleksowo rozpytani, a w sytuacji gdy zmieniają wcześniejszą, istotną dla rozstrzygnięcia sprawy treść swojego zeznania co do przebiegu inkryminowanych zdarzeń, określając tym samym inaczej przytoczony wówczas fakty zdarzenia- odczytano im protokoły z poprzednio złożonych zeznań i wezwano świadków do wyjaśnienia, ustosunkowania się do zachodzących odmienności, sprzeczności. Natomiast zaniechanie przez sąd takowej czynności stanowi rażącą obrazę art. 366 k.p.k. oraz 391 k.p.k., a następne późniejsze oparcie orzeczenia na przeprowadzonych w sposób wadliwy dowodach jest sprzeczne z zasadą ich swobodnej oceny. Wiarygodność dowodu zeznań świadka powinna być oceniana w kontekście całokształtu relacjonowanych przez niego okoliczności, skonfrontowanych w przypadku gdy występują odmienności z depozycjami z postępowania przygotowawczego. Ocena depozycji świadków jako konsekwentnych, bez wyjaśnienia istotnych odmienności i rozbieżności występujących pomiędzy zeznaniami złożonymi w fazie postępowania przygotowawczego i jurysdykcyjnego, nie może być uzasadniona żadnymi okolicznościami.

Zarzucam sądowi całkowite pominięcie niektórych istotnych okoliczności zdarzenia. Sąd nie brał pod uwagę braku oznakowania drogi po której tegoż krytycznego dnia poruszałem się wraz z kolegami. Faktem jest, że droga którą się poruszałem nie była oznakowania znakiem pionowym informującym o dozwolonej prędkości i niebezpiecznym zakręcie. Dowodem tego jest materiał dowodowy zgromadzony w przedmiotowej sprawie, w którym zalegają zdjęcia wykonane po wypadku gdzie takowe znaki nie są uwidocznione. Droga ta została należycie oznakowana ale już po wypadku, który się na tym odcinku wydarzył.

Zarzucam sądowi wymierzenie mi bardzo surowej kary pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem na okres próby w sytuacji gdy z całokształtu materiału dowodowego wynika, że kara ta powinna być nadzwyczajnie złagodzona. Sąd całkowicie pominął fakt, że główną przyczyną wypadku było brak oznakowania tegoż odcinka drogi znakiem pionowym informującym o dozwolonej prędkości, a przede wszystkim znakiem ostrzegającym o niebezpiecznym zakręcie. Ponadto sąd pomija takowe okoliczności, że pokrzywdzony (...) spożywał podczas podróży alkohol i znajdował się w stanie nietrzeźwym oraz nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa co było przyczyną jego wypadnięcia z pojazdu i bezpośrednio przyczyną jego zgonu. Bezspornym jest fakt, że pozostali pasażerowie podróżujący feralnego dnia samochodem, którzy mieli zapięte pasy bezpieczeństwa nie odnieśli żadnego poważniejszego uszczerbku na zdrowiu. Sąd wymierzył mi również bardzo wysoką kwotę w wysokości 6 tys. zł (sześć tysięcy złotych) jako obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonej (...) pomijając fakt, że pokrzywdzona korzystała również z dobrowolnego ubezpieczenia NW. Również nie zwolnił mnie z ponoszenia kosztów sądowych w sytuacji gdy poniesienie ich będzie dla mnie zbyt uciążliwe. Pragnę podkreślić, że jestem obecnie na utrzymaniu rodziców i pobieram naukę w szkole policealnej. Ponadto stan zdrowia nie pozwala mi nawet na podjęcie dorywczej sezonowej pracy. Takowa moja bardzo trudna sytuacja życiowa powstała po tym jak powstał u mnie zator tętnicy krężkowej górnej i to spowodowało martwicę jelita. Z tego tytułu otrzymuję bardzo niską rentę chorobową na czas określony, która jedynie pozwala mi na wykupienie niezbędnych leków i dojazd do szkoły.

Zarzucam sądowi, że brane pod uwagę okoliczności łagodzące nota bene niepełne tak naprawdę nie znalazły odzwierciedlenia w wymiarze kary, która jest w moim odczuciu bardzo surowa. Sąd w części motywacyjnej wyroku uzasadnia tu cytuję „Jako okoliczności łagodzące, Sąd potraktował dotychczasową niekaralność oskarżonego, jego młody wiek oraz przyznanie się do winy i wyrażenie szczerej skruchy. Niewątpliwie czyn, który popełnił stanowił epizod w jego życiu”. Dalej w warstwie argumentacyjnej sąd uzasadnia tu cytuję „Mając na uwadze właściwości oskarżonego, jego dotychczasowy tryb życia, oraz fakt , iż nie był on karany sądownie, Sąd doszedł do przekonania, że orzeczoną karę pozbawienia wolności należy warunkowo zawiesić”. W konsekwencji w pisemnych motywach wyroku sąd stwierdza tu cytuję „Zdaniem Sądu kara pozbawienia wolności bez warunkowego jej zawieszenia byłaby jedynie represją w stosunku do oskarżonego i nie spełniłaby swoich celów. Nie jest on osoba na tyle zdemoralizowaną, by konieczne było umieszczanie go w zakładzie karnym”.

Szokująca jest dla mnie takowa ocena w stosunku do mojej osoby i surowo wymierzona kara pozbawienia wolności oraz kwota w wysokości 6 tys. zł (sześć tysięcy złotych) jako obowiązek naprawienia szkody dla pokrzywdzonej. Sąd przy ocenie zawinienia i wymierzaniu mi kary tak naprawdę jedynie pozornie przytaczał i brał pod uwagę okoliczności łagodzące. Ponadto sąd całkowicie pominął w ocenia takowe okoliczności jak brak oznakowania drogi znakiem pionowym informującym o dozwolonej prędkości i niebezpiecznym zakręcie po której tegoż krytycznego dnia poruszałem się wraz z kolegami. Również została pominięta takowa okoliczność, że pokrzywdzony (...) nie miał zapiętych pasów i to doprowadziło w konsekwencji do tragicznego w skutkach wypadnięcia pokrzywdzonego z pojazdu i rozległych obrażeń w wyniku których pokrzywdzony (...) zmarł w szpitalu. Sąd zapomina również o tym, że pokrzywdzony (...) był dla mnie bardzo dobrym kolegą i jego śmierć jest dla mnie bardzo bolesna i również przysporzyła mi wiele cierpień psychicznych. Do dnia dzisiejszego bardzo tą tragedię przeżywam. Ponadto postępowanie przygotowawcze i sądowe w przedmiotowej sprawie bardzo skomplikowało mi życie, które do krytycznego dnia wiodłem bardzo spokojnie. Wszystko to było już dla mnie ogromną karą i lekcją życia oraz dało mi nauczkę aby na drodze zawsze zachowywać szczególną ostrożność z uwagi, że dany odcinek drogi może być w ogóle nie oznakowany i w ogóle nie informować o niebezpiecznym zakręcie.

Z uwagi na przytoczone okoliczności proszę o uchylenie wyroku w całości gdyż zaskarżone orzeczenie jest niezgodne z prawem procesowym i jest dla mnie bardzo krzywdzące. Proszę o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji.

Załączniki:

1. Potwierdzenie zawiadomienia o szkodzie z ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków na nazwisko (...);

2. Orzeczenie lekarza orzecznika ZUS na nazwisko (...);

#8 Gość_-praw-posilkowy

Gość_-praw-posilkowy
  • Goście

Napisano 02 maj 2009 - 11:33

Jestem oskarżycielem posiłkowym w sprawie z art. 177 par. 2 kk.

W wypadku komunikacyjnym oskarżony spowodował śmierć mojej córki, zaś druga pasażerka samochodu, w którym jechali zmarła po kilku dniach w szpitalu.

Jedyne co mogę zrobić dla mojej kochanej córeczki to zrobić wszystko, żeby ten człowiek, który zniszczył nam życie poniósł odpowiednią karę, a może jeszcze bardziej zależy mi też na tym, żeby inni TIRowcy nie czuli się bezkarni na drogach, bo jeżdżą czasami jak szaleni, im często nic się nie dzieje, że powodują wiele tragedii.
Chociaż i tak myślę, że nawet jak będzie to kara więzienia to i tak ten człowiek jest w dużo lepszej sytuacji niż ja, bo jak np. wyjdzie z tego więzienia, to będzie mógł cieszyć się szczęściem swoich dzieci, patrzeć jak dorastają. Ja już nigdy swojego szczęścia, jakim była moja córka nie będę mógł przytulić, patrzeć jak idzie do komunii, jak zdaje egzaminy, wychodzi za mąż. Nie będę się mógł cieszyć z wnuków, które mogłaby mi dać, itp.

Osobiście zależy mi na tym, żeby oskarżony trafił do więzienia, bo taką karę uważam za sprawiedliwą, zważywszy że „zabił” 2 młode osoby (8 i 24 lata).

Z aktu oskarżenia:

W dniu….., w miejscowości …. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym – art. 19 ust. 1 i 3 i art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. „Prawo o ruchu drogowym” w ten sposób, że kierujący zespołem pojazdów – samochodem ciężarowym nie dostosował prędkości do panujących warunków atmosferycznych nie zachował szczególnej ostrożności zbliżając się do skrzyżowania i bezpiecznej odległości jadącego przed nim samochodu osobowego kierującego przez ……… zatrzymującego pojazd przed wykonaniem manewru skrętu w lewo oraz przepuszczającego poruszający się z przeciwnego kierunku samochód ciężarowy ………. , uderzył w tył samochodu osobowego w wyniku czego doszło do zderzenia pojazdów ….. ……., w następstwie czego śmierć poniosła pasażerka samochodu osobowego zaś tydzień później zmarła druga pasażerka.
Na podstawie art. 335kpk wnoszę o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie oskarżonemu uzgodnionej z nim kary pięciu lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na okres 10 lat próby, orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 3 lat, kary grzywny w postaci 100 stawek dziennych po 10 zł każda stawka.

Moje odczucia
Uważam, że wszystkie wymienione w akcie oskarżenia kary są zbyt małe. Przeglądałem akta sprawy, same rachunki np. za transport samochodów, sekcje, wykonanie rysunku zdarzenia przez biegłego, itp. kosztowały prokuraturę, a więc pieniądze podatników, każdego z nas ok. 9 tys. zł. Dlaczego to my, a nie oskarżony ma te koszta pokrywać, bo kara, którą sobie wymierzył (1000 zł) jest według mnie śmieszna. To fakt, jest bezrobotny od wypadku, ale każdemu w podobnej sytuacji adwokat zapewne zaleciłby nie szukać nowej pracy, bo lepiej to potem wygląda w sądzie. A oskarżony jest ekonomistą z wyższym uniwersyteckim wykształceniem, więc myślę, że nie jest bez szans na pracę.
Co do zabrania prawa jazdy na 3 lata…. Mam jeszcze jedno dziecko i nie chcę go stracić, A świat jest mały. Taki kierowca to zagrożenie na drogach, dla bezpieczeństwa nas wszystkich powinni mu zabrać prawo jazdy na czas maksymalny (10 lat, czy się mylę?????).
Kara pozbawienia wolności chciałbym żeby była bez możliwości zawieszenia, a ze skutkiem natychmiastowego wykonania, gdyż przecież prawo daje taką możliwość (od 6 m-cy do 8 lat). I to wystarczy spowodować wypadek, w którym będzie osoba która doznała znacznych obrażeń (może niezbyt fachowo napisałem, mam na myśli, że przeżyła), a w tym przypadku mamy 2 ofiary śmiertelne.
Nie miałem nigdy z prawem doczyneinia, ale co zrobić trzeba, żeby pójść do więzienia za przestępstwo z art. 177 par 2 kk. ???
Zastanawia mnie też fakt dlaczego nie sprawdzono co oskarżony robił podczas wypadku (rozmawianie przez CB, telefon, regulacja radia, DVD widziałem w TIRach nawet). A to myślę jest ważna sprawa, bo droga była kilka km prosta, nowa nawierzchnia. Kierowca doświadczony (on ma 40 lat) nie mógł nie widzieć migającego kierunkowskazu – odruchowo naciska się wtedy hamulec…
Ponadto na jego przesłuchaniu był drugi oskarżyciel posiłkowy (mąż pasażerki, która też posiosła śmierć) i zapytał go w 4 oczy – „co robiłeś”, odpowiedział „nie mogę Ci powiedzieć, bo byś nie spał przez to… „ Mi to nie daje spokoju. Jak dojść prawdy??? Bo przecież w sądzie on może kłamać. Jak tu wierzyć w sprawiedliwość i wymiar sprawiedliwości. Bo z tego co czytałem dość istotne jest to, co on wtedy w kabinie tego TIRa robił, bo wyczytałem w necie:
W linii orzeczniczej SN wypracowano stanowiska co do tego kiedy przyjmujemy, że naruszenie zasad jest umyślne
•nie obserwowanie przedpola jazdy przez kierującego pojazdem, ale także w razie nienależytego obserwowania, bo jest czymś zajęty np.: manipuluje przy radiu,
•świadome i wyraźne przekroczenie dozwolonej prędkości,
Kolejna może nie kara, ale nie wiem jak to nazwać – chciałbym publicznego ogłoszenia wyroku, w momencie gdy kara będzie pozbawienie wolności (bo w przeciwnym razie sąd się ośmieszy, a i tak nie mają zbyt wysokich „notowań” wśród społeczeństwa). Ale myślę, że publiczne podanie do wiadomości jak chociaż jednemu TIRowcowi da do myślenia, to już będzie sukces.
Oskarżony był nie karany, był trzeźwy.
W ww sprawie ma się odbyć posiedzenie, a nie rozprawa (chyba, że rozprawa potem może w zależności od tego co ja powiem).
Proszę pomóżcie mi, bardzo mi na tym zależy. Chcę, żeby człowiek który zniszczył życie kilku rodzinom poniósł karę, która jest przecież przewidziana w prawie. Teraz dopiero widzę jednak jak to prawo jest „dziwne”….
Nie jestem prawnikiem, więc weźcie to pod uwagę dając mi jakieś rady i wskazówki.

P.S. A może macie namiary na orzeczenia SN w podobnych sprawach, w których orzeczono kary więzienia dla oskarżonych z art. 177 par 2 kk.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych