Skocz do zawartości


art.51 par.1 kw zakłócenie spokoju i porządku publicznego


6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_-praw-andrzej280358

Gość_-praw-andrzej280358
  • Goście

Napisano 05 maj 2008 - 15:25

Może to stanwić wykroczenie z art. 51 kw, a i nie musi. Trudno będzie tutaj mówić o umyślności działania gdy prowadzi remont.

#2 Gość_-praw-andrzej280358

Gość_-praw-andrzej280358
  • Goście

Napisano 05 maj 2008 - 15:25

Sąsiad od pół roku remontuje mieszkanie, rozwala ściany, wszystko jest uciążliwe i bardzo mi przeszkadza. Remontu dokonuje nawet w soboty od godz 8:00, gdy jeszcze wszyscy odpoczywają a nawet w niedzielę. Czy taki czyn może stanowic wykroczenie z tego art. 51 kw. Wszelkie rozmowy grzecznościowe nie odnoszą skutku.

#3 Gość_JP

Gość_JP
  • Goście

Napisano 09 listopad 2012 - 20:23

mam dramat życiowy, który jest dla mnie wyrokiem śmierci. Dostałem wyrok skazujący w pierwszej sprawie cywilnej NA BRUK dnia 01-03-12r. o zagłuszaniu ciszy nocnej, który zgłosił sąsiad mieszkający w moim pionie na de mną, jest członkiem wspólnoty mieszkaniowej, mam dwa wyroki sądowe z jego oskarżeń, sądu grodzkiego paragraf 51&1 z 2007r. i 2009 r.Sąsiad na mie doniusł do ZGN. Na tej podstawie ZGN sporządził pozew do sądu. Wypowiedziano mi umowę najmu 28-07 2010r. Moje mieszkanie jest kwaterunkowe, od 2008r po śmierci mamy mieszkam sam. W 16-03 2010r. dostałem decyzję na wykup mieszkania. Sprawa o eksmisję toczy od 02- 2011r. mieszkam w tym mieszkaniu od 1971r. 42 lata, mam 48 lat, chcą mnie wyrzucić na bruk z mieszkania za głośną muzykę. Jestem po sprawie apelacyjnej, która się odbyła zaocznie bez możliwości obrony, mój adwokat, polecony przez siostrę (koszt 500 zł).. nie zawiadomił mnie o terminie sprawy z dnia 10- 09-2012r wiedząc o sprawie 3 miesiące wcześniej, cztery dni przed sprawą apelacyjną adwokat napisał prośbę do sądu o przełożenie sprawy na inny termin, ale sąd odrzucił prośbę ( akta sprawy). Jestem bez pieniędzy, bez pracy, korzystam z opieki społecznej. Przed wypowiedzeniem najmu nie zalegałem ani grosza, po wymówieniu mi najmu, czynsz wzrósł z 450 zł do niebotycznej sumy 850zł i tak siostra płaci starą stawkę w wysokości 450 zł, bo tak zaleciła adwokatka z pierwszej sprawy. Jestem chory na HCV, przyjmuje leki, przestawiam z grubsza moją sprawę, jest jeszcze więcej wątków. Nie wiem, co robić, jestem u kresu sił. W pierwszej sprawie miałem ( bez wynagrodzenia) adwokatkę z polecenia mojej siostry.., która okazała się być pracownikiem ZGN W-wa śródmieście, która pisze pozwy do sądu w sprawach eksmisji. Adwokatka wcale mnie nie przesłuchała w tej sprawie, była bierna. Jak wypowiedziała się po sprawie, że sprawa z góry została ustawiona. Oskarżyciel ZGN W-wa śródmieście, była moja adwokatka w pierwszej sprawie, jest zwierzchniczką kobiety, która była reprezentantką oskarżenia ZGN w sądzie,to jakaś niedorzeczność, przecież to konflikt interesów ZGN. Proszę o jakąś radę pomoc

#4 Gość_aaaaaaaaa

Gość_aaaaaaaaa
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2014 - 19:14

coz z tego paragrafu codzinnie mam lupotanje nad glowa a gdy poprosilam o sp okoju to zostalam wysmiana i sasiadka cytuje dzieci nie uwiaze he he

#5 Gość_Jerzy P.

Gość_Jerzy P.
  • Goście

Napisano 16 luty 2014 - 17:48

Niestety w naszym kraju to norma za przyzwoleniem "POLICJI". Jestem w podobnej sytuacji. Piętro wyżej mam ciągłe tupanie w dzień i w nocy (kiedy wnuk zostanie przywieziony do dziadków-bardzo często) i nikt nie jest w stanie temu zaradzić. A "POLICJA" jeśli poproszę ich o pomoc straszy mnie, że ociązą mnie za nieuzasadnione wezwanie. Przykład-13-02-1014r. godz 22.30. Słyszę tylko nic nie możemy zrobić bo to dzieci. A co my ludzie starsi i schorowani?. Jestem emerytem po 2 zawałach-Bypasy. 12 lat po wylewie(Na szczęście? niezbyt wielki.) W marcu ub.roku miałem operację tętniaka aorty brzusznej (nie licząc innych drobniejszych dolegliwości.) I na starość nie mam prawa do odpoczynku bo ktoś ma dzieci. Ale jakoś nikt nie myśli o tym, że kiedy my mieliśmy dzieci to tak je chowaliśmy żeby nie przeszkadzały sąsiadom (lokatorom.)

#6 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 17 luty 2014 - 13:45

Tak chowaliście dzieci, że nie przeszkadzały sąsiadom? W takim razie proszę tu na forum napisać, jak tłumaczył Pan np.3 - 4 letniemu dziecku, żeby nie biegało po mieszkaniu, bo piętro niżej mieszkają ludzie, którym to przeszkadza. Jeśli da się to wytłumaczyć, to proponuję, żeby Pan przekazał swoje cenne rady sąsiadom z góry, z pewnością z nich skorzystają. Pewnie musi Pan być mocno zdziecinniały, że nie rozumie, że takie tłumaczenie dziecku, to dla niego czysta abstrakcja. A już powiedzenie - nie mam odpoczynku, bo ktoś ma dzieci, to już moim zdaniem bezczelność.

#7 Gość_Jerzy P.

Gość_Jerzy P.
  • Goście

Napisano 17 luty 2014 - 18:19

Zdziecinniały lub nawet mało myślący to jest "PAN". My w latach 60-70 tych żeby nie przeszkadzdzać sąsiadom po prostu wykładaliśmy podłogę odpowiednio grubo dywanem i kocami a na nóżki ubieraliśmy odpowiednio miękkie kapcie. Oto cała recepta.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych