Skocz do zawartości


Kuratorzy dla nieletnich


7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_-praw-elvika

Gość_-praw-elvika
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2009 - 11:16

Tu akurat to było trochę mniejsze zło- ale poszłoby po kieszeni.

#2 Gość_-praw-labla

Gość_-praw-labla
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2009 - 18:34

To ja dodam jeszcze jedną historyjkę, gdzie skazany otrzymał zawiadomienie o posiedzeniu w przedmiocie zarządzenia kary (przypuszczał, i słusznie, że chodziło o niewpłaconą grzywnę). Przed posiedzeniem udał się do sekretariatu, aby dowiedzieć się jak wpłacić grzywnę, a panie z sekretariatu z jakże wielką nadgorliwością próbowały skazanego przekonać, że zanim zapłaci grzywnę to najpierw musi wpłacić koszta sądowe. Całe szczęście, że ich nie posłuchał (koszta te zresztą były już przedawnione)

#3 Gość_-praw-pasjonat

Gość_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2009 - 17:47

Ponadto na kuratora trzeba uważać- bo już nawet z tematów na tym forum wiadomo, że kurator usiłował wmówić, że sąd musi odwiesić wyrok w sytuacji gdy minął termin 6 miesięcy od zakończenia okresu próby w którym to terminie sąd może odwiesić wyrok. Nakłaniał do wycofania zażalenia na postanowienie o zarządzeniu wykonania kary pozbawienia wolności twerdząć, że sąd musi odwiesić wyrok. Udało się jednak, że ta osoba nie posłuchała kuratora i dlatego cieszy się wolnością. Podobnie nie trzeba słuchać pracowników sekretariatu sądu, gdzie z jednego z tematów panie tam pracujące miały podobne zdanie.

#4 Gość_-praw-elvika

Gość_-praw-elvika
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2009 - 12:57

Ktoś mądry zamknął, bo coś co miało być dyskusją przekształciło się w pyskówkę między Panią a p. Hessi. I miał rację.

Jeżeli nie wypowiada się Pani w tym temacie, to proszę komentować gdzie indziej.

#5 Gość_-praw-ewakonieczna

Gość_-praw-ewakonieczna
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2009 - 12:48

Po co kontynuować temat jak ktoś mądry i odpowiedzialny za to forum zamknął GO.

#6 Gość_-praw-elvika

Gość_-praw-elvika
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2009 - 12:44

Po Pani wypowiedziach widzę, jaka z Pani obrończyni uciśnionych matek. Co panią ubodło w moim poście?? Że dzieci były brudne i obdarte czy że matka najpierw utrudniała ojcu kontakty a jak już mu wydała dzieci to przez kilka dni po umówionym terminie nie pokazywała się i nie odbierała telefonu?? Niestety takie są fakty. I bynajmniej nie jest to źdźbło.

Nie wiem dlaczego każdy temat sprowadza Pani na manowce swoich doświadczeń i przekonań, które niewiele mają wspólnego z tematem. Ja chętnie poczytałabym jakie są doświadczenia innych z kuratorami dla nieletnich, dlatego zaczęłam ten temat. I chciałabym wiedzieć, czy ktoś korzystał już z jakichś narzędzi prawnych by ukrócić kuratorskie olewanie obowiązków.

#7 Gość_-praw-ewakonieczna

Gość_-praw-ewakonieczna
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2009 - 11:33

Kurator to jest ten co to z "brudnym butami" wchodzi w życie rodzin mając prawo za sobą,a nic z człowieczeństwa.
Przeważnie oni sami mają problemy z sobą i swoimi rodzinami,ale mają narzędzia prawne.
Horror.
Ale nie podoba mi się,jak pani opisuje matkę dziecka w ten sposób.
Widzieć żdżbło w cudzym oku,a w swoim nie widzieć belki.

#8 Gość_-praw-elvika

Gość_-praw-elvika
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2009 - 11:16

Witam,

Zanim zdążyłam się wtrącić, został zamknięty pasjonujący temat - kuratorzy dla nieletnich.
W moim osobistym przypadku, a raczej mojego partnera, było tak: kurator został wyznaczony, ponieważ matka dzieci utrudniała ojcu widzenia. Kurator sądowy, z którym odbyły się 3 spotkania nie słuchał o utrudnieniach, bo "widocznie matka ma powody", zajmował się zmuszaniem mojego partnera do poszerzenia zakresu jego obowiązków wobec dzieci np. braniu ich na ferie i płaceniu oczywiście w tym czasie pełnych alimentów i udowadnianiem jaką wspaniałą osobą jest jego była żona, jaka jest dzielna i jak świetnie sobie radzi. Kurator społeczny za to był u niego dwa razy (za każdym razem pod nieobecność dzieci) głuchy na informacje, że matka nie wydaje mu dzieci na widzenia, a jak już wydaje, to są ubrane w najgorsze ubrania (np. podarte dresy), nie umyte i zaniedbane. Matka robiła co chciała, potrafiła 3 miesiące dzieci nie wydawać aż w końcu jak wydała, to ich nie odbierała w umówionym terminie tylko parę dni później, udawała że nie ma jej w domu. Kuratora odpowiedź: ona nie jest od interwencji w tej sprawie. A kto jest?? Policja?? Boże broń, dlaczego pan chce iść na policję?? Więc pytam: do czego w normalnej choć rozwiedzionej rodzinie kurator, który nic nie robi??? Bo wychodzi na to, że ustawa o kuratorach daje im zbyt dużą swobodę i w efekcie za państwowe pieniądze nie robią nic. A cierpią na tym i dorośli i dzieci.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych