Skocz do zawartości


Mobbing w pracy, co mam zrobić?


25 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_-praw-zorena

Gość_-praw-zorena
  • Goście

Napisano 16 kwiecień 2007 - 00:01

pokrótce opiszę, może coś doradzicie, bo z tych całych nerwów, jakie mam ostatnio w pracy, jutro do niej nie pójdę(wezmę L4 albo opiekę-dziecko), tak mnie zdrowotnie sytuacja wykańcza. najśmieszniejsze jest to, ze to nie mój bezpośredni przełożony mnie "dobija" delikatnie mówiąc, ale inny pracownik, który akurat tez ma pewną ważną funkcję, a poza tym jest kolegą szefa, długo razem wczesniej pracowali. szef wie o całej aytuacji, skarżyłam się kilkakrotnie, generalnie ów wredny, mściwy, złośliwy, pracownik, uwziął się na mnie, i.... kompromituje mnie przy innych, zwraca uwagi, jak bym była debilem, a nie ma ku temu powodu, krzyczy, wydaje polecenia, które należą do moich obowiązków, ale mówi to w taki sposób, ze mnie upokarza, podkłada różne świnie w pracy, podobno (tak słyszałam od zaufaej osoby) rozpowiada innym w pracy, jak to ja jestem "guła" itd... jakis czas temu miał pewną wpadkę której byłam świadkiem i mu zwróciłam uwagę, no i od tej pory się "wyrzywa". głownemu szefowi mówiłam, raz nawet się poryczałam, powiedział ze pogada z tą zakałą.... było kilka dni ok, potem znowu gehenna, szef stwierdził, ze pewnie mamy oboje coś za uszami, zebym wykazała troche dobrej woli itd.... kiedy mówiłam mu jaki jest jego kolega, wredny i co mi robi itd.... stwierdził, ze to niemożliwe, ze zna go tyle lat... więc same widzicie , z góry ja jestem skreślona, ja jestem ta be, a on nie. boje się tego, bo wiedząc o tym , ten gnój ma nade mną przewagę i to wykorzystuje, znęca się psychicznie jednym słowem, nie wiem juz co robić, bardzo mnie to kosztuje wiele zdrowia, naprawdę, jest jeszcze ogólny dyrektor, i nie wiem, czy do niego iść, czy mój szef za to nie oberwie a tym samym ja(premia, nagroda itd...) chociaż juz pal licho jakąkolwiek kasę, ale zeby tez sie na mnie potem nie odgrywał. błędne koło, dla mnie horror. aha! jutro właśnie szefa nie ma, i wiem, ze ten mój "oprawca" bedzie go zastępował, dlatego decyzja o "niepójściu" do pracy.wiem, ze nie zostawiłby jutro na mnie suchej nitki, a ja trzęsę się na samą myśl o tym. ale czy taka ucieczka cos da..... poza tym wiem tez, ze ciężko zrobić sprawę o mobbing, trzeba mieć dowody i w ogóle, kilka osób wie, jak on się nade mna pastwi, ale ze są pod nim, to nie stana za mną, a wiele "akcji" jest wtedy, kiedy jesteśmy sami, i nikt może mi nie wierzyć, albo-słowo przeciw słowu. co robić....

#2 Gość_-praw-iza

Gość_-praw-iza
  • Goście

Napisano 16 kwiecień 2007 - 12:22

Mobbingu może się dopuścić nie tylko przełożony czy szef, ale również inny pracownik. Jeśli pracodawca nie podejmuje żadnych kroków, aby takie zachowanie ukrócić - ponosi z tego tytułu odpowiedzialność.Pozostaje Pani albo wystąpić do sądu pracy o zadośćuczynienie, albo rozwiązać umowę o pracę i domagać się odszkodowania:[quote:bb4cd7d7c1]Art. 94(3). § 1. Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi. § 2. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. § 3. Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. § 4. Pracownik, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów. § 5. Oświadczenie pracownika o rozwiązaniu umowy o pracę powinno nastąpić na piśmie z podaniem przyczyny, o której mowa w § 2, uzasadniającej rozwiązanie umowy. [/quote:bb4cd7d7c1]

#3 Gość_peti84

Gość_peti84
  • Goście

Napisano 22 marzec 2011 - 15:31

hej mam prodlem 2 osoby w firmie oczerniajom mnie i wysmiewajom sie jedna z nich kto zona kierownika kazdy sie boji zeznawasc przeciwko jej a ona jestrze mi grozi gdy bylem w pracy kto ponizala i obrazala mnie i moja zone niewiem co mam zrobic pradne pozwasc ja do sadu pracy za kto i jestrze jej kolezanke jej monrz kierownik niz nie robi a szefa niema musialem isc na urlop bo nerwowo sie wykonczylem biore tableki na uspokojenie chcialem popelnic juz samobujstwo ale zona mnie potrzymala prosze o pomoc odp na ten adrec peti1984@gmail.com prosze pomucie mi jakosc

#4 Gość_peti84

Gość_peti84
  • Goście

Napisano 22 marzec 2011 - 15:31

hej mam prodlem 2 osoby w firmie oczerniajom mnie i wysmiewajom sie jedna z nich kto zona kierownika kazdy sie boji zeznawasc przeciwko jej a ona jestrze mi grozi gdy bylem w pracy kto ponizala i obrazala mnie i moja zone niewiem co mam zrobic pradne pozwasc ja do sadu pracy za kto i jestrze jej kolezanke jej monrz kierownik niz nie robi a szefa niema musialem isc na urlop bo nerwowo sie wykonczylem biore tableki na uspokojenie chcialem popelnic juz samobujstwo ale zona mnie potrzymala prosze o pomoc odp na ten adrec peti1984@gmail.com prosze pomucie mi jakosc

#5 Gość_jeno

Gość_jeno
  • Goście

Napisano 18 kwiecień 2011 - 09:55

Witam!
Pracuje w jednej firmie od ponad 5 lat byla to moja pierwsza praca.Po tym czasie postanowilem zlozyc wypowiedzenie.Szef nie chcial mi pojsc na reke i nie podpisal ze mna wypowiedzenia za porozumieniem stron.Musze pracowac 3 miesiace ale ten czas jest niedowytrzymania.Ten pan nastawia przeciwko mnie zaloge pracownicza,wyzywa od "gnoi pie.....lonych" ale jeszcze lepsze jest to ze stara mi sie uprzykrzyc zycie jak tylko moze.Przez te wszystkie lata pracowalem na 3-zmiany dojezdzalem autobusem zakladowym bo firma miesci sie na wsi i dojazd tam jest mizerny.Szef chcial mnie zmusic do podpisania oswiadczenia ze chce pracowac na wlasna prosbe do konca okresu wypowiedzenia w godzinach nocnych-oczywiscie nie podpisalem.Nie wyplaca mi premii ale wymyslil tez sobie ze mam pracowac od 10 do 18-kiedy nie mam czym i jak dojechac do pracy i on doskonale o tym wie.Siada mi juz psychika ale nie wiem co mam zrobic???czy ktos moze mi pomoc???

#6 Gość_idz na L4

Gość_idz na L4
  • Goście

Napisano 19 kwiecień 2011 - 11:04

Nie daj się idz na L4. Lekarzowi opowiec cala sytuacje ze juz nie masz sily chodzic do pracy.

#7 Gość_zbuntowana

Gość_zbuntowana
  • Goście

Napisano 19 kwiecień 2011 - 11:09

Witam!
Pracuje w jednej firmie od ponad 5 lat byla to moja pierwsza praca.Po tym czasie postanowilem zlozyc wypowiedzenie.Szef nie chcial mi pojsc na reke i nie podpisal ze mna wypowiedzenia za porozumieniem stron.Musze pracowac 3 miesiace ale ten czas jest niedowytrzymania.Ten pan nastawia przeciwko mnie zaloge pracownicza,wyzywa od "gnoi pie.....lonych" ale jeszcze lepsze jest to ze stara mi sie uprzykrzyc zycie jak tylko moze.Przez te wszystkie lata pracowalem na 3-zmiany dojezdzalem autobusem zakladowym bo firma miesci sie na wsi i dojazd tam jest mizerny.Szef chcial mnie zmusic do podpisania oswiadczenia ze chce pracowac na wlasna prosbe do konca okresu wypowiedzenia w godzinach nocnych-oczywiscie nie podpisalem.Nie wyplaca mi premii ale wymyslil tez sobie ze mam pracowac od 10 do 18-kiedy nie mam czym i jak dojechac do pracy i on doskonale o tym wie.Siada mi juz psychika ale nie wiem co mam zrobic???czy ktos moze mi pomoc???


Idz jak najszybciej do lekarza i powiedz o tym co się z Tobą dzieje że siada ci psychika i weż L4. Lekarz nie moze pozostawic tego bez echa bo kazdy rostroj nerwowy moze okazac sie bardzo grozny dla zdrowia. ja dzisiaj ide do lekarza i w pracy juz sie nie pojawie.

#8 Gość_przemo

Gość_przemo
  • Goście

Napisano 09 październik 2012 - 07:38

weź zwolnienie na 3 miesiace!

#9 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 09 październik 2012 - 10:02

Witam!
Pracuje w jednej firmie od ponad 5 lat byla to moja pierwsza praca.Po tym czasie postanowilem zlozyc wypowiedzenie.Szef nie chcial mi pojsc na reke i nie podpisal ze mna wypowiedzenia za porozumieniem stron.Musze pracowac 3 miesiace ale ten czas jest niedowytrzymania.Ten pan nastawia przeciwko mnie zaloge pracownicza,wyzywa od "gnoi pie.....lonych" ale jeszcze lepsze jest to ze stara mi sie uprzykrzyc zycie jak tylko moze.Przez te wszystkie lata pracowalem na 3-zmiany dojezdzalem autobusem zakladowym bo firma miesci sie na wsi i dojazd tam jest mizerny.Szef chcial mnie zmusic do podpisania oswiadczenia ze chce pracowac na wlasna prosbe do konca okresu wypowiedzenia w godzinach nocnych-oczywiscie nie podpisalem.Nie wyplaca mi premii ale wymyslil tez sobie ze mam pracowac od 10 do 18-kiedy nie mam czym i jak dojechac do pracy i on doskonale o tym wie.Siada mi juz psychika ale nie wiem co mam zrobic???czy ktos moze mi pomoc???


Idz jak najszybciej do lekarza i powiedz o tym co się z Tobą dzieje że siada ci psychika i weż L4. Lekarz nie moze pozostawic tego bez echa bo kazdy rostroj nerwowy moze okazac sie bardzo grozny dla zdrowia. ja dzisiaj ide do lekarza i w pracy juz sie nie pojawie.
popieram, nabierz sił do walki. Powodzenia

#10 Gość_ELA

Gość_ELA
  • Goście

Napisano 31 marzec 2014 - 22:35

PRACUJE W PRZYCHODNI LEKARSKIEJ W WARSZAWIE, MOJ GABINET JEST MALY Z JEDNYMOKNEM,KTORY NIE MOGE OTWORZYC BO TUZ PRZY OKNIE JEST PALARNIA PAPIEROSOW ! MOJA PRACA POLEGA NA ROBIENIU SPIROMETRII ! NIE MOZNA OTWORZYC OKNA BO PRZEZ 8GODZ DZIENNIE PRACOWNICY BIUR WOJSKA PALA PAPIEROSY TUZ PRZY OKNIE NIE DA SIE OTWORZYC OKNA BO PALACZE DMUCHAJA DYM DO GABINETU BEZ TLENU NIE DA SIE PRACOWAC WGABINECIE OD ROKU PROSZE O ZLIKWIDOWANIE PALARNI BEZ SKUTKU PROSZE O POMOC !!!!!! TEL 784 228 396 MOJA PRACA POLEGA NA ROBIENIU SPIROMETRII PACJENTOM

#11 Gość_ELA

Gość_ELA
  • Goście

Napisano 31 marzec 2014 - 22:52

PRACUJE W PRZYCHODNI LEKARSKIEJ W WARSZAWIE, MOJ GABINET JEST MALY Z JEDNYMOKNEM,KTORY NIE MOGE OTWORZYC BO TUZ PRZY OKNIE JEST PALARNIA PAPIEROSOW ! MOJA PRACA POLEGA NA ROBIENIU SPIROMETRII ! NIE MOZNA OTWORZYC OKNA BO PRZEZ 8GODZ DZIENNIE PRACOWNICY BIUR WOJSKA PALA PAPIEROSY TUZ PRZY OKNIE NIE DA SIE OTWORZYC OKNA BO PALACZE DMUCHAJA DYM DO GABINETU BEZ TLENU NIE DA SIE PRACOWAC WGABINECIE OD ROKU PROSZE O ZLIKWIDOWANIE PALARNI BEZ SKUTKU PROSZE O POMOC !!!!!! TEL 784 220 396 DLACZEGO NIE ROZUMIE KIER OWNICTWO ZE JA TEZ JESTEM CZLOWIEKIEM I TEZ MAM PRAWO DO ODDYCHANIA !???????

#12 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 01 kwiecień 2014 - 14:58

Proszę nie pisać wielkimi literami.
Jeśli rozmowa z kierownikiem przychodni nic nie daje, powinna Pani zwrócić się o pomoc do jednostki nadrzędnej nad przychodnią, może Pani także złożyć skargę do państwowej inspekcji pracy lub dochodzić swoich praw przed sądem.

#13 Gość_Bozena

Gość_Bozena
  • Goście

Napisano 02 kwiecień 2014 - 19:05

Ja przepracowalam na poczcie 24 lata , Pensje mam taka jak obecnie osoby ktore pierwszyraz do pracy ida !Pensja bardzo zanizona , akcji nie dostalam Pracowalam fizycznie bardzo ciezko Od ciezkiej i nadmiaru pracy wysiadly mi rece ciesn nadgarstkow lewej i prawej dloni, kregoslup.Naczelnik ostatnie piec lat ponizala mnie ,,pani jest do zwolnienia,, pracownice napuszczala na mnie by mscily siew rozny sposob a gdy zglaszalam ze zle jestem traktowana do dyrektora na pismie , zadnej odpowiedzi nie dostalam Obecnie dwie rece operowane i nie ma poprawy Czekam na dalsze leczenie rakPrzez piec lat ciezko pracowalam rece miwysiadly ,psychicznie tez sie mscila na mnieAostatnio innym pracownikom dawala podwyzki a mnie powiedziala ,,pani do zwolnienia,,,,,,, Zinnymi pracownikami rozmawiala a mnie tylko miala robota do pracy Pracowalamponad ludzkie sily w pracy i ka:-)ala mi brac prace do domu iw domu z corka pracowalysmy na moja niska pensje Traktowala mnie jako niewolnika Obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim na ciesnie nadgarstkow, 15 04 2014r ZUS przyznal mi zaklad stacjonarny rechabilitacyjny w Osieczku. Jestem bezsilna. Co dalej robic????????????Po Osieczku musze wrocic do pracy i dalej bedzie sie mscic na mnie naczelnik. Rece sa nadal niesprawne . Prosze mi pomoc. Jak mam dalej postepowac????????Nie mam juz sil do pracy i zycia Tak mnie zdreczyla naczelnik ,ze Osieczek chyba mi wiele nie pomoze.Bardzo prosze o pomoc. Aco do pani w przychodni to tez nic sie nie da zrobic bo przychodnia rzadzi pani w podeszlym wieku bezwzgledna osoba nie wyrozumiala inie znajaca sie na pracy Kobieta jest bezwzgledna podla mysli tylko o sobie Czlowieku pani ze spirometrii potrzebuje pomocy prawnej,Jak pisze tak pisze Co ci do tego duzymi czy malymi literami to nie wazne Jest bardzo dobrym czlowiekiemRobilam u niejspirometrie jes cudowna zasluguje na szacunek pomimo mlodego wieku iz calymszacunkiemdo tej pani Utakiej cudownej osoby kazdy chcial byrobic badania. Pani Elu ja pania bardzo pania szanuje. Takich dobrychludzi nalezy szanowac.

#14 Gość_Bozena

Gość_Bozena
  • Goście

Napisano 02 kwiecień 2014 - 19:18

Wypowiedz dotyczy Pani Eli .Pani Elu nie nalezy sie bezwzglednymi ludzmi przejmowac Jest Pani cudowna i to sie liczy piszePani duzymi literami mnie nie przeszkadza Wazny jest czlowiek i jego postepowanie a nie litery duze czy male Glowa do gory Powinni inni poznac Pania iPani wspaniale podejscie do pacjenta Serdecznie Pania pozdrawiam Bozena Pani pacjentka

#15 Gość_Bozena

Gość_Bozena
  • Goście

Napisano 04 kwiecień 2014 - 23:15

Serdecznie Witam!!!!! Nie moge otworzyc porady prawnika Pisze niewolnica pocztowa, Jestem malomowna ,Lubie tylko pracowac, Pensja zanizona Po 24 latach z wysluga lat dwa tysiace dwiescie zlotych Jestem traktowana jako tani robot nie czlowiek. Uczuc ludzkich zero. Mnie nalezalo by przyznac senatorium a nie zaklad rechabilitacyjny. Po tylu latach ciezkiej pracy zdrowie zniszczone ,psychika zniszczona nic mi nie pomoze zaklad rechabitacyjny. Moja rodzina juz dawno w grobie .Nie ma mi kto pomoc.Moze znajdzie sie ktos z ludzkimi uczuciami i zechce mi pomoc. Moj tel 666 935 282 Rece nalezy jeszcze raz operowac na ciesnie nadgarstkow znow trzeba czekac na operacje. W maju musze isc do pracy z chorymi rekami po odpracowaniu 3 miesiecy moge kontynuowac leczenie rak.a dalej co robic??????Zrozpaczona Bozena

#16 Gość_Elau

Gość_Elau
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2014 - 07:45

Pracuje w gabinecie spirometrii .Pokoj maly. Okno nie mozna otworzyc bo tuz przy oknie jest zrobiona przez wojsko palarnia papierosow. Cale 8 godz pracownicy biur tuz przy oknie pala papierosyPod oknem bez przerwy pala papierosy. Za oknem jest 8 godz palenie , glosne rozmowy. Pali nawet 20 osob jednoczesnie. Z drugiej sciany jest ubikacja winda ,na korytarzu do ok .50 pacjentow , ktorzy halasuja W gabinecie okna niemozna otworzyc . Brak powietrza w gabinecie ,dochodzacy wrzask z korytarza z za okna halas , walenie winda.Wtakich warunkach bez tlenu nie da sie pracowac. Pani ktora zarzadza przychodnia na moja prosbe by nie palilituz przy oknie i ze nie mam w gabinecie tlenu odpowiedziala ,,jestes upierdliwa,,,,, i nic z tego . Ja nie mam prawa oddychac tlenen.Mam studia skonczone ,wiedze , mloda jestemi nie darady pracowac bo w podeszlym wieku ludzie nie maja serca,niepozwalaja pracowac a sami w rajskich warunkach przebywaja.Po zgloszeniu palarni pani zarzadzajaca , msci siena mnie w rozny sposob . Ja nie mam juz sil do walki Brak tlenu w gabinecie spowodowal silne kolatanie serca.Praca to jedyne moje zrodlo utrzymania. Brak pracy to moj koniec . Nie bede miala z czego kupic skromnego wyrzywienia. Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!Bez tlenu i w halasie nie wytrzymam Blagam pomorzcie bo umre w gabinecie..........tel 784 220 396...........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

#17 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2014 - 14:27

Do ELA

Dostała Pani odpowiedź co robić kilka postów wyżej, dlaczego Pani z niej nie skorzysta? Nikt na forum nie załatwi sprawy za Panią.

Jeszcze raz wklejam tę odpowiedź -

"Jeśli rozmowa z kierownikiem przychodni nic nie daje, powinna Pani zwrócić się o pomoc do jednostki nadrzędnej nad przychodnią, może Pani także złożyć skargę do państwowej inspekcji pracy lub dochodzić swoich praw przed sądem".

#18 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2014 - 15:06

Przykro ze nikt nie chce pomoc mi!!!!!!

#19 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2014 - 21:21

Dostała Pani poradę, co robić, resztę trzeba zrobić samemu, nikt z forum nie załatwi sprawy za Panią.

#20 Gość_izabela

Gość_izabela
  • Goście

Napisano 16 kwiecień 2014 - 13:49

Pracuję w kancelarii prawnej.
Moimi klientami są osoby, które stały się ofiarami mobbingu. Większość historii jest zatrważająca.

Wielu osób nie stać na specjalistyczną pomoc prawnika. Ze swojej strony polecam tą książkę: (proszę usunąć spacje)

http://selkar.pl/aff...adnienia-prawne

Idealnie wyjaśnia to zagadnienie od strony prawnej. Jest świetną pomocą również dla praktyków.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych