Skocz do zawartości


jakie mam prawa do odwiedzania dzieci


13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_norus1983

Gość_norus1983
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 11:25

witam mam problem zona zlozyla papiery o separacje i wyprowadzila sie z dziecmi do mamy nie pozwalala mi ich odwiedzac chociaz nie jestem ani ograniczony ani nic w tym stylu. prawie zawsze jak je odwiedzalem mimo ze mi zona zabronila byla policja przez nia wzywana to powiedziala 2 godziny dziennie moge je odwiedzac na polu nie wazne jaka pogoda od18 do 20 nie mam prawa ich nigdzie wziasc a jak sie z nimi bawie to tesciowa mnie przy nich wyzywa ze szwagrem i kaza mi opuscic posesje cyt. spier... z tad nie wolno ci tu byc . co mi wolno a co nie. a wiem ze dzieci mnie barzo kochaja i chca byc ze mna

#2 Gość_zniecierpliwiony

Gość_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 12:01

witam mam problem zona zlozyla papiery o separacje i wyprowadzila sie z dziecmi do mamy nie pozwalala mi ich odwiedzac chociaz nie jestem ani ograniczony ani nic w tym stylu. prawie zawsze jak je odwiedzalem mimo ze mi zona zabronila byla policja przez nia wzywana to powiedziala 2 godziny dziennie moge je odwiedzac na polu nie wazne jaka pogoda od18 do 20 nie mam prawa ich nigdzie wziasc a jak sie z nimi bawie to tesciowa mnie przy nich wyzywa ze szwagrem i kaza mi opuscic posesje cyt. spier... z tad nie wolno ci tu byc . co mi wolno a co nie. a wiem ze dzieci mnie barzo kochaja i chca byc ze mna


W tej sytuacji należy wystąpić do sądu rodzinnego o pozbawienie praw rodzicielskich matkę dzieci i przejęcie opieki nad dziećmi.

#3 Gość_norus1983

Gość_norus1983
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 12:23

tak tylko prawo jest za tym by dzieci byly przy matce. a jak narazie przez to ze spotykam sie z dziecmi mam klopoty z policja gdyz jestem tam sam a zona tesciowa i szwagier namnie wtedy niestwozone zeczy mowia do policji a ja nie moge sie bronic choc dzieci o tym wiedza maja 7, 6 i 3latka. wiem ze zony czesto niema zostawia dzieci z tesciowa przewznie wieczorami zas wiem ze tesciowa nie jest spelna rozumu ale nie leczy sie i niema na to dowodu. syn mi mowi ma 6 lat ze go babcia bije i sie mu dokucza i chce do mnie jak mam to zalatwic by sie nie dokuczala. przydal by sie jakis psycholog by z dziecmi porozmawial by powiedzialy prawde czy?

#4 Gość_zniecierpliwiony

Gość_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 12:49

tak tylko prawo jest za tym by dzieci byly przy matce. a jak narazie przez to ze spotykam sie z dziecmi mam klopoty z policja gdyz jestem tam sam a zona tesciowa i szwagier namnie wtedy niestwozone zeczy mowia do policji a ja nie moge sie bronic choc dzieci o tym wiedza maja 7, 6 i 3latka. wiem ze zony czesto niema zostawia dzieci z tesciowa przewznie wieczorami zas wiem ze tesciowa nie jest spelna rozumu ale nie leczy sie i niema na to dowodu. syn mi mowi ma 6 lat ze go babcia bije i sie mu dokucza i chce do mnie jak mam to zalatwic by sie nie dokuczala. przydal by sie jakis psycholog by z dziecmi porozmawial by powiedzialy prawde czy?





"""" tak tylko prawo jest za tym by dzieci byly przy matce."""""""

Jakie prawo ...bo ja takiego prawa nie znam? Na resztę ....już odpowiedziałem.

#5 Gość_mfilipinka

Gość_mfilipinka
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 13:23

"""" tak tylko prawo jest za tym by dzieci byly przy matce."""""""

Jakie prawo ...bo ja takiego prawa nie znam? Na resztę ....już odpowiedziałem. [/quote]

nastepne oderwanie od rzeczywistosci zniecierpliwionego. nie zabierze sie praw do dzieci rodzicowi (nie wazne czy to ojciec czy matka) ktory ich nie krzywdzi, nie ma na to najmniejszych szans. polecam zglosic sie do osrodka pomocy spolecznej i zglosic zle warunki dzieci i babcie ktora traktuje je nie tak jak powinna. skoro syn zglosil ze go bije to tez mozna podac bo w polskie prawo wszedl przepis zabraniajacy bicia dzieci. gdy dojdzie do kontroli i faktycznie pracownik socjalny zauwazy bledy matki i babci beda podstawy do przejecia opieki nad dziecmi

#6 Gość_-praw-dukeaecc

Gość_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 14:00

Jak najszybciej wniosek do sądu o kontakty z dziećmi poza miejscem zamieszkania matki. Proszę nie bawić się w psychologów, MOPSy i inne odbieranie dzieci matce.
Pozdrawiam
duke

#7 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2012 - 23:19

Co do zasady to ma pan takie same prawa do dzieci co żona. Ale żyjemy w Polsce. Może Pan wnieść o powierzenie wykonywania władzy ale facetowi to trudno wywalczyć, nie jest to nie możliwe jednak (musiał by pan złapać i zonę i całe towarzystwo na mocniejszej patologi, dzieciom musiało by się coś stać (odpukać) a pan jednocześnie musiał by umieć to wykazać przed sądem... itd), niby ma Pan podstawę do takiego wniosku bowiem środowisko, w którym żyją dzieci nie daje gwarancji na prawidłowe sprawowanie władzy przez matkę ale naprawdę to jest problemów procesowych na lata a efekt będzie żaden, no może prawie żaden. Na wszelki wypadek proszę wszystko nagrywać telefonem komórkowym, najlepiej wideo. Agresywne zachowanie babci nie jest wskazane. Proszę nagrywać każda rozmowę z matka i całym towarzystwem. Proszę pomyśleć o świadku, który będzie z panem chodził na kontakty (tak by potwierdzał Pana wersję a nie bzdury, które one wygadują)

Niech Pan wnosi o kontakty z dziećmi, jak najszersze po za miejscem zamieszkania matki i jak najszybciej. Standardowo dadzą panu co dwa weekendy w miesiącu ale może Pan powalczyć o więcej. We wniosku zawrzeć punkt o wydaniu postanowienia tymczasowego na czas postępowania (na pierwszej rozprawie powinni panu dać jakieś kontakty i to już jest podstawa aby pan wzywał policje na utrudnianie kontaktów)

Z psychologiem u matki dziecka i tak Pan nic nie zdziała, albo go nie wpuszcza albo te same brednie co przy policji mu wyłożą i jeszcze sobie Pan zaszkodzi. Ale nie zaszkodzi jeżeli pójdzie pan sam do psychologa dziecięcego celem skonsultowania się jak zachować się wobec dzieci trudnej rodzinnej sytuacji etc i przedłożyć to w sadzie - chodzi o to żeby sąd miał świadomość, że współpracuje pan z psychologiem dziecięcym.

Warto wystosować pismo do matki dziecka z propozycja kontaktów a także rozwiązania konfliktu na drodze mediacji.

Ile babci ma lat? Może bierze jakieś mocniejsze leki psychotropowe lub o podobnym działaniu (nie koniecznie na głowę ale takie które mogą mieć wpływ na jej stan postrzegania?). Jeżeli istnieje duże prawdopodobieństwo to może pan nawet zażądać przedłożenia historii choroby babci (no bo pewnie opiekuje się dziećmi) znając jej POZ, ale tutaj trzeba być naprawdę ostrożnym bo może Pan sobie gola strzelić do własnej bramki, nie namawiam - ale może warto zbadać wątek.

Jeżeli Pana wypraszają z ich własności (nawet staropolskim spierdalaj) to musi Pan wyjść. Do szkoły przedszkola etc muszą pana wpuścić, do lekarza również... Nie może Pan być nachalny, ale też nie odpuszczać. Może Pan no wysłać do byłej mala ze chciał by się Pan spotkać z dziećmi wtedy i wtedy. Nie odpisała po dwóch dniach powtórzyć, termin przepadł... kolejnego maila, dwa telefony sms-y etc i wtedy pan może walić pod jej dom oczekiwać na dziec (nigdy pan nie czeka na nią tylko na dzieci - jest pan ojcem i ma pan 100% prawo do wszystkiego tylko jak pisze działać z wyczuciem, nagrywać i mieć świadka). Może pan również skontaktować sie z dzielnicowym i opowiedzieć mu o utrudnianiu kontaktów (pokazać maile puścić nagrania)

PZDR

#8 Gość_norus1983

Gość_norus1983
  • Goście

Napisano 29 kwiecień 2012 - 12:11

ale w tej sutuacji jak zony niema a ja sie z tym niezgadzam by babcia opiekowala sie dziecmi bo niby mamy takie samo prawo do dzieci moge je w jakis sposob wziasc czy jednak musza z tesciowa zostac. dowiedzialem sie przed chwilka ze mam przez zone 207 robione co jest nieprawda pewnie chce mnie oczernic by mnie zniszczyc w sadzie

#9 Gość_-praw-dukeaecc

Gość_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 29 kwiecień 2012 - 13:45

dowiedzialem sie przed chwilka ze mam przez zone 207 robione co jest nieprawda pewnie chce mnie oczernic by mnie zniszczyc w sadzie


To bardzo częste postępowanie kobiet w przypadku konfliktu. Proszę być przygotowanym na najróżniejsze zarzuty, łącznie z tymi, że zgwałcił ją Pan w noc poślubną:)
Jeśli żona pozostawia dziecko pod opieką swojej matki to nie może Pan zabrać dziecka.
Pozdrawiam
duke

#10 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 29 kwiecień 2012 - 14:19

Właśnie dlatego, że masz robione 207 musisz być ostrożny, bo te działania są obliczone na sprowokowanie Cie żebyś zrobił coś głupiego (nawet nie mów jej co o niej myślisz, mów tylko ze przyszedłeś po dziecko i do dziecka nie do niej)

207 to standardowa procedura kobiet. Zawsze można puścić kontrę i jej zrobić 207 o ile masz jakieś podstawy w postaci dowodów. No ale przedyskutuj to z prawnikiem.

Z prawnego punktu widzenia ona ma prawo upoważnić i wyznaczyć każdego do opieki nad dzieckiem a ty możesz się jedynie z tym nie zgodzić. Podobnie w druga stronę. Przy czym do puki nie ma jakiego kolwiek postanowienia co do kontaktów, to możesz podejść na ulicy i zabrać dziecko na ręce i iść w swoja stronę - i nie ważne czy to matka czy babcia etc... prawo masz i nic Ci z tego tytułu pod względem karnym nie grozi ALE: zaraz będą z ciebie robić ojca który odbiera matce dziecko itd... i co ważne sad może bardzo mało pozytywnie się o tobie wyrazić, musisz to bardzo dobrze przemyśleć jeżeli w ogóle się na to zdecydujesz (idź do prawnika i uzgodnij z nim takie posuniecie)

Jeżeli chcesz przejąc opiekę.

Nie możesz zabrać dziecka siłą ale jeżeli któryś podbiegnie do ciebie i powie chce do taty idziemy z tatą etc to bierz dzieciaka i w swoją stronę. Miej świadka, który Ci nagra całe zdarzenie z boku a w przypadku przyjazdu policji potwierdzi twoją wersję wydarzeń. Gdy szarpną dzieckiem wzywaj policje bo to już jest przemoc - policja zrobi z tego zdarzenia notatkę na która powołasz się w sądzie (Może nawet warto spróbować złożyć wniosek o powierzenie wykonywania władzy nad najstarszym, a może wnieść o kontakty i w przypadku ich utrudniania wnosić o powierzenie opieki głównej?). Tu z doświadczenia wielu facetów powiem Ci, że jeżeli matka zobaczy, że traci kontrole nad dzieckiem to najpewniej zacznie się nastawianie dziecka przez babkę i matkę przeciwko tobie.

Tutaj są dwa sposoby działania.
Przejęcie opieki i wniosek o wykonywanie władzy (ryzykowny bez mocnych dowodów, dodatkowo prowadzi do eskalacji konfliktu a to odbija się na dzieciach)
Zaciśnięcie zębów i cierpliwe pisanie po sadach wniosków, egzekucja kontaktów, kolejne wnioski, jeżdżenie na kontakt, odbijanie się od drzwi etc.

Jeżeli nie masz dowodów na patologie matki i środowiska, w którym przebywają dzieci, pozostaje zatem metoda druga, najlepiej umów się na spotkanie z prawnikiem, który pomoże ocenić posiadany przez Ciebie materiał dowodowy i podjąć decyzję, która należy do Ciebie

Prawo masz takie samo jak matka tylko gospodaruj nim mądrze bo nigdy nie będziesz w sądzie rodk i na policji traktowany tak samo jak ona.

Oczywiście istnieje jeszcze jedna metoda najlepsza i najsensowniejsza dla wszystkich - dogadać się na ale tu trzeba dobrej woli z obu stron (zastanów się czy wyczerpałeś wszystkie sposoby na rozwiązanie ugodowe i dotarcie do rozsądku jeszcze małżonki), to jest najlepsze co możesz zrobić dla swoich dzieci.

P.S.
Nie zgadzać się masz prawo i możesz to nawet jej zakomunikować i to wszystko, do puki babcia nie stanowi zagrożenia dla zdrowia życia dzieci. Lepiej jednak może wystosować pismo, iż "z uwagi na wiek mamy (czyli teściowej), jej choroby itd... lepiej jej nie obciążać zbyt mocno opieką nad trójką dzieci i ty jesteś i chętnie się waszymi wspólnymi dziećmi zajmiesz itd..."

#11 Gość_zniecierpliwiony

Gość_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 29 kwiecień 2012 - 14:39

dowiedzialem sie przed chwilka ze mam przez zone 207 robione co jest nieprawda pewnie chce mnie oczernic by mnie zniszczyc w sadzie


To bardzo częste postępowanie kobiet w przypadku konfliktu. Proszę być przygotowanym na najróżniejsze zarzuty, łącznie z tymi, że zgwałcił ją Pan w noc poślubną:)
Jeśli żona pozostawia dziecko pod opieką swojej matki to nie może Pan zabrać dziecka.
Pozdrawiam
duke


Jeżeli już się idzie na całość , to babka za każdym razem ,sprawując opiekę nad małoletnim dzieckiem , musi mieć pisemne upoważnienie od matki dziecka lub ojca dziecka.....chyba ,że sąd przyznał jej takie uprawnienia albo prawo do kontaktu z dzieckiem. Babka może kłamać i przywłaszczać sobie prawo do dziecka.Babka musi wykazać ,że ma prawo do opieki nad dzieckiem. W innym przypadku to ojciec jest prawnym opiekunem dziecka małoletniego.I jego matka.
Ja na jego miejscu w tej sytuacji za każdym razem wezwałbym Policję ...jeśli babka nie ma lub nie chce potwierdzić\okazać swojego uprawnienia w danym czasie do opieki nad małoletnim dzieckiem.

#12 Gość_norus1983

Gość_norus1983
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 09:44

a czy ja moge gdzies pojsc i bronic sie o znecaniu zony czy musze czekac az mi jakies papiery przyjda. bo wiem ze jej mama i brat zeznawali przeciwko mnie w sumie mieszka z nimi jednak my przez ostatnie 2 lata z zona i dziecmi mieszkalismy sami na wynajmie. wniosek o odwiedziny nad dziecmi poza miejscem zamieszkania skladam dzis i teraz musze czekac? czy moge cos jeszcze zrobic. jak zaczolem nagrywac telefonem rozmowe o zabieraniu dzieci na przejazczke pomoglo od razu mi je dala a bez telefonu nie widocznie boi sie o dowody i wie ze niemoze tak robic teraz na nagraniach jest piekna

#13 Gość_-praw-dukeaecc

Gość_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 14:44

Proszę czekać na wezwanie z Policji. I skoro nagrywanie przynosi skutek to proszę nagrywać:)
Pozdrawiam
duke

#14 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 15 październik 2012 - 18:30

sprawy roszyly 207 w polowie narazie wychodzi najaw ze klamia jak z nut i prawdziwy powód zekomej sprawy. tylko zeod czerwca dzieci mieszkaly u mnie az do tego piatku i tu chodzily do szkoly bo z domu tesciowej zostały wyrzócone. jednak zona wywiozla dzieci do jakiegos osrodka w ten piatek pewnie przez to ze nie idzie po jej mysli i próbuje kasac mnie z innej strony.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych